Gość: Józia
IP: 212.75.99.*
29.08.02, 09:44
Cześć Kociarze.
Mam bardzo poważny problem. Moja przeurocza kocica, oprócz bardzo wielu
zalet, ma jedną zasadniczą wadę. Strasznie ciągnie ją do otwartych okien.
Wystarczy, żeby szparka pozwoliła jej na przeciśnięcie główki - i już jest na
parapecie. Przeszkodą nie jest dla niej nawet malutki lufcik, na szcęście pod
spodem był balkon. Kocica (teraz 10-cio miesięczna)ma już za sobą upadek z
piątego piętra na beton!!! Na szczęście skończyło się "tylko" złamaną
przednią łapką i podrapanym pyszczkiem.Teraz, żeby móc wietrzyć w te upały do
moich starych drewnianych okien (no dokładnie jednego okna)przybiłam
gwoździami siatkę. Co prawda okno się teraz w związku z tym nie zamyka, ale
przecież mamy upały :). Na początku października zmieniam miejsce
zamieszkania. No i kot oczywiście zmienia je razem ze mną. Mieszkanie, w
którym będziemy jest na 15 piętrze (co przy upadku daje zerowe szanse na
przezycie!!!), a okna są nowe, plastikowe. Można je uchylać, ale szpara na
górze jest na tyle duża, że kocia głowa się zmieści (szczególnie w przypadku
jednego okna parapet od okienka obok jest tak wysoko, że idealnie pozwalałby
na skorzystanie z szansy na wolność - a póżniej zjazd po pochyłej szybie
i... - wierzcie mi, że śni mi się to po nocach!!!).
Czy jest jakiś sposób na takie zabezpieczenie okna , żeby móc wietrzyć i
jednocześnie nie musieć na każde wietrzenie zamykać kota np w łazience? No i
okna nie mogą ucierpieć, bo mieszkanie jest wynajmowane. Liczę na Wasze
doświadczenie i pozdrawiam
Józia