Dodaj do ulubionych

Co jedzą nasze zwierzaki?

IP: *.chello.pl 11.09.05, 20:02
Tiiaaa, Niestety resztki z obiadu nie zawierają dodatków zapachowych i
rakotwórczych uzależniaczy, dlatego każdy zwierzak się nimi chętnie pasie do
czasu , aż przez tydzień będzie jadł markowy , opracowany przez specjalistów
wynalazek...
Obserwuj wątek
        • Gość: poznaniak Re: ale reklama swinstwa dla naszych pupili,OBRZY IP: *.adv.inet / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.05, 15:36
          Czytając ten artykuł jakoś mam nieodparte wrażenie, że jakby był sponsorowany.
          Niech nikt mi nie probuje mówić, że karma ze sklepów jest lepsza od żywienia
          naturlanymi i zdrowymi produktami. Mój pies co zjadł jakąś karmę to odrazu
          sraczka...więc nie daje mu jej bo nie chce go truć. Dla mnie piesiak to cżłonek
          rodziny i daje mu to co najzdrowsze i najlepsze od niego. Nikt mi nie powie, że
          karma jest zdrowasza ma więcej witamin od np. warzyw surowych.
          Oczywiście jest przeciwnikiem karmienia psa byle czym "resztkami z obiadów".
          Raczej trzeba opracować oddzielny system karmienia naszego pupila.
          No a to, że wterynarze zalecają stosowanie karmy...no coż robią to za co im
          płacą. W końcu nie bez powodu u weterynarza w korytarzu, pokojach, poczekalni
          pełno jest reklam producentów karmy ;)
          Karma jest chyba tylko dla ludzi leniwych, którzy nie mają czasu by zadbac o
          swojego domownika tak jak na to zasługuje!
          • Gość: kixx ale przekręt IP: *.acn.waw.pl 12.09.05, 23:13
            weterynarz ktory opiekowal sie moim psem(czas przeszly-pies zszedl byl ze
            starosci)stanowczo odradzal wszystkie karmy
            nic nie jset w stanie zastapic normalnego zdrowego jedzenia przygotowywanego ze
            swiezych surowcow
            zreszta,co tu dlugo pisac-sprobujcie sami zywic sie konserwami i zupkami
            instant-zobaczycie jak to wplynie na zdrowie
    • Gość: aira, owcz. niem. Re: Co jedzą nasze zwierzaki? IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 11.09.05, 21:49
      Mam prawie 4 lata i choć jestem niejadkiem - zjadam codziennie około 0,5 kg
      karmy - najczęściej - hills'a, czasem - eukanubę. Wiem, że to nie jest
      najtańsze żarcie, ale - nie tyję, jestem zdrowa (poza raz skaleczoną na szkle
      łapą nawet nie miałam kataru), silna i wysportowana. Dostaję karmę tzw.
      performance, dla aktywnych psów, bo jestem aktywna - mieszkam w bloku w wielkim
      mieście, ale codziennie spędzam na dworze prawie 4 godziny - rano od 5.15 do
      6.15, około 15 do 16 i wieczorem koło 20 do 22. Nie jem żadnych pedigri,
      friski, frolicow i innych swinstw. Czasem dostanę extra trochę białego sera,
      czasem - kawałek wołowiny, czasem jajko, w sezonie jabłka i śliwki i nie
      rozumiem, czego się niektórzy czepiają gotowego żarcia??? Podaję łapę - Aira
      • pp07 Re: Co jedzą nasze zwierzaki? 11.09.05, 22:47
        "Jak dostałem psa to śmierdzał gotową karmą. I ze dwa razy się nią porzygał. I
        jeszcze jedno - jestem zootechnikiem".. szczegolnie "jestem zootechnikiem"
        brzmi wiarygodnie ;)
        pozdrawiam
        pp
    • Gość: Gall Anonim gotowe zarcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.05, 23:04
      Przyznam, ze nigdy nie mialem ani psa ani kota, ale opiekuje sie czesto cocker spanielem znajomych. Znajomi dosyc czesto wyjezdzaja sluzbowo za granice, a my mieszkamy "przez plot", pies zreszta w pelni mnie akceptuje. Otoz, ow pies jest karmiony wylacznie pokarmem naturalnym, zadnym zarciem z puszek. Kiedys znajoma chciala cos takiego zrobic, to psu zaczely wylazic i matowiec klaki. Jak poszlismy do weterynarza i opowiedzielismy o zdarzeniu, to weterynarz powiedzial wprost: "niech pani sobie wyobrazi, ze karmia pania wylacznie zarciem z McDonalda. To wlasnie pani robila swojemu psu. Pies nie potrzebuje jesc tak urozmaiconego jedzenia jak ludzie, co nie znaczy ze ma byc ono niezdrowe". Nic dodac, nic ujac.
    • Gość: hansvonb Re: Co jedzą nasze zwierzaki? IP: *.acn.waw.pl 11.09.05, 23:07
      A moje psy po zjedzeniu świństwa pod nazwą 'darling' (rzadko popełniam taką zbrodnię jak karmieni tymi sztucznościami) tak przeczyściło że mało się nie przekręciły z odwodnienia.

      A na codzień nieodpowiedzialnie je truję gotowanym mięsem, z ryżem i zmielonymi warzywami.

      I wszyscy mnie pytają 'czym je karmię bo ich sierść tak zdrowo błyszczy ?' - w podtekscie 'jaką trucizną' - zawsze widzę w oczach to rozczarowanie że nie 'z puszki'.
      • zbikwi Re: Co jedzą nasze zwierzaki? 11.09.05, 23:42
        Robię dokładnie tak samo (zalecił mi to mój weterynarz) tzn pies je gotowany ryż z warzywami i mięsem. Efekt taki jak opisany przez ciebie. Co prawda są karmy dość dobre np weterynaryjne karmy eukanuby ale są bardzo drogie na polskie warunki. Tak przy okazji wiecie jakie są ceny karmy za granicą? Mieszkam w UK (pies z resztą rodziny jest jeszcze w Polsce). Tutak karma kosztuje niemal dokładnie tyle samo - w przeliczeniu na złotówki - co w Polsce.
    • kontik_71 Re: Co jedzą nasze zwierzaki? 11.09.05, 23:19
      Podam tylko jeden przyklad.. karma sucha musi byc slona aby zwierzak wiecej
      pil.. jak wiadomo sol kosztuje.. wiec aby oszczedzic na tym wydatku,
      Masterfoods, hill's, royal canin itp stosuja uryne krowia.. uryna jest odpadem
      ubojowym i moze byc stosowana w karmach.. popatrzcie na etykietki tych karm..
      zastanowcie sie co znaczy min. 4% miesa.. a co sie sklada na pozostale 96%
      karmy (pamietajcie, ze mowi siw o swiezym miesie ktore zawiera 70-80% wody)
    • Gość: rere Re: Co jedzą nasze zwierzaki? IP: *.ols.vectranet.pl 11.09.05, 23:34
      Mój pies rośnie dzielnie na kompleksowej karmie, nie choruje i nie tyje, jest
      aktywny. Nie jest to karma żadnego z wielkich producentów, ale nie tania karma
      kompleksowa belgijskiej firmy. Oprócz tego dostaje zawsze coś extra jak w poście
      poniżej. No ale jeśli karmi się psy jakimiś darlingami no to cudów się
      spodziewać trudno. Nie można popadać ze skrajności w skrajność, ale resztki z
      obiadu to na pewno nie jest jedzenie dla psa.
    • Gość: Ano Re: Co jedzą nasze zwierzaki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.05, 00:37
      Psa (sukę) żywię mięsną karmą dla psów z jednego z zakładów mięsnych
      (wzbogacona o witaminy itp duperele) - mięso jest przyhotowywane zwykle ze
      specjalnym makaronem dla psów. Do tego warzywa i raz-dwa razy w tygodniu
      prawdziwa duża kość do obgryzienia. Do tego gotowane warzywa, czasami trochę
      sera białego. Raz na jakiś czas pies dostaje zupę (tak np żywiła psa moja mam
      przez dwa tygodnie, co pies uwielbiał).

      Około rok temu w zakładach mięsnych popsuła się maszyna przygotowująca karmę
      dla psów i w tym czasie zmuszony byłem dawać psu gotowe żarcie - nawet dwa
      potrafiła tego nie tknąć.

      Tylko czekać, aż okaże się, że masowo psy dostaja w gotowej karmie substancje
      powodujące jakieś zmiany genetyczne....
    • Gość: Ja Tylko gotowane mięsko IP: *.telkab.pl 12.09.05, 01:36
      Moja niuniusia je podgotowane mięsko, drobno pokrojone, podane z marchewką,
      ryżem bądź kaszką. Smakuje jej też zupka warzywna i pomidorowa. Oczywiście bez
      ziemniaków. Gotowe chrupki zje czasami jak jej zasmakują (jedynie takie co czuć
      mięsem) jako deser. Bardzo lubi też kostki z kurczaka. Okazuje się że jej wcale
      nie szkodzą. Oczywiście ograniczam kości, ale to jest największy przysmak dla
      pieska.
      • Gość: Ja Re: Tylko gotowane mięsko IP: *.telkab.pl 12.09.05, 01:45
        Zapomniałem dodać o przetworach mlecznych. Czasami wypije mleko, ale częściej
        je ser. Sierść wygląda ślicznie. A ponieważ do jedzenia nie trzeba jej zachęcać
        ma znacznie wyższą wagę w stosunku do wielkości. Ale choć ma już 10 lat jest
        bardzo żywa i ruchliwa. Lubi się bawić, czasami jak młody psiak.
        • tygru_mrau no właśnie, CO jedzą nasze zwierzaki? 12.09.05, 02:01
          W artykule brakuje mi istotnej informacji - CO jest w gotowych karmach dla
          zwierząt. Nie chodzi mi o proste wymienienie składników, poniewaz umiem czytać,
          a na każdym opakowaniu karmy jest informacja o składzie.

          Chodzi mi o fachową informację na temat działania tych składników na organizm
          zwierzęcia. Ale pewnie długo się nie doczekam takiego artykułu... Z wiadomych
          względów.

          Moje dwa koty jedzą gotową karmę + surowe mięso (wołowina, drób) + surowe ryby

          Pozdrawiam
          • Gość: mufik Re: no właśnie, CO jedzą nasze zwierzaki? IP: *.static.qsc.de 12.09.05, 08:35
            moj kot(brytyjczyk) tez je gotowa karme i czasami cos swiwzego jezeli mu pasuje.
            Biega duzo po ogrodzie i pani weterynarz mowi ze jest jak na swoje 7 lat w
            wysmienitej kondycji. Preferuje pokarmy eukanuby i Royal Canin oraz Sheba. W
            Niemczech jest tajie stowarzyszenie konsumentow ktore robi niezalezne testy
            roznych produktow. Miedzy innymi karmy dla zwierzat. Pod
            www.stiftung-warentest.de
            znajdziesz analisy testowanych karm (niestety tylko po niemiecku). Poniewaz
            stowarzyszenie to jest finansowane przez panstwo, testy sa wiarygodne i niezalezne.
            polecam i pozdrawiam
    • Gość: ragnah No cóż, każdy szczeniak wie, IP: *.gpd.com.pl 12.09.05, 03:11
      że karma Pedigree to największe świństwo (no, gorsze są tylko "promocyjne" karmy oferowane przez
      hipermarkety). Osobiście nie znam żadnego psa, który po Pedigree nie miałby rozwolnienia. Co oni tam
      takiego pakują? Kupuje człowiek taką karmę (lub inny ichni wynalazek, np. rodeo), a w efekcie
      otrzymuje psią srakietę :( Wniosek jest tylko jeden - kupować duże (15-20 kg) paki ze sprawdzoną,
      niekonserwowaną chemicznie, zawierającą wszystkie potrzebne składniki karmą (w skład której
      wchodzą przede wszystkim składniki mięsne*)

      * Pedigree zawiera (w porywach)... 4% mięsa (dla mięsożerców) :)))
    • Gość: kociarz Re: Co jedzą nasze zwierzaki? IP: 209.83.162.* 12.09.05, 05:34
      Maiłem kiedyś znajomą pracującą w dziale marketingu Masterfoods. Na imprezie,
      już nieźle wstawiona, przyznała się jakie g.... pakują do swoich produktów.
      Pochwaliła się też nowym ulepszaczem smaku, który powoduje, że zwierzaki się
      uzależniają od ich karmy i nie chca jeść niczego innego. Od tego dnia nigdy nie
      kupiłem produktów Mastefoods.
    • Gość: gavrone Człowiek je to samo! IP: 195.116.251.* 12.09.05, 08:12
      A co jemy my - ludzie? Myślę, że to samo. Mam na myśli duże aglomeracje.
      Zarówno ludziom jaki psom róznego rodzaju pokarm róznie służy. To zależy od
      konkretnego osobnika. Jednemu w zupełności starcza resztki z obiadu, drugiemu
      ryż z warzywami, trzeciemu chapi, a juz kolejnemy trzeba lub należy podawać
      wysokiej jakości karmę.
      Ja jednak uważam tak - wielkie koncerny co to maja mydlo szydło i powidło,
      gdzie inwestuje sie ogromne pieniadze - sprzedaja kiepski towar.
      pozdrawiam
      i uścisk łapy dla pupilów
    • Gość: Piach Re: Co jedzą nasze zwierzaki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.05, 08:22
      Ten artykuł to rzeczywiście reklama!!! Każdy kto chce żywić psa taka karmę niech robi to przez miesiąc (wyłącznie karmą) i zobaczy jej efekty... albo porozmawia z rozsądnym (czytaj z uczciwym )weterynarzem. Dodam, że ostatnio kupiłem pokarm dla kota lidera rynku (nie żadne no name)w skałdzie którego jak się okazało jest $% mięsa!!! Reszta to zapychacze:tłuszcze podłej jakości i chemia!!! To niestety nie żart...ale memu kotkowi to smakuje! Niestety człowiek potrafi przechytrzyć instytnkt zwierzęcia i dawać mu tę ... dla własne3go zysku!!!
      • Gość: kotopies Zanim wynaleziono karmę IP: *.chello.pl 12.09.05, 08:45
        Zwierzęta cierpiały, żywiły się z konieczności byle czym i zdychały,
        niedożywione, w mękach.
        Weeterynarze nigdy ni polecają masowej karmy, czasami polecą sprofilowaną,
        specjalistyczną.
        Agora jest beneficjentem reklamowym Masterfoodsa, więc w pakiecie powstają PR-
        owskie artykuły, budujące rynek.

        W ogóle, cóż to za źródło informacji - wyborcza. Ewentualnie pretekst do
        dyskusji. Chyba niektórzy widzą kampanijne cimoszowanie, albo w dziale
        sportowym bełkoty Steca. Reszta to reklama. Artykuł tych, którym jest wszystko
        jedno, ciekawe czy autor ma zwierzę?
    • Gość: agg Moje jedzą Intestinal IP: *.b-m.pl 12.09.05, 08:41
      Karmę weterynaryjną, jedyną po której nie mają biegunki. Inne karmy lub domowe
      jedzenie oznaczają tylko częste bieganie do kuwety. Aha, i niech nikt się nie
      łudzi, że kupując karmę w marketach typu "DUŻO TANIO KIEPSKO", kupują coś
      wartościowego ;)
      • Gość: robin Re: następny artykuł sponsorowany... IP: 212.244.187.* 12.09.05, 10:14
        moj pies je w 90% tzw resztki z obiadu. i nie ma po nich zadnych sensacji
        zoladkowych. jak sie raz nazarl suchej karmy firmy xxx to mial biegunke przez 3
        dni, podalem mu tez kiedys karme z puszki firmy yyy to sie nie mogl zalatwic
        przez dwa dni. wiec wrocilem do resztek oraz gotowania np jakies miesko z
        wyprzedazy + ryz albo makaron i troche warzyw. pies ma piekna dluga lsniaca
        siersc jest silny i chetny do biegania i zabaw. je chetnie takie "ludzkie"
        jedzenie a suchego nie chce wcale ruszyc.
      • heureka7 Re: następny artykuł sponsorowany... 12.09.05, 10:17
        dokladnie tak :/ do tego ci pozal sie boze dziennikarze bezwstydnie zeruja na
        kompleksach polakow w stosunku do zachodu - jak zwykle jestesmy gorsi, bo
        niedostatecznie faszerujemy naszych pupili gotowym zarciem. i, oczywiscie, teza
        bez zadnego popracia: skoro nie dajemy gotowej karmy, automatycznie oznacza to,
        ze karmimy nasze pieski i kotki "resztkami z obiadu"... bo specjalnie
        przygotowane zdrowe domowe jedzenie (a nie zadne resztki) to argument niewygodny
        - wiec sie go po prostu w artykule pomija :/

        P.S. mieszkam we francji (to w koncu chyba zachod ;)) i tu prawie nikomu nie
        przyszloby do glowy karmic na codzien pupila jakimis whiskasami czy innymi
        swinstwami... jesli gotowa karma - to ta z najwyzszej polki, niestety dosc
        droga... polacy, nie dajcie sie zrobic w trabe! ;)
    • Gość: właściciel alrgika Re: Co jedzą nasze zwierzaki? IP: *.energa.pl 12.09.05, 11:30
      ja niestety nie mam wyboru ... mam psa alegika i MUSI jeść wyłącznie karmę
      weterynaryjną.. a poniewaz jest uczulony na praktycznie wszystkie zboża
      pozostaje Eukanuba Dermatosis .. niestety rózne eksperymenty z innymi karmami
      gotowymi jak i naturalnymi kończyły się wysypką atopową ..
      Inna sprawa że podejrzewamy iz owej wysypki nasz pies nabawił się w okresie
      szczenięcym gdy był karmiony Pedigrilem .. brrrrrr

      a uogólniając z karmą gotową dla zwierząt jest tak samo jak z tą dla ludzi ..
      można jeść gotowe w McDonaldzie .. a mozna i gotowe kupić ekskluzywne ..
    • Gość: bajanek.lipcowy Re: Co jedzą nasze zwierzaki? IP: *.stat.gov.pl 12.09.05, 12:54
      "Wielu weterynarzy próbuje w Polakach zaszczepić nawyk kupowania gotowych karm.
      Twierdzą, że dieta zwierząt domowych nie może być taka sama jak człowieka. -
      Gotowe karmy produkowane przez koncerny są opracowywane przez fizjologów"

      To bardzo interesujące. Czekam na opracowane przez fizjologów karmy dla ludzi
      uwzględniające chyba nie mniej skomplikowane potrzeby homo sapiens.

      Albo inaczej: wynika z tego, że jedzenie "naturalne" jest odpowiednie dla
      człowieka. A ponieważ psy i koty pochodzą z układu słonecznego Masterfoods i
      zasiedlały do tej pory planety Pedigree, Chappi, Whiskas i KiteKat, to po ich
      sprowadzeniu na Ziemię trzeba przynajmniej zapewnić im żarcie jakie miały w
      swoich naturalnych warunkach.
      • Gość: kota Re: Co jedzą nasze zwierzaki? IP: *.aster.pl 12.09.05, 13:26
        zgadzam sie z wlascicielka alergika - wszyscy wlasciciele kotow i psow wiedza ze
        whiskas albo chapi (czy jakos tak) to najwieksze badziewie... i zgadzam sie
        rowniez ze istnieje na rynku zdrowa, gotowa karma dla zwierzat... co prawda
        kosztuje fortune - ale kazdy biorac zwierze zgadza sie na takie obciazenie
        finansowe...

        a jezeli karmi sie zwierze tylko makaronem z jakimis ochlapami to zycze
        powodzenia...
    • Gość: jena noooo coś w tym jest IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.09.05, 13:35
      Ostatnio na obiad była wątróbka drobiowa.... bardzo lubie, ale juz nie
      zmieściłam oststniego kawałka, dałam mojemu pupilowi... kotu. Nawet nie tknął.
      Jakiś czas później kupiliśmy karmę dla kota skłądającą sie z wątróbki i jakiś
      warzyw. Myślałam ze wsadzi mi głowę do saszetki zanim jeszcze wyłożyłam mu to
      danie do saszetki. Zwariował na punkcie tej wątróbki. Pomyslałam ... był
      głodny. Sytuacja powtorzyła sie w ostatni piątek. Kupiłam świeżą wątróbkę,
      dałam pupilowi i nic, powąchał i poszedł. Wyciągłam saszetkę i mało miski nie
      rozwalił jak zaczął to jesć. Coś tam być musi
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka