rybka w szklanej kuli

12.09.02, 14:00
Chcialabym mieć złotą rybke w szklanej kuli (albo dwie). Slyszalam jednak, ze
kula to najgorsze z możliwych akwariów. Będzie to moja pierwsza rybka, wiec
nie znam się na tym kompletnie. Co o tym sadzicie? Warto czy rybka w szybkim
czasie się wykonczy? Czy lepiej miec jedna rybke czy dwie, żeby im było
weselej?
    • Gość: uważna Re: rybka w szklanej kuli IP: *.acn.waw.pl 12.09.02, 14:11
      Kula odpada. Jeśli chcesz wiedzieć dlaczego, zajrzyj tutaj:

      akwarystyka.pl/poczatkujacy.php?id=0006

      Pozdr.
    • Gość: porron Re: rybka w szklanej kuli IP: 157.25.84.* 12.09.02, 14:14
      Szklana kula to niezbyt wygodne miejsce dla rybki, choć są gatunki, którym to
      nie przeszkadza. Typowe złote rybki - welonki, gdy są małe mogą się utrzymać,
      lub bojowniki, które mogą żyć nawet w szklance. Trudno natomiast utrzymać tzw.
      równowagę biologiczną. Przy welonkach jest to o tyle utrudnione, że lubią
      przekopywać dno i woda robi się szybko mętna. Częsta zmiana wody nie jest
      korzystna dla rybki i kółko się zamyka. Lepiej kupić małe akwarium - do
      dostania w większych sklepach akwarystycznych z kompletnym wyposażeniem tzn.
      filtrem z pompką i napowietrzaczem, oświetleniem i grzałką. To najlepsze
      wyjście dla początkującego akwarysty. A tak z własnego doświadczenia powiem, że
      najłatwiej utrzymać akwarium pow 100 l. wody.
      • Gość: loka Re: rybka w szklanej kuli IP: *.schenker.pl / 10.217.1.* 13.09.02, 15:03
        Gość portalu: porron napisał(a):

        Typowe złote rybki - welonki, gdy są małe mogą się utrzymać,
        > lub bojowniki, które mogą żyć nawet w szklance.

        Tylko nikt nie zauważa, że cholernie im tam nie wygodnie. W naturze bojowniki żyją w płynących wodach. Jak każda
        ryba potrzebują przestrzeni, żeby utrzymać się w dobrej kondycji. Ryba w szklance to znęcanie się nad żywą istotą,
        krótkowzroczność, okrucieństwo. Bojownik nie rozwinie w szklance nawet swojej pięknej płetwy ogonowej.
        Bojowniki często trzymane są w małych kulach, bo, jako jedne z niewielu gatunków ryb, są w stanie pobierać
        powietrze z powierzchni. Dlatego wtłacza się je w szklanki, bo tam nie trzeba montować napowietrzaczy. Co to za
        przyjemność patrzeć na rybę, która nie może obrócić się w szklance????!!!!

        Każda ryba z rodziny karpiowatych, karasie, welonki - padnie bez powietrza. Welony potrzebują dużej przestrzeni,
        świerzej wody i napowietrzacza.

        Duża kula - jak średniej wielkości akwarium - nadaje się dla bojownika. Kiedy żyją w stadzie oskubują sobie płetwy.
        Bojownik hodowany pojedynczo będzie miał piękny ogon.
        pozdrawiam.
    • Gość: Lobelia Re: rybka w szklanej kuli IP: 195.187.102.* 13.09.02, 13:55
      Sama w życiu nie hodowałam rybek, ale rybki w szklanej
      kuli obserwuję od ponad roku u znajomych, u których dość
      często bywam. To chyba faktycznie nie jest najlepszy
      pomysł. Przede wszystkim sporo rybek im już padło (chyba
      rekord to taka spora czerwona rybka z efektownym ogonem,
      była ze 2 miesiące). Ponadto jest problem z glonami
      (ścianki akwarium zarastają) i kiepsko trzymają się
      rośliny (znajomi zaczęli już myśleć o plastikowych). Kula
      jest spora, wyposażona w pompkę powietrza, oświetlona, a
      pomimo to ładnie wyglądała tylko od razu po założeniu.
      Wydaje mi się, ze kuliste akwarium zaspokaja bardziej
      potrzeby estetyczne posiadacza niż życiowe rybek...
      • adriana24 Re: rybka w szklanej kuli 13.09.02, 16:42
        Dzieki za wszystkie odpowiedzi.
        Dochodze do wniosku takiego, ze ze wzgledow humanitarnych nie bede miala
        szklanej kuli z nieszczesliwa rybka. Prawda jest taka, ze kierowaly mna jedynie
        wzgledy estetyczne. Dzieki jeszcze raz.
Pełna wersja