Znienawidziłam swojego psa:(:(

14.10.05, 09:11
Mimo iż w mojej naturze leży miłość do psów, czego wyrazem jest posiadanie
dwóch suczek rasy jamnik i beagle, to jednak ostatnio jamniczka zawiodła mnie
i moje zaufanie, zresztą nie tylko moje ale wszystkich domowników. Co
zrobiła??
Otóż dotkliwie ugryzła moją 3 letnią córkę w rączkę, gdy ta próbowała jej
zabrać zabawkę do gryzienia (kostkę wapienną). Jamniczka nigdy nie okazywała
agresji do domowników, którzy w jej hierarhii stoją wyżej niż ona sama,
jednak istoty, które w jej mniemaniu stoją niżej ( a takimi są moja córka i
beagle) traktuje bezlitośnie w przypadkach gdy próują jej coś zabrać.
Zastanawiam się co zrobić z jamniczką, która po swym wyczynie wobec córki
została dotkliwie ukarana, ale czy to ją coś nauczy, ona doskonale wie że tak
nie wolno, a jednak nie panuje nad sobą.
Zastanawiam się nad oddaniem jamniczki w dobre ręce (bo mimo wszystko jest
ona grzeczna, potulna, pieszczoch) ale nie w domu gdzie są małe dzieci lub
inne młodsze od niej zwierzęta, którymi będzie mogła rządzić.
Nie wiem co robić, bo ja naprawdę straciłam do niej zaufanie, a czy warto
narażac dziecko i dalej trzymać w domu takiego psa???
    • b-beagle Re: Znienawidziłam swojego psa:(:( 14.10.05, 09:37
      Niektóre psy nie lubia dzieci i nic na to nie poradzisz.A swoją droga trzeba
      nauczyć dziecko aby w takich przypadkach jak opisany powyżej nie podchodziła do
      psa który bardzo poważnie traktuje swoją własność.
      • papierzwykly Re: Znienawidziłam swojego psa:(:( 14.10.05, 13:11
        b-beagle napisała:

        > Niektóre psy nie lubia dzieci i nic na to nie poradzisz.A swoją droga trzeba
        > nauczyć dziecko aby w takich przypadkach jak opisany powyżej nie podchodziła
        do
        >
        > psa który bardzo poważnie traktuje swoją własność.


        No pewnie - piesek panem i wladcą w domu.Miejsce psa w domu jest pod stolem a
        poza nim na smyczy i w kagańcu.
        • b-beagle Re: Znienawidziłam swojego psa:(:( 14.10.05, 13:26
          papierzwykly napisała:

          > No pewnie - piesek panem i wladcą w domu.Miejsce psa w domu jest pod stolem a
          > poza nim na smyczy i w kagańcu.

          Nic na to nie poradzę ,że niektóre dzieci potrafią być nieznośne. Pies to tylko
          pies po co więć wystawiać jego cierpliwość na ciężką próbę? Najlepiej pilnować
          dziecka i uczyć je jak postępować z psem oraz że nie można traktować psa jak
          żywej zabawki, która wszystkio zniesie.Ostecznie można nie brać psa zwłaszcza
          gdy nie umie się z nim postępować.
        • dorcik_wk Re: Znienawidziłam swojego psa:(:( 14.10.05, 13:37
          Ciekawe co byś zrobił/a jakby Tobie założono kaganiec. Ja mojego zgodnie z art.
          9a ustawy o ochronie zwierząt wyprowadzam na smyczy i NIE ZAMIERZAM kupować
          kagańca. (chyba że do jakdy autobusem, co zdarza mi sie raz na 2 miesiące).
          • papierzwykly Re: Znienawidziłam swojego psa:(:( 14.10.05, 13:49
            1) dlaczego wg was trzeba uczyć dziecko a nie PSA! Opanujcie się! to pies ma
            być posłuszny człowiekowi a nie odwrotnie!
            2) Wiem, że wy najchętniej zakladalibyscie kagańce ludziom - no bo jak można
            pieseczka męczyć..
            • dorcik_wk Re: Znienawidziłam swojego psa:(:( 14.10.05, 13:54
              Dla Twojej wiadomości - ja chodzę ze swoim jak na razie na szczeniaczkowo, za
              miesiąc zaczynamy PT. Trzeba uczyć
              • dorcik_wk Re: Znienawidziłam swojego psa:(:( 14.10.05, 13:55
                dziecko i psa. Ale dziecko więcej rozumie i łatwiej mu wytłumaczyć że czegoś
                nie wolno.
    • tisassi Przykro mi to pisać 14.10.05, 09:40
      ale sytuacji nie jest winna jamniczka, lecz ludzie z jej otoczenia. Nie jestem
      w stanie zrozumieć, dlaczego, widząc jej dominujący charakter, nie
      wyznaczyliście jej należytego miejsca w hierarchii rodziny. To nie jest takie
      trudne - nie ironizuję - wymaga jedynie zadania sobie trudu przeczytania kilku
      książek, lub kontaktu ze związkiem kynologicznym i osobą prowadzącą szkolenia
      psów. Jamniczka z pewnością nie zrozumiała "dotkliwej kary" - bicia zapewne -
      zgroza!!! Ona nie wie co zrobiła źle. Pies nie rozumuje tak jak człowiek.
      Nienawiść jest tu zupełnie nie na miejscu, bo to wasza wina, iż nie
      nauczyliście suki, że stoi niżej od dziecka. Bogu dzięki, że nie macie
      rottweilera. Uważam, że jeśli nie macie zamiaru popracować nad sobą i psem, to
      dużo lepiej będzie, jeżeli znajdziecie jamniczce odpowiedzialny dom. W
      książce "Okiem psa" podane są proste sposoby na obniżenie pozycji psa w
      hierarchii rodziny. Tak samo w "Jak rozmawiać z psem. Uwaga! sposoby te NIE
      polegają na biciu. Jeszcze coś - czy suka jest wysterylizowana?
      • fengi Re: Przykro mi to pisać 14.10.05, 10:32
        Idz dziewczyno do pierwszego lepszego schroniska a przekonasz sie, ze psy
        zagryzaja slabszego osobnika, taka jest zwierzeca natura i przestan wypisywac
        pierdoly o winie ludzi z otoczenia.
        • titu_titu Re: do fengi 14.10.05, 10:35
          Trochę za ostre słowa i ton nieodpowiedni, tym bardziej że nie masz racji !!
          • fengi Re: do fengi 14.10.05, 10:54
            Mam - niestety.
        • tisassi Re: Przykro mi to pisać 14.10.05, 10:50
          Zapewne wbrew swym intencjom ale potwierdzasz moją opinię. Psy pozbawione
          kontroli człowieka hierarchię ustalają sobie same. Oczywiście można wziąć psa
          do domu i pozwolić mu rządzić zgodnie z jego zwierzęcą naturą. Tylko nie należy
          potem mieć do niego pretensji.
          • fengi Re: Przykro mi to pisać 14.10.05, 10:56
            A do kogo?? Czy w zwiazku z takim tokiem myslenia o wyzszosci wychowania nad
            genami nie mamy prawa miec pretensji do czlowieka doroslego, ktory kradnie,
            bije itp? Bo nie zostal wychowany?
            • kasiajn Re: Przykro mi to pisać 14.10.05, 11:12
              To tylko zwierze, w koncu, nie wymagaj od niego zdolnosci rozrozniania godnej czlowieka, i nie
              zakladaj, ze jest winne - raczej ograniczone swoim rozumkiem. Pies bywa niejednokrotnie zazdrosny o
              dziecko, albo chce je ustawic, nie widze powodu, dla ktorego nie moznaby takich zachowan
              przewidziec, po prostu. Zamiast nienawidzic, lepiej pomyslec, jak uniknac takich zachowan.
            • tisassi Re: Przykro mi to pisać 14.10.05, 11:28
              po pierwsze - nie mieszajmy. Człowiek nie jest psem, a pies nie jest
              człowiekiem. Nie istnieje tu bezpośrednie przełożenie. I nie to jest tematem
              wątku.
              Po drugie - zachowaniem każdego psa - czy to ratlerek, czy leonberger, rządzą
              te same mechanizmy. Oczywiście, w grę wchodzą również indywidualne cechy -
              lękliwość, ciekawość, agresja, stan zdrowia itp. Jeśli przy właściciel przy
              zakupie nie może się zorientować jakiego psa kupuje, to z reguły okazuje się to
              dosyć szybko w domu. Wtedy, stosując proste metody może wyciszyć cechy
              niepożądane, wzmocnić pożądane itp. Niektóre psy łapią w lot, nad innymi trzeba
              popracować. I na szkolenie nigdy nie jest za późno.
      • ninus7 Re: Przykro mi to pisać 14.10.05, 12:02
        Dokładnie zgadzam się z tym, że winni są opiekunowie jamniczki, zgadzam się ze
        słowami tisassi
        > ale sytuacji nie jest winna jamniczka, lecz ludzie z jej otoczenia. Nie
        jestem
        > w stanie zrozumieć, dlaczego, widząc jej dominujący charakter, nie
        > wyznaczyliście jej należytego miejsca w hierarchii rodziny.

        Kiedy miałam 12 lat rodzice kupili suczkę dobermankę, nigdy w życiu nie
        warknęła ani na mnie ani na mojego młodszego brata, a już co mówić żeby
        ugryzła. Ale to tylko zasługa moich rodziców ze umieli ją tak wychować że była
        naszą najlepszą przyjaciółką. Dlatego wiem ze w tym przypadku to winna jedynie
        opiekunów,że nie nauczyli suczki właściwego miejsca w hierarii stada. Nie
        byłabym za oddawaniem suczki trzeba rozwiązywać problemy a nie uciekać od nich.
      • papierzwykly Re: Przykro mi to pisać 14.10.05, 13:17
        tisassi napisała:

        > ale sytuacji nie jest winna jamniczka, lecz ludzie z jej otoczenia. Nie
        jestem
        > w stanie zrozumieć, dlaczego, widząc jej dominujący charakter, nie
        > wyznaczyliście jej należytego miejsca w hierarchii rodziny.

        masz rację - dziecko pod stół, jamniczek dominatorem. Normalnie parskam
        smiechem jak czytam takie herezje.

        • tisassi Nie przypisuj mi słów, które nie padły 14.10.05, 13:53
          NIGDZIE nie piszę, że pies powinien dominować w tej rodzinie kosztem dziecka.
          Wręcz przeciwnie, sugeruję, że przez zastosowanie odpowiednich metod układania
          psa, można obniżyć pozycję jamniczki w hierarchii rodziny. Parskaj sobie do
          woli, co najwyżej oparskasz monitor.
      • ladyq Re: Przykro mi to pisać 14.10.05, 22:40
        Suczka od samego początku była uczona kto soi w hierarhii nad nią, niestety na
        nic jak widać ta nauka. Piszesz, że nie suka nie wie co źle zrobiła, otóż
        wydaje mi się, że doskonale wie, skoro po takim wyczynie uciekła chowając się
        po kątach, wiedziała, że takie zachowanie jest karalne.
        A propos Twojego pytania, suka nie jest wysterylizowana, ale jakie to ma
        znaczenie..?
    • nefre85 Re: Znienawidziłam swojego psa:(:( 14.10.05, 11:15
      Błąd nie lezy po stronie psa, tylko domowników. Skoro wiesz,że pies uważa twoją
      córkę za nizszą w hierachii stada dlaczego pozwalasz córce na zabierania psu
      zabawek z pyska? Sama mam psa i chociaż jest bardzo łagodny i w trakcie jedzenia
      można mu bez problemu włożyć rękę do miski, nie dopuszczam nigdy do tego by
      jakiekolwiek dziecko w naszej rodzine zabiero mu kościu z pyska lub zabawki,
      jeżeli pies sam ich nie przyniesie i poprosi o rzucenie. Grunt to kontrola tego
      co dziecko robi z psem i obserwacja sygnałów jakie wysyła pies. Jestem pewna ze
      pies nie zaatakował od razu tylko ostrzegł warknięciem czy chociaż odwróceniem
      głowy.
    • papierzwykly Re: Znienawidziłam swojego psa:(:( 14.10.05, 13:20
      ladyq napisał:

      > Otóż dotkliwie ugryzła moją 3 letnią córkę w rączkę, gdy ta próbowała jej
      > zabrać zabawkę do gryzienia (kostkę wapienną).

      bez zastanowienia - oddać i to czym predzej.

      >Jamniczka nigdy nie okazywała agresji do domowników, którzy w jej hierarhii
      stoją wyżej niż ona sama,

      To jest zwykle tylko kwestją czasu.
    • papierzwykly Piszecie o piesku , a czy 14.10.05, 13:24
      chociaż przez chwilę pomyśleliscie jak się teraz czuje dziecko? Pomijając ból
      pozostaje jeszcze uraz psychczny.
      No ale tutaj analizujemy tylko stany psychiczno-fizyczno-zdrowotne pieseczków.
      Potraficie się tym krecić az do znudzenia zupelnie zapominając o poszkodowanym
      dziecku.
      • b-beagle Re: Piszecie o piesku , a czy 14.10.05, 13:30
        Dziecko przede wszystkim powinno być pilnowane.Najwyżej więcej nie będzie
        zabierało psu kości i może zrozumie, że pies to żywe stworzenie a nie
        zabaweczka.
        • tisassi Piszemy o piesku, bo to forum Zwierzęta 14.10.05, 13:50
          i wątek dotyczy psa. Jeśli pani wrzuciłaby na forum Dziecko wątek o tym, że jej
          mała córeczka doznała traumy wskutek pogryzienia przez jamnika, dyskusja
          skupiałaby się na dziecku. Nie trolluj.
    • fruuu Re: Znienawidziłam swojego psa:(:( 14.10.05, 13:28
      twoje metody wychowawcze jakos psom nie sluza sądząc po twoich postach.
      poszukaj psom dobrego domu, będzie lepiej dla nich i dla ciebie.
      córeczkę rozumiem pochwaliłaś za jej zachownie i wyrywanie psu zabawki/jedzenia
      z paszczy? może warto rozważyc również oddanie dziecka?
      czemu ludzie biorą zwierzaka nie wiedząc nic kompletnie o jego wychowaniu? czy
      ktoś mi to jakoś logicznie wyjaśni?



      • ladyq Re: Znienawidziłam swojego psa:(:( 14.10.05, 22:51
        Nie są to moje pierwsze psy, o wychowaniu psa troszeczkę pojęcia mam, trochę
        literatury przeczytałam, wiele wcielam w życie, jednak w całym procesie
        wychowywania psa, zdarzają się różne sytuacje czy zachowania, gdyby to wszystko
        byłoby tak proste i zgodne z literaturą, to pocóżby było to forum???
        • fruuu Re: Znienawidziłam swojego psa:(:( 15.10.05, 09:05
          zastanów sie co piszesz. nie radzisz sobie z podstawowymi zadaniami
          wychowawczymi. dziwisz sie ze 5 miesieczny pies sika w domu, dziwisz sie ze
          pies ktoremu dziecko wyrywa zabawke gryzie, dziwisz sie że szczeniak ukarany za
          sikanie i sadzany w to samo miesjce wlasnie tam sika. i do tego twierdzisz ze
          swietnie znasz sie na wychowaniu psa. przeczysz sama sobie.
          przeczytaj jeszcze raz te wszytkie ksiazki, moze to cos da.
    • llora a kto kupuje jamnika jeżeli w domu jest dziecko? 14.10.05, 13:34
      Twój błąd...
      zostawiłabym w domu tylko beagla.
      • dorcik_wk Re: a kto kupuje jamnika jeżeli w domu jest dziec 14.10.05, 13:39
        Sorki ale nie masz racji. Moi rodzice jak ja miałam 13 a mój brat 8 lat kupili
        jamnika. I był z nami do maja 2005, przez 14 lat. Nigdy nie ugryzł żadnego z
        nas, czasem warczał jak mu coś zaberaliśmy, ale jak tu ktoś napisał, jak tobie
        by ktoś talerz z pizzą zasunął spod nosa to też byś warczała...
        • fruuu Re: a kto kupuje jamnika jeżeli w domu jest dziec 14.10.05, 13:43
          3 lata o 8 i tym bardziej 13 to "pewna" różnica...
          • dorcik_wk Re: a kto kupuje jamnika jeżeli w domu jest dziec 14.10.05, 13:46
            Ale wtedy byliśmy też dziećmi, czyż nie?
            A dziecko trzeba nauczyć zeby psa nie ciągało, nie tarmosiło za uszy, bo nawet
            najbardziej cierpliwy pies ma czasme dość. "Co za dużo to i świnia nie chce."
            Słabo mi jak widzę moje koleżanki pozwalające swoim rocznym dzieciom siadać na
            psa - jeszcze się przy tym cieszą.
            • fruuu Re: a kto kupuje jamnika jeżeli w domu jest dziec 14.10.05, 13:52
              podążając tym tokiem rozumowania to nadal jesteśmy dziećmi bo każdy z nas ma
              rodzicow.
              jak się nie wie jak wychować psa i dziecko żeby razem żyli w zgodzie (a chyba
              autorka tego i jeszcze innego tematu udowodniła że nie wie), to się do takiego
              małego dziecka nie dokłada nie tyle jamnika i beagle ale jakiegokolwiek psa.


              • dorcik_wk Re: a kto kupuje jamnika jeżeli w domu jest dziec 14.10.05, 13:57
                Pięknie - do wszystkiego można się przyczepić nawet do tego, w jakim wieku jest
                się dzieckiem, a w jakim już nie.
                A z tego co zrozumiałam to dziecko ma 3 lata, a zwierzaki były wcześniej. Miały
                prawo czuć się wyżej w hierarchii.
                • llora Re: a kto kupuje jamnika jeżeli w domu jest dziec 14.10.05, 14:01
                  to właściciel powinien to prawo zmienic wiedząc ze jamniki są niemądre i do
                  dzieci sie z natury nie nadają...
                • fruuu Re: a kto kupuje jamnika jeżeli w domu jest dziec 14.10.05, 14:02
                  no miał, a właściecielka powinna go nauczyć (nie za pomocą psa i kopniaka)
                  gdzie jest jego miejsce w hierarchi. to nie jest jakoś szczególnie
                  skomplikowane, trzeba tylko chcieć. na razie to ona zastanawia się nad oddaniem
                  psa a nie nad uczeniem go. już napisalam co o tym mysle w innym poscie.
                  ta sama osoba w innym temacie zastanawia sie czemu 3 czy 4 miesieczny beagle
                  leje na swoje poslanie za kazdym razem jak ona go ukarze i tam posadzi,
                  przeciez "on wie że mu nie wolno tam sikać!". zaiste metody wychowawcze bardzo
                  intrygujące.


                  • fruuu Re: a kto kupuje jamnika jeżeli w domu jest dziec 14.10.05, 14:18
                    tak się podeprę tylko:
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=128&w=29455615&a=29455615
                    • dorcik_wk Re: a kto kupuje jamnika jeżeli w domu jest dziec 14.10.05, 14:30
                      Ja poczytałam, choć przyznam że jamnik nie był szkolony. Obecne szczęście -
                      link poniżej - chodzi na szczeniaczkowo a za miesiac na PT. Moj lał do zeszłego
                      tygodnia ze szczęścia jak wracaliśmy o domu, ale nie reagowaliśmy na to,
                      żadnych głasków i teraz jest ok. Nie leje i trzyma aż zobaczy trawkę.
                      Ale nie wszyscy czytają. Niech wychowuje swojego psa jak chce i dziecko też,
                      nam nic do tego. Trudno, będzie z tego niedajboże :-) jakaś tragedia, ale to
                      jej sprawa.
                      PS. Tamten wątek też śledziłam.
                      • fruuu Re: a kto kupuje jamnika jeżeli w domu jest dziec 14.10.05, 14:35
                        jasne że każdy robi co chce w swoim domu :)
                        ale jak już pisze o tym na forum to niech się liczy że kilka osób mu prawdę
                        napisze i to niekoniecznie będą mile słowa... zwłaszcza, że jak widać ladyq z
                        poprzedniego wątku wniosków nie wyciągnęła. szkoda psów, szkoda dzieci...
                  • ladyq Re: a kto kupuje jamnika jeżeli w domu jest dziec 14.10.05, 22:59
                    Sprostowanie - Pies sika na swoje legowisko, gdy leży ono wyłącznie w jednym
                    kącie przedpokoju, natomiast gdy legowisko jest w innym miejscu, problem znika?
                    Czy moje metody wychowania w tym przypadku są nieskuteczne, raczej nie sądzę,
                    zwłaszcza, że w chwili obecnej półroczna suczka beagle jak chce wyjść to siada
                    pod drzwiami i czeka, albo rano otwiera szafkę z ubraniami mojego syna,wyciąga
                    ubrania dając mu przy tym do zrozumienia, że czas wstawać ubierać się i wyjść
                    na dwór/ bez komentarza:):)
                    • sylwia736 Re: nie możesz psa winić 15.12.05, 17:13
                      Jestem matka dwójki dzieci wiem , że szkoda dziecka jak pies pogryzie ,ale
                      niestety nie jest to wina psa , psy tak mają cenią własne terytorium i własność
                      powinnać nauczyć dziecko,jak należy się zachowywać w takich sytacjach lub
                      bacznie go pilnować, wiem że nie jest to łatwe ,też miałam psa ,który był w
                      domu wcześniej niż dzieci i takie reakcje były normalne ,więc izolowałam
                      dziecko od psa ,kiedy musiałam ich spuścić z oczu, nie można reagować w ten
                      sposób że znienawidziłam psa to jet niestety Twoja wina, zwierzęta mają swoje
                      odruchy i my powinniśmy nad tym panować ,
                      teraz mam kotke która jest bardzo spokojna ale panicznie się boji odkurzacza i
                      kiedy brałam ją na ręce gdy odkurzacz był włączony bardzo mnie podrapała ,ale
                      nie winiłam jej za to była to wyłącznie moja wina,
            • llora Re: a kto kupuje jamnika jeżeli w domu jest dziec 14.10.05, 13:53
              >A dziecko trzeba nauczyć zeby psa nie ciągało, nie tarmosiło za uszy, bo nawet
              > najbardziej cierpliwy pies ma czasme dość.

              ale jeden jest bardziej cierpliwy,drugi mniej.
              Jamnik akurat zbyt cierpliwy nie jest.A w dodatku nie za mądry...
    • snowy11 Re: Znienawidziłam swojego psa:(:( 14.10.05, 13:38
      Miałam bardzo podobną sytuację - mój jamnik jako szczeniak nie mógł
      się "dogadać" z moim wówczas 4letnim synem. Parę razy go ugryzł i już go miałam
      oddawać, ale postanowiliśmy mu dać ostatnią szansę. Teraz ma 5 lat, syn 9 i
      wszystko jest ok. Przy okazji dziecko nauczyło się nie znęcać nad zwierzęciem.
      Już nigdy więcej pies go nie ugryzł - obecnie oswajamy z nim maleńkiego kotka,
      idzie zupełnie nieźle, ale fakt - pies musi znać swoje miejsce, musi uznać
      wyższość człowieka nad swoimi humorami i koniec. Inaczej nici z normalnej
      koegzystencji pies-człowiek- inne stworzenie.
    • pierozek_monika Re: Znienawidziłam swojego psa:(:( 14.10.05, 13:39
      po opadnięciu emocji dopiero podejmij decyzję.
      Albo zajmij się wychowaniem psa od podstaw - na to nie jest jeszcze za późno,
      albo jeśli jesteś maks zniechęcona (ale to nie pies Ciebie zawiódł) to
      rzeczywiście lepiej oddaj - chętni się pewnie znajdą.
    • pierozek_monika Re: Piszecie o piesku , a czy 14.10.05, 13:55
      papierzwykly napisała:

      > To piesek powinien być pilnowany.A moim zdaniem, jak dorośnie to sprzeda
      > kundlowi kopa. Wtedy piesek zrozumie, że czlowiek jest jego panem.

      trochę bez sensu ;)
      jak <<<pies>>>> dorośnie - sprzeda kundlowi kopa i się nauczy, że człowiek jego
      panem :)))))))
      (taka konstrukcja logiczna wypowiedzi)
      ;)
      • papierzwykly Re: Piszecie o piesku , a czy 14.10.05, 14:02
        Monisiu, to był odpis na ten post:

        "Dziecko przede wszystkim powinno być pilnowane.Najwyżej więcej nie będzie
        zabierało psu kości i może zrozumie, że pies to żywe stworzenie a nie
        zabaweczka"

        Czy już nie budzi Twoich zastrzezeń?
        • pierozek_monika Re: Piszecie o piesku , a czy 14.10.05, 14:05
          nie, nie mimo błędu wiedziałam o co chodzi od początku :)))
          tylko trochę napięcie chcę rozładować, bo tu wszyscy tacy podminowani,

          a jeszcze tak ładnie "Monisiu" piszesz.... to już wogóle zastrzeżeń nie mam
          do niczego :)

          Forum NASZE ZWIERZĘTA
          • ontarian Re: Piszecie o piesku , a czy 14.10.05, 14:48
            pierozek_monika napisała:

            > a jeszcze tak ładnie "Monisiu" piszesz.... to już wogóle zastrzeżeń nie mam
            moim zdaniem "pierog" lepiej brzmi
            • pierozek_monika Re: Piszecie o piesku , a czy 14.10.05, 14:58
              ale pierożek jeszcze ładniej
    • mjot1 Cóż... 14.10.05, 15:13
      Gdy górę biorą uczucia wówczas rozsądek musi ustąpić.
      A gdy rozum śpi…
      Najniższe ukłony!
      Ot tak ni w pięć ni w dziesięć i bez sensu M.J.
      • venus22 Re: Cóż... 14.10.05, 23:19
        EEEEEEEEEEeeeeeeeeeee Ladyq...

        mimo ze mialas kilka psow i troche poczytalas literatury to widocznie niewiele
        z tego wynioslas.

        Pies na pewno nie powinien gryzc nikogo z domownikow, ani doroslego ani
        dziecka, ale w takich wypadkach wina lezy przewaznie po stronie dziecka, ktore
        juz z tego powodu ze nie ma pojecia o
        "mowie ciala" zwierzat, to jeszcze lubi robic rozne rzeczy zaciekawione
        przyszla reakcja.

        jestem pewna ze nie byl to pierwszy raz kiedy twoje dziecko cos chcialo lub
        zabralo twojemu psu. pies mogl miec dosyc zabierania i oddawania jak to dzieci
        nie raz robia.

        Co naprawde potrzebujesz, to ksiazke Stanley'a Coren'a "Jak Rozmawiac z Psem".
        ksiazke te poznalo i przeczytalo juz kilka osob na forum i niektorzy rowniez ja
        polecaja.
        I o ile sie nie myle, tam wlasnie opisany jest przypadek jak pies dotad
        przyjacielski nagle pogryzl malego dodmownika o zabawke, jest wytlumaczone
        dlaczgo tak sie stalo i co robic w takich przypadkach.

        Aby ci ulatwic zakupy, tu link:
        wysylkowa.pl/ks412938.html
        To jest ksiazka ktora kazdy wlasciciel psa powinien miec w domu NA WLASNOSC.

        A tak poza tym, to jakie prawa ma twoj jamnik skoro nie moze sobie w spokoju
        podlubac przy kosci, nie niepokojony przez dzieci?


        Venus


        • cheesey Re: Cóż... 15.10.05, 00:47
          'Pies na pewno nie powinien gryzc nikogo z domownikow, ani doroslego ani
          dziecka, ale w takich wypadkach wina lezy przewaznie po stronie dziecka, ktore
          juz z tego powodu ze nie ma pojecia o
          "mowie ciala" zwierzat, to jeszcze lubi robic rozne rzeczy zaciekawione
          przyszla reakcja.'

          Venus, strzal w 10tke - hierarchia hierarchia, ale pies tez ma prawo do
          szacunku. Jak to jest ze pozwoliliscie dziecku zabierac zabawke/kosc psu???
          Lady - czas na psychiatra dla... Ciebie
        • nefre85 Re: Cóż... 15.10.05, 11:09
          To z lektur obowiązkowych proponuję jeszcze "Sygnały uspokajające" Turid Rugaas
          • koncowka Re: Cóż... 16.10.05, 00:01
            a o czym to?
    • kade82 Re: Znienawidziłam swojego psa:(:( 14.12.05, 21:37
      Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której z moich ust wyszłaby taka deklaracja.
      Myślę, że w Twojej sytuacji łatwiej wytłumaczyć dziecku, żeby nie drażniło psa
      w ten sposób, niż pozbywać się psa. Jamniczka nie zrozumie dlaczego ją
      odtrącono; na pewno będzie cierpieć. Radzę rozmowę z dzieckiem.
      • tessciowa Re: Znienawidziłam swojego psa:(:( 15.12.05, 00:41
        Trzeba zmienić miejsce dziecka w hierarchii, postawione wyżej nie będzie
        narazone na ataki psa. To trochę nienaturalne ale możliwe. Mogło być tak, że
        jamniczka chciała skarcić dziecko (w jej mniemaniu szczeniaka) za pchanie łapek
        po kość. Pies nie bardzo wie że człowiek nie ma futra. Takie samo zachowanie
        wobec szczeniaka nie spowodowało by skaleczeń, bo szczenie ma futro.
        • livia79 Re: Znienawidziłam swojego psa:(:( 17.12.05, 18:58
          I wlasnie dlatego nigdy nie oddalabym zwierzecia osobie z dzieckiem. Cokolwiek
          zrobi dziecko, jest cacy, cokolwiek zrobi zwierze, chocby we wlasnej obronie,
          jest bee, wyrzucic, uspic, przehandlowac, znienawidzic. Zalosne, po prostu
          zalosne. Czego to twoje dziecko sie nauczy? Ano tego, ze jak cos lub ktos
          postapi nie po jego mysli, sprzeciwi mu sie, zostanie ukarany absolutnie
          nieadekwatnie do winy. Moze kiedys obroci sie to przeciwko Tobie? Empatii i
          szacunku dla innego zycia nie nauczysz w ten sposob na pewno.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja