Dodaj do ulubionych

Mój kocur znaczy teren w DOMU!

21.10.05, 09:45
Błagam o pomoc! Od pewnego czasu mój 3-letni kocur znaczy teren w domu.
Dosłownie oznacza to obsiusiwanie mebli, a dzisiaj nawet zaznaczył sweter
zostawiony w łazience. Nie muszę tłumaczyć jak bardzo jest to uciążliwy smród
i jak trudny do usunięcia. Czytałam, że takie zachowanie może wynikać z
jakiegoś kociego stresu...ale nasz kocur jest kochany, nikt nie krzyczy na
niego, nie mamy dzieci itp. Ma za to do dyspozycji ogromny dom i ogród.
Obawiam się, że jedyną przyczyną może być jego samotność, bo przez te 8-10
godzin jest sam.
Pomóżcie, co robić? Zastanawiam się nad wzięciem do domu drugiego kota, czy
to jest jakieś rozwiązanie?
Obserwuj wątek
    • fruuu Re: Mój kocur znaczy teren w DOMU! 21.10.05, 10:13
      jaki tam stres. nie wiem czy zauwazyłaś że masz w domu KOCURA. jego naturalnym
      zachowaniej jest znaczenie terenu. NIC na to nie poradzisz, jedyną metodą jest
      kastracja. kotu tym krzywdy nie zrobisz a dzięki temu będzie mniej kocih
      neiszczęść w schroniskach. leć do weta umówić się na zabieg. im dłużej kocur
      znaczy tym mniejsza szansa, że zaprzestanie tego po kastracji, siła
      przyzwyczajenia również robi swoje. powinnaś go wykastrować już co najmniej 2
      lata temu.
      • fruuu Re: Mój kocur znaczy teren w DOMU! 21.10.05, 10:18
        dodam jeszcze że im dłużej kot znaczy w domu tym trudniej będzie ci się tego
        zapachu pozbyć. słyszałam o przypadkach kiedy ludzi zekupili mieszkanie w
        którym był znaczący kocur kilka lat, trzeba było kuć tynk ze ścian i zrywać
        podłogę do gołego betonu. z kilkakrotnie oznaczonymi meblami w zasadzie możesz
        się już pożegnać, zwłaszcza jeżeli są z materiału w który mocz wsiąka :)
        • titu_titu Re: Mój kocur znaczy teren w DOMU! 21.10.05, 10:52
          o'rety, fruu ale dziewczynę nastraszyłaś :)) Zapach kocurzego moczu jest
          faktycznie trwały, ale nie aż tak, aby tynki i podłogi zrywać. Całkiem dobrze
          się go usuwa środkami z chlorem. Co do reszty absolutnie się zgadzam - tylko
          KASTRACJA. Jeśli po tym kot nadal będzie znaczył moczem, to już bez tego
          dokuczliwego pośmiardu.
            • fruuu Re: Mój kocur znaczy teren w DOMU! 21.10.05, 11:11
              no to trochę zmienia postać rzeczy :)
              w domu mogło się coś zmienić, przyniosło ze sobą jakiś nowy zapach. może jakiś
              nowy mebel kupiliście albo na ubraniu przynieśliście zapach obcego zwierza.
              zwykle w takich pzypadkach koty znaczą. jeżeli to jest znaczenie oczywiście. on
              zadziera ogon i strzyka moczem czy przykuca i robi siq po prostu? jak to drugie
              to złapać mocz i do analizy. może ma jakieś problemy zdrowotne.
              • monika_prawie_esa Re: Mój kocur znaczy teren w DOMU! 21.10.05, 11:16
                Bajer polega na tym, że w domu się nic nie zmieniło. Znaczenie polega na
                poddzieraniu ogona i strzykaniem. W zasadzie ni ekorzysta już z kuwety tylko
                załatwia swoje potrzeby w ogrodzie. Teraz jest dużo chłodniej i czasami nawet
                nie chce wyjść, więc może tu jest problem - skoro nie może na zewnątrz to robi
                w domu...
                Ale z pewnością pójdę z nim do lekarza, moze coś ma z pęcherzem?
                A jak mam "złapać" ten mocz do analizy?
                • fruuu Re: Mój kocur znaczy teren w DOMU! 21.10.05, 11:21
                  sa dwiesz koly, czatujesz na kota przy kuwecie i jak przykucnie do siusiania to
                  podtykasz jakieś naczynko pod ogon :)
                  ja wywalam po prostu żweir z kuwety, myję dokładnie i tak stawiam, jak się
                  wysika to przelewam do pojemniczka. ostatecznei możesz iść do weta i
                  on "wyciśnie" z kota.

                  a co do zmian w domu to może być coś na co ty nie zwróciłaś uwagi, u bardzo
                  wrażliwych kotów to mogą być nowe perfumy któregoś z domowników albo zmiana
                  odświerzacza powietrza. może sąsiedzi wzieli sobie kotka i on go czuje (jeżeli
                  masz za ścianą sąsiadów)? może gdzieś w pobliżu jest kocica w rui i chce ją
                  powiadomić o swoim istnieniu? albo zaczął was ktoś nowy odwiedzać i przyniósł
                  ze sobą jakieś dziwne dla kota zapachy. dla kotów znaczenie mają rzeczy dla nas
                  zupełnie nieistotne :)
                  • monika_prawie_esa Re: Mój kocur znaczy teren w DOMU! 21.10.05, 11:32
                    Ja się całkowicie zgadzam, że może byc "coś" co powoduje u niego takie
                    zachowanie. Tyle, że nie jestesmy w stanie wyeliminować tak drobnych niuansów
                    jak nowy zapach wnoszony na ubraniu, czy zapach gości, którzy ans
                    odwiedzają...już nie wspomnę o zyciu towarzyskim sąsiedzkich kociaków...

                    Nie karcę go za te obsiusiwanie, bo on i tak by tego nie zrozumiał..ale
                    zupełnie nie wiem co ma robić...
                • fruuu Re: Mój kocur znaczy teren w DOMU! 21.10.05, 11:31
                  tak mi się jeszcze pomyślało że poszłabym tropem tego osikanego swetra. czyj to
                  sweter i co się zmieniło w związku z ta osobą? nowe perfumy? nowa
                  dziewczyna/chłopak (trzeba by kota zapoznać)? kontakt poza domem z jakiś innym
                  zwierzęciem? a może proszek albo płyn do płukania? coś się musi znaleźć :)
                  • monika_prawie_esa Re: Mój kocur znaczy teren w DOMU! 21.10.05, 11:42
                    Jesteś kochana, że próbujesz mi pomóc. Ale wydaje mi się, że to chyba nic nie
                    wyjaśni. Chyba, że jest coś o czym ja nie wiem ;-))) Sweter nalezy do mojego
                    narzeczonego, który jest bardziej faworyzowany przez kota niż ja. W związku nic
                    się złego nie dzieje (mam nadzieję ;-)), nowych perfum nie ma. Proszkowi do
                    prania jestesmy wierni od kilku lat...

                    Może chodzi tu o cos innego, bardziej emocjonalnego niż chemicznego?
                    • fruuu Re: Mój kocur znaczy teren w DOMU! 21.10.05, 14:16
                      może trzeba poważnie porozmawiać z narzeczonym ;)

                      może być i psychika ale koty przeważnie znaczą coś co ma dla nich "obcy" zapach
                      a jest na ich terenie, albo gdy chcą pokazać innemu kotu kto tu rządzi. może
                      kocur zaczął traktować właściciela swetra jak oswoją konkurencję do towjej
                      ręki? zazdrość kocia przyjmuje przedziwne formy :)
    • ohida Re: Mój kocur znaczy teren w DOMU! 21.10.05, 21:11
      Dobra, to teraz moje pytania:
      - kot ma 3 lata, dawno był kastrowany? W jakim dokładnie wieku? Jak długo po
      kastracji nie znaczył? Kiedy zaczął - teraz niedawno? Chodzi mi o porę roku?
      - czy przed kastracją kot był napewno dwujajeczny? Być może jest wnętrem,
      wykastrowano pompona, który wisiał na zewnątrz, a w środku zostało albo kocurze
      jajco albo inne resztki, które teraz produkują nadmiar hormonów.
      - czy kota ciachał jakiś sprawdzony wet specjalista? Bo jeśli to wet, który np.
      ma do czynienia częściej z końmi, a nie kotami, to też mógł wszystkiego nie
      wykroić, a wtedy patrz wyżej.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka