kot w zlewie + kot skacze na głowy!?

10.11.05, 10:14
Witam,
mam problem z moją 3-miesięczną kotką, która od jakiegoś czasu ciągle siedzi
w zlewie, nawet nie można spokojnie umyć naczyń. Pcha się do niego o każdej
porze, zwłaszcza jak leci woda, bo wtedy łapie ją łapką i podkłada pyszcek.
Jak ją wyjmę to i tak zaraz wraca, a wystawiona za drzwi przeraźliwie
miauczy.
I drugi problem, niebezpieczny zwłaszcza dla mojej 2-letniej córki. Jak tylko
widzi, że mała sobie leży czy to na kanapie czy na podłodze czy gdziekolwiek
indziej skacze z pazurami na głowę!!! Dotyczy to także pozostałych
domowników, tzn. mnie i mojego męża, który od jakiegoś czasu grozi kotu
EKSMISJĄ, zwłaszcza że zgodził się na tego kota pod warunkiem że nie będzie
mu wchodził zbytnio w paradę. A tu nie dość, że skacze nam na głowę z
pazurami to w dodatku często drapie.
Może ktoś ma radę na takie zachowanie kotki?
Pozdrawiam
Agnieszka
    • mysiam1 Re: kot w zlewie + kot skacze na głowy!? 10.11.05, 10:18
      Jednym ze sposobów jest sprawienie sobie drugiego kota - to skakanie to zwykłe
      kocie zabawy - dwa kotki będą sobie skakać na głowy wzajemnie, "walczyć" ze
      sobą, razem spać, dotrzymywać sobie towarzystwa, gdy Was nie będzie.
      Z pewnością posiadanie w domu małego dziecka oraz małego, żywiołowego dziecka
      nie jest łatwe, ale nie znaczy to, że niemożliwe ;-).
      • beali Re: kot w zlewie + kot skacze na głowy!? 10.11.05, 10:46
        Przypuszczam,że mąż nie byłby zachwycony drugim kotem/faceci juz tacy są,najmniej robią przy zwierzakach,ale do powiedzenia chcą miec najwięcej,mój także;-)/,więc może na początek przytnij fachowo kotu pazurki-najlepiej jak pokaże Ci to weterynarz,zacznij korygowac każde niepożądane zachowanie np.spryskiwaczem/woda w spryskiwaczu do kwiatków/,tak aby kotek zrozumiał,że skakać na głowę nie wolno.Niektóre koty uwielbiają wodę z kranu,ona się bawi,bo to koci dzieciak i ta woda ją fascynuje;-)Poza tym taki maluch potrzebuje wiele zabawy,więc bawcie się z nią jak najwięcej.To skakanie na głowę jest wg.mnie polowaniem,może zacząc polować na rękę ,nogę-wszystko co się rusza.Zabawa w polowanie powinna pomóc-wędka ze zdobyczą,sznurk z myszką i niech szaleje.
        Kotka należy wychowywać od małego i tylko broń Boże nie bić! Potem w odpowiednim momencie poddać koniecznie kastracji i powinno być ok.
        Polecam książkę "Mój kot i ja" Brian Kilkommons,Sarah Wilson,tam znajdziesz sporo dobrych rad,jak radzić sobie z przeróznymi domowymi problemami,naprawdę warto ją mieć,szczególnie jak brak doświadczenia w wychowywaniu kotków.
        Powodzenia.
    • wuefka Re: kot w zlewie + kot skacze na głowy!? 10.11.05, 10:33
      Miałam podobny problem - u mnie podziałał spryskiwacz. Cała "tresura" trwała w
      sumie dwa wieczory i dzisiaj kotka nawet nie podchodzi do twarzy
      leżącego/śpiącego dziecka. Dobrze też, żeby pazury były przycięte - tak na
      wszelki wypadek.
      • agnieszka.borek Re: kot w zlewie + kot skacze na głowy!? 10.11.05, 10:58
        Czy chlapanie wodą na pyszczek (robie to jak próbuje mi przeszkadzać podczas
        zmywania naczyń) to to samo co spryskiwaczem? Bo jak tak to nie działa :((.
        Jeszcze bardziej próbuje podstawić się pod kran, moczy prawie całe futerko, a
        potem roznosi wodę po kuchni. Co do tego polowania to chyba tak można tłumaczyć
        jej zachowanie, dla nas bolesne. Może jej się też nudzić, bo zwykle wracam z
        córką z pracy i ze żłobka ok. 16:30 i dopiero wtedy ma towarzystwo.
        Dziękuję za rady
        Pozdrawiam
        Agnieszka
        • ohida Re: kot w zlewie + kot skacze na głowy!? 10.11.05, 12:54
          Co do wody to przejdzie :) Jeden z moich kotów za młodu nie dawał się wyjąć z
          żadnej z umywalek, a odkręcenie wody owocowało kotem siedzącym pod kranem,
          przyglądającym się spływającej wodzie i w zaaferowaniu nie zauważającym, że
          woda spływa, ale również po kociej głowie i karku ;) Ponieważ kot jest kudłaty
          zbierał ogromną ilość wody na sierści i po wyjściu ze zlewu otrząsał się bardzo
          skutecznie :/ Z wiekiem mu przeszło, teraz wykazuje bardziej kulturalne
          zainteresowania (własne miski i stan ich zapełnienia).

          A odnośnie polowań: 3 miesiące to straszne kocie dziecko. Wszystko, absolutnie
          wszystko może być dla takiego stworzonka pretekstem do zabawy. A koty bawią się
          polując, łapiąc, drapiąc... Skracaj małej regularnie pazurki, zadrapania nie
          będą takie bolesne. Młodą trzeba wybawiać (najlepsza będzie zabawka na sznurku
          i wędce: mysza, albo piórko, kotka będzie mogła spokojnie łapać zabawkę nie
          robiąc nikomu krzywdy.
          Spryskiwacz działa lepiej niż chlapanie z kranu, woda ma pewne ciśnienie i kot
          przede wszystkim się jej nie spodziewa. Co innego podczas zabawy pod karnem,
          wtedy to wszędzie jest mokro ;)
        • wuefka Re: kot w zlewie + kot skacze na głowy!? 10.11.05, 13:00
          Chlapanie nie pomagało. Musiało być pryskanie pod ciśnieniem, żeby kota poczuła
          przez sierść i się wystraszyła. Zresztą pewnie trzeba znaleźć indywidualny
          odstraszacz. Dla jednego kota będzie to pryskanie wodą, dla innego tarmoszenie
          za kark, czy jakiś niepokojący dźwięk (klaśnięcie, albo "bzzzzyczenie")
    • introligator_snu Re: kot w zlewie + kot skacze na głowy!? 10.11.05, 11:08
      Twoj kot ma po prostu ADHD. Jak z kazdym osobnikiem posiadajacym takie
      schorzenie, trzeba postepowac jajk najbardziej delikatnie. W przeciwnym wypadku
      kot moze doznac urazu psychicznego i poczuc sie odrzucony. Takze, nie mozesz go
      karac ani tresowac w jakikolwiek sposob. Powinnas za to zmienic zasady
      funkcjonowania calego domu i przystosowac je do potrzeb kota. Zacznij od
      wytlumaczenia dziecku, zeby sie nie denerwowalo na kotka, bo kotek juz taki
      jest. Potem sprobuj z mezem...
      • ms_hilton Re: kot w zlewie + kot skacze na głowy!? 11.11.05, 23:08
        he he, żartujesz prawda? Mam na myśli "Powinnas za to zmienic zasady
        > funkcjonowania calego domu i przystosowac je do potrzeb kota".?
Pełna wersja