bedzie na Wigili zona meza, ktora bila mojego psa

20.11.05, 10:18
gdy byla u nas bardzo zle go traktowala, powiedzialam zeby u nas juz sie nie
zatrzymywala. Byli z bratem poza krajem pare lat, teraz wracaja i swoim
zwyczajem(jak co roku) beda na Wigilii urzadzanej przez moja siostre.
Naprawde nie chce isc, bo nie moge na nia patrzec. I co tu robic? Prosze
poradzcie.
    • kakui Re: bedzie na Wigili zona meza, ktora bila mojego 20.11.05, 10:21
      a czemu tutaj o tym piszesz? rodzinne problemy rozwiazujemy gdzie indziej
    • bylla Re: bedzie na Wigili zona meza, ktora bila mojego 20.11.05, 10:26
      no nie zazdroszcze Tobie - nie wiem co bym takiej szantrapie zrobila
    • po.prostu.ona Re: bedzie na Wigili zona meza, ktora bila mojego 20.11.05, 10:51
      Domyślam sie, że chodzi o żonę brata :-) Cóż, nie wiem, jakie masz układy w
      rodzinie i z bratem przede wszystkim. Jeśli takie sobie - po prostu nie idź,
      wyłgaj się ciężką grypą. Ale jeżeli ma z tego wyniknąć jakaś wielka rodzinna
      afera to idź - bez psa i szybko się ewakuuj - pod byle jakim pretektstem.
      Pozdrawiam i współczuję - nie ma nic gorszego niż święta zepsute przez rodzinne
      animozje.
    • tracja4 Re: bedzie na Wigili zona meza, ktora bila mojego 23.11.05, 09:39
      Wiesz... może zabrzmię inaczej niż pozostali tutaj na tym forum, ale pamiętaj,
      że wszyscy pozostali ludzie, to Twoja rodzina. nigdy nie wiadomo co się zdarzy
      w nadchodzącym roku i czy będzie następna Wigilia w takim samym składzie,
      dlatego moim zdaniem nie ma w ogóle co dyskutować - idziesz i koniec. Rodzina
      to rodzina. Jeśli osób jest dużo, to nawet nie będzie problemu z uniknięciem
      owej pani przy dzieleniu opłatkiem. A podczas kolacji nie musisz wcale z nią
      rozmawiać.
      • mjot1 Re: 23.11.05, 21:32
        Cóż...
        Nie ma to jak pozory.
        Wszak „życie to jest teatr”
        Więc idź i graj. Nie pękaj! Udawaj do końca...
        No, bo co sąsiedzi powiedzą?!

        Hm... „dziewczyna mojego chłopaka”
        Nasłuchało się dziewcze prawd głoszonych przez idoli i tak jej wyszło.
        A może tak teraz trzeba...

        A może by tak, chociaż jeden jedyny raz mieć własne zdanie?
        W końcu to nie takie trudne...
        Jeśliś naprawdę Ciekava to po prostu ciśnij monetą

        Najniższe ukłony!
        Spieszący z radami na miarę pytań M.J.
        • ciekava1 co masz na mysli mjocie? 24.11.05, 12:50
          ja od tamtego czasu wogole sie do niej nie odzywam.Ciezko bedzie siedziec przy
          Wigilijnym stole z nia. Tym bardziej ze siostra jej bardzo nadskakuje, mimo ze
          jej wprost nie znosi.
          • mjot1 Wyłuszczam 24.11.05, 19:58
            Bo poprzednia ma wypowiedź jak mniemam okazała się być zbyt zawiłą.
            Była to reakcja spontaniczna na racje wyłuszczone przez Trację4, która to
            twierdzi, iż rodzina i dobre z nią stosunki są ponad wszystko i że w ogóle
            bezcenne są one.
            Otóż ja ośmielam się mieć zdanie odmienne nieco (podejrzewam, że niezbyt
            niepopularne).
            Więzy krwi i owszem są nie do przecenienia. To fakt.
            Lecz u licha jakież to niby więzy miałyby mnie łączyć z czyjąś tam żoną?
            Idąc tą ścieżką domniemywać miałbym prawo, iż powinienem dobre stosunki
            utrzymywać wogóle z żonami czyimi by one nie były.
            Toż z tymi stosunkami dalibóg nie wydoliłbym a już z dobrymi w szczególności...
            Oj! chybam zboczył gdzieś na manowce...
            Zawracam więc czem prędzej!
            Odwieczne prawo natury powiada: „jak sobie pościelesz tak się wyśpisz”, czyli
            własny interes stawiaj ponad wszystko.
            Na potwierdzenie są nawet wyjątki: czas godów, macierzyństwo. Lecz i to ułuda
            boć przecie idzie tu o prywatę jeno!
            Otóż nawet wówczas, gdy (niby) dajemy mamy na uwadze własne geny i tyle.
            Więc podsumowując: „nie licz na innych i o własny tyłek zadbaj sama”.

            To mają być święta. Czas radości. Twojej radości!
            Czyż to, że wokół nas tyle hipokryzji wystarczającym ma być powodem byś twarz
            przybrała maską z uśmiechem nr 8 i udawała przed bliskimi, obcymi i w
            szczególności przed samą sobą żeś radosna i najszczęśliwsza na świecie?
            Toż do licha by coś komuś dać trzeba wprzódy samemu to mieć!
            Więc nie słuchaj tych wszystkich mędrc(k)ów, którzy tak ślicznie nauczają
            innych o „dawaniu”. Nie pękaj, lecz czerp całymi garściami! Wszak gdy Ty
            będziesz miała to i Twym bliskim nie zbraknie. A tak przy okazji to
            owych „uczonych” zapytaj, co oni kiedykolwiek i komukolwiek dali.

            Wigilia... Noc tajemna. Noc piękna i cudów pełna.
            Masz kochanego psa. W tę cudowną noc to właśnie one, zwierzęta mają przemówić.
            I nie łudź się, że raptem przemówią ludzie, którzy dotychczas nie potrafili
            mówić ludzkim głosem.

            Najniższe ukłony!
            Całkiem już nagmatwawszy M.J.
            • marychna31 Re: Wyłuszczam 24.11.05, 21:51
              > Wigilia... Noc tajemna. Noc piękna i cudów pełna.
              > Masz kochanego psa. W tę cudowną noc to właśnie one, zwierzęta mają
              > przemówić. I nie łudź się, że raptem przemówią ludzie, którzy dotychczas nie
              >potrafili mówić ludzkim głosem.

              Pięknie i prawdziwie to powiedziałeś, Mjocie:)
              • iwa_ja Re: Wyłuszczam 24.11.05, 21:58
                marychna31 napisała:

                > > Wigilia... Noc tajemna. Noc piękna i cudów pełna.
                > > Masz kochanego psa. W tę cudowną noc to właśnie one, zwierzęta mają
                > > przemówić. I nie łudź się, że raptem przemówią ludzie, którzy dotychczas
                > nie potrafili mówić ludzkim głosem.
                >
                > Pięknie i prawdziwie to powiedziałeś, Mjocie:)

                Dokładnie to samo powiedziałam wcześniej. Szkoda zachodu na ludzkie gó..
                (przepraszam za dosadność). Masz być i masz nie być. Ja takie kontakty wycinam
                u nasady. I żeby wszyscy wiedzieli, dlaczego.
                Paru moich byłych narzeczonych poszło w diabły, bo nie rozumieli, że zwierzęta
                to nasi mniejsi bracia. A charakter tak łatwo wtedy wychodzi, oj, łatwo...
            • tracja4 Re: Wyłuszczam 25.11.05, 13:34
              Żartujesz, prawda? Zrezygnowałabyś z kolacji wigilijnej z rodziną dlatego, że
              byłaby tam jedna osoba której nie trawisz? Obraziłabyś się, tupnęła nóżką i
              siedziała w domu sama w Wigilię? No to powodzenia życzę. Rodzina to rodzina, a
              autorka wątku nie wspomina nic o tym, żeby miała z pozostałą częścią rodziny
              jakieś zatargi.
              Bez sensu, z powodu bratowej olać matkę, ojca... Straszne.
              • mjot1 Re: 25.11.05, 21:40
                No pewnie, że żartuję.
                Wszak życie to niekończący się żart z serii abstrakcyjnych a nierzadko i w
                dowcip mroczny, makabryczny zmienić się potrafi...

                „Zrezygnowałabyś z kolacji wigilijnej z rodziną dlatego, że byłaby tam jedna
                osoba której nie trawisz?”
                Oczywiście że nie!
                Ot łamałbym się opłatkiem radośnie i szczere szczerze składał życzenia...

                Wiesz... (rzecze gej do geja) gdy poznaję kobietę naprawdę piękną to wówczas
                żałuję, że nie jestem lesbijką.
                Wtręt ten efektem jest sugestii Twych Tracjo4, co do „pci” mojej.
                Hm... Może faktycznie żywot marny swój wiodę nieświadom albo i niepoczytalnym
                będąc...

                Najniższe ukłony!
                Zagubiony M.J.
                • ciekava1 Re: 25.11.05, 22:31
                  dziekuje Mjocie bardzo :-) Mowisz jak medrzec
    • mamonka01 Re: bedzie na Wigili zona meza, ktora bila mojego 23.11.05, 11:03
      O psa się nie martw. Poradzi sobie. Ma długie i ostre zęby :))
      Wigilię spędź z rodziną, a Panią ignoruj. To na szczęście nie twój gość.
    • introligator_snu Re: bedzie na Wigili zona meza, ktora bila mojego 23.11.05, 12:30
      Zona meza? Czyjego meza? Bo jezeli twojego to zdecydowanie pomylilas fora... W
      takim wypadku jakies przydaloby sie jakies dla schizofremikow.
      Nie skomentuje watku ze zdradzaniem meza z wlasnym bratem, gdyz uwazam to za
      wysoce niemoralne.
      • ciociaklocia5 Re: bedzie na Wigili zona meza, ktora bila mojego 23.11.05, 15:13
        Arcyciekawy styl-nic nie kumam.
    • ontarian Re: bedzie na Wigili zona meza, ktora bila mojego 23.11.05, 13:05
      cholera! ty to naprawde masz problemy!
      • kakui Re: bedzie na Wigili zona meza, ktora bila mojego 23.11.05, 13:18
        kurde dlaczego ona pisze o swoich problemach rodzinnych tutaj? co to kogo
        obchodzi? juz nie dokoncze bo wytna mnie
        • ontarian Re: bedzie na Wigili zona meza, ktora bila mojego 23.11.05, 13:40
          kakui napisała:

          > kurde dlaczego ona pisze o swoich problemach rodzinnych tutaj?
          najwyrazniej sama ma problem i fora jej sie pomylily
    • kakui o mozna tutaj napisac 23.11.05, 14:09
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=210
    • introligator_snu Re: bedzie na Wigili zona meza, ktora bila mojego 23.11.05, 15:19
      Kup se zlota rybke... slyszalem, ze to uspokaja.
    • majenkir Re: bedzie na Wigili zona meza, ktora bila mojego 23.11.05, 18:24
      No to bedziesz musiala sie lamac oplatkiem z malpa ;).
      • iwa_ja Re: bedzie na Wigili zona meza, ktora bila mojego 23.11.05, 18:46
        Ja tam nie wiem, ale gdybym miała się zobaczyć z taką małpą to tez by mi palce
        ze zdenerwowania przestawiały się na klawiaturze.
        Cóż, współczuję, poszłabym, ale na pół godziny. I bym powtarzała co chwila, że
        mój pies, od kiedy został uderzony, nie może sam długo siedzieć w domu.
        PS. Zaczęłam dopiero czytać to forum, ale nie widzę nic zdrożnego w założeniu
        tu i teraz takiego wątku. I nie ma co napadać na kobitę! Ma problem, po prostu.
        • ontarian Re: bedzie na Wigili zona meza, ktora bila mojego 23.11.05, 18:49
          iwa_ja napisała:

          > tu i teraz takiego wątku. I nie ma co napadać na kobitę! Ma problem, po
          > prostu.
          oczywiscie, ze ma
          • tysprowda Re: bedzie na Wigili zona meza, ktora bila mojego 24.11.05, 12:36
            Ten sam problem byl w mojej rodzinie - psa lala woda by go wyrzucic z domu.
            Nigdy nie wybacze tej gangrenie. Absolutnie ja ignoruj, tym bardziej ze nie
            pieszesz by ta szantrapa przeprosila.
    • landrynka8 Re: bedzie na Wigili zona meza, ktora bila mojego 24.11.05, 16:27
      Żona meza czy Twoja bratowa?

      Nie rozumiem za dużo. Bić psów, zwierzat, Nikogo - nie wolno i tyle. Nie mozna
      pozwalać na takie traktowanie!
    • wrexham Re: bedzie na Wigili zona meza, ktora bila mojego 24.11.05, 20:30
      pass..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja