Ciąża u Cocker Spanielki?

21.11.05, 14:46
Pozwolę sobie zadać pytanko do bardziej doświadczonych forumek - mianowicie
przeżywam ogromny stres ponieważ moja spanielka jest w swojej pierwszej
ciąży. Dziś dokładnie mija 60 dzień ciąży i mam właśnie pytanko ile trwa
ciąża u spanielek? Wiem, że standardowo ciąża trwa 58-62 dni lecz to czysta
moja wiedza teoretyczna więc cenniejsza byłaby dla mnie porada bardziej
doświadczonego hodowcy.
Drugie moje pytanie, które dręczy mnie niezmiernie to to czy moja suczka
poradzi sobie (ponieważ w dzień obydwoje z mężem pracujemy i sunia w domu
jest sama) gdy rozwiązanie nastąpi w dzień gdzy nikogo z domowników nie
będzie w domu?
Dziękuję za odp.


    • wrexham Re: Ciąża u Cocker Spanielki? 21.11.05, 15:02
      w zadnym wypadku nie zostawialabym suki (bez wzgledu na to czy to jej pierwszy
      czy kolejny porod) samej w domu; zawsze sie moga zdarzyc jakies komplikajce
      (tfu tfu odpukac) i lepiej zeby ktos z nia wtedy byl
      pozdrawiam i zycze udanych szczeniaczkow - pisz jak sie urodza :)
      m.
      • kawa24 Re: Ciąża u Cocker Spanielki? 21.11.05, 15:07
        W ciągu dnia oczywiście mamy ustalone dyżury i ktoś wpada do niej co około 3
        godziny lecz i tak wiem, że ktoś powienien być z suczką non stop :( więc na
        jutro zaplanowałam dzień wolnego aby być z sunią! Jejku mam ogromną nadzieję,
        że "rozwiązanie" nastąpni właśnie jutro!!!
        Dzięki Wrexham za odpowiedź!
        Pewnie, że napisze jak się urodzą!
        • mysiam1 Re: Ciąża u Cocker Spanielki? 21.11.05, 16:05
          A co na to wet? Byliście chyba u niego? Warto byłoby zrobić USG i umówić się na
          wizytę domową albo choćby telefon w razie czego.
    • b-beagle Re: Ciąża u Cocker Spanielki? 21.11.05, 16:38
      Ciąża u każdego psa trwa tyle samo 57-63 dni i nie ma znaczenia czy to spaniel
      czy owczarek. Są tylko rożnice idywidualne bo każda ciąża jest inna a poza tym
      czasami trudno co do dnia wszystko wyliczyć. Zależy ile bylo kryć itd...
      Można mierzyć suce codziennie temperaturę która znacząco na dobe przed porodem
      spada ( nawet poniżej 37 st C ).Suka nie powinna być wtedy sama bo zawsze mogą
      nastąpić jakieś komplikacje. Na ogół wszystko odbywa sie sprawnie ))))
    • introligator_snu Re: Ciąża u Cocker Spanielki? 22.11.05, 08:09
      > Pozwolę sobie zadać pytanko do bardziej doświadczonych forumek - mianowicie

      A co to sa te "forumki"... Odpowiedzialbym ci ale nie jestem pewien czy nie
      chcesz mnie przypadkiem obrazic.
      • kawa24 Re: Ciąża u Cocker Spanielki? 23.11.05, 08:59
        Introligatorze_snu chyba nie sądzisz, że zdrobniały zwrot Forumki to określenie
        obraźliwe wiesz no chyba, że w kwestii odmiany płci bo jak domniemam jesteś
        mężczyzną więc od razu się poprawiam i proszę miłego Forumowicza o radę :)
        Pozdro.
    • hegatra Była babcia 22.11.05, 11:22
      Tak się składa, że odbierałam porody u trzech suk tej rasy. Przebiegało to
      różnie. Moja urodziła 9 piesków, ale dwa padły. Poród tak licznego potomstwa
      trwał długo, więc suce podałam rozcieńczoną i osłodzoną kawę. Ona ledwo żyła
      pod koniec porodu. Pozwoliłam jej zjeść tylko dwa łożyska. Resztę sama zdjęłam
      i wrzuciłam do toalety. A to dlatego, by nie osłabiała sobie organizmu.
      Osobiście wiązałam też maluchom pępowiny. Zwykłą nitką. Najwygodniej jest
      siedzieć przy suce i przewrócić szczeniaka na plecki i ułożyć go między
      ściśniętymi udami. Szczeniak nie wypadnie i tak bezpiecznie można
      go "odpępowić". Suka może długo nie chcieć wyjść na dwór. Ja swoją musiałam
      znosić, bo sutkami ocierała o schody i bardzo cierpiała. Dobrze jest być wtedy
      przy suce. Bo niestety, ale zdarzają się porodowe komplikacje. Może być tak, że
      uznasz, że jest już po wszystkim, a tu nagle wyskoczy kolejne szczenię. Możesz
      to namacać głaszcząc sukę po brzuszku. Tylko delikatnie!
      Po porodzie daj suczce odpocząć. Dopilnuj, by wszystkie maluchy miały dostęp do
      mleka mamy. Powodzenia. Aha i pamiętaj, że po porodzie suka będzie jadła
      więcej. Zadbaj o jej dietę. To szczególny okres dla niej.
      • venus22 Re: Była babcia 22.11.05, 21:59
        >>>Pozwoliłam jej zjeść tylko dwa łożyska. Resztę sama zdjęłam
        i wrzuciłam do toalety. A to dlatego, by nie osłabiała sobie organizmu. <<

        a czy przypadkiem lozyska nie sa wlasnie pozywne?


        Venus
        • hegatra Do Venus 22.11.05, 22:15
          Sama tego nie wymysliłam. Praktykowałam w lecznicy dla zwierząt i to było
          polecenie lekarzy. Jeśli suka ma bardzo liczne potomstwo i pochłonie wszystkie
          łożyska, to w konsekwencji je zwymiotuje. A nie wolno jej wtedy zwracać z dwóch
          zasadniczych powodów: osłabia to ją jako rodzącą, a po drugie jej organizm może
          nie być w stanie wyprodukować odpowiedniej ilości pokarmu dla szczeniąt.
          • kawa24 Re: Do Venus 23.11.05, 09:13
            Dzieuję Wam bardzo za odpowiedzi i za rady!
            Niestety moja sunia jeszcze nie wyszczeniła :( Dziś mija 62 dzień jej ciąży i
            już wszyscy się martwimy. Jeśli chodzi o zapytanie Mysiam to oczywiście sunia
            jest pod stałą opieką Weta, który twierdzi że co prawda wszystko jest ok i
            jeśli sunia nie urodzi siłami natury do 63 dnia to trzeba jej będzie w tym
            troszkę pomóc (chyba zasugerował jakiś zastrzyk czy coś - jeszcze o tym nie
            myślę) tak więc mam nadzieję, że rozwiązania nastąpi już w końcu!
            Wczoraj spędziłąm w dommku z nią cały dzionek a dziś "dyżur" pełni mój brat tak
            więc z suczką stale ktoś jest!
            Dam czy prędzej znać co i jak!
            P.S. Szczeniaczki w brzuszku ruszają się jak szalone (czuję je jak głaszczę
            sunię) więc na pewno będzie wszystko OK :)
            ---
            Wciąż czekająca na szczeniaki Kawa :(
    • hegatra Re: Ciąża u Cocker Spanielki? 23.11.05, 12:16
      Trzymamy kciuki. Nie stresujcie się tak mocno, bo psinka to wyczuwa. Czekamy na
      wieści z miotu. Pozdrawiam
      • kawa24 Re: Ciąża u Cocker Spanielki? 24.11.05, 15:31
        Dzięki za trzymane kciukasy.
        Dziś rozmawiałam z zaprzyjaźnionym Wetem (dokładnie z siostrą mojego
        przyjaciela) która mnie troszkę uspokoiła. Powiedziała, że nawet odstępstwo do
        7 dni od krycia jest "w normie" ponieważ plemniki w pochwie suni żyją do 7 dni
        więc nigdy nie ma pewności, w którym dniu nastąpiło zapłodnienie
        Jutro zabrałam wolne z pracy więc będe cały dzionek z sunią oraz też jut.
        wybierzemy się do Weta na badanko i się wszystko - mam nadzieję - rozwiążę już
        do niedzeli!
    • hegatra Re: Ciąża u Cocker Spanielki? 24.11.05, 16:26
      No to czekamy z niecierpliwością.
      • kawa24 Re: Ciąża u Cocker Spanielki? 27.11.05, 13:21
        Witajcie!
        Jestem tylko na chwilkę aby się pochwalić szczeniorkami
        Tak tak wczoraj w nocy moja sunia wyszczeniła 7 pięknych i okazałych
        szczeniaczków - 4 pieski i 3 suczki :)
        Jedno jest pewne, że suczka nie poradziła sobie sama z porodem co do tego
        miałyście rację Pierwszy szczeniak urodził się ok godz. 22.00 a ostatni ok 3 w
        nocy.
        Teraz ładnie ssią mleczko i popiskują co jakiś czas ale są przecudowne.
        Pozdrawiam!
      • kawa24 Do Hegatry!!! 27.11.05, 13:29
        Hegatro Tobie szczególnie dziękuję za rady!!
        Zastosowałam się do nich i również mojej suczce pozwoliłam zjeść dwa łożyska
        (chociaż Wet stanowczo zabronił tego aby suczka nie miałą rozstroju żołątka) i
        również pod koniec porodu podałam tak jak Ty to zrobiłaś zozcięczoną mlekiem
        kawę bo sunia była padnięta. Miałaś również rację co do tego, że nieraz los
        płata figielki ... już myślałam, że jest "po wszystkim" wyszłam z sunią nawet
        na dwór na chwilkę a po powrocie ona wyszczeniłą kolejnego (ostatniego)
        szczeniaczka!!Dziękuję Ci Hegatro bardzo za rady!!
        Co do diety to faktycznie sunia dużo większy ma apetyt, Wet poradził mi nawet
        aby codziennie podawać suni jedno żółtko, oprócz tego pije dużo letniego mleka
        i zjada puszkę psiej karmy i resztki z naszego jedzenia. Acha podaje jej
        również (to jeszcze jak sunia była w ciąży) takie witaminy z wapnem ... Może
        jakies rady odnośnie diety? Chętnie przyjmę wszystkie...
        Pozdrawiam.
    • hegatra Do kawy 28.11.05, 14:20
      Gratuluję nowych domowników i całuję je w sam środek ślicznych nosków. Moja
      spanielka szczeniła się jeszcze w bardzo siermiężnych czasach i wtedy nie było
      na rynku specyfików, które dostępne są dzisiaj. Po porodzie, w trakcie
      karmienia, potrafiła zjeść osiem dużych kromek chleba! Apetyt miała szalony. Z
      żółtkiem to dobry pomysł. Ja swojej robiłam czasami kogel-mogel, by uzupełnić
      glukozę w jej organizmie, ale z tego co czytałam weterynarze nie polecają dziś
      takich metod. Pamiętaj o sutkach swojej suczki. Jak je sobie "zatrze" może
      odrzucić szczeniaki od karmienia. Nie wiem, w jakich mieszkasz warunkach, ale
      możesz się liczyć z koniecznością znoszenia psinki ze schodów. Ponadto radzę
      Ci, być obserwowała szczeniaki podczas karmienia. Silniejsze psy mogą nie
      odrywać się do cyka, a słabsze mogą się wtedy najnormalniej zagłodzić. O tym
      nie wiedziałam i tak straciliśmy przez to jednego szczeniaka. Powodzenia.
      • kawa24 Do Hegatry 28.11.05, 14:52
        Dzięki Hegatro za rady. Mieszkamy na parterze więc z wychodzeniem na dwór nie
        ma problemu. A jeśli chodzi o to co piszesz to właśnie jeden ze szczeniąt jest
        zdecydowanie słabszy i nawet gabarytowo odbiega od reszty i tak jak piszesz te
        6 to takie wariaty szalone że ten maluszek nie ma siły przebicia do cycucha
        więc go non stop przykłądamy do sutka suni ale to i tak nie do upilnowania i
        jest taki wątlutki :( dziś ide po pracy do zoologicznego bo dowiedziałam się,
        że jest specjalne mleko w proszku aby dokarmić takie nawet malutkie szczenie.
        O jejku ale ambarasik z tymi psiaczkami ale przyjemny przyjemny :) tak się
        cieszę że sunia już wyszczeniła ale za to teraz martwię się o tego "nieboraka"
        jednego i w ogóle o reszte też.
        A napisz mi prosze o co chodzi z tymi sutkami suni z tym "zatarciem" to
        odnośnie chodzenia po schodach?
    • hegatra Do Kawy 28.11.05, 16:47
      Problem może się pojawić dopiero za jakiś czas. Sutki, pod
      wpływem "działalności" maluchów, robią się bardzo wrażliwe i wyciągnięte. Jeśli
      suka musi chodzić po schodach, ociera sutkami o stopnie. Sprawia jej to ból i
      wtedy może nie chcieć karmić swego potomstwa. To rzadkie przypadki, ale się
      zdarzają. Na szczęście mieszkasz na parterze i nie powinno być kłopotów.
      Maluszek, o którym piszesz rzeczywiście wymaga dodatkowej uwagi. Powinno być z
      nim lepiej, jak otworzy oczy. Teraz pieski są bardzo nieporadne. Ale
      jak "przejrzą na oczy" zaczną rozrabiać. Wtedy trzeba będzie uważać na kable,
      gniazdka itp. Psiaczki są wszędobylskie i potrafią np. zaklinować się pod
      wersalką. Miałam oczy wokół głowy, by ich nie rozdeptać. Bez przerwy
      sprawdzaliśmy, czy cała siódemka ma się dobrze. To były dla mnie fantastyczne
      chwile. Niebawem się przekonasz, że każdy pies ma inny charakter. Powodzenia.
      • kawa24 Re: Do Kawy 29.11.05, 08:59
        Dzięki!A w jakim czasie od porodu otwierają oczka?Zauważyłam ,że ciemnieją im
        już noski, 6 szczeniaków ma się znakomicie a co do Maludy (bo tak na niego
        mówimy) to wczoraj zakupiłam specjalne mleczko z zoologicznym i dokarmiamy go
        mając nadzieję, że cała 7 szczeniorków wyrośnie na zdrowe pieski!


    • kawa24 Szczeniak 29.11.05, 09:10
      img208.imageshack.us/my.php?image=szczeniaki35fp.jpg
    • b-beagle Re: Zdjęcie szczeniorka z "mamą" 29.11.05, 09:12
      Szczeniaki otwierają oczy około 13 dnia zycia. Co do karmienia suki powinna
      jeść tyle ile chce nawet 4 razy dziennie jeżeli da radę bo wykarmienie takiego
      miotu to ogromny wysiłek koniecznie podawaj wapno aby ubiknąc
      tężyczki.Najlepiej karmić dobrą gotowa karmą przeznaczoną dla szczeniaków.
      Musisz uważać czy szczenaiki ssą dokładnie wszystkie sutki aby nie dopuścić do
      zapalenia gruczołu mlekowego.
      • hegatra No właśnie 29.11.05, 14:40
        Moja przedmówczyni ma rację. Ponadto warto pamiętać też o higienie podbrzusza
        suni. Uważaj podczas czesania, by np. ostrym grzebieniem na uszkodzić sutków.
        Spanielki są długowłose i kiedy sierść w tym miejscu jest posklejana,
        szczeniaki mogą zahaczać głowami o frędzle z włosów i wieszać się na nich.
        Zwykle dzieje się tak, gdy suka wstaje na równe łapy w trakcie karmienia. Stąd
        polecam szczególną dbałość w pielęgnacji włosa w tym właśnie miejscu. Dałoby
        radę pokazać nam suczkę i jej potomstwo?
        • dorcik_wk Re: No właśnie 29.11.05, 14:44
          Asiu jest zdjęcie w poście "szczeniak". A propos myślałam że coś się z Tobą
          stało - nie odpisujesz na maile :-(
        • kawa24 Re: No właśnie 29.11.05, 14:48
          Link na moją sunie oraz jej jedno maleństwo ale zdjęcie jest uważam
          wystrzałowe :)
          img208.imageshack.us/my.php?image=szczeniaki35fp.jpg
          • kawa24 Zdjęcie szczeniaków 29.11.05, 14:51
            img486.imageshack.us/my.php?image=szczeniaki16so.jpg
            • kawa24 i jeszcze jedno :) 29.11.05, 14:53
              img467.imageshack.us/my.php?image=img82099ue.jpg
            • arie Re: Zdjęcie szczeniaków 29.11.05, 14:56
              Proponuję zamieścić zdjęcia na
              Forum Zwierzaki
    • hegatra Śliczne te rudziaszki 29.11.05, 23:14
      Czekamy na kolejne fotki.
      • kawa24 Z Maludą jest źle :( 30.11.05, 08:09
        Wiesz co Hegatro chyba stracimy tego jednego szczeniaka :( dokarmiamy go ile
        możemy, podkładamy pod cycka suni ale on jest taki wątły i zimny. Najgorsze, że
        sunia się nim mało interesuje, jak go pokładam do suni to liże go oczywiście
        itp. lecz wystarczy chwila a szczeniak jest po prostu zepchnięty w róg posłania
        i jest normalnie taki zimny :(( a i doszły do tego jeszcze jego problemy z
        oddychaniem bo tak jakby ciężko łapie każdy oddech otwierając pyszczek
        Bidulka.Nie wiem co mam jeszcze zrobić?
        • hegatra Re: Z Maludą jest źle :( 30.11.05, 11:42
          Nie ma wyjścia, powinnaś zaprosić z wizytą do domu weterynarza. Niech fachowiec
          oceni jego szanse przeżycia. Myśmy też stracili suczkę, bo była słabsza. Tylko,
          że jakoś tego nie zauważyliśmy, bo nic jej nie wyróżniało od innych szczeniąt.
          Lekarz stwierdził, że gdyby nawet była na siłę reanimowana, to jej życie i tak
          byłoby krótkie. Ale znam też odwrotne przypadki. Takie słabeusze potrafią się
          nagle otrząsnąć i później rosną jak na drożdżach. Takie pieski w miotach nie
          należą do rzadkości. Powodzenia. Gdyby jednak psinek nie ocalał, to nie załamuj
          rąk. Tak się czasem dzieje. W każdym razie nie okazuj smutku przy suczce, bo
          one doskonale czują, że coś jest nie tak. Głowa do góry i daj znać co z Maludą.
          • kawa24 Re: Z Maludą jest źle :( 30.11.05, 11:47
            Tak - kontaktuje się na bieżąco z zaprzyjaźnionym Wetem, który poinstrułował co
            mamy robić tzn. w miare możliwości nawet własnym ciałem ogrzewać psinke,masować
            i rozgrzewać ogólnie, podawać jej mleczko (tą mieszanke)i wodę z glukozą. No
            zobaczymy wiesz jeśli szczeniak przeżyje dzisiejszy dzień to będzie uważam żył.
            Dzięki Bogu reszta szczeniorków ma się znakomicie!
            Pa
            • tola2003 Re: Z Maludą jest źle :( 30.11.05, 12:05
              Witam,
              tez mam cockera, moja sunia ma dzisiaj 3 lata, byla wlasnie ta najslabsza z
              miotu, dbamy o nia ile mozna. Jednak nie udalo sie uniknac wielu chorob, lapie
              kazda infekcje, (zapalenie ucha, oka, alergie roznego rodzaju...itd.) Jako
              szczeniak 4 miesieczny przeszla operacje jelit i pech chcial ze miala alergie
              na nici chirurgiczne, wiec rana ropiala, a pozniej trzeba bylo ponownie
              otwierac rane i usuwac nici wewnetrzne bo sie okazalo ze sie nie rozpuscily. Je
              tez byle jak, czesto dokarmiamy ja reka...ech, ale jest naszym najwiekszym
              skarbem, jednak te slabe pieski naprawde musza dostac sie w odpowiednie rece,
              bo inaczej nie maja zadnych szans przezycia. Jezeli uda sie twojemu
              szczeniaczkowi, to szczegolnie dla niej szukaj dobrego domu, gdzie bedziesz
              pewna ze ci ludzie naprawde sie nia zajma. Zycze wszystkiego dobrego, z
              nadzieja ze Maludzie sie uda.
              • kawa24 Re: Z Maludą jest źle :( 30.11.05, 12:39
                Wiem wiem Tolo jeśli szczeniakowi "uda się" to prawdopodobnie i tak zostanie z
                nami!Chyba ,że będe miała pewność na dobry i troskliwy domek dla niego.Dzięki
    • hegatra Sposób na słabeusza 30.11.05, 12:34
      Kawo, przypomniało mi się, że maluszki dogrzewaliśmy termoforem. Wtedy jeszcze
      nie było takich w "owłosionych" osłonkach, tylko siermiężne z ohydnej gumy.
      Owijaliśmy taki termofor kocem, robiliśmy nieckę i tam kładliśmy szczeniaki.
      Moja suka też się oszczeniła zimą.
      • kawa24 Re: Sposób na słabeusza 30.11.05, 12:37
        Tak też radził Weterynarz więc dzisiaj kupię termofor!!!
        • kawa24 Maluda nie zyje :((( 30.11.05, 13:13
          Niestety nasz jeden szczeniaczek odszedł :( Przed chwilka dzwonił mój mąż i
          powiedział, że szczeniaczek nie żyje :( smutno mi strasznie lecz z jednej
          strony jak widziałam jak to maleństwo się męczy to serce mi się krajało, że tak
          cierpi a teraz jest sobie pewnie w pieskim niebie i jest mu dobrze i cieplutko.
          :(((
          • hegatra Re: Maluda nie zyje :((( 30.11.05, 13:30
            Bardzo mi przykro. Jednak jak czytałam powyżej wypowiedź właścicielki takiego
            słabeusza, to... sama widzisz. Smutne, że psinka żyła tylko kilka dni.
            • kawa24 Re: Maluda nie zyje :((( 01.12.05, 08:53
              Dokładnie tak jak piszesz.Bo szczeniaczek się męczył strasznie widać to było po
              nim i jest po prostu dla niego lepiej ...
              Reszta szceniąt chowa się dobrze oby tak dalej!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja