ksiazki o wychowywaniu psow - najwieksza glupota

28.11.05, 15:27
kazdy pies jest inny
kazdy pies ma swoja wlasna psychike
kazdy pies wymaga innego podejscia
dlatego nie ma jednej recepty na wychowanie psa
a to jest dokladnie to co te ksiazki probuja robic
ale dopoki sa naiwni, ktorzy w to wierza
i te durnowate knizki 'psich psychologow' kupuja
dopoty interes sie bedzie krecil
i spryciarze kase robic beda

przez tyle wiekow ksiazek nie bylo
i jakos relacje miedzy ludzmi i psami sie ukladaly
a teraz? co rusz czytam jakies glupie rady
przeczytaj ta ksiazke, przeczytaj tamta ksiazke, itp.
    • wrexham Re: ksiazki o wychowywaniu psow - najwieksza glup 28.11.05, 15:36
      no jasne, ze kazdy pies inny, ale sa pewne zasady dotyczace wszystkich psow i
      czasem dobrze jest przeczytac jakas ksiazke o psach, zeby zrozumiec ich
      niektore zachowania; pewnie, ze slepo w to wierzyc i na sile stosowac to bez
      sensu, ale zapoznac sie z lekturami tego typu nie zaszkodzi; mysle, ze to
      dobrze, ze istnieja takie ksiazki;
      m.
    • titu_titu Re: ksiazki o wychowywaniu psow - najwieksza glup 28.11.05, 15:41
      Na temat psychiki, wychowania i psychologii ludzi jest jeszcze więcej książek,
      ba, są nawet studia o tych kierunkach, a ludzie są jeszcze bardziej odmienni
      między sobą. Chyba.
      • ontarian Re: ksiazki o wychowywaniu psow - najwieksza glup 28.11.05, 15:49
        titu_titu napisała:

        > Na temat psychiki, wychowania i psychologii ludzi jest jeszcze więcej
        > książek,
        i co z tego? ktorzy rodzice wychowuja swoje dzieciaki
        w oparciu o te ksiazki?

        > ba, są nawet studia o tych kierunkach,
        to w takim razie moze nowy kierunek powinni otworzyc
        'psychologia psow' na przyklad

        > a ludzie są jeszcze bardziej odmienni
        > między sobą. Chyba.
        i dlatego nie ma zadnej recepty na wychowanie
        nasi dziadkowie i pradziadkowie
        ksiazek zadnych nie czytali
        i potrafili dzieciaki wychowac
        lepiej niz niejeden dzisiejszy psycholog

        najczesciej tym psychologom, co to innym rad udzielaja
        jakos dziwnie zycie sie nie uklada
        ciekawe dlaczego?
        • b-beagle Re: ksiazki o wychowywaniu psow - najwieksza glup 28.11.05, 16:32
          ontarian napisał:
          > najczesciej tym psychologom, co to innym rad udzielaja
          > jakos dziwnie zycie sie nie uklada
          > ciekawe dlaczego?

          Bo z praktyką znacznie gorzej niż z teorią )
          • blue.berry Re: ksiazki o wychowywaniu psow - najwieksza glup 28.11.05, 16:37

            kazdy pies jest inny. kazdy czlowiek jest inny.
            ale jest pare podstawowych zasad, tipow czy porad ktore jako tak beda sie
            sprawdzac.
            lepiej zeby ludzie mieli wiedze ksiazkowa niz nie mieli jej wogole.
            a zreszta takie ksiazki to nic wiecej niz normalne porady. w sumie komus kto
            pisze ze dominuje go 2-miesieczne szczenie mozna:
            a. wypisac wielostronnicowy eleborat o psychice psa, jego wychowaniu itp (ale
            komu sie chce)
            b. polecic zapoznanie sie z literatura (zrszta nie tylko psiologiczna ale tez
            fachowa)
            c. popukac sie palcem w glowe i polecic zakup zlotej rybki

            ot i cala historia o ksiazkach
            • ontarian Re: ksiazki o wychowywaniu psow - najwieksza glup 28.11.05, 16:58
              blue.berry napisała:

              > c. popukac sie palcem w glowe i polecic zakup zlotej rybki
              dokladnie!
    • babara7 Re: ksiazki o wychowywaniu psow - najwieksza glup 28.11.05, 16:40
      Co w zwiazku z tym powiesz o tresurze?
      • ontarian Re: ksiazki o wychowywaniu psow - najwieksza glup 28.11.05, 16:58
        czy uwazasz, ze psy dopiero po napisaniu
        tych ksiazek zaczeto tresowac?
        • wrexham Re: ksiazki o wychowywaniu psow - najwieksza glup 28.11.05, 17:04
          a moze ktos kto tresowal wpadl na pomysl jak uswiadomic wieksza czesc
          spoleczenstwa i napisal ksiazke?
          • ontarian Re: ksiazki o wychowywaniu psow - najwieksza glup 28.11.05, 17:43
            tak, i kase na tym zrobic
            nie kazdy nadaje sie by psa tresowac
            (nie mylic z nauka posluszenstwa)
            i nie kazdy nadaje sie, by psa posiadac

            z tymi ksiazkami, to podobnie jak z ksiazkami kucharskimi
            tylko, ze jak ci jakas potrawa nie uda sie za pierwszym razem
            to peobujesz drugi, albo i trzeci raz
            a co z psem, jak cos nie wyjdzie?
            • wrexham Re: ksiazki o wychowywaniu psow - najwieksza glup 28.11.05, 21:47
              to, ze trudno wprwadzic pewne zalecenia w zycie to fakt - mnie sie nie udalo,
              ale 'nie popsulam' psa :)
              po prostu go 'nie naprawilam' i tyle
            • wrexham Re: ksiazki o wychowywaniu psow - najwieksza glup 28.11.05, 21:52
              poki co twoje watki bija rekordy popularnosci, masz z tego jakies profity od
              gazety czy to twoja pasja: podkrecac atmosfere? szkoda, ze czasem przesadzasz i
              musza cie kasowac (jeszcze wieksza, ze nigdy nie zdaze ich przeczytac przed
              skasowaniem - chociaz moze i dobrze)
        • babara7 Re: ksiazki o wychowywaniu psow - najwieksza glup 28.11.05, 21:21
          Pewnie, zawsze mozna metoda prob i bledow,ale szkoda czasu i materialu.
          Dzialania tylko intuicyjne sa tak samo do niczego jak i czysta teoria. Wartosc
          ma umiejetne laczenie obu + poznanie charakteru zwierzaka i cech rasy.
    • albert.flasz1 Re: ksiazki o wychowywaniu psow - najwieksza glup 29.11.05, 08:16
      ontarian napisał:

      > przez tyle wiekow ksiazek nie bylo
      > i jakos relacje miedzy ludzmi i psami sie ukladaly
      > a teraz? co rusz czytam jakies glupie rady
      > przeczytaj ta ksiazke, przeczytaj tamta ksiazke, itp.

      Bo za to lecą pieniąchy, wujciu - PIENIĄCHY!
    • ska_kanka Re: ksiazki o wychowywaniu psow - najwieksza glup 29.11.05, 11:21
      Skoro jest taka potrzeba, to ktos książkę pisze, a ktoś inny ją kupuje. Nie
      wiem, dlaczego w ogóle się temu dziwisz, nudzisz się chyba przepotwornie, bo
      ciągle jakieś głupoty na forum wypisujesz.
      • ontarian Re: ksiazki o wychowywaniu psow - najwieksza glup 29.11.05, 13:26
        ska_kanka napisała:

        > Skoro jest taka potrzeba, to ktos książkę pisze, a ktoś inny ją kupuje.
        naiwni zawsze sie znajda

        > Nie wiem, dlaczego w ogóle się temu dziwisz,
        tak po prawdzie to sie nie dziwie
        zawsze wiedzialem, ze glupcy istnieja
        tym wszystkim, co tak swiecie wierza w te ksiazeczki
        proponuje by kupili jakas ksiazke o wychowywaniu dziecka
        i wedlug tej ksiazki postepowali

        > nudzisz się chyba przepotwornie,
        czasem sie nudze, ale wcale nie przepotwornie

        > bo ciągle jakieś głupoty na forum wypisujesz.
        to tak jak ty, wiec o co chodzi?
        • ska_kanka Re: ksiazki o wychowywaniu psow - najwieksza glup 30.11.05, 14:39
          > naiwni zawsze sie znajda
          kupiłam książkę o wychowywaniu psa, jednak nie uważam, że jestem naiwa. W ogóle
          czytania książek nie uważam za naiwność.

          A co do wypisywania głupot - w przeciwieństwie do Ciebie, nie prowokuję na
          forum, a moimi postami nie obrażam celowo innych.

      • ateresa21 Re: ksiazki o wychowywaniu psow - najwieksza glup 07.12.05, 18:05
        A czy ktoś nigdy nie pomyślał:
        - jeśli chcesz mieć psa to posłusznego czym wzbudziśz podziw i zazdrość innych,
        - pieniądze sa po to aby je wydawać na przyjemności , jedzenie,mieszkanie,
        kino, samochody,ksiązki itp, itp.bo w przeciwnym razie nie potrzbowalibysmy
        tych pięniędzy bo i po co. Dawniej była wymiana towarowo- usłgowa a teraz
        pieniądz. Bo jeśli będziemy patrzec przez pryzmat pieniadza a nie potrzeb i
        przyjemności to może sami wykonujmy wszystkie czynności za krawcową, fryzjerkę
        budowlańca itp.itp.
    • ishel Re: ksiazki o wychowywaniu psow - najwieksza glup 29.11.05, 13:04
      > a teraz? co rusz czytam jakies glupie rady
      Większości tych książek daleko do głupoty... Lepiej wydać 20PLN na książkę, niż
      potem mieć szczerzącego zęby ratlerka przy próbie zepchnięcia go z fotela,
      wskakującego na stół i wyjadającego z talerzy owczarka, czy też innego
      futrzaka, którego trzeba zamknąć na skobel w łazience żeby do mieszkania mógł
      wejść sąsiad.

      > przez tyle wiekow ksiazek nie bylo
      > i jakos relacje miedzy ludzmi i psami sie ukladaly
      Przez wieki pies był stróżem i obrońcą stada, pomagał w polowaniu. Teraz jest
      zwierzęciem do towarzystwa, pozbawionym pracy. Stadem psa stali się ludzie. I
      żeby pies był miłym towarzyszem a nie utrapieniem właściciela, trzeba poznać
      jakimi prawami rządzi się psie pojmowanie świata. Umożliwia to odpowiednie
      wychowanie psa w sposób bezstresowy, taki, że pies rozumie oczekiwania
      człowieka bez wiszącego nad nim kija.
      Mój pies był wychowywany wg książki Johna Fishera "Okiem psa". Książkę polecił
      mi lekarz weterynarii. Dodam, że to mój pierwszy pies, nie dość łatwej do
      ułożenia razy (syberian husky). I każdemu ze szczerym sercem mogę książkę
      polecić - bo mój futrzak jest doskonałym psem do towarzystwa przestrzegającym
      wszystkich "norm" w ludzkim pojmowaniu tego słowa, ale nie stracił niczego ze
      swojego charakteru (a raczej charakterku :) ). A podniesienie kija w górę
      kojarzy mu się tylko z zabawą...
      > i te durnowate knizki 'psich psychologow' kupuja

      Nie o psychologach jest mowa, ale o behawiorystach - na podstawie obserwacji
      stada zwierząt wyciągają wnioski o ich zachowaniach, relacjach, itp.
      I szukają metod, które w oparciu o naturalne i wrodzone cechy zwierząt
      umożliwiają wskazanie (zwierzętom) odpowiedniego miejsca w ludzkim świecie bez
      uciekania się do przemocy i krzyku.
      Zanim ocenisz - przeczytaj i spróbuj.
      • ontarian Re: ksiazki o wychowywaniu psow - najwieksza glup 29.11.05, 13:35
        rozpisalas sie tutaj jak cholera
        ja ci krotko odpowiem
        jesli ktos nie potrafi psa wychowac bez ksiazki
        to jak ktos juz tu wczesniej napisal
        niech se lepiej zlota rybke kupi

        jesli o bezstresowe wychowanie chodzi
        to wiekszych bzdetow nigdy nie slyszalem
        cos takiego, po prostu nie istnieje
        pies ma wiedziec kto rzadzi i czasem
        zeby mu to uswiadomic, to musi czyms przez leb dostac
        popatrz w jaki sposob dzikie psy hierarhie ustalaja
        prosbami i nagrodami?

        co do tych 'psich psychologow' to wiadomym jest
        ze oni zawsze ci powiedza, to co im pasuje
        i to co ty chcesz uslyszec
        domysl sie dlaczego?
        • ishel Re: ksiazki o wychowywaniu psow - najwieksza glup 29.11.05, 14:01
          Czyli jak ktoż kupuje książkę o opiece nad niemowlęciem i wychowaniu dziecka to
          niech też lepiej sie wysterylizuje?
          Książka jest pomocą, nie wyrocznią.
          Poza tym - utrzymanie rybek przy życiu jest czasami trudniejsze niż psa - mam
          doświadczenia.
          Mój pies NIGDY nie został uderzony a mimo to zna swoje miejsce w domu i
          zapewniam - doskonale wie, kto rządzi.
          • ontarian Re: ksiazki o wychowywaniu psow - najwieksza glup 29.11.05, 14:24
            ishel napisała:

            > Czyli jak ktoż kupuje książkę o opiece nad niemowlęciem i wychowaniu dziecka
            > to niech też lepiej sie wysterylizuje?
            nie, to znaczy, ze jak ktos bez ksiazki dziecka
            nie potrafi wychowac, niech sie lepiej wysterylizuje

            > Książka jest pomocą, nie wyrocznią.
            czesto w blad wprowadzajaca
            czasem intuicja jest lepsza niz ksiazkowa rada

            > Poza tym - utrzymanie rybek przy życiu jest czasami trudniejsze niż psa - mam
            > doświadczenia.
            jeszcze nie slyszalem, zeby ktos plakal jak rybka zdechnie
            a po psie, to niejeden tu lzy wylewa

            > Mój pies NIGDY nie został uderzony a mimo to zna swoje miejsce w domu i
            > zapewniam - doskonale wie, kto rządzi.
            jak juz wczesniej napisalem
            kazdy pies jest inny
            • ishel Re: ksiazki o wychowywaniu psow - najwieksza glup 29.11.05, 14:50
              > czasem intuicja jest lepsza niz ksiazkowa rada
              Ciekawe co byś zrobił intuicyjnie z psem który zżera meble i załatwia się na
              dywan podczas twojej nieobecności? Albo namiętnie skacze do gardła
              przychodzącym gościom z zamiarem wyrwania im tchawicy?

              > nie, to znaczy, ze jak ktos bez ksiazki dziecka
              > nie potrafi wychowac, niech sie lepiej wysterylizuje
              Czasami lepiej jak kupi książkę niż jak powiela błędy rodziców-katów.

              Większość błędów w wychowaniu (nieważne czy szczeniaków czy dzieci) wiąże się
              albo z nieznajomością psychiki albo z powielaniem utrwalonych schematów (pies
              nasika - gazetą po nosie przywalić, dziecko się wydziera - nalać po dupie).

              Odchodząc dalej - to po co jakiekolwiek poradniki? Książki kucharskie,
              instrukcje obsługi, a idąc jeszcze dalej - podręczniki? Lepiej wszystko
              intuicyjnie robić!!!
              • ontarian Re: ksiazki o wychowywaniu psow - najwieksza glup 29.11.05, 15:09
                ishel napisała:

                > Ciekawe co byś zrobił intuicyjnie z psem który zżera meble i załatwia się na
                > dywan podczas twojej nieobecności?
                nie zostawial bym go luzem po domu ganiajacego
                kojec jest calkiem niezlym rozwiazaniem

                > Albo namiętnie skacze do gardła
                > przychodzącym gościom z zamiarem wyrwania im tchawicy?
                szczeniak nie bedzie skakal
                a jesli dorosly pies to robi
                to znaczy, ze wlasciciel nie potrafil psa wychowac
                i powinien dzdzownice ode mnie kupic
                dzdzownice przynajmniej nie skacza

                > Czasami lepiej jak kupi książkę niż jak powiela błędy rodziców-katów.
                ciekawe skad masz takie skojarzenia o powielaniu bledow rodzicow?
                i dlaczego od razu zakladasz, ze rodzice popelnili jakies bledy
                a to co w ksiazce, to juz musi byc swieta racja?

                > Większość błędów w wychowaniu (nieważne czy szczeniaków czy dzieci) wiąże się
                > albo z nieznajomością psychiki albo z powielaniem utrwalonych schematów (pies
                > nasika - gazetą po nosie przywalić, dziecko się wydziera - nalać po dupie).
                albo nie czytasz uwaznie, tego co napisalem
                albo zaslepiona jestes swoimi 'racjami'
                wyraznie napisalem, ze kazdy jest inny
                i dlatego wlasnie twierdze, ze ksiazki na temat wychowania
                nie sa warte papieru na ktorym zostaly wydrukowane

                > Odchodząc dalej - to po co jakiekolwiek poradniki? Książki kucharskie,
                > instrukcje obsługi, a idąc jeszcze dalej - podręczniki? Lepiej wszystko
                > intuicyjnie robić!!!
                no teraz to przywalilas, jak lysy warkoczem o beton
                instrukcje obslugi czegos tam, porownujesz do ksiazek o wychawaniu?
                wiesz co? puknij ty sie
                • ishel Re: ksiazki o wychowywaniu psow - najwieksza glup 29.11.05, 15:21
                  Powodzenia z zamknięciem takiego np. doga niemieckiego w kojcu 0 jakich
                  rozmiarów musiałby to być kojec? Poza tym - czy to jest rozwiązanie? Przez 12
                  lat mieć w domu klatkę dla zwierzaka?

                  Właśnie - zachowanie dorosłego psa jest wynikiem tego jak wychowywane było
                  szczenię. A nie każdy zdaje sobie sprawę, że taki milusi 2-miesięczny psiak
                  musi być uczony podstaw zachowania...

                  Z reguły powtarza się wpojone w dzieciństwie wzorce zachowań.

                  Każdy jest inny, ale pierwotne instynkty wszyscy mają takie same (tzn. nie psy
                  i ludzie takie same, ale ludzie swoje i psy swoje i dźdźownice też). I na nich
                  bazują poradniki. PORADNIKI
                  • wrexham Re: ksiazki o wychowywaniu psow - najwieksza glup 29.11.05, 15:30
                    wiem, ze w stanach zamykanie psa na czas nieobecnosci wlascicieli w metalowej
                    klatce jest powszechne; do tego dorobili ideologie, ze pies czuje sie w takiej
                    klatce bezpieczniej(?); trudno mi w to uwierzyc bo o ile w przytulnej budce
                    moze i tak, to jakie poczucie bezpieczenstwa daja stalowe kraty? ze co, ze ten
                    pies ma poczucie, ze nikt do niego nie wejdzie? to wygodne, lepiej zamknac niz
                    wychowac, a z zaslepionymi demagogami nie ma co dyskutowac bo to do niczego nie
                    doprowadzi;
                    pozdr. m.
                    • ontarian Re: ksiazki o wychowywaniu psow - najwieksza glup 29.11.05, 15:51
                      w kojcu trzyma sie szczeniaka, dopoki sie rozumu nie nauczy
                      mowie o kojcach w domu
                      dzieciakom, pieluchy sie zaklada, dopoki nie naucza sie
                      kiedy i gdzie mozna walic
                      • wrexham Re: ksiazki o wychowywaniu psow - najwieksza glup 30.11.05, 13:46
                        przykro mi, ale nie masz racji: widzialam (co prawda w telewizji, ktora klamie)
                        dorosle psy trzymane w klatkach w domach - wygladalo na to, ze z krotka przerwa
                        na siku, ale to tylko moja interpretacja; niektore na pewno bez przerwy na siku
                        bo mialy nafajdane na podlodze tych klatek, a policja sie uzalala, ze w takim,
                        a takim stanie (ameryki pn.) nie ma obowiazku wyprowadzania psa, wiec dlatego
                        one robia pod siebie itd;
                        • ontarian Re: ksiazki o wychowywaniu psow - najwieksza glup 30.11.05, 14:43
                          wrexham napisała:

                          > przykro mi, ale nie masz racji: widzialam (co prawda w telewizji, ktora
                          > klamie) dorosle psy trzymane w klatkach w domach - wygladalo na to, ze z
                          > krotka przerwa na siku,
                          czy to znaczy, ze wszyscy tak robia?
                          ja napisalem do czego te kojce powinny sluzyc
                          wiec w czym nie mam racji?

                          > a policja sie uzalala, ze w takim,
                          > a takim stanie (ameryki pn.) nie ma obowiazku wyprowadzania psa, wiec dlatego
                          > one robia pod siebie itd;
                          policja sie uzala? a co policji do tego?
                          • wrexham Re: ksiazki o wychowywaniu psow - najwieksza glup 30.11.05, 15:09
                            napisales: 'w kojcu trzyma sie szczeniaka', a nie 'w kojcu powinno trzymac sie
                            szczeniaka' - i w tym nie masz racji, bo w tych klatkach trzyma sie rowniez psy
                            dorosle;

                            moze nie wszyscy tak robia, ale skoro w co drugim pokazywanym domu jest taka
                            klatka to juz skala zjawiska jest dosc duza

                            policji to do tego, ze to jest policja "od psow" i zwierzat, ktorej zadaniem
                            jest ochrona pupili przed zidiocialymi opiekunami
                            • ontarian Re: ksiazki o wychowywaniu psow - najwieksza glup 30.11.05, 15:16
                              wrexham napisała:

                              > napisales: 'w kojcu trzyma sie szczeniaka', a nie 'w kojcu powinno trzymac
                              > sie szczeniaka' - i w tym nie masz racji, bo w tych klatkach trzyma sie
                              to tak jakbym zamiast 'zupe powinno jesc sie lyzka'
                              napisal 'zupe je sie lyzka'

                              > moze nie wszyscy tak robia, ale skoro w co drugim pokazywanym domu jest taka
                              > klatka to juz skala zjawiska jest dosc duza
                              jak odpowiednio domy dobierzesz
                              to bedziesz miala w kazdym pokazywanym domu

                              > policji to do tego, ze to jest policja "od psow" i zwierzat, ktorej zadaniem
                              > jest ochrona pupili przed zidiocialymi opiekunami
                              mierniutka ta 'policja' i mierniutkie efekty ich dzialalnosci
                              • wrexham Re: ksiazki o wychowywaniu psow - najwieksza glup 30.11.05, 15:24
                                mierniutka ta 'policja' i mierniutkie efekty ich dzialalnosci
                                a to juz reklamacje do policji, mysle, ze lepsza taka niz zadna

                                'w kojcu trzyma sie szczeniaka', a nie 'w kojcu powinno trzymac sie
                                szczeniaka' -
                                roznica jest wieksza niz myslisz

                                jak odpowiednio domy dobierzesz
                                to bedziesz miala w kazdym pokazywanym domu
                                to fakt, pokazywane sa glownie przypadki nieprawidlowego traktowania zwierzat,
                                ale widzialm tez psa rekonwalescenta ze schroniska, ktory byl pokazany w
                                szczesliwej rodzinie, jak sie bawil z dziecmi, a w tle stala klatka - wiec to
                                jednak ma miejsce
                • wrexham Re: ksiazki o wychowywaniu psow - najwieksza glup 30.11.05, 13:59
                  instrukcje do czegos tam, niestety przypominaja w pewnym sensie instrukcje do
                  postepowania z ludzmi i psami, bo cos tam w naszych glowach tez dziala wg
                  pewnych zasad, i do tego jestesmy podatni na dzialnie roznych zwiazkow
                  chemicznych, ktore powoduja, ze zachowujemy sie tak, a nie inaczej, a ktore
                  sami produkujemy w okreslonych sytuacjach; wieksza jest moze swoboda w
                  interpretacji czegos z ksiazki psychologicznej niz kucharskiej, ale zasada jest
                  ta sama: obie opisuja jakies procesy; a procesy w naszym mozgu nie sa znowu tak
                  okropnie kosmiczne (no przynajmniej niektore) i latwo daja sie wyjasnic;
                  polecam arcyciekawa ksiazke "mezczyzna, ktory pomylil swoja zone z kapeluszem",
                  autor: oliver sacks; tyt oryginalu: "the man who mistook his wife for a hat" ;
                  a poza tym co ty piszesz: jak lysy moze walnac warkoczem? przeciez lysy nie ma
                  wlosow, to z czego ma ten warkocz zaplesc - pomysl troche zanim cos napiszesz
                  bo sie naprawde kompromitujesz takimi teoriami; kazde dziecko wie, ze to nie
                  jest mozliwe bo lysy jest lysy dlatego, ze nie ma wlosow;
                  m.
                  • ontarian Re: ksiazki o wychowywaniu psow - najwieksza glup 30.11.05, 14:36
                    wrexham napisała:

                    > autor: oliver sacks;
                    lepiej jakby sie sucks nazywal, hehehe

                    > a poza tym co ty piszesz: jak lysy moze walnac warkoczem?
                    > przeciez lysy nie ma wlosow,
                    co ty? powaznie?
                    • wrexham Re: ksiazki o wychowywaniu psow - najwieksza glup 30.11.05, 15:05
                      jak najbardziej powaznie; kazdy sie moze przyczepic do czego chce, nie masz
                      monopolu
                      • ontarian Re: ksiazki o wychowywaniu psow - najwieksza glup 30.11.05, 15:09
                        a czepiaj sie, mnie to akurat raczej bawi niz przeszkadza
                        • wrexham Re: ksiazki o wychowywaniu psow - najwieksza glup 30.11.05, 15:11
                          a to niechcacy trafilam z rozbawianiem, bo ton tej wypowiedzi byl zartobliwy,
                          zeby nie powiedziec ironiczny;
                          • nula28 Re: ksiazki o wychowywaniu psow - najwieksza glup 08.12.05, 00:46
                            teraz jestem przekonana, że koleś ontarian jest prowokatorem i zbiera te wpisy
                            do statystyk lub pisze ksiązkę. Albo liczy na to, ze ktoś go w koncu
                            zdemaskuje, przecież to niemożliwe, żeby ktoś normalny podejmował dyskusję o
                            celowości kupowania książek na temat wychowywania psów. :))))
                            Albo jest... Romanem G.
                            • ontarian Re: ksiazki o wychowywaniu psow - najwieksza glup 08.12.05, 03:03
                              nula28 napisała:

                              > teraz jestem przekonana, że koleś ontarian jest prowokatorem i zbiera te
                              wpisy
                              > do statystyk lub pisze ksiązkę.
                              no popatrz! tos ty ameryke odkryla!

                              > Albo liczy na to, ze ktoś go w koncu
                              > zdemaskuje,
                              wlasnie to zrobilas

                              > przecież to niemożliwe, żeby ktoś normalny podejmował dyskusję o
                              > celowości kupowania książek na temat wychowywania psów. :))))
                              tak? a moze bys tak wytlumaczyla, co w tym nienormalnego

Inne wątki na temat:
Pełna wersja