Dodaj do ulubionych

Jak pozbyć się psa??

04.01.06, 21:21
Witam! Nie chodzi mi bynajmniej o jego (ich) eksterminację. Problem polega na tym, że mieszkam na wsi i w okolicy mojego domu kręci się ostatnio wiele bezpańskich psów. Jest to po części spowodowane tym, że moja suka ma cieczkę, a także tym że w zimie wiele osób po prostu brutalnie porzuca psy. Sam moją poprzednią psinę znalazłem w lesie przywiązaną do drzewa, ehh... Teraz natomiast pod moim domem cały dzień kręci się gromadka 4-5 kundli. W sumie nikomu nie wadzą, ale jakby np. kogoś ugryzły to już jest niefajnie bo na pewno nie są szczepione. A skad wybiegły - ano ode mnie i już jest afera. Biegają za samochodami, niech spowodują wypadek, zwłaszcza że niezła breja na jezdni... Myślałem żeby jakiś hycel je wyłapał i oddał do schroniska. Ale jak mi powiedziano w Urzędzie Gminy taka operacja kosztuje ponad 1000 zeta od psa, więc nie za bardzo im się to uśmiecha robić... Nie wiem co dalej, pytałem sąsiadów czy ktoś nie chce któregoś z nich, choćby do budy ale na razie nie ma odzewu. Sam mam już trzy psy i po prostu więcej teraz mieć nie mogę.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
      • m.pw Re: Jak pozbyć się psa?? 04.01.06, 22:59
        Bardzo dobry pomysl, a na dodatek Twojej suni (rozumienm ze nie jest to
        zwierzak rasowy - która chcezs mnozyc) nie bezdie grozilo w pzryszlości
        ropomacicze czy rak sutka. Widzialam wiele zwierząt gnacych w meczarniach z
        powodu tych chorów. Niedługo bęzdie ogólnopolska akcja sterylizacji zwierzat
        organizowana pzrez stowarzyszenie Arka - ok marca/kwietnia (str internetowa
        arka.strefa.pl)Wtedy sterylizacja kosztuje połowe normalnej ceny. Na stronie
        będzie tez wykaz lecznic (duuuuuuuuzo w całej Polsce, które pzrystapiły do akcji
        • venus22 Re: Jak pozbyć się psa?? 05.01.06, 02:03
          >>Sam moją poprzednią psinę znalazłem w lesie przywiązaną do drzewa, ehh<<

          wiec nie produkuj nastepnych skoro juz te poprzednie spotyka taki marny los.
          taniej niz te ewentualne wypadki samochodowe, pogryzienia, schroniska, itd
          wyniesie cie sterylizacja suki.
          Powinienies byl to zrobic juz dawno- zeby ani jeden pies od twojej suki nie
          skonczyl przy drzewie.

          Venus
          • migally Re: Jak pozbyć się psa?? 05.01.06, 10:43
            No cóż, widzę że nie za bardzo się rozumiemy...
            Nie chodzi mi o to, aby chronić moją suczkę przed tymi psami. Ona już regularnie od półtorej roku bierze jakieś zastrzyki hormonalne po to aby właśnie nie zajść w ciążę. Nie znam się na tym dokładnie, ale moim sąsiadem jest weterynarz i gość wie co robi z moim psem. Poza tym mimo sterylizacji czy innych tam zastrzyków psy i tak w pewnym okresie czują do niej miętę i nic na to się ni eporazi. Małych mieć nie będzie spokojna głowa, jest pilnowana cały czas. I jest to beagle nie jakiś tam kundel. Więc proszę mi nie zarzucać, że mam jakiegoś reproduktora i że potem psy będą przywiązywane do drzewa. Bo jak do tej pory większość moich psów to były właśnie jakieś znajdy, którym ja i moja rodzina zapewniliśmy lepszy los. Mój problem to jak pozbyć się sfory psów które biegają w mojej okolicy i nie wiadomo co z nimi zrobić. Bo chyba jakbym im podrzucił jakąś kiełbasę z wkładką i potem zakopał w zmrożonej ziemi do dopiero byłaby afera czyż nie?
            • babka71 To jakim cudem psy czują mietę??? 05.01.06, 11:40
              do Twojej suki jesli nie ma cieczki, jaki jest powód ....???
              z jakiegos powodu do niej przychodzą??
              czyli albo wet Cię robi w bambuko albo psy bezdomne zakochały się platonicznie??
              Może w okolicy jest inna suka i sfora się zbiera ot tak w danym miejscu zrób
              wywiad, popytaj ludzi wszystkiego się dowiesz...
            • wrexham Re: Jak pozbyć się psa?? 05.01.06, 12:52
              jesli nie chcesz miec pieskow i twoj wet to wie, to dziwie sie, ze polecil ci
              zastrzyki hormonalne zamiast sterylizacji i szprycuje twoja suke narazajac ja
              na ropomacicze i guzy sutka w przyszlosci; sasiedztwo jet niewatpliwie waznym,
              ale nie jedynym kryterium oceny weterynarzya; mam watpliwosci czy rzeczywiscie
              wie co robi z twoim psem;
              napisales:
              "Poza tym mimo sterylizacji czy innych tam zastrzyków psy i tak w pewnym
              okresie czują do niej miętę i nic na to się ni eporazi"
              chyba nie bardzo wiesz o czym piszesz; jest wysterylizowana czy nie? nie moze
              raz byc, a raz nie byc; sterylizacja to rzecz nieodwracalna;
              skoro bierze tylko zastrzyki to widac to nie wystarczy zeby psy sie nia nie
              interesowaly; sam piszesz, ze ma cieczke i dlatego psy sie zlatuja;
              jesli nie chcesz jej rozmnazac to ja wysterylizuj, a wtedy problemy z psami sie
              skoncza definitywnie; moja sunia ma 5 lat i jest wyterylizowana po pierwszej
              cieczce - nie mam takich klopotow jak ty;
              jesli natomiast planujesz ja rozmnazac w przyszlosci to musisz sie pogodzic z
              towarzystwem psow, ktore potrafia robic rozne rzeczy i pokonywac przeszkody nie
              do pokonania, zeby sie do suki dostac; nie ma na to sposobu niestety;
      • willie1950 Re: Jak pozbyć się psa?? 16.02.20, 15:17
        Ech... Czytam tę dyskusję i widzę jak NIKT nie rozumie problemu. Te psy łażą tam, bo są zwyczajnie głodne i będą łazić niezależnie czy suka będzie wysterylizowana czy nie. Na moją ogrodzoną posesję wciąż się podkopują - banda trzech czy czterech na wpół zdziczałych kundli - choć nie mam żadnych psów płci obojętnej. Stanowią ewidentne zagrożenie ale gmina ma to gdzieś.
    • urania77 Re: Jak pozbyć się psa?? 05.01.06, 14:42
      U mnie jest podobnie, masa psów i suk porzucanych notorycznie (mieszkam obok
      lasu). Mój sąsiad zadzwonił kiedyś do schroniska, przyjechali hycle kilka psów
      wyłapali i to chyba jedyne co możesz zrobić, złapać pieska i zadzwonić do
      schroniska żeby po niego przyjechali :((((((((((((
      Nie wiem czemu w Urzędzie Gminy powiedzieli ci, że trzeba coś płacić, u mnie
      tak nie jest.
      Pozdrawiam
          • migally Re: Jak pozbyć się psa?? 05.01.06, 20:13
            No wreszcie kilka osób na temat napisało, uff.
            Jak będę chciał to mi mój sąsiad, dobry weterynarz, moją suczkę wysterylizuje, spokojna głowa.
            A co do psów i hyclów. Rzeczywiście w mojej okolicy jest tylko jedno schronisko i to w gestii wójta jest wezwać tych hycli coby porządek z wałęsającymi psami zrobili. I z tego co wiem taka przyjemność kosztuje 1000 zł za sztukę. I jakoś nie mają ochoty na razie ich wzywać. Co do mięknięcia serc - rzeczywiście moja sąsiadka chce jednego z tych psów przygarnąć, widzę że mięknie i niebawem się nim zajmie. A co do pozostałych to jednak poczekam na rozwój sytuacji bo mimo wszystko pies to pies, nie mam zamiaru ich wykańczać.Co innego jakby to był kot:)
            • venus22 Re: Jak pozbyć się psa?? 05.01.06, 21:33
              Wytnij suczke Migally tak bedzie najlepiej nie tylko ze wzgledu na 100%
              antykoncepcji ale i dla zdrowia samej suki. Hormony nie sa dobre ani dla ludzi
              ani dla zwierzat.
              jak tak ci szkoda psow to dlaczego nie zrobisz akcji uswiadamiania wiejskich
              jelopow o sterylizacji zeby nie bylo tych walesajacych sie stad psow konczacych
              przy drzewie. (A i to moze nie najgorszy koniec..)

              Co z tego ze sasiadka przygranie psa jesli niewyciety moze narobic min. piec
              nastepnych.

              Venus
              • migally Re: Jak pozbyć się psa?? 05.01.06, 22:34
                Skoro poruszono tu już temat sterylizacji to chyba jednak pogadam z weterynarzem na ten temat, może rzeczywiście tak będzie lepiej.
                Wiejskich jełopów uświadomić w pewnych kwestiach się nie da, uwierz na słowo pisane. I to dotyczy nie tylko banalnych tematy jak zwierzęta, pies ma szczekać, gonić na łańcuchu i tyle.
                A to że sąsiadka weźmie jednego psa to chyba mimo wszystko lepiej dla niego niż jakby miał gdzieś paść z głodu albo zostać wykończony przez hycli?
                Pozdrawiam
                • venus22 Re: Jak pozbyć się psa?? 05.01.06, 23:31
                  tak, ale mnie chodzi o to ze nie warto poprzestac na tylko wzieciu psa do
                  siebie jeszcze dobrze jest pomyslec naprzod i zadac sobie pytanie "co moge
                  zrobic aby takie sytuacje sie powtorzyly przynajmniej z mojego powodu?".

                  Wierze w to ze nie od razu Krakow zbudowano i uswiadamianie "wiejskich jelopow"
                  nie przyniesie od razu rezultatow ale tez na pewno nic sie zmieni w mysleniu
                  tychze jesli w ogole zadnych akcji majacych na celu pokazanie ze "pies tez
                  czlowiek", ze warto sterylizowac, nie bedzie. Wiem ze jest ciezko ale jestem
                  pewna ze do kogos to trfai ato jzu poczatek.

                  Skoro sa tacy ludzie jak ty to znaczy ze juz jest dobrze :)

                  rowniez pozdrawiam

                  Venus
            • wuefka Re: Jak pozbyć się psa?? 06.01.06, 08:27
              > A co do pozostałych to jednak poczekam na rozwój sytuacji bo mimo ws
              > zystko pies to pies, nie mam zamiaru ich wykańczać.Co innego jakby to był
              > kot:)

              A jakby to był kot, to co? Łopatą przez łeb?
      • landrynka8 Re: Jak pozbyć się psa?? 05.01.06, 23:39
        Dobrze że są programy o zwierzetach, chociaz cały czas za mało. Niewiem czy
        widzieliscie np. p.Sienkiewicz, w programie Express Reporterów wyraziła sie
        b.pogardliwie o traktowaniu zwierząt przez chłopów.
        Gdyby tak więcej ludzi publicznych zaczeło wiecej mówić na ten temat może by
        bardziej trafiało.
        Na takiej wsi, już gdyby jeden sasiad zastanowił się i zmienił podejscie do
        zwierzaczka, drugi zaczął by o tym gadać po wsi, moze wtedy?

        No i oczywiscie powinny być egzekwowane kary. Spoleczenstwo szybko by oczy
        otworzyło.


        • migally Re: Jak pozbyć się psa?? 06.01.06, 08:00
          W "wyścigu po czarnego burka" zwycięzcą został mój sąsiad. Przygarnął go. Sąsiadka czuje się troche zawiedziona ale stwierdziła, że może znajdzie się jakiś inny. Ich uświadamiać nie zamierzam, zbędny trud.

          Co do złego traktowania zwierząt przez wieśniaków to zgadzam się w 100%. Oczywiście nie wszyscy tak postępują ale sporo na pewno. Trzoda chlewna może być w pogardzie, i tak wcześniej czy później zostanie przerobiona na kotlety. Ale mnie zawsze najbardziej szkoda było właśnie psów. Sam jak już pisałem mam trzy. Dwa to typowe łańcuchowce, jeden to piesek domowy. I moich własnych łańcuchowców też jest mi szkoda. Ale mają ocieplane budy, zimą wrzucam im belkę słomy do środka żeby nie odczuwały zimna aż tak bardzo. Poza tym nie są uwiązane w jednym miejscu, każdy z nich jest podpięty do linki i może sobie biegać około 30 metrów. Raczej rzadko je spuszczam z uwięzi, jako że czują uraz do kilku osób, które się przechadzają po mojej okolicy i nie wiem jak skończyłoby się spotkanie. A mają prawo czuć uraz. Pewnego dnia trzech gó..arzy rzucało do nich petardami! Jeden z moich psów to przez tydzień nawet nosa nie wychylił z budy. Skończyło się na wezwaniu policji i ostrej reprymendzie dla dzieci i ich rodziców. Ale jakoś nie jestem przekonany czy to coś pomogło. Żałowałem bardzo, że mnie tam wtedy nie było bo chyba bym zrobił z nich kwaśne jabłko.
          • kasencja123 Re: Jak pozbyć się psa?? 06.01.06, 10:22
            wiesz też miałam podobna sytuację (chodzi o dzieci i petardy)tylko że ja jeżdze
            z moim psem na wieś do dziadków i kiedyś jakieś gó....rze szły sobie drogą i
            rzucały piachem po oczach mojemu psu który stał przy ogrodzeniu jak mogłam skląć
            te dzieci poszłam do ich rodziców a oni mia na to że przecież ich dzieci nic
            złego nie robiły normalnie myslałam że tym ludziom krzywde zrobię
            • migally Re: Jak pozbyć się psa?? 06.01.06, 10:55
              W moim przypadku dzieci, które rzucały do moich psów petardami a także ich rodzice, na wiadomość o tym że zgłoszę to na policję to mnie wyśmiali. Ale jak już mój dzielnicowy ich odwiedził to nie mieli uśmiechów na twarzy. I od tej pory mam spokój. I móje psy też.
              • captroy MIASTOWI HIPOKRYCI 06.01.06, 11:50
                ..bardzo wygodnie znalesc sobie pewna grupe spoleczna i wylewac na nia
                wszelakie szambo.Czytamn,czytam i nie wierze w cala to hipokryzje...Czepiacie
                sie wsi,a wystarczy spojrzec na miejskie podworka,na schroniska pekajace pod
                ciezarem skowyczacych psow,ktore kiedys byly prezencikiem dla rozkapryszonego
                miejskiego dzieciaka...Ten problem jest wszedzie.Wiejski pies przy budzie i
                miejski pies zamkniety na kilkanascie godzin w ciasnym mieszkaniu.Jezeli gostek
                pisze o swojej suce ,cieczce i psach warujacych przed jego posesja,to jego
                swiadomosc kynologiczna = sie zeru.Skonczy sie cieczka odejda tez psy.A twoja
                decyzja ,czy wysterylizujesz suka,czy bedziesz placic wetowi za jakies
                wymyslone zastrzyki hormonalne..Pilnuj pan swojej psiny w ciezkim okresie,a
                zarowno ona jak i portfel na tym skorzystaja.Sorry ,ale wet robi cie w
                bambuko...Zdrowy rozsadek przyda sie wszedzie na wsi i w miescie.
                • migally Re: MIASTOWI HIPOKRYCI 06.01.06, 11:59
                  Przeczytaj sobie uważnie moje posty to może zrozumiesz o co mi chodzi. Moja suka jest pilnowana, nic jej nie będzie o to się nie martw. Psy się pelętają koło mojego domu nie od wczoraj ani nie od miesiąca. Zawsze, czy to zima czy lato, czy moja suczka ma cieczkę czy nie ma - zawsze się kilka burków kręci po wsi. Niczyich, zdziczałych. W sumie to jak czytam niektóre z tych wypowiedzi to zaczynam mieć te psy w d... Niech lepiej zdechną, zamarzną, nie obchodzi mnie to.
                  Co do mojego weterynarza, to decyzja o tym czy psa sterylizować jeszcze nie zpadała, bo nie wiedziliśmy czy będziemy chcieli młode czy nie. Stąd też dostawała zastrzyk. I nie wydaje mi się żeby mnie robił w bambuko, bo opiekuje się moimi psinami - jak to stwierdziłeś - od dawna i jak do tej pory wszystko z nimi było ok.
                  • captroy Re: MIASTOWI HIPOKRYCI 06.01.06, 12:10
                    Jako posiadacz psa(suki)powinienes wiedziez,ze maja one cieczke 2x w roku(sa
                    wyjatki)i nie zasadne jest aplikowanie jej zastrzykow przez caly pozostaly
                    okres.Jezeli jest pilnowana to tym bardziej.W razie przechytrzenia cie przez
                    nia,mozna w trzeciej dobie zastosowac zastrzyki "rozpedzajace"ewentualne
                    zaplodnienie..Dlatego moje stwierdzenie o "bambuko".Psy ktore odwiedzaja twoje
                    obejscie,moze sa lub byly czyms zachecane do tego ,by skojarzyc to miejsce
                    pozytywnie...Jezeli wiesz napewno,ze sa bezpanskie(na wsi roznie z tym bywa)i
                    lezy ci ich dobro,wykonaj tel do TOZ..musza zadzialac(teoretycznie)
                    • migally Re: MIASTOWI HIPOKRYCI 06.01.06, 12:22
                      Zastrzyki wet aplikował dwa razy w roku, przed cieczką, ale jakoś nie pomogły w odpędzeniu adoratorów, miały za to ewentualnie nie dopuścić do "wpadki".
                      Psy wałęsające się po okolicy są bezpańskie, na 100%. Skontaktuję się z TOZ, zobaczymy co oni na to.
                      Pozdrawiam
                    • snowy11 Re: MIASTOWI HIPOKRYCI 06.01.06, 12:43
                      a ja uważam że zanim się sukę wysterylizuje trzeba się zastanowić, suka/ pies
                      po steryzlizacji/ kastracji tyje, rozleniwia się i co za tym idzie wcale tak
                      super zdrowo się nie chowa. wiem coś o tym bo mam 2 wysterylizowane psy (sukę i
                      psa) i od czasu gdy musieliśmy zrobić zabiegi mam bardzo duze problemy z ich
                      otyłością. Nie ważne jaką karmę dostają, ile mają ruchu, bardzo się zmieniły od
                      czasu zabiegu, tylko by się wylegiwały i jadły, zwłaszcza suka którą
                      wysterylizowaliśmy gdy miała 9 wiec mam porównanie - pies niewysterylizowany i
                      wysterylizowany. Generalnie pozbawianie hormonów wcale takie zdrowe nie jest i
                      jestem zdania że należy to robić w ostateczności.
                      • landrynka8 Re: MIASTOWI HIPOKRYCI 06.01.06, 14:17
                        Ja też mam pieska wysterylizowanego i nie ma ZADNYCH zmian w temperamencie.
                        Jest taki jaki był wczesniej.

                        Moze ma wiekszy apetyt ale tylko taka zmiana zaszła.

                        Pewnie to zalezy od rasy pieska.

                        Jestem jak najbarzdiej za sterylizacją-nie byłoby tyle psów i kotków
                        bezpanskich. Człowiek zawsze powinnien odpowiedzialnie patrzec.
                        • lola211 Re: MIASTOWI HIPOKRYCI 06.01.06, 14:29
                          > Jestem jak najbarzdiej za sterylizacją-nie byłoby tyle psów i kotków
                          > bezpanskich. Człowiek zawsze powinnien odpowiedzialnie patrzec.

                          A propos.Czy posiadacz suczki nie jest wstanie jej upilnowac, by nie zaszla w
                          niechciana(przez nas) ciaze? Jak to jest? Bo mnie sie zawsze wydawalo, ze skoro
                          sie z nia wychodzi na smyczy to mozna temu zapobiec.Oczywiscie, co innego, gdy
                          ma sie oprócz niej w domu psa, ale jesli nie?
                          Czytam , ze sterylizacja zapobiega wystapieniu wielu chorob, ciaz urojonych-
                          rzeczywiscie tak czesto sie to zdarza, ze lepiej podac suczke zabiegowi
                          operacyjnemu?
                          • wrexham do lola :) 06.01.06, 18:10
                            zamieszczam link nt sterylizacji, jest dosc obszerny wiec powinnas znalezc w
                            nim odpowiedz na wszystkie swoje pytania

                            www.vetserwis.pl/chirurgia.html
                            znajdz sobie temat: sterylizacja suki
                            pozdrawiam m.
                      • pierozek_monika Re: MIASTOWI HIPOKRYCI 06.01.06, 14:26
                        Moj pies kastrat jest szczuplutki
                        znam wiele wysterylizowanych i wykastrowanych psów, które nie są otyłe a znam
                        jeszcze więcej psów niewykastrowanych i nieposterylizowanych, które są po prostu
                        grubymi stoliczkami na piwo.
                        To jaką dostają karmę i ile ruchu zażywają nie jest nieważne.
                        Mam też dwie szczupłe wysterylizowane kotki - a wiadomo, ze koty trudniej zmusić
                        do ruchu, zabaw (na dodatek, jak się je trzyma tylko w domu) i mimo to są szczupłe.
                        Wiele zależy od opieki opiekuna a 2 psy to nie próba statystyczna na podstawie
                        której można wyciągać wnioski.

                • landrynka8 Re: MIASTOWI HIPOKRYCI 06.01.06, 14:27
                  Pewnie że są ludzie i klamki zarówno w miastach jak i na wsi.
                  Przy czym na wsiach jest zupelnie inne postrzeganie zwierzaczka -istoty ktora
                  czuje, cierpi, tęskni.

                  Nierozumiem dlaczego ludzie na wsiach nie mają ogrodzeń tych swoich włośći?-
                  psy nie musiałyby być przytwierdzone do budy na 1m łańcuchu.

                  Przypomniałam sobie taką sytuację. Przejezdzałam latem przez wieś. Poniewaz był
                  tam sklep to sie zatrzymałam. I co widze? piesek malutki w rozwalonym kojcu, na
                  słońcu w upale bez wody, miska brudna zaschnieta - dawno chyba w niej jedzenia
                  nie było.
                  W sklepie pani, gdy pytałam czyj to piesek i dlaczego nie ma wody - patrzyła na
                  mnie jak na kosmitę z nadplanety. Jak poprosiłam to dała wodę w jednorazowym
                  kubeczku, piesek spragniony wypił wszystko.

                  Dziwi mnie brak reakcji ludzi wokół.
                  • migally Re: MIASTOWI HIPOKRYCI 06.01.06, 14:38
                    Mój ogród jest całkowicie ogrodzony i co z tego? Moje wysportowane psy bez trudu przeskakują przez ogrodzenie (1,5 m wysokości), kto nie wierzy to zapraszam, zademonstrujemy:)
                    A to że ludzie nie reagują na niedolę innych psów pewnie wynika z tego że oni swoich lepiej nie traktują.
                    • landrynka8 Re: MIASTOWI HIPOKRYCI 06.01.06, 14:44
                      > A to że ludzie nie reagują na niedolę innych psów pewnie wynika z tego że oni
                      s
                      > woich lepiej nie traktują.


                      I tu jest pies pogrzebany!

                      Ogrodzenie można jeszcze dodatkowo zabezpieczyć, aby jednak psy nie były w
                      stanie przeskoczyć.
                      • migally Re: MIASTOWI HIPOKRYCI 06.01.06, 15:09
                        Moja posesja ma tak na oko 100x100 m, jakoś mi się nie uśmiecha robić dodatkowego zabezpieczenia ogrodzenia. Poza tym moje psy biegają na ok. 30 metrowych linkach więc chyba nie mają tak źle.
      • venus22 Re: Jak pozbyć się psa?? 06.01.06, 22:15
        >>>W sumie to jak czytam niektóre z tych wypowiedzi to zaczynam mieć te psy w
        d... Niech lepiej zdechną,
        zamarzną, nie obchodzi mnie to. <<

        nie prosze cie nie daj sie zniechecic kilku nieprzyjemnym uwagom- bo zaplaca
        za to i tak psy ktore nie maja z nami nic wspolnego, a ja wolalbym aby takich
        jak ty bylo na wsi (w miescie tez) coraz wiecej.

        I poki pamietam- Lola -suka na smyczy, nie da sie upilnowac? - wrzuc sobie na
        wyszukiwarke "ratunku moja suka zaszla w ciaze a tak pilnowalismy!"
        az sie niedobrze robi jak sie to czyta.
        nie nie zawsze da sie najlepiej pilnowana suke upilnowac! chyba ze jest wycieta.
        a propos wagi- waga zalezy tylko i wlacznie od ilosci pokarmu - jesli pies tyje
        to je za duzo.
        tez ma dwa wyciete psy - jedna to suka- i tyja jak jedza za duzo.
        jesli piluje ile jedza - nie tyja!
        wcale sie tez nie rozleniwily - niech no tylko ktos przejdzie.

        Venus

        • venus22 Re: Jak pozbyć się psa?? 06.01.06, 22:21
          ich rodzice, na wiadomość o tym że zgłoszę to
          na policję to mnie wyśmiali. Ale jak już mój dzielnicowy ich odwiedził to nie
          mieli uśmiechów na twarzy. I od tej pory
          mam spokój. I móje psy też.

          Dodam jeszcze ze to wlasnie jest okropne- bo to rodzice daja dzieciom przyklad.
          o ile rodzicow trudno jest zmienic, to dzieci maja szanse przerwac bledne kolo.
          Szkola, wiejski wterynarz jakby chcieli mogliby cos w tym kierunku zrobic aby
          nauczyc dzieci ze zwierzeta nawet te przeznaczone na kotlety zasluguja na
          przyzwoite traktowanie a psy i koty zasluguja na szacunek i dobra opieke (w
          ktora wlaczaona jest sterylizacja) (a co)

          Venus
          • migally Re: Jak pozbyć się psa?? 07.01.06, 00:24
            Zgadzam się, że psy czy koty zasługują ma szacunek. Ale chyba niektórzy ludzie nia zasługują na szacunek ze względu na to jak traktują zwierzaki. Spotykam się z wieloma ludźmi, których można uznać (tak by się wydawało) za inteligentnych, obytych w świecie - a jednak sprawy zwierząt ich nie obchodzą. Sam nie wiem co teraz robić - czy dalej się martwić losem przybłęd czy sobie odpuścić...
            Co do sterylizowania suki - jeszcze się zastanowię i przedyskutuję z moim weterynarzem...
            • venus22 Re: Jak pozbyć się psa?? 07.01.06, 05:54
              Tak wiem o czym mowisz.
              No jesli cos mozesz zrobic z tymi psami to prosze zrob, bo jak ty nie zrobisz
              to kto to zrobi... czy masz jakas mozliwosc wkrecic dzieci do pomocy, przy
              okazji uczyc ich szacunku do zwierzat? to byloby dobre..

              zastanow sie nad sterylka - ja mam dwa, obydwa maja to zrobione, w moim wypadku
              bez zadnych problemow zaraz po i pare lat po.

              Mysle ze to naturalne ze kazdy by chcial miec z raz szczeniaczki od wlasnego
              psa ale wziawszy pod uwage ile psow juz potrzebuje dom to czy nie lepiej sie
              pohamowac..

              Venus
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka