Dodaj do ulubionych

Co z gołębiami i królikami

29.01.06, 18:43
Ta potworna tragedia w Katowicach, tyle ofiar , rannych wszyscy oni byli na
wystawie gołębi pocztowych.Nigdzie nie spotkałam się z informacją czy ptakami
i królikami zajęły się jakieś służby weterynaryjne.Przecież one tez były ofiarami.
Obserwuj wątek
    • po.prostu.ona Re: Co z gołębiami i królikami 29.01.06, 18:57
      Też nie mogę przestać o tym myśleć. Czytałam też przerażającą relację lekarza –
      mówił o ludzkich zwłokach, przemieszanych z ciałami królików i ptaków
      :-(( Portal zamieszcza tez zdjęcia strażaków, niosacych klatki z ptakami.
      Zwierzęta były więc ratowane.
    • wrexham Re: Co z gołębiami i królikami 29.01.06, 19:45
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12827&w=35809865&a=35809865
      tez mi to nie daje spokoju dlatego poruszylam ten temat na ornitologii; pare
      osob, ktore znaja siena golebiach sie wypowiedzialo; zalaczam link
      pozdrawiam m.
    • umfana Re: Co z gołębiami i królikami 29.01.06, 19:51
      misia007 napisała:

      > Ta potworna tragedia w Katowicach, tyle ofiar , rannych wszyscy oni byli na
      > wystawie gołębi pocztowych.Nigdzie nie spotkałam się z informacją czy ptakami
      > i królikami zajęły się jakieś służby weterynaryjne.Przecież one tez były ofiara
      > mi.
      Misia podpisuję się po Twoim pytaniem :( Od samego początku otym myślę i drażni
      mnie to że media milczą na ten temat!
      • magdzia852 Re: Co z gołębiami i królikami 29.01.06, 21:22
        Tylko ze te biedne kroliki siedza w klatkach i nie moga odleciec:(Miejmy
        nadzieje, ze ktos je zabral. Wczorajsze materialy, pokazujace biale kroliki,
        kicajace w klatkach na tle tych zwalonych konstrukcji wsrod ciemnosci wygladaly
        okropnie.Od razu nasuwala sie mysl o ich wlascicielach, byc moze uwiezionych
        gdzies pod gruzami...
        • alicja103 Re: Co z gołębiami i królikami 29.01.06, 23:30
          Słyszałam też o papugach..Nie daje mi spokoju myśl,że te ocalałe zwierzeta
          czekają na swoich przyjaciół-właścicieli,że tak jak ludzie pozostały
          sierotami...Czyż nie są szczęśliwsze te,które odeszły razem ze swoim panem?
          • jacg Re: Co z gołębiami i królikami 31.01.06, 16:25
            no comments... szczęśliwe owe papugi co odeszły ze swymi hodowcami!!! przeklęte
            zaś te co pozostały, skazane na męki wiecznego oczekiwania... w zimnej pustce
            skłebionych blach lodowej kostnicy... dziewczyno - z szacunku dla tragedii,
            która się wydarzyła oszczędź społeczeństwu swojej egzaltacji
    • bo1 Re: Co z gołębiami i królikami 29.01.06, 23:55
      Z niepokojem przeglądałam serwisy, również portal Związku Hodowców Gołębi, w
      nadziei, że znajdę informacje o losie zwierząt z wystawy, które przecież nie
      znalazły się tam na własne życzenie. I nigdzie nic. Tak jakby ich tam nie
      było :-(. Przykre to. Dopiero teraz zobaczyłam dwa zdjęcia na Gazecie strażaków
      wynoszących klatki. Mam nadzieję, że króliki też zostały wyniesione, chociaż
      pewności nie ma. Czy ktoś próbował karmić te gołębie, które siedziały na
      resztkach konstrukcji?
      Pamiętam, że po tsunami o losie zwierząt dziennikarze odważyli się pisać
      dopiero coś po dwóch dniach. Ja tego nie rozumiem. Tragedia w Katowicach była
      wspólna, i dla ludzi, i dla zwierząt. Zwierzęta zwieziono tam na handel i ku
      uciesze publiczności. Należy im się ratunek, a nam wszystkim choćby wzmianka w
      mediach o ich losie.
    • annb Re: Co z gołębiami i królikami 30.01.06, 08:36
      mam nadzieję że ludzie się otrząsną i zajmą gołębiami
      tymi które wyfrunęły z klatek
      ze ktoś poda im wodę - co jest trudne z powodu mrozu
      więc ciepłą i ziarno
      gołębie dawane na loty, kiedy zgubią kierunek, lubią przysiąść przy cudzym
      gołębniku
      gołębiarz z sercem karmi takiego i nie łapie, wie ze gołąb z obrączką wraca do
      domu
      mam nadzieję że Ślązacy nie będą ich gonic
      obawiam się o los gołębi z europy-mogą sobie nie poradzic-nasze mają blisko do
      domu
      obraczki-kazdy gołąb ma obrączkę i po tym mozna dojść do własciciela :)
    • teriyaki Re: Co z gołębiami i królikami 30.01.06, 09:31
      Wczoraj tez o tym napisalam na jakims forum, a zadko pisze. To bardzo
      denerwujace ze taki super kanal jak tvn24 przez 24 h nie mowi ani slowa o
      zwirzetach, pokazuje zdjecia gdzie te biedaki siedza na mrozie a ludzie
      przechodza obojetnie obok! Fenomanalni ratownicy! Chyle glowy za ich ofiarnosc
      (nie zapominajmy ze to tez ich praca). Ale ja bym takim niestety nie zaufala.
      Czy koordynator takiej akcji nie umie wyznaczyc 10 z 1300 osob do zbierania
      zwierzat?
      TVN24 stracil duzo w moich oczach bo wyczuwam jak stacja jest prorzadowa ... A
      szkoda!
      • kwiatek-822 Re: Co z gołębiami i królikami 30.01.06, 09:59
        Ja tez mysle o tych biednych zwierzakach :(
        podobno taki golab nie odleci poki wlasciciel nie da mu znaku do odlotu :(
        smutne to bo pewnie niektore nie maja juz wlascicieli :(

        mam nadzieje ze sie nimi ktos opiekuje a co do Slazakow <mieszkam na Slasku> to
        mysle ze nie zrobia krzywdy zwierzakom nawet jesli taki golab by przylecial do
        innego golebnika to dostanie jesc i pic.
        • annb Re: Co z gołębiami i królikami 30.01.06, 10:03
          kwiatek-822 nie jest to prawdą
          przykład-oddawanie gołebi na loty
          własciciele z nimi nie jadą
          tylko zabiera je samochód przystosowany do przewozu ptaków
          poza tym gołąb wraca do gołębnika
          wielokrotnie wypuszczałam i zamykałam gołebie mojego ojca kiedy on był na
          delegacji
          jadły i piły i latały :-)
          • kwiatek-822 Re: Co z gołębiami i królikami 30.01.06, 12:34
            Aha, ja na golebiach tak bardzo sie nie znam.
            czytalam tylko w jakims artykule na necie ze golab nie odleci poki mu
            wlasciciel nie da znaku :( widocznie to nie prawda i dobrze-
            w takim razie trzymam kciuki zeby wrocily bezpiecznie do domu
            <*>
            jesli martwimy sie o zwierzeta to nie znaczy ze nie zalezy nam na ludziach !!
            wiadomo ze w pierwszej kolejnosci ratuje sie czlowieka ale nasza troska o
            zwierzeta wynika z tego ze przeciez to tez zywy organizm - swiadek i
            poszkodowany w tragedii, bezbronny ..
      • annb Re: Co z gołębiami i królikami 30.01.06, 10:00
        najpierw ratuje się ludzi , pozniej zwierzeta
        nei raz i nie dw apokazywano i mówiono o gołebiach
        kiedy już wiadomo było ze nie ma ludzi zywych wrócono po ptaki
        serwisy.gazeta.pl/fotografie/5,35076,3136026.html?i=16
        kiedy każda minuta jest cenna nikt nie da ci człowieka aby ratował zwierzeta
        i ja się z tym zgadzam
        ptaki tak szybko nie zamarzają-ludzie i owszem
      • lola211 Re: Co z gołębiami i królikami 30.01.06, 10:48
        Bylo jechac i ratowac biedne gołabki i króliczki.Moze jakbys zobaczył na wlasne
        oczy to to ogladali ratownicy to by Ci sie przejasnilo, dlaczego przechodzili
        obojetnie.
        Komus sie pryncypia poprzestawiały totalnie.
        • neder Re: Co z gołębiami i królikami 30.01.06, 11:01
          lola211 napisała:

          > Komus sie pryncypia poprzestawiały totalnie.


          To Ty chyba czegoś nie rozumiesz. Nikomu tu nie chodzi o to, żeby na pierwszym
          miejscu stawiać zwierzęta, ale o to czy w ogóle ktokolwiek zainteresował się ich
          losem.
          pzdr
          • lola211 Re: Co z gołębiami i królikami 30.01.06, 12:13
            Moj post byl skierowany do teriyaki- zarzuca ratownikom obojetnosc!Trzeba byc
            pozbawionym calkowicie wyobraźni, by tak pisac.Mieli wazniejsze sprawy niz
            łapanie golebi.W necie sa zdjecia, na ktorych wyraźnie widac, ze powynosili te
            klatki, to chyba oczywiste, ze nie zostawili ich na mrozie.

        • wrexham Re: Co z gołębiami i królikami 30.01.06, 12:08
          przestan sie ciskac, nikt nie mowi, ze ludzie nie sa wazni; co tu robisz na tym
          forum? znajdz sobie jakies bardzie stosowne, bedziesz sie mniej denerwowala;
          ja powiem tylko tyle: o ludzi sie martwilam, ale wiedzialam, ze robi sie
          wszystko zeby ich ratowac; zwierzakow bylo mi zal bo byly na drugim miejscu i
          uwazam, ze stosowne sluzby powinny sie nimi zajac rownolegle; tak: rownolegle;
          ktos kto nie ma pojecia o ratowaniu ludzi za to zna sie na golebich, powinien
          tym golebiom pomoc (i innym zwierzetom, ktore sie tam znalazly dla uciechy
          ludzi, nie swojej); ktos z forumowiczow ma znamienne w tej sytuacjach slowa
          wypisane w sygnaturce: STAJESZ SIE ODPOWIEDZIALNY NA ZAWSZE ZA TO CO OSWOILES;
          nic dodac nic ujac
          m.
          • lola211 Re: Co z gołębiami i królikami 30.01.06, 12:16
            >tak: rownolegle

            Przeszkadzajac pozostałym, ratujacym ludzi.Ty chyba nie wiez, jak sie takie
            akcje przeprowadza.
            Golebie i cala reszta menazerii musiala poczekac i tyle.Te, co przezyły na
            pewno ne zostały na pastwe losu.
            • bo1 Re: Co z gołębiami i królikami 30.01.06, 12:33
              A ty wiesz? Więc po co piszesz wyżej:"Bylo jechac i ratowac biedne gołabki i
              króliczki."? Przecież wszyscy wiedzą, że na teren katastrofy nikt poza służbami
              ratunkowymi nie ma wstępu. Wiadomo więc, że tylko oficjalni ratownicy mieli
              możliwość pomóc tym zwierzętom. Dla mnie wcale nie jest oczywiste, że ta pomoc
              została udzielona, bo jedno czy dwa zdjęcia strażaka z klatką, to trochę mało.
              Media piszą wyłącznie o ludziach. Na tym forum bywają zaś osoby, które
              interesują się również zwierzętami, więc nie dziw się naszym pytaniom. A jesli
              masz taką niezachwianą pewność, że przeprowadzono akcję ratunkową w stosunku do
              zwierząt, to podaj, proszę, źródło tej wiadomości. Ja niestety nie mogę, nie
              potrafię niczego takiego odszukać. Nie wiem nawet, ile było wystawianych tego
              dnia zwierząt.
              • lola211 Re: Co z gołębiami i królikami 30.01.06, 12:52
                Przecież wszyscy wiedzą, że na teren katastrofy nikt poza służbami
                > ratunkowymi nie ma wstępu

                To skad sie tam wzial facet ze szkolonym psem? I bynajmniej nie ze słuzb
                ratowniczych?

                > Media piszą wyłącznie o ludziach.

                I tak powinno byc.

                Nic trudnego jak zadzwoinic do sztabu kryzysowego i popytac.NA pewno wykaza
                zrozumienie i udziela wyczerpujacych informacji.

                >więc nie dziw się naszym pytaniom

                Dziwie sie tylko forumowemu oburzeniu, ze media nie informuja o losie
                zwierzat.To chyba oczywiste, ze takie info byłoby cokolwiek nie na miejscu.
                • bo1 Re: Co z gołębiami i królikami 30.01.06, 13:20
                  lola211 napisała:


                  > To skad sie tam wzial facet ze szkolonym psem? I bynajmniej nie ze słuzb
                  > ratowniczych?
                  To był wyjątek. Niemiecką karetkę odesłano z kwitkiem.

                  > > Media piszą wyłącznie o ludziach.

                  > I tak powinno byc.
                  Nie. Tak nie powinno być. To ludzie są za te zwierzęta odpowiedzialni.

                  > Dziwie sie tylko forumowemu oburzeniu, ze media nie informuja o losie
                  > zwierzat.To chyba oczywiste, ze takie info byłoby cokolwiek nie na miejscu.
                  Na szczęście jesteś w tym zdaniu odosobniona, o czym świadczą tutejsze, liczne
                  wpisy. Twoje pohukiwania na nas niczego nie zmienią. Nie na miejscu jest twój
                  udział w tym właśnie wątku.
                • neder Re: Co z gołębiami i królikami 30.01.06, 14:12
                  > Dziwie sie tylko forumowemu oburzeniu, ze media nie informuja o losie
                  > zwierzat.To chyba oczywiste, ze takie info byłoby cokolwiek nie na miejscu.

                  A możesz wytłumaczyć dlaczego? Jakoś trudno mi zrozumieć Twoje rozumowanie. Ktoś
                  tu słusznie zauważył, że ludzie nie zostali zaniedbani. Wtedy można by się było
                  oburzać, że ktoś dopomina się o prawa zwierząt. Taka prawda ale jednak prawda.
                  Nie da się niestety pominąć tego, ze zwierzęta były uczestnikami tej tragedii i
                  czy Ci się to podoba czy nie.


                  I ciągle mam wrażenie, że błędnie interpretujesz wszystkie wpisy tutaj. Nikt nie
                  chce aby pozostawiono ludzi i zajmowano się tylko zwierzętami albo chociażby je
                  przed ludźmi stawiano. Nikt nie chce aby to o nich (zwierzętach) mówiono w
                  prime time. To nie o to tutaj chodzi.

                  Dla mnie dziwne by było gdyby nikt o te zwierzęta nie spytał...
                  • lola211 Re: Co z gołębiami i królikami 30.01.06, 14:57
                    Nikt ni
                    > e
                    > chce aby pozostawiono ludzi i zajmowano się tylko zwierzętami albo chociażby
                    je
                    > przed ludźmi stawiano

                    Nie, no tego by jeszcze brakowalo.
                    Juz sam fakt, ze ktos sie dopomina o rownoczesne informowanie o losie ludzi i
                    ptakow jest nienormalne.
                    • dr.krisk Bardzo charakterystyczny pogląd... 30.01.06, 15:30
                      lola211 napisała:

                      > Juz sam fakt, ze ktos sie dopomina o rownoczesne informowanie o losie ludzi i
                      > ptakow jest nienormalne.
                      To co napisałaś jest bardzo charakterystyczne dla pewnego rodzaju myślenia o
                      relacjach człowiek-zwierzęta. Według tej koncepcji, nasza wyższość jako gatunku
                      utwierdzana jest poprzez poniżanie zwierząt. A niesmiałe głosy wstawiające się
                      za gołebiami i królikami traktujesz jako zamach na uprzywilejowaną pozycję
                      czlowieka w świecie.
                      Widzialem jak podczas powodzi w Nowym Orleanie ratownicy udzielali pomocy
                      opuszczonym psom. Jak śmieli!
                      • lola211 Re: Bardzo charakterystyczny pogląd... 30.01.06, 15:52
                        Według tej koncepcji, nasza wyższość jako gatunku
                        >
                        > utwierdzana jest poprzez poniżanie zwierząt

                        Nie tyle ponizanie, co wlasciwa kolejnosc.NAjpierw czlowiek, potem zwierze-
                        taka hierarchia uwazam jest prawidlowa.

                        >Jak śmieli!

                        Niech ratuja, jak najbardziej.Mniemam, ze zwierzetami zajeli sie w momencie,
                        gdy inni ludzie nie potrzebowali pomocy.
                        • dr.krisk No właśnie... 30.01.06, 16:31
                          lola211 napisała:

                          > Według tej koncepcji, nasza wyższość jako gatunku
                          > >
                          > > utwierdzana jest poprzez poniżanie zwierząt
                          >
                          > Nie tyle ponizanie, co wlasciwa kolejnosc.NAjpierw czlowiek, potem zwierze-
                          > taka hierarchia uwazam jest prawidlowa.
                          To chyba oczywiste - i nikt na tym forum nie sądzi inaczej (za wyjątkiem
                          ontariana, ale to świr). Nikt oczywiście nie będzie sobie zawracał glowy
                          gołębiami i królikami, gdy są ludzie wzywający pomocy - to tez oczywiste.
                          I gdyby udało się uratowac choć jednego człowieka więcej kosztem wszystkich
                          gołębi i królików, tez bym nie protestował. Ale ludzi przestano ratować juz
                          wieczorem - szkoda, że nikt nie pomyślał o cierpiących zwierzakach...
                          To są nasi bracia mniejsi. Bawimy się nimi, zjadamy ich, zabijamy dla
                          rozrywki.. może czasem coś dla nich zróbmy? Ostatatecznie te nieszczęsne
                          gołębie i króliki nie wybrały się na wystawę z własnej woli....
            • wrexham Re: Co z gołębiami i królikami 30.01.06, 13:15
              no tak, ale widac, ze atmosfera tu nie za bardzo ci odpowiada, to po co sie
              denerwowac niepotrzebnie? gdyby zaniedbano ludzi, moglabys sie denerwowac, ale
              to zwierzeta zostaly zaniedbane i pare osob tu nad tym faktem ubolewa; takie
              forum; a z pryncypiami to tak niestety zawsze: kazdy ma inne, wiec nie tobie
              oceniac co sie komu poprzestawialo; tu pare osob lubi zwierzeta i przyszlo im
              do glowy, ze one tez cierpia, a media w obawie przed takimi jak ty nie
              wspomnialy o tym ani slowem; a wystarczyloby powiedziec na antenie mimochodem,
              ze zwiazek hodowcow zajal sie wylapywaniem ocalalych ptakow; wszyscy ktorzy
              czekali na taka informacje na pewno by ja zauwazyli, a zagorzali humanisci i
              materialisci przelkneli by ja okraszona wiadomoscia, ze to bardzo kosztowne
              ptaki, ze jeden moze kosztowac pare tysiecy; to zmienia ludziom punkt widzenia
              i mozna im zamydlic oczy; to juz nie kupa srajacych (za przeproszeniem) pior,
              tylko zywa gotowka; moze warto wyciagnac z gruzow..
              • lola211 Re: Co z gołębiami i królikami 30.01.06, 14:00
                Mysle, ze forum tylko zyska, gdy beda sie tu scierac rózne opinie.Zatem musicie
                sie pogodzic, ze bedzie tu pisac taka osoba jak ja, ktora sie wylamuje z
                panujacego tu tonu i nie placze na widok siedzacych gołebi, drogich czy nie(to
                mnie akurat malo interesuje),chocby nie wiem jak zmarznietych.
                Jesli ktos tak strasznie cierpi i spac nie moze niech zadzwoni i popyta.
                Podtrzymuje swoja opinie o niestosownosci podejmowania tego tematu w mediach.
                • wrexham Re: Co z gołębiami i królikami 30.01.06, 14:19
                  nie wiem czy zyska.. watpie; naszego zdania i tak nie zmienisz; niepotrzebnie
                  potraktowalismy powaznie twoje wpisy; to byla bezsensowna prowokacja kogos komu
                  sie nudzi; to tak jakbym ja weszla na forum gospodyn domowych i zaczela im
                  tlumaczyc, ze zamilowanie do prowadzenia domu jest prymitywne i istnieja rzeczy
                  wazniejsze: np fizyka kwantowa; to troche jak dyskusja o wyzszosci swiat bozego
                  narodzenia nad wielkanoca; do niczego nie prowadzi; skoro juz zabladzilas na to
                  forum to pownnas zostac zignorowana, bo twoje wystapienia nie maja sensu; tak
                  jak my szanujemy twoje pryncypia, tak ty uszanuj nasze; zwlaszcza, ze mozemy
                  pokojowo wspolistniec i nie widze tu realnego konfliktu, poza checia
                  powarczenia z twojej strony; idac twoim tokiem myslenia nalezaloby skasowac
                  wszystkie instytucje zajmujace sie zwierzetami bo to ewidentna strata czasu i
                  pieniedzy, a juz durne programy o ratowaniu zwierzat to po prostu zawoalowana
                  zoofilia; ja w kazdym razie juz daje sobie spokoj z dyskusja;
                  wesolych swiat
                  m.
                  • lola211 Re: Co z gołębiami i królikami 30.01.06, 14:48
                    Nie zamierzam absolutnie Was nawracac.Prezentuje swoje poglady, odmienne od
                    Waszych, chyba wolno? Nie wlaczylabym sie w ogole do dyskusji, gdyby nie
                    najezdzano na ratownikow i media, ktore uwazam wywiazaly sie ze swojej roli
                    prawidlowo.

                    idac twoim tokiem myslenia nalezaloby skasowac
                    > wszystkie instytucje zajmujace sie zwierzetami bo to ewidentna strata czasu i
                    > pieniedzy, a juz durne programy o ratowaniu zwierzat to po prostu zawoalowana
                    > zoofilia

                    No nie, czesto dokonujesz takiej nadinterpretacji?



                    • neder Re: Co z gołębiami i królikami 30.01.06, 14:52
                      > Nie wlaczylabym sie w ogole do dyskusji, gdyby nie
                      > najezdzano na ratownikow i media, ktore uwazam wywiazaly sie ze swojej roli
                      > prawidlowo.
                      >

                      Naucz się czytać ze zrozumieniem... ile razy można Ci to powtarzać? Jak grochem
                      o ścianę...
          • umfana Wrexham święte słowa prawisz :((( 30.01.06, 16:47
            wrexham napisała:


            > ja powiem tylko tyle: o ludzi sie martwilam, ale wiedzialam, ze robi sie
            > wszystko zeby ich ratowac; zwierzakow bylo mi zal bo byly na drugim miejscu i
            > uwazam, ze stosowne sluzby powinny sie nimi zajac rownolegle; tak: rownolegle;
            > ktos kto nie ma pojecia o ratowaniu ludzi za to zna sie na golebich, powinien
            > tym golebiom pomoc (i innym zwierzetom, ktore sie tam znalazly dla uciechy
            > ludzi, nie swojej); ktos z forumowiczow ma znamienne w tej sytuacjach slowa
            > wypisane w sygnaturce: STAJESZ SIE ODPOWIEDZIALNY NA ZAWSZE ZA TO CO OSWOILES;
            > nic dodac nic ujac
            > m.

            Masz w zupełności rację :(((
          • umfana Polacy mają w pogradzie zwierzęta 31.01.06, 21:45
            po.prostu.ona napisała:

            > Niestety, wracają tylko nieliczne. W gruzach zginęła cała polska reprezentacja
            > gołębi.

            Nie tylko polska... i nie tylko gołębie.
            Być może te zwierzęta nadal żyją umierając w cierpieniu.
            Gdzie były i są służby weterynaryjne?
            Kulturę człowieka można poznać po jego stosunku do zwierząt.
            Nie bez podstaw zachodnie media krytykują cała tę farsę ratowniczą.
            Dlaczego pogardzono pomocą niemiecką?
            • wrexham Re: Polacy mają w pogradzie zwierzęta 31.01.06, 23:34
              krytykuja? no prosze, to u nas propaganda sukcesu nadal widze zbiera swoje
              zniwo; mowili na jakiejs stacji, ze za granica nachwalic sie nie moga swietnej
              organizacji (a w innej relacji jakis mezczyzna mowil, ze pojechal z kolega do
              supermarketu kupic "tony" latarek, ktore potem rozdawali policjantom przybylym
              na miejsce - juz potem tej wypowiedzi nie pokazywali..), na pasku informacyjnym
              przebiegalo info, ze minister zdrowia (sic!) ocenil, ze poszkodowanym
              hospitalizowanym nie grozi zadne niebezpieczenstwo, i od tamtej wypowiedzi
              zmarly nieszczesliwie dwie hospitalizowane osoby; zastanowila mnie forma tej
              informacji: sytuacji nie ocenili lekarze zajmujacy sie rannymi, ale sam
              minister - czyzby przebadal wszystkich osobiscie? jestem jeszcze z pokolenia,
              ktore dobrze pamieta jak wodzowie narodu udzielali cennych wskazowek hutnikom
              na temat wytapiania stali wiec skojarzenia mam jednoznaczne..

              przepraszam, troche nie na temat bylo, ale mnie to bardzo nurtowalo od jakiegos
              czasu
            • rezurekcja Re: Polacy mają w pogradzie zwierzęta 01.02.06, 09:43
              umfana napisała:

              > Nie bez podstaw zachodnie media krytykują cała tę farsę ratowniczą.

              latwo oceniac z perspektywy wygodnego fotela.

              > Dlaczego pogardzono pomocą niemiecką?

              dlatego:
              http://wiadomosci.onet.pl/1252294,11,item.html>
              Dlaczego kom. Skulich odmówił niemieckim ratownikom

              Komendant śląskiej straży pożarnej ma wątpliwości co do profesjonalizmu grupy
              niemieckich ratowników, którzy chcieli brać udział w akcji ratowniczej w Katowicach.
              Janusz Skulich tłumaczył, że sama procedura ich przyjazdu nie odpowiadała umowom
              międzynarodowym stosowanym przez ratowników.

              W Sygnałach Dnia zwrócił uwagę, że odmówił niemieckim ratownikom, bo nie
              wiedział, czy osoby te były zawodowcami czy amatorami. Podkreślił, że na miejscu
              dysponował grupą 1300 osób o najwyższych kwalifikacjach i nie było potrzeby
              użycia pięciu dodatkowych psów. Janusz Skulich zaznaczył, że po zapoznaniu się z
              sytuacją niemieccy ratownicy stwierdzili, że nie dysponują lepszym sprzętem niż
              polscy. Zwrócił uwagę, że psy przyleciały z nimi samolotem pasażerskim, a
              następnie taksówkami. Według niego nie były one w stanie profesjonalnie wykonać
              swoich zadań.
    • umfana Re: Co z gołębiami i królikami 05.02.06, 22:35
      Dziś okazało się, że wydobyto kilkadziesiąt gołebi, które czekały tyle dni na to...
      Coż kulturę narodu można poznać po stosunku do zwierząt. Co tutaj pisać?
      "Ratownicy" nie wiedzą czy nie chodzą po trupach czy też dogorywających
      ludziach. Najważniejsze jest przecięż bezpieczeństwo "ratowników"
      Hańba w oczach cywilizowanych krajów!
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka