samotny krolik

12.03.06, 11:02
Witam serdecznie i prosze o rade.
Moj brat ma krolika (trzyletniego). Tydzien temu wyjechal (brat-zeby nie bylo
nieporozumien) za granice i mozliwe, ze nie wroci przez nastepne pol roku
(albo i dluzej). Krolik zostal z moimi rodzicami, mieszka nadal w pokoju
mojego brata, ktory ma w calosci do swojej dyspozycji. Ale niestety jest sam :-(
Moj brat spedzal z nim czas a teraz wlasciwie nikt nie ma dla niego czasu.
Ja nie mieszkam w domu, jestem tu tylko tymczasowo i niedlugo znow wyjezdzam.
Zajmuje sie nim teraz, staram sie z nim bawic, ale widze ze juz teraz mu
czegos brakuje, a co dopiero kiedy zostanie (wlasciwie) calkiem sam?
MOja kolezanka poradzila mi (serio!!!) wlaczyc mu radio! Ja nie wiem, moze
malo sie znam na zwierzetach, ale jakos nie potrafie sobie wyobrazic, zeby
moglo mu to zrekompensowac towarzysza. Raczej wydaje mi sie, ze moze go ten
ciagly halas denerwowac...

No i mam problem. Zabrac go ze soba nie moge, nie wiem czy namawiac brata zeby
go do siebie zabral, czy moze lepiej go oddac do adopcji.... Poradzcie, prosze.
    • majenkir Re: samotny krolik 12.03.06, 13:18
      Najlatwiej bedzie wymusic na rodzicach, zeby zabawiali kroliczka ;).
      A z tym radiem, to wcale nie jest glupi pomysl - teskniacym pieskom tez sie
      wlacza radia i telewizory :P.
      • diegosia Re: samotny krolik 12.03.06, 14:43
        Moja mama zawsze na chwile do niego wejdzie, ale naprawde tylko na pare minut i
        nie sadze zebym mogla ja/ich do tego zmusic :-)
        A radio...hmmm... no nie wiem, jakos trudno mi uwierzyc, ze zastapi mu to zywego
        towarzysza.
        • anuszkacan Re: samotny krolik 12.03.06, 17:07
          Biedulek... masz racje, kroliki strasznie potrzebuja towarzystwa, moga nawet wpasc w depresje i pochorowac sie z samotnosci. Nie daloby sie, zeby krolik mieszkal w innym pokoju, gdzie moglby obserwowac rodzicow i wychodzic na zewnatrz na kilka godzin dziennie, gdy sa w domu?
          Jak by nie patrzec zwierzak na pewno sie meczy sam...

          A kto mu sprzata, kiedy nie ma Twojego brata?

          Pozdrawiam
          Anuszka
          www.uszata.com

          • diegosia Re: samotny krolik 12.03.06, 19:50
            Sprzata mu mama (teraz tez ja), takze ona ma za zadanie zaopatrywac go w wode i
            pozywienie. Z tym nie bedzie zadnego problemu, bo mama chetnie to robi, ale
            znajac ja pewnie nie bedzie miala ochoty na bieganie krolika po calym domu -
            bedzie sie obawiala ze poobgryza jej meble itp. a w pokoju mojego brata krolik
            moze sobie gryzc co chce.
            Ale chyba bede musiala z nia popertraktowac, bo szkoda mi malego.
            Aha, wlasnie sie dowiedzialam, ze zwierzak ma nie 3 a 5 lat :-) jak ten czas mija...
            • majenkir Re: samotny krolik 12.03.06, 23:56
              Najlepiej spytaj sie fachowcow :P
              www.forum.kroliki.com/
            • anuszkacan Re: samotny krolik 13.03.06, 17:20
              Mozna np. zamknac drzwi do pokojow i wypuszczac malucha na korytarz i do kuchni tylko, tam pewnie mniej szkod by narobil (tylko trzeba kable w kuchni pochowac). Zawsze sie spedza troche czasu w kuchni ;)
              No i najlepiej wypuszczac wieczorem, bo wtedy kroliki sa najbardziej aktywne - pobuszuje troche przy Twojej mamie i pewnie pojdzie do siebie...

              Pozdrawiam
              Anuszka
              www.uszata.com
              • diegosia nowy problem 13.03.06, 18:30
                Dziekuje Wam bardzo za rady, postaram sie jakos zapewnic krolikowi towarzystwo,
                mysle ze z mama da sie cos ustalic.
                Niestety dzis zauwazylam cos niepokojacego. Mozliwe, ze juz troche przesadzam,
                ale z jakiegos powodu krolik dzisiaj wcale sie nie rusza!
                Obserwuje go zaledwie od tygodnia, wiec moze brak mi porownania, ale do tej pory
                zawsze biegal, skakal, przybiegal do mnie a dzisiaj nic! Nawet teraz wieczorem
                nic nie robi. Na dodatek siedzi w klatce, czego naprawde nigdy nie robi.
                Normalnie wskakuje tam zeby cos zjesc, wypic i zaraz wyskakuje. O tej porze jest
                zwykle bardzo aktywny, a dzisiaj cisza. Nie ruszyl tez siana ani innego pokarmu.
                Wczoraj kupilam mu nowy granulat i ziola dla krolikow. Granulat bardzo mu
                smakowal, ziol raczej nie jadl.
                Obawiam sie, ze moze karma mu zaszkodzila... Heh...co robic?
                • anuszkacan Re: nowy problem 13.03.06, 22:11
                  Moga byc problemy po nowym pokarmie, jesli zmienilas bez mieszania przez jakis czas ze starym najpierw. Upowenij sie, ze krolik pije, jesli nie pil nic dzis, wez strzykawke i podaj do pyszczka toche wody (miedzy siekaczami a trzonowcami jest szczelina, tam sie wklada czubek od strzykawki; nie celuj do gardla, ale w ok, przy policzku, dawaj po troche, zeby sie nie zadlawil).
                  Pomocaj brzuszek, jesli jest dosc twardy i "bulgocze" 9slychac glosniejsze niz normalnie dglosy), to pewnie ma gazy, mozna w aptece kupic Espumisan na gazy dla niemowlat (daj wagowo przelicznik taki sam, jak na dziecko).
                  Mozesz sobie poczytac na mojej stronie, to moze prowadzic do tego schorzenia: www.uszata.com/eksplorer/zdrowie/GIstasis.html

                  Najwazniejsze, zeby choc troszeczke jadl i wydalal jakies bobki. Jesli dalej nie bedzie jadl i dopajanie nie pomoze, nie bedzie bobkow przez 24 godziny, to trzeba jechac do weta.

                  Na szczescie szybko zlapalas problem, powinno sie udac domowym sposobem :)

                  Pozdrawiam
                  Anuszka
                  www.uszata.com
                  • diegosia dziekuje 14.03.06, 12:18
                    Juz wszystko w porzadku. Kica, biega, wcina i pije.
                    To faktycznie musiala byc nagla zmiana pokarmu, troche sie zagalopowalam.
                    Dziekuje za pomoc w imieniu moim i Leona.
Pełna wersja