mariolamm
03.04.06, 14:34
Wtam wszystkich. Martwię się o mojegą kotkę. 3 dni temu przeszła zabieg
sterylizacji, nie mogłam jej założyć żadnego kawtanika, aby osłonić ranę, nie
dała sobie, a jak już raz mi się udało nie wiem jak to się stało przez noc
sobie zerwała i oczywiście wylizałą ranę z pódełka w którym ją trzymałam
wyskoczyła. Rana ma się dobrze nie widać żadnych oznak, aby działo się coś
niepokojącego. Czy jednak skontaktować się z wererynarzem wcześniej przed
zdięciem szfuf. Czy miał ktoś z Was podobną sytuację i jak to się zakończyło?