"technika "sprzątania po psie

20.04.06, 09:53
no własnie jak to robicie? Poprzez specjalne torebki? Do woreczków? Poszukuje
takiej smiesznej "łapaczki" do zbierania g..., ale nie wiem gdzie to kupić. Do
tej pory radze sobie dzieki rekawiczkom foliowym z BP i woreczkom, albo jak
uda mi sie dostac-papierowym torebkom na odchody.
    • lola211 Re: "technika "sprzątania po psie 20.04.06, 10:18
      Łapaczke znajdziesz na allegro.Ja posługuje sie tak jak Ty- rekawica plus
      papierowy recznik.Moja sunia tak malo wydala, ze bez problemu myk, pakuje do
      rekawiczki , zawiazuje i do kubla.Widzialam ostatnio w Samie woreczki do
      pakowania zuzytych pampersow- antyzapachowe, za jakies 5 zł. 50 szt., mysle ze
      to byloby dobre rozwiazanie.
      • anna-dark Pies sra - ja idę dalej - płacę podatek, no nie ?? 20.04.06, 20:34
        Pies sra - ja idę dalej - płacę podatek, no nie ??
        • poczciwiec Re: Pies sra - ja idę dalej - płacę podatek, no n 20.04.06, 21:43
          to ja Ci nawale na wycieraczke
          place podatki wiec co mnie to obchodzi
          • anna-dark Kto ci powiedział że pies sra na chodniku ??? 20.04.06, 21:50
            Kto ci powiedział że pies sra na chodniku ??? Sra tam, gdzie sr.. może - czyli na trawie, nie w piaskownicy, ani na wycieraczce. Podoba mi się pomysł psich sralni - wydzielony teren, ogrodzony, z trawką, i na osiedlu - a nie za miastem - jak w Łodzi, gdzieś pod lasem, gdzie to zdemolowali w 1-szy wieczór, i złomiarze rozbroili na kawałki. Na taki wydzielony wybieg mogę nawet extra dopłacić. A jak chcesz sr.. na wycieraczkę (moją, czy inną) to cię sfilmuję i za darmo zareklamuję w necie.
            • pgosc Miasta toną w g... przez tych j..ch psiarzy 21.04.06, 10:54
              Ja to bym ich wszystkich wytlukl. Wszyscy mamy obraz po zimie jak snieg
              stopnial - trawa, chodniki, wszystko obesrane. Gówna wszedzie. Jak wiesniacto
              pierniczone musi ze zwierzetami mieszkac to niech im srają na dywan w
              mieszkaniu.
              • igraszka Re: Miasta toną w g... przez tych j..ch burdasów 21.04.06, 11:13
                No to ja zapraszam na Natolin (przed lasem) - po psich g...ach ani śladu
                rozłożyły się tuż po stopnieniu śniegu, za to cała górka (za kościołem)
                upstrzona workami foliowymi, butelkami, kubeczkami plastikowymi, całymi workami
                ze śmieciami. Chyba zacznę chodzić i robić dokumentację filmową, a potem
                porozmawiamy co bardziej uciążliwe i szkodliwe dla środowiska i ludzi.
                Zaznaczam, że mój pies robi tam, gdzie nie ma trawy, ani chodnika (dzika łąka),
                a jak się zdaży że narobi na chodnik, to sprzątam.
              • anna-dark To powystrzelaj ptaki i zetnij wszystkie drzewa... 21.04.06, 15:35
                To powystrzelaj ptaki i zetnij wszystkie drzewa... Wiesz światły człowieku co to jest życie w symbiozie? Możemy mieć tylko beton i szkło - tylko przez ile generacji???

                pgosc napisał:

                > Ja to bym ich wszystkich wytlukl. Wszyscy mamy obraz po zimie jak snieg
                > stopnial - trawa, chodniki, wszystko obesrane. Gówna wszedzie. Jak wiesniacto
                > pierniczone musi ze zwierzetami mieszkac to niech im srają na dywan w
                > mieszkaniu.
          • niktszczegolny Re: Pies sra - ja idę dalej - płacę podatek, no n 20.04.06, 21:53
            Jeśli chcesz się do zwierzęcia porównywać...
            • anna-dark ??? 20.04.06, 22:38
              ???
        • bogiemslawiena Re: Pies sra - ja idę dalej - płacę podatek, no n 20.04.06, 22:50
          moj kot sra w domu, gowno lopatka do kibla wywalam. wyobraz sobie, ze podworko
          to takie twoje wielkie mieszkanie i idziesz, a tam wszedzie gowna? jak sie czujesz?
          co innego, kiedy kot sra w domu, ybki sraja do akwarium, szynszyla do klatki a
          co innego, kiedy twoj piesio sra mi pod nogi. zastanow sie.
          teraz bylo najgorzej, kiedy snieg rozmarzl i w calym miescie walilo gownem
          rozmarzajacym. masakra.
          • anna-dark Re: Pies sra - ja idę dalej - płacę podatek, no n 20.04.06, 23:06
            A od kiedy ty po trawnikach chodzisz? Zieleń niszczysz? Podatek od ogrodów i zieleńców oraz klombów płać! Różnica jest taka, że kot wali w domu, a pies to raczej nie - nie widziałem psich kuwet, chyba że na krótki czas transportu za granicę (bo po kraju to jak przerwa dla pasażerów - to i dla psa). Kto ci napisał o kupach WSZĘDZIE ??? Mój pies nigdy nie wali na chodniku, w piaskownicy, na parkingu, itp., itd. Trawnik - to odpowiednie miejsce na kupy. A na osiedlach to jest w gestii administracji by wydzielić specjalnie kawałek terenu na WC dla psów - jak ich nie ma to psy walą na trawnikach. Notabene - zawsze wolę zabrać psa samochodem na długi spacer na łąkę gdzie się wybiega i wysmoli, ale nie zawsze jest czas, i po drodze. W Londynie każdy pies może wykupkać się na Wimbledon Park i nikomu to nie przeszkadza (nikt tam nie sprząta psich odchodów - żeby było jasne) to dlaczego takich stref nie może być w polskich miastach? Miejsce dla psów i psiarzy.

            bogiemslawiena napisała:

            > moj kot sra w domu, gowno lopatka do kibla wywalam. wyobraz sobie, ze podworko
            > to takie twoje wielkie mieszkanie i idziesz, a tam wszedzie gowna? jak sie czuj
            > esz?
            > co innego, kiedy kot sra w domu, ybki sraja do akwarium, szynszyla do klatki a
            > co innego, kiedy twoj piesio sra mi pod nogi. zastanow sie.
            > teraz bylo najgorzej, kiedy snieg rozmarzl i w calym miescie walilo gownem
            > rozmarzajacym. masakra.
            • edavenpo Re: Pies sra - ja idę dalej - płacę podatek, no n 20.04.06, 23:33

              Hmmm.. Nie bylam nigdy w Wimbledon Park ale w wiekszosci parkow sa wywieszki
              'Please clean up after your dog', sa specjalne smietniki, niektore z dozownikiem
              torebek. A to ze kupy leza na trawnikach i chodnikach to inna rzecz. Niby jest
              kara £50 ale jeszcze nie widzialam zeby ktos egzekwowal, no chyba ze wkurzeni
              przechodnie. Z drugiej strony wszyscy znajomi psiarze w lokalnym parku sprzataja...

              A podatek od posiadania psa rowniez uwazam za cymbalstwo bo nie widze efektu
              tego podatku w Polsce.
              • anna-dark No bo Wimbledon to psi WC Londynu... 20.04.06, 23:36
                No bo Wimbledon to psi WC Londynu... I chodzi o to, aby coś takiego było w każdym polskim mieście, a na osiedlach ogrodzone wybiegi.

                edavenpo napisała:

                >
                > Hmmm.. Nie bylam nigdy w Wimbledon Park ale w wiekszosci parkow sa wywieszki
                > 'Please clean up after your dog', sa specjalne smietniki, niektore z dozownikie
                > m
                > torebek. A to ze kupy leza na trawnikach i chodnikach to inna rzecz. Niby jest
                > kara £50 ale jeszcze nie widzialam zeby ktos egzekwowal, no chyba ze wkur
                > zeni
                > przechodnie. Z drugiej strony wszyscy znajomi psiarze w lokalnym parku sprzataj
                > a...
                >
                > A podatek od posiadania psa rowniez uwazam za cymbalstwo bo nie widze efektu
                > tego podatku w Polsce.
                >
                >
                • edavenpo Re: No bo Wimbledon to psi WC Londynu... 20.04.06, 23:39

                  W moim rodzinnym miescie w POlsce takie ogrodzone WC jest. Inna rzecz psa zmusic
                  zeby tam sie akurat wykupkowowal ale widzialam ze ludzie tam psiaki prowadzaja
                  wiec jakies rozwazanie to jest ;-)
                  • anna-dark Re: No bo Wimbledon to psi WC Londynu... 20.04.06, 23:45
                    Jak nie ma WC - to nawet facet pod blokiem leje, choć ma do domu 50 metrów, a w barze wypił 2 piwa...

                    edavenpo napisała:

                    >
                    > W moim rodzinnym miescie w POlsce takie ogrodzone WC jest. Inna rzecz psa zmusi
                    > c
                    > zeby tam sie akurat wykupkowowal ale widzialam ze ludzie tam psiaki prowadzaja
                    > wiec jakies rozwazanie to jest ;-)
            • urania77 Re: Pies sra - ja idę dalej - płacę podatek, no n 21.04.06, 15:26
              anna-dark napisała:

              > A od kiedy ty po trawnikach chodzisz? Zieleń niszczysz? Podatek od ogrodów i
              zi
              > eleńców oraz klombów płać!

              przypomniało mi się wczesne dzieciństwo, komuna i śmieszne hasła tego
              okresu :)))
              SZANUJ ZIELEŃ
        • remislanc Re: Pies sra - ja idę dalej - płacę podatek, no n 21.04.06, 09:02
          anna-dark napisała:

          > Pies sra - ja idę dalej - płacę podatek, no nie ??


          A jaki to podateczek płacisz? 1 zł, 5 zł czy może az 10 zł/rok??? jaki by nie
          był nie upoważnia Ciebie do srania na trawniki.
          Nie ośmieszaj się - jesteś brudasem Aniu i tyle.
          • anna-dark Re: Pies sra - ja idę dalej - płacę podatek, no n 21.04.06, 15:37
            Czytaj uważnie - my tu nie o sraniu ludzi mówimy, ale psów. Czytanie ze zrozumieniem to jednak wysiłek.

            remislanc napisał:

            > anna-dark napisała:
            >
            > > Pies sra - ja idę dalej - płacę podatek, no nie ??
            >
            >
            > A jaki to podateczek płacisz? 1 zł, 5 zł czy może az 10 zł/rok??? jaki by nie
            > był nie upoważnia Ciebie do srania na trawniki.
            > Nie ośmieszaj się - jesteś brudasem Aniu i tyle.
        • tofik-tofik Re: Pies sra - ja idę dalej - płacę podatek, no n 21.04.06, 09:41
          kiepska prowokacja:/
        • starosta Życzę wdepnięcia w kupsko kochanego psa... 21.04.06, 12:49
          Niedawno widziałem taki obrazek:
          Wrocław, centrum, auta zaparkowane gęsto na chodniku.
          Pomiędzy dwoma stoi wielki pies, trzymany na smyczy przez Panią,
          obok stoi Pan, a pies wali wielkiego kakosza wprost na chodnik
          dokładnie na środku, pomiędzy dwa auta.
          Już widzę minę własciciela auta, jak wsiadając do auta niezuważy
          "niespodzianki" leżącej na chodniku.

          Przejeżdzałem obok autem i tylko to, że trudno się tam zatrzymać,
          powstrzymało mnie od zwrócenia uwagi.
        • falcon_eye Re: Pies sra - ja idę dalej - płacę podatek, no n 21.04.06, 14:05
          A ja proponuje, zeby wszyscy "miłośnicy" piesków dobrze się zastanowili, zanim sobie zafundują taki srający gadżet. To, co taki pies zostawia po sobie na dworze świadczy tylko i wyłącznie o kulturze i wychowaniu (a raczej ich braku...) właściciela. I nie ma znaczenia, czy to będzie trawnik, parkowa aleja, czy chodnik. Masz ochotę na pieska - to po nim sprzątaj!
          • remislanc Re: Pies sra - ja idę dalej - płacę podatek, no n 21.04.06, 14:13
            AMEN.
          • anna-dark Re: Pies sra - ja idę dalej - płacę podatek, no n 21.04.06, 15:39
            Jakby wszyscy wszystko robili, to nie byłbyś takim specjalistom.

            falcon_eye napisała:

            > A ja proponuje, zeby wszyscy "miłośnicy" piesków dobrze się zastanowili, zanim
            > sobie zafundują taki srający gadżet. To, co taki pies zostawia po sobie na dwor
            > ze świadczy tylko i wyłącznie o kulturze i wychowaniu (a raczej ich braku...) w
            > łaściciela. I nie ma znaczenia, czy to będzie trawnik, parkowa aleja, czy chodn
            > ik. Masz ochotę na pieska - to po nim sprzątaj!
            • falcon_eye Re: Pies sra - ja idę dalej - płacę podatek, no n 24.04.06, 08:14
              A co ma piernik do wiatraka? Kultura i odpowiedzialność obowiązują wszystkich i na takich samych zasadach. Ale widzę że tobie ciężko się z tym pogodzić. No cóż, mogę tylko współczuć ludziom zmuszonym obcować z tobą i wydzielinami twojego pupila...
              • business3 Re: Pies sra - ja idę dalej - płacę podatek, no n 26.04.06, 19:41
                Po co ty chcesz obcować z wydzieliną? Przecież wiele psów nie narobi na chodniku, tylko w ustronnym miejscu typu trawnik. To czy zbierzesz kupę zależy od jej konsystencji, ale także od tego, czy jest gdzie wywalić ją (odpowiednie kosze - o co trudno w większości polskich miast).

                falcon_eye napisała:

                > A co ma piernik do wiatraka? Kultura i odpowiedzialność obowiązują wszystkich i
                > na takich samych zasadach. Ale widzę że tobie ciężko się z tym pogodzić. No có
                > ż, mogę tylko współczuć ludziom zmuszonym obcować z tobą i wydzielinami twojego
                > pupila...
                • cupo_zbierak Re: Pies sra - ja idę dalej - płacę podatek, no n 27.04.06, 10:59
                  Obejrzyj "cupo-zbierak" i oceń skuteczność.Wejdź na stronę www.dekamet2.waw.pl
    • jita Re: "technika "sprzątania po psie 20.04.06, 15:39
      A w ogóle to można wsadzić odchody do foliowego woreczka? Przecież one muszą
      się w jakiś sposób rozłożyć... Tak mi się przynajmniej wydaje.

      Rozumiem też, że foliowe rękawiczki są traktowane jednorazowo?
      Gdzie kupujecie te papierowe torebki na odchody?

      Ja biorę przez kilka listków papierowego ręcznika kuchennego w łapę i do
      specjalnego kosza, które wreszcie pojawiły się na naszym osiedlu :-)
      Tylko jak kupuję ręczniki to wybieram takie mało wchłanialne ;-)

      Gdzieś w internecie widziałam też takie jednorazowe tekturowe łopatki.
      • edavenpo Re: "technika "sprzątania po psie 20.04.06, 15:51

        Foliowy woreczek - , po prostu zbieram reka wsadzona w worek. Zadna filozofia ;-)
        Mam specjalny pojemink na te worki w ksztalcie kosci i kupuje worki nawiniete na
        rokle jako wklad wymienny. Czy te woreczki sa jakies specjalne to nie wiem. Mi
        wygladaja na zwykly worek foliowy, tyle ze jest czerwony i z nadrukiem we wzorek
        z serduszek zeby byl ladniejszy.

        Co do rozkladania - szczerze mowiac nie interesuje mnie to. Wrzucam torebke do
        specjalnego pojemnika, rozkladem niech zajmuja sie fachowcy. nad tym jak sie
        rozkladaja kupy dzieciece w plastikowych pieluchach jednorazowych wrzucane do
        zwyklych domowych pojemnikow na smieci nikt nie dywaguje.
        • anna-dark Kupa w przyrodzie przyda się, no nie ??? 20.04.06, 20:49
          Kupa w przyrodzie przyda się, no nie ??? Glebę użyźnia, itp. Chociaż może wymyślmy sracze dla czworonogów - w końcu Polska będzie miała "premium export product", zwłaszcza dla Anglosasów...

          edavenpo napisała:

          >
          > Foliowy woreczek - , po prostu zbieram reka wsadzona w worek. Zadna filozofia ;
          > -)
          > Mam specjalny pojemink na te worki w ksztalcie kosci i kupuje worki nawiniete n
          > a
          > rokle jako wklad wymienny. Czy te woreczki sa jakies specjalne to nie wiem. Mi
          > wygladaja na zwykly worek foliowy, tyle ze jest czerwony i z nadrukiem we wzore
          > k
          > z serduszek zeby byl ladniejszy.
          >
          > Co do rozkladania - szczerze mowiac nie interesuje mnie to. Wrzucam torebke do
          > specjalnego pojemnika, rozkladem niech zajmuja sie fachowcy. nad tym jak sie
          > rozkladaja kupy dzieciece w plastikowych pieluchach jednorazowych wrzucane do
          > zwyklych domowych pojemnikow na smieci nikt nie dywaguje.
          >
          >
    • dorcik_wk Re: "technika "sprzątania po psie 20.04.06, 15:55
      w sklepie www.animalia.pl kupisz specjalne łopatki i woreczki :-)
    • urbanchaos Re: "technika "sprzątania po psie 20.04.06, 17:49
      ręka do worka- jak rękawica i potem wywyjam zakręcam i do kosza
      • ela_d Re: "technika "sprzątania po psie 20.04.06, 20:16
        Kilka dni temu kupiłam za całe 9 zł rewelacyjny "cupo-zbierak" - tak został
        nazwany przez producenta. TAki druciany, dobrze zrobiony i wykończony zbierak z
        otwieranymi "szczękami", w które się wkłada torebkę foliową. Naprawdę
        znakomite! Łopatkę chcąc nie chcąc można zabrudzić i nie bardzo jest potem co z
        nią zrobić, tu po wyjęciu woreczka wszystko jest czyste i można włożyć do
        kieszeni. Nawet na duże rozmiary psich pozostałości. Producent to:
        www.dekamet2.waw.pl . Co prawda na stronie jeszcze tego cuda nie umieścili
        (błąd!), ale jest kontakt. Ja kupiłam na Ursynowie w Leclercu. Naprawdę
        swietne, polecam! Pozdrawiam sprzatających właścieli czworołapów!
        • anna-dark Mi się tam lepiej podobają psie sralnie - wybiegi 20.04.06, 20:51
          Mi się tam lepiej podobają psie sralnie - wybiegi


          ela_d napisała:

          > Kilka dni temu kupiłam za całe 9 zł rewelacyjny "cupo-zbierak" - tak został
          > nazwany przez producenta. TAki druciany, dobrze zrobiony i wykończony zbierak z
          >
          > otwieranymi "szczękami", w które się wkłada torebkę foliową. Naprawdę
          > znakomite! Łopatkę chcąc nie chcąc można zabrudzić i nie bardzo jest potem co z
          >
          > nią zrobić, tu po wyjęciu woreczka wszystko jest czyste i można włożyć do
          > kieszeni. Nawet na duże rozmiary psich pozostałości. Producent to:
          > www.dekamet2.waw.pl . Co prawda na stronie jeszcze tego cuda nie umieścili
          > (błąd!), ale jest kontakt. Ja kupiłam na Ursynowie w Leclercu. Naprawdę
          > swietne, polecam! Pozdrawiam sprzatających właścieli czworołapów!
        • dorcik_wk Re: "technika "sprzątania po psie 21.04.06, 09:24
          Ela_d gdzie w Leclercu - na samie chyba nie, tylko w tym zoologicznym? A były
          na początek do tego woreczki? Potem można kupić te śniadaniowe ...
        • marikaso do ela_d 21.04.06, 10:10
          czy dokładnie w Leclercu to kupiłas, czy w jakims zoologicznym zlokalizowanym
          na terenie Leclerca (przypuszczam ze Leclerc to jakis market, tak?).
          Fajna sprawa ten "cupo-zbierak";))))
          pozdrawiam
    • azoorek Re: "technika "sprzątania po psie 20.04.06, 22:22
      Jak to milo, ze powstal taki watek. Mam propozycje- sfotografujcie sie jak
      zbieracie psie odchody i zawiesi sie to zdjecie na kazdym osiedlu- moze nie
      trzeba bedzie chodzic z zadarta glowa, zeby nie puscic pawia. A podatki placi
      sie od posiadania zwierzecia, a to nie zwalnia z obowiazku sprzatania po nim.
      Tak trzymac!!!!
      • anna-dark Co to jest "posiadanie psa" ??? 20.04.06, 22:37
        Co to jest "posiadanie psa" ??? I dlaczego mam płacić podatek za takie administracyjno-prawne kuriozum ??? Może jeszcze za posiadanie kota, papugi, i zółwia ??? A rybki to za akwarium, czy od sztuki ??? Ponadto w moim domu są różnorakie insekty, a o piwnicach nie mówię. Czasem też wskoczy jakiś płaz - żabka wiosną, to ją dokarmiam - to wtedy płacę tylko za dni dokarmiania ??? Acha, i jeszcze szynszyl.

        Komuna z ludzi w tym kraju nie potrafi za nic wyjść !!!

        Głupiego prawa nikt nie respektuje.

        azoorek napisała:

        > Jak to milo, ze powstal taki watek. Mam propozycje- sfotografujcie sie jak
        > zbieracie psie odchody i zawiesi sie to zdjecie na kazdym osiedlu- moze nie
        > trzeba bedzie chodzic z zadarta glowa, zeby nie puscic pawia. A podatki placi
        > sie od posiadania zwierzecia, a to nie zwalnia z obowiazku sprzatania po nim.
        > Tak trzymac!!!!
        • remislanc Re: Co to jest "posiadanie psa" ??? 21.04.06, 09:04
          anna-dark napisała:

          >>
          > Głupiego prawa nikt nie respektuje.
          >
          Głupi ludzie nie respektują prawa Anusiu.............
          • anna-dark Re: Co to jest "posiadanie psa" ??? 21.04.06, 15:38
            Śmiem twierdzić, że w Polsce jest więcej bzdurnych, głupich przepisów, niż ludzi...

            remislanc napisał:

            > anna-dark napisała:
            >
            > >>
            > > Głupiego prawa nikt nie respektuje.
            > >
            > Głupi ludzie nie respektują prawa Anusiu.............
        • tymulek Re: Co to jest "posiadanie psa" ??? 21.04.06, 10:27
          tez uwazam ze podatek za psa to absurd, szczepienia obowiazkowe placimy sami,
          pies na lace przetnie lape - zszywanie na nasz koszt bo przeciez placu "zabaw"
          psich nie ma...oplacamy sami wizyty lekarskie, znizek na leki brak..... i
          wszystko OK tylko o co chodzi z tym podatkiem?? Za co?? ze piesek zrobi kupke i
          skazi teren?? bo kupke zabrac musze ze soba a i stale jestem dyskryminowana
          przez anty-psiarzy....
      • alew Re: "technika "sprzątania po psie 20.04.06, 22:47
        To rzeczywiście miłe, że powstał taki wątek. Ja zawsze się czaję i sprawdzam,
        czy nikt nie patrzy, gdy się schylam po kupę mego psa ( metodą woreczkową
        wywijana). Wiem, że powinnam robić to ostentacyjnie, dając przykład, ale jeszcze
        nie widziałam nikogo zbierającego odchody swojego psa. Dobrze,że trawa już
        rośnie, bo to co się na topniejącym śniegu widziało... Swoją drogą muszę
        sprawdzić czy we wrocławskim Leclercu nie pojawiły się takie zbieraczki.
        Pozdrowienia.
        • elazowska Re: "technika "sprzątania po psie 21.04.06, 12:21
          Świetne okreslenie - metoda "woreczkowa wywijana" - właśnie taką stosuję.
          I też w tych działaniach jestem osamotniona na osiedlu. Ale się nie czaję.
          Rozglądam się , czy właśnie ktoś mnie widział i może weźmie przykład.
          Ten " cupo- zbierak " bym chetnie kupiła, ale w Krakowie nie ma Leclerca.
          Aw sklepie "animalia" nie widziałam żadnych akcesoriów dla zbieraczy kup.
          Muszę się przyznać, że to widok okolicznych trawników po stopnienieniu sniegu
          spowodował że zaczęłam sprzątać po psie ( mam go od zimy). I czuję się jakoś
          bardziej komfortowo, chociaż inni wcale się nie przejmują. ( A podatki nie mają
          tu nic do rzeczy).
    • mich1309 Re: "technika "sprzątania po psie 21.04.06, 08:57
      Ja robię to w ten sposób: chyba każdy robiąc zakupy bierze ze sklepu
      jednorazowe siatki foliowe, które zaraz po przyjściu do domu lądują w
      śmietniku. Ja je zbieram i zawsze mam jedną na spacerze z psem. Kiedy pies
      zrobi już "to", zakładam sobie siatkę jak rękawicę, zbieram, wywijam
      (ostrożnie!) na drugą stronę i wyrzucam. Najwięcej wątpliwości mam właśnie przy
      wyrzucaniu odchodów do śmietnika. Za każdym razem nawiedza mnie refleksja, że
      lepiej byłoby to zostawić pod jakimś krzakiem, gdzie ulegnie rozkładowi i wróci
      do naturalnego obiegu niż składować na wysypisku.
    • mama_olka Sorki, ze sie wtracam 21.04.06, 11:28
      Jak widac z nicka jestem mama Olka. Mieszkamy w Warszawie, na Ochocie. Olek ma
      15 miesiecy i lazi wszedzie tam, gdzie zalatwiaja sie psy. Wobec tego
      przeszkadzaja mi WSZYSTKIE psie kupy, a nie tylko te, ktore leza na chodnikach.
      Wczoraj zreszta osobiscie zasypalam mega kupe na chodniku przy Grojeckiej
      akurat byly roboty drogowe i piasek do dyspozycji a innych narzedzi nie
      mialam). Bardzo Was prosze, sprzatajcie po swoich zwierzetach! Technika
      dowolna;-)

      Acha, Olek uwielbia psy. Ja juz nie.
      • jita Re: Sorki, ze sie wtracam 21.04.06, 11:53
        mama_olka napisała:
        > Olek uwielbia psy. Ja juz nie.

        Błąd! Cóż psy są winne, że właściciele po nich nie sprzątają? Nie lub tych
        drugich ;-)

        Wydaje mi się, że właściciele psów także chcieliby, by było czysto. Pewnie
        częściej wchodzą w psie nieczystości niż inni... Niestety często mają wymówki
        dotyczące sprzątania:
        1) wstydzą się
        2) brzydzą się
        3) inni nie sprzątają
        4) nie ma specjalnych koszy
        5) nie ma w ogóle koszy

        Akurat ostatni punkt jestem w stanie zrozumieć, bo zapinkalanie 15 minut do
        kosza z g... w torebce nie jest ani przyjemne, ani higieniczne.
        • lola211 Re: Sorki, ze sie wtracam 21.04.06, 12:17
          KOsze sa, a gowna i tak leza.I skorki z banana tez.Polacy to w wiekszosci
          brudasy, dlatego jest jak jest.
          Z trawnika rowniez sprzatam, bo po trawie chodze, niby jak mam psa wyprowadzic
          na smyczy na trawnik? Musze wejsc z nim i zdarza sie, ze wdeptuje w mine.
          Podatek z tego co wiem idzie na schroniska, a nie na sprzatanie.Gdyby wszyscy
          wasciciele psów go placili to byloby i na to, ale wiekszosc sie "slizga" i
          podatku nie placi, choc to w stosunku rocznym grosze.
          • anetunia1 Re: Sorki, ze sie wtracam 21.04.06, 13:02
            Koszy nie ma,nie mówiąc już o specjalnych. Ja właśnie tak chodzę z "pachnącym"
            woreczkiem ok. 15 minut do kosza. Jak się zwiąże woreczek to zapaszek nie jest
            specjalnie uciążliwy.
            Ostatnio widziałam panią z pieskiem - piesek załatwił się na środku alejki w
            parku. A pani na to "ty to sobie zawsze znajdziesz miejsce". Nie wytrzymałam i
            powiedziałam, że wystarczy sprzątnąć - cóż była bardzo niezadowolna z uwagi no
            i taknie posprzątała.
            W każdym razie apeluję o więcej koszy !!!
            • lola211 Re: Sorki, ze sie wtracam 21.04.06, 23:41
              U mnie sa.I wcale nie zmienia to faktu, ze trawniki sa pełne kup i smieci, wiec
              nie w tym problem.
          • anna-dark A na co idzie podatek drogowy? Bo nie na drogi ??? 21.04.06, 15:46
            A na co idzie podatek drogowy? Bo nie na drogi ??? (sądząc po ich stanie).
            To jest właśnie Polska absurdów, i durnych przepisów.

            lola211 napisała:

            > KOsze sa, a gowna i tak leza.I skorki z banana tez.Polacy to w wiekszosci
            > brudasy, dlatego jest jak jest.
            > Z trawnika rowniez sprzatam, bo po trawie chodze, niby jak mam psa wyprowadzic
            > na smyczy na trawnik? Musze wejsc z nim i zdarza sie, ze wdeptuje w mine.
            > Podatek z tego co wiem idzie na schroniska, a nie na sprzatanie.Gdyby wszyscy
            > wasciciele psów go placili to byloby i na to, ale wiekszosc sie "slizga" i
            > podatku nie placi, choc to w stosunku rocznym grosze.
        • anna-dark He, he - pokaż mi w moim mieście kosze na odchody! 21.04.06, 15:44
          He, he - pokaż mi w moim mieście - dużym - kosze na psie kupy.

          • lola211 Re: He, he - pokaż mi w moim mieście kosze na odc 24.04.06, 09:01
            O zwyklych pisze.Wewdłud Sanepidu i tam mozna , byle zawiazane w folie, by sie
            nie rozprzestrzenialo po calym koszu.Prawda jest taka, ze wiekszosc wlascicieli
            psów szuka byle pretekstu, by nie sprzatac.
            • business3 Re: He, he - pokaż mi w moim mieście kosze na odc 26.04.06, 19:43
              Co lepsze - kupa na trawniku, która naturalnie się rozłoży, a nawet użyźni glebę, czy worek rozkładający się dziesiątki lat i zanieczyszczający skutecznie ziemię?

              lola211 napisała:

              > O zwyklych pisze.Wewdłud Sanepidu i tam mozna , byle zawiazane w folie, by sie
              > nie rozprzestrzenialo po calym koszu.Prawda jest taka, ze wiekszosc wlascicieli
              >
              > psów szuka byle pretekstu, by nie sprzatac.
      • tofik-tofik Re: Sorki, ze sie wtracam 21.04.06, 12:09
        A ja jestem mamą Adriana i jakoś nigdy nie miałam z tym problemów...
        Problemem dla mnie jest lumperia, której u nas na Ochocie jest pełno:/
        A jak już idziesz Grójecką to zwróć uwagę na kosze:/ a w zasadzie na ich brak
        • mama_olka Re: Sorki, ze sie wtracam 21.04.06, 13:20
          Masz absolutna racje Tofik co do koszy. Dlatego nie napisalam tylko tu, ale i
          do Urzedu Dzielnicy Ochota;-)

          Pozdrawiam (sprzatajacych po nich) wlascicieli psow:-)
          • azoorek Re: Sorki, ze sie wtracam 21.04.06, 14:03
            widze, ze brak koszy dotyczy nie tylko Ursusa- kiedys ze skorka od banana szlam
            przez pol Ursusa i wyrzucilam dopiero przy swoim osiedlu w koszy zainstalowanym
            przez wspolnote bloku, a nie gmine. W swieta bylam w Zamosciu- i tak byly kosze
            na odchody, a Warszawy na to nie stac. Gdyby byly kosze, nie tylko na odchody,
            moze ludzie czuliby sie bardziej zmobilizowani do dbania. I zgadzam sie, ze
            Polacy to brudasy. Wystarczy spojrzec na przystanki- kosz 5 metrow od
            przystanku, a wszedzie pety i smieci.
            • tofik-tofik Re: Sorki, ze sie wtracam 21.04.06, 14:25
              dokładnie!!!
              • berlin74 Re: Sorki, ze sie wtracam 21.04.06, 14:45
                Mieszkam w Berlinie - Friedrichshain, gdzie na kilometr kwadratowy prypada
                bardzo duzo psow. Dobra - chodniki sa obsrane, ale glownie przez psy punkow i
                innych cudakow. "Przyzwoici" posiadacze psow zalozyli grupe i:
                1) wydzierzawili od miasta dzialke, ktora ogrodzili, za ktora placa z
                symbolicznych skladek i na ktora chodza ze swoimi czworonogami
                2) rozwiesili plakaty ze smiesznymi dwuwierszami wyszydzajacymi tych, co nie
                sprzataja
                3) wywalczyli od miasta postawienie dozownikow torebek (z nadrukowanym adresem
                sklepu int. z artykulami dla zwierzat - czyli wzajemna korzysc).

                Czyli mozna - jak sie chce

                www.hundefreunde-friedrichshain.de
                • urania77 Re: Sorki, ze sie wtracam 21.04.06, 14:59
                  można ale nie u nas w Polsce :((
                  ja mieszkam na wsi(uciekłam z miasta :)) tu nie ma tego problemu, psy robią
                  kupę na posesji lub na polu (i tak trzeba sprzątać codziennie)
                  jestem zdania ze jeżeli ktoś w mieście ma psa powinien a raczej musi sprzątać
                  po psie, szczególnie jak pies zrobi kupę na chodnik,
                  powiem jedną scenkę z miasta:
                  mam rodzinę w Wawie, kiedyś do nich pojechałam, na spacerze widzielismy jak
                  pani z westami idzie sobie chodnikiem, jeden z psów zaczyna robić kupę, pani
                  nic nie reaguje, jakiś facet zwraca jej uwagę, żeby sprzątneła po swoim psie,
                  pani tylko spojrzała na niego wzrokiem zabójcy i poszła dalej, także
                  pozostawiam bez komentarza

                  berlin74 napisała:

                  "Przyzwoici" posiadacze psow zalozyli grupe i:
                  > 1) wydzierzawili od miasta dzialke, ktora ogrodzili, za ktora placa z
                  > symbolicznych skladek i na ktora chodza ze swoimi czworonogami
                  > 2) rozwiesili plakaty ze smiesznymi dwuwierszami wyszydzajacymi tych, co nie
                  > sprzataja
                  > 3) wywalczyli od miasta postawienie dozownikow torebek (z nadrukowanym
                  adresem
                  > sklepu int. z artykulami dla zwierzat - czyli wzajemna korzysc).

                  u nas miną wieki zanim to wejdzie w życie, niestety
                  pozdrawiam
                • anna-dark Takie inicjatywy popieram - mogę płacić ! 21.04.06, 15:48
                  Takie inicjatywy popieram - mogę płacić !

                  berlin74 napisała:

                  > Mieszkam w Berlinie - Friedrichshain, gdzie na kilometr kwadratowy prypada
                  > bardzo duzo psow. Dobra - chodniki sa obsrane, ale glownie przez psy punkow i
                  > innych cudakow. "Przyzwoici" posiadacze psow zalozyli grupe i:
                  > 1) wydzierzawili od miasta dzialke, ktora ogrodzili, za ktora placa z
                  > symbolicznych skladek i na ktora chodza ze swoimi czworonogami
                  > 2) rozwiesili plakaty ze smiesznymi dwuwierszami wyszydzajacymi tych, co nie
                  > sprzataja
                  > 3) wywalczyli od miasta postawienie dozownikow torebek (z nadrukowanym adresem
                  > sklepu int. z artykulami dla zwierzat - czyli wzajemna korzysc).
                  >
                  > Czyli mozna - jak sie chce
                  >
                  > www.hundefreunde-friedrichshain.de
                • tymulek Re: Sorki, ze sie wtracam 21.04.06, 19:29
                  a czy podatki od psow tez sie placi?? tak z ciekawosci pytam...
            • anna-dark Kosze zbierają złomiarze - nikt ich nie goni !!! 21.04.06, 15:47
              Kosze zbierają złomiarze - nikt ich nie goni !!!

              azoorek napisała:

              > widze, ze brak koszy dotyczy nie tylko Ursusa- kiedys ze skorka od banana szlam
              >
              > przez pol Ursusa i wyrzucilam dopiero przy swoim osiedlu w koszy zainstalowanym
              >
              > przez wspolnote bloku, a nie gmine. W swieta bylam w Zamosciu- i tak byly kosze
              >
              > na odchody, a Warszawy na to nie stac. Gdyby byly kosze, nie tylko na odchody,
              > moze ludzie czuliby sie bardziej zmobilizowani do dbania. I zgadzam sie, ze
              > Polacy to brudasy. Wystarczy spojrzec na przystanki- kosz 5 metrow od
              > przystanku, a wszedzie pety i smieci.
      • anna-dark Re: Sorki, ze sie wtracam 21.04.06, 15:42
        No i właśnie dlatego mają być OSOBNE, czy odzielne, place zabaw dla dzieci, i wybiegi dla psów. Kiedy to zrozumiecie???

        mama_olka napisała:

        > Jak widac z nicka jestem mama Olka. Mieszkamy w Warszawie, na Ochocie. Olek ma
        > 15 miesiecy i lazi wszedzie tam, gdzie zalatwiaja sie psy. Wobec tego
        > przeszkadzaja mi WSZYSTKIE psie kupy, a nie tylko te, ktore leza na chodnikach.
        >
        > Wczoraj zreszta osobiscie zasypalam mega kupe na chodniku przy Grojeckiej
        > akurat byly roboty drogowe i piasek do dyspozycji a innych narzedzi nie
        > mialam). Bardzo Was prosze, sprzatajcie po swoich zwierzetach! Technika
        > dowolna;-)
        >
        > Acha, Olek uwielbia psy. Ja juz nie.
    • nieprawomyslny Re: "technika "sprzątania po psie 21.04.06, 15:08
      Spoleczenstwo pochodzace ze wsi (jeszcze niedawno wiekszosc mieszkala na wsi)
      trzyma w blokach psy, czesto wieksze od wlasciciela. Ba, co poniektorzy
      trzymali nwet kury. Stad widok polskich miast przypomina zwyczajna wioche-
      wszedzie dziury i kupy. Kiedys to sie zmieni ale niepredko narod sie
      ucywilizuje, no chyba ze wreszcie zacznie sie egzekwowac prawo, a prawo
      zabrania smiecenia i srania w miejscach publicznych. Podobnei rzecz sie ma z
      kagancami, dlaczego rotwailer czy tez inny pitbul spaceruje wsrod obcych ludzi
      bez kaganca? Moze nalezaloby wyczulic policje, ktora tylko czatuje na
      kierowcow, bo z nich najlatwiej sciagnac lapowke. Czy jest sens szanowac
      trawniki skoro wiadomo jakiejest ich przenzaczenie? Dlaczego na zachodzie mozna
      w parkach sie polozyc na trawce, mozna bez problemow uprawiac jogging, a w
      naszym grajdole albo sie upiep... w psim lajnie, albo zaraz pogoni za toba cala
      watacha psow osiedlowych?
      • urania77 Re: "technika "sprzątania po psie 21.04.06, 15:37
        nieprawomyslny napisał:

        > Spoleczenstwo pochodzace ze wsi (jeszcze niedawno wiekszosc mieszkala na wsi)
        > trzyma w blokach psy, czesto wieksze od wlasciciela. Ba, co poniektorzy
        > trzymali nwet kury.

        kury? :))

        > Stad widok polskich miast przypomina zwyczajna wioche-
        > wszedzie dziury i kupy.

        nie obrażaj ludzi którzy mieszkają na wsi, bo nie wszystcy sa brudasami, ja mam
        sukę na podwórku i codziennie po niej sprzątam, mam przycietą trawkę i nie ma
        na niej kup, więc nie szuflatkuj ludzi na tych gorszych (bo ze wsi) i na tych
        lepszych (bo z miasta)
        bo w mieście jest brudniej niż na wsi

        przez 20 lat mieszkałam w mieście i widziałam sterty śmieci na blokowiskach,
        uciekłam na wieś tu przynajmiej jest cisza, nie ma spalin i nie widzę kup psich
        przy jezdni, czyli tego z czym muszą się borykać ludzie z miasta
        pozdrawiam i życzę innego myślenia

    • alfa156 Re: "technika "sprzątania po psie 21.04.06, 16:09
      zwykły worek foliowy po zakupach. Przed wyjściem tylko dokłanie sprawdzam, czy
      nie ma jakiejś dziurki. Te łopatki to zawracanie głowy, jak z tym chodzić na
      dłui spacer. Najwygodniej wg. mnie worek do kieszeniu i juz.
    • alicjamuszka Re: "technika "sprzątania po psie 21.04.06, 16:39
      Specjalne urzadzenie do sprzatania psiej kupy mozna kupic w Mikrozoo lub w
      slepach z akcesoriami dla zwierzat. Wklada sie do srodka woreczek foliowy i
      zbiera psia kupke. W krajach gdzie,ludzie swiadomi sa co niesie za soba takie
      zanieczyszenie naszego otoczenia, niesprzatniecie po swoim pupilu jest wysoko
      karane -kara pieniezna, ale tez ludzie zwracaja uwage i pilnuja sie nawzajem.
      Ciesze sie , ze ten temat w koncu u nas ruszyl
    • weisefrau Re: "technika "sprzątania po psie 21.04.06, 17:25
      Woreczek foliowy zawsze w kieszeni i każda qupa ląduje w koszu, niekoniecznie
      oznaczonym. Trochę mnie to martwi, bo co prawda foliowe worki ze sklepów i tak w
      końcu spoczną na wysypisku, ale jak ma się rozłożyć taka zafoliowana wydalina?
      Sprzątam z każdego miejsca, gdzie pies ładunek zostawił. Okazało się że
      słusznie, bo hodowca sprzedał mi teriera z wkładką, w postaci
      tęgoryjca.Tęgoryjec lubi posiedzieć sobie w ziemi zanim zarazi kolejnego psa.
      • anna-dark Pies smoli - rosną lepsze kwiatki. Ekologia. 21.04.06, 20:17
        Pies smoli - rosną lepsze kwiatki. Ekologia.
        Qupa w foliowym worku to nie rozwiązanie - plastik, folia, rozkłada się latami...
        • remislanc Re: Pies smoli - rosną lepsze kwiatki. Ekologia. 21.04.06, 22:04
          anna-dark napisała:

          > Pies smoli - rosną lepsze kwiatki.

          To niech sra do twoich doniczek.
          • lola211 Re: Pies smoli - rosną lepsze kwiatki. Ekologia. 24.04.06, 08:58
            > To niech sra do twoich doniczek

            :))))
          • business3 Re: Pies smoli - rosną lepsze kwiatki. Ekologia. 26.04.06, 19:44
            Chyba pies nie podniesie tak wysoko pupy...

            remislanc napisał:

            > anna-dark napisała:
            >
            > > Pies smoli - rosną lepsze kwiatki.
            >
            > To niech sra do twoich doniczek.
        • edavenpo Re: Pies smoli - rosną lepsze kwiatki. Ekologia. 24.04.06, 10:57
          anna-dark napisała:

          > Pies smoli - rosną lepsze kwiatki. Ekologia.
          > Qupa w foliowym worku to nie rozwiązanie - plastik, folia, rozkłada się latami.
          __

          Niekoniecznie... Torebki ktorych uzywam sa przyjazne srodowisku i rozkladaja sie
          naturalnie. Torebki sa z Bon Ton Biodegradable i kupuje je w rolkach.

          Slowem, z tymi usprawiedliwieniami na nie sprzatanie to jest troche tak ze zlej
          baletnicy przeszkadza rabek u spodnicy...
          • business3 Re: Pies smoli - rosną lepsze kwiatki. Ekologia. 26.04.06, 19:45
            Ilu ludzi wie o tych torebkach?

            edavenpo napisała:

            > anna-dark napisała:
            >
            > > Pies smoli - rosną lepsze kwiatki. Ekologia.
            > > Qupa w foliowym worku to nie rozwiązanie - plastik, folia, rozkłada się l
            > atami.
            > __
            >
            > Niekoniecznie... Torebki ktorych uzywam sa przyjazne srodowisku i rozkladaja si
            > e
            > naturalnie. Torebki sa z Bon Ton Biodegradable i kupuje je w rolkach.
            >
            > Slowem, z tymi usprawiedliwieniami na nie sprzatanie to jest troche tak ze zlej
            > baletnicy przeszkadza rabek u spodnicy...
            >
            • edavenpo Re: Pies smoli - rosną lepsze kwiatki. Ekologia. 26.04.06, 20:24
              business3 napisał:

              > Ilu ludzi wie o tych torebkach?
              ___

              To inna rzecz. Ale trzeba chciec... Jak sie sprzatac nie chce to kazde
              usprawiedliwienie jest dobre i chocby ktos te rozkladajace sie eko torebki na
              wycieraczke podrzucil to i tak nie beda sprzatac....
    • milin777 Re: "technika "sprzątania po psie 21.04.06, 18:10
      ja nie sprzatam za psem, ale za to sprzatam trawnik przed swoim domem, wydaje mi
      sie ze wychodzi na to samo. duzo przyjemniej, szczegolnie ze moj pies czesto
      miewa rozwolnienia...
    • jastii Re: "technika "sprzątania po psie 24.04.06, 12:12
      Znalazłam takie coś o co pytasz w sklepie, w którym robiłam parę razy zakupy:
      www.akwazoo.com.pl/product_info.php?cPath=86_87_88&products_id=7737
    • cupo_zbierak Re: "technika "sprzątania po psie 24.04.06, 15:38
      Szukasz i masz - "Cupo- zbierak"
      Jeżeli ktoś szuka prostego i taniego przyrządu do zbierania psich odchodów
      niech wejdzie na srtonę www.dekamet2.waw.pl. Znajdzie tam nowy, skuteczny i
      bezpieczny "cupo-zbierak", do tego woreczki z czarnej folii. Polecam;
      rewelacja. Pokazywała go już TVP3, Gazeta Stoleczna, a dzisiaj Echo Miasta
      • retinol Re: "technika "sprzątania po psie 26.04.06, 14:11
        animalia.pl/produkt.php?id=2354&kat=157
        polecony przez znajomych
        • cilantre Re: "technika "sprzątania po psie 28.04.06, 23:42
          Ja myślę,że jednak zwykła torebka foliowa (lub specjalna),
          ale torebka jest najlepszym rozwiązaniem.Moja kuzynka w USA
          też zbiera psi odchód w torebkę.A łopatka? Nosic to ze sobą?
          Trzeba by to myć.Bez sensu.
    • bertfox "technika "sprzątania po psie 03.05.06, 11:25
      dla mnie też zwykłe torebki foliowe pozostające po zakupach są najlepsze -
      zabieram taka na spacer i przynajmniej nie wala sie po kuchni...

      a jesli o "technikę" to moja jest trochę inna niz tu przytaczone - po prostu
      dokladnie wiem kiedy moj pies zamierza zrobic kupę, wiem kiedy się do
      niej "przygotowuje" i jak już się zbierze w sobie i w ten charakterystyczny
      sposób "siada" podkladam mu rozwiniętą celofankę... i tyle ... jak skonczy
      zawijam ją i wrzucam do najbliższego kosza (w mojej okolicy nie zanosi się by w
      najbliższym czasie pojawily sie specjalne kosze na psie odchody!)

      oczywiscie trzeba z psem wychodzic na smyczy... co jest jak i sprzatanie
      odchodow obowiazkiem wlascicieli...
      bo jesli bezmózgowy wlasciciel psa miejskiego pozwala psu biegac gdzie chce i
      jak chce to trudno,zeby upilnowal czy pies robi do piaskownicy, na trawnik, na
      chodnik czy klatke schodowa...

      jak by sie nie sprzatalo to i tak dobrze, a im wiecej ludzi bedzie to widzialo
      tym lepiej
Inne wątki na temat:
Pełna wersja