pierozek_monika Re: golden retriver bez rodowodu gdzie kupie i za 26.04.06, 22:38 golden retriever bez rodowodu to nie golden retriever. Odpowiedz Link Zgłoś
eury1 Re: golden retriver bez rodowodu to nie golden r.. 26.04.06, 23:33 Dokładnie kotopies.webd.pl/kotopies/modules.php?name=News&file=article&sid=44 Odpowiedz Link Zgłoś
agaciora Re: golden retriver bez rodowodu to nie golden r. 27.04.06, 08:25 zanim zdecydujesz pocytaj: rodowod.republika.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
dorcik_wk Re: golden retriver bez rodowodu to nie golden r. 27.04.06, 10:01 Wiesz Agatko mnie to już ręce opadają jeśli chodzi o edukację niektórych ludzi. Niedawno edukowała moją dobrą koleżanę, bo kupili Yorka - bez rodowodu, z rzekomo dobrej hodowli ale nie robi jakiego ś tam łabędzia i nie będzie wystawiany. Rodowodu nie miał, w książeczce szczepień też nie miał ani odrobaczania. I oni twierdzą, ze to rasowy York. Chyba się na mnie ovbrazili i na mojego męża, bo jak im uświadomiłam jaki błąd zrobili i to już nic nie mówili. I jak tu wpłynąć na ludzi, zeby nie kupowali kundli, bo przecież pies bez rodowodu to kundel (nie obrażając przemiłych kundelków, które muszą z powodu ludzkiej głupoty wegetować w schroniskach). Acha a oni z tekstem do nas, ze nie mieli kasy, a my mileiśmy i dlatego kupiliśmy goldka z rodowodem. Bzdura - można się z dobrym hodowcą dogadać, spłacać w ratach, odkładać przez rok na wymarzonego psa itd. Odpowiedz Link Zgłoś
jita Re: golden retriver bez rodowodu to nie golden r. 27.04.06, 12:50 Jeśli chodzi wyłącznie o kasę to tylko argumenty kasowe mogą przemówić. Utrzymanie średniej wielkości psa w ciągu jego całego jego życia to wartość mniej więcej małego samochodu... A co, jeśli będzie się miało mniej szczęścia i pies okaże się poważnie chory? Stać ich będzie na kosztowne leczenie czy po prostu psa uśpią? Odpowiedz Link Zgłoś
dorcik_wk Re: golden retriver bez rodowodu to nie golden r. 27.04.06, 12:59 Takie "kasowe" argumenty z mojej/naszej strony też padały, ale niestety do niektórych nie dociera aż sami się nie przekonają. Tylko wtedy szkoda psa :-( Odpowiedz Link Zgłoś
jita Re: golden retriver bez rodowodu gdzie kupie i za 27.04.06, 12:46 Różnie, od darmowych po takie za 1000. Wszystko zależy od tego, jakie sobie życzysz choroby: - dysplazja stawów biodrowych lub łokciowych (albo i to i to) - choroby oczu - choroby serca - alergie - niewydolność trzustki - padaczka i inne... Odpowiedz Link Zgłoś
safjanekt Re: golden retriver bez rodowodu gdzie kupie i za 27.04.06, 13:22 Psom z hodowli rodowodowym też się zdarza. Przestańcie tymi bzdurami. Odpowiedz Link Zgłoś
jita Re: golden retriver bez rodowodu gdzie kupie i za 27.04.06, 13:53 Pewnie, że się zdarza. Ale prawdopodobieństwo choroby jest mniejsze, jeśli pies jest po zdrowych, przebadanych przodkach... Odpowiedz Link Zgłoś
safjanekt Re: golden retriver bez rodowodu gdzie kupie i za 27.04.06, 13:18 Radzę nie ujawniaj się na tym forum, że chcesz kupić psa bez rodowodu. szczerze radzę. Odpowiedz Link Zgłoś
schroniskomielec golden retriver bez rodowodu gdzie kupie i za 27.04.06, 13:45 Warto kupic psa z dobrej,renowanej hodowli,gdzie rodzice sa badani,zdrowi,szczeniaki odrobaczane,szczepione. A z pseudohodowli bez rodowodu to nawet z litosci dla biednych suniek rodzacych co cieczke NIE WARTO kupowac. Warto zobaczyc w jakich warunkach mieszkaja psy w pseudohodowlach i hodowlach produkujacych szczeniaki bez papierow. W schroniskach latami czekaja na dom takie "produkty" pseudohodowli. Kilka fajnych psow goldenowatych do adopcji jest na dogomanii.pl. Odpowiedz Link Zgłoś
safjanekt Re: golden retriver bez rodowodu gdzie kupie i za 27.04.06, 14:28 Nie powiedziałabym, że z hodowli to psy pewne. tam co suka ma cieczkę to jest dopuszczana. Ma po kilka miotów. Nie słuchaj tych bredni. Oczywiście trzeba sprawdzić czy zwierzatko jest zdrowe, wcześniej zasczczepione itp. hodowle poprostu muszą się z czegoś utrzymywać. Podobno jest z tego niezła kasa. Nie licytuj się z tymi ludźmi tylko rób tak jak Ci serce podpowiada. Odpowiedz Link Zgłoś
blue.berry Re: golden retriver bez rodowodu gdzie kupie i za 27.04.06, 14:53 regulamin Polskiegi Ziwazku Kunologicznego jasno okresla ze suka hodowlana moze miec TYLKO jeden miot w roku. i tylko ten miot po pozytywnym przejsciu przegladu hodowlanego otrzyma metryki. jesli suka ma wiecej miotow w roku to mioty te nie otrzymuja metryk. krycie suki wiecej niz raz w roku jest zabronione i moze skutkowac odebraniem praw hodolwnych. >Podobno jest z tego niezła kasa.< podobno myszy rodza sie z siana tutaj mozna poczytac cos wiecej na temat tego czym jest metryka, rodowod i rasowosc psa arka.strefa.pl/rasa.html Odpowiedz Link Zgłoś
safjanekt Re: golden retriver bez rodowodu gdzie kupie i za 27.04.06, 15:00 Przepisy przepisami. Nie w Polsce. tylko dziwne, że w hodowlach również sprzedaje się psy bez rodowodu..... Odpowiedz Link Zgłoś
titu_titu Re: golden retriver bez rodowodu gdzie kupie i za 27.04.06, 15:42 czarne owce wszędzie się zdarzają, ale akurat spośród moich licznych "branżowych" znajomych nie robi tak NIKT, więc nie generalizuj. Czasem OPINIA I DOBRA MARKA HODOWLANA znaczy więcej, niż ewentualna kasa za "lewe" szczeniaki, ale najwyraźniej jest Ci to całkowicie obce. A przypadkowy miot może się zdarzyć w każdej hodowli, nawet najlepszej, zwłaszcza gdzie jest większa liczba psów, które nie są upychane po kojcach. Ale takie szczeniaki najczęściej są oddawane ZA DARMO, bo obciach je sprzedawać i jeszcze się z tym reklamować ! Odpowiedz Link Zgłoś
titu_titu Re: golden retriver bez rodowodu gdzie kupie i za 27.04.06, 15:15 "Nie powiedziałabym, że z hodowli to psy pewne. tam co suka ma cieczkę to jest dopuszczana. Ma po kilka miotów. Nie słuchaj tych bredni.[...]. hodowle poprostu muszą się z czegoś utrzymywać. Podobno jest z tego niezła kasa. No teraz to zaczynasz dziewczyno ludzi obrażać i najwyraźniej nie masz do tego pojęcia o temacie!!! Zajrzyj chociażby na moja stronę, na razie w psach jest tylko o jednej suce, Fidze, która miała już dwie cieczki, a czeka ją w tym roku jeszcze jedna. Miot od niej planuję dopiero na 2007 rok, uważasz że dla kasy, tak?? Wiesz ile cierpliwości, pracy i dręczącego oczekiwania przede mną? Tak ma większość hodowców. LATAMI planują krycia i LATAMI na nie czekają. Efekt postępu hodowlanego widać dopiero po jakimś czasie. Nie wspomnę o utopionych pieniądzach i czasie, gdy krycie które zaplanowałaś np. dwa lata wcześniej nie dało szczeniąt lepszych niż rodzice. Dla kasy, to właśnie mnożą psy ludzie, u których można kupić "rasowe bez rodowodu", bo takich nie interesuje ani genetyka, ani poprawianie i uwidacznianie pożądanych cech i eliminowanie błędów i chorób. Chodzi jedynie o liczny miot, który będzie można szybko spieniężyć bo szczenię zostanie sprzedane "taniej" bo bez rodowodu. A rodowód kosztuje 40zł. TWOJA IGNORANCJA I BUTA JEST TAK PORAŻAJĄCA, ŻE PRAWIE SIĘ WSTYDZĘ ŻE CI W OGÓLE ODPISUJĘ. Odpowiedz Link Zgłoś
dorcik_wk Re: golden retriver bez rodowodu gdzie kupie i za 27.04.06, 15:24 Titu nie denerwuj się bo nie warto. Szkoda że nie widziałaś postu safjanekt o tym jak to chce sprzedać soje nierasowe szczeniaki od swojej rasowej cocker spanielki. Tam razem z rezurekcją, uranią i jitą tłumaczyłyśmy, wklejałyśmy linki ale na nic się to zdało i moderator skasował post :-((( Odpowiedz Link Zgłoś
titu_titu Re: golden retriver bez rodowodu gdzie kupie i za 27.04.06, 15:27 widziałam tamtą dyskusję o sczeniakach i czytałam na bieżąco. Może nawet coś tam wpisałam, ale teraz już niestety nie pamiętam. Odpowiedz Link Zgłoś
a_na Re: golden retriver bez rodowodu gdzie kupie i za 27.04.06, 15:31 safjanekt napisał: > Nie powiedziałabym, że z hodowli to psy pewne. tam co suka ma cieczkę to jest > dopuszczana. Dziewczyno - po pierwsze naucz się rozróżniać psuedohodowlę od Hodowli ! To,o czym piszesz dzieje sie właśnie w pseudohodowlach - a my mówimy o HODOWLACH.To ogromna różnica. > Nie słuchaj tych bredni. Oczywiście trzeba sprawdzić czy zwierzatko jest zdrowe, wcześniej zasczczepione itp. A jak ty chcesz to sprawdzić? Tak naprawdę to nawet nie będziesz wiadziała,czy suka,którą ci pokazują to matka szczeniąt...i nie wiesz czy ojcem tychże szczeniąt nie jest Burek od sąsiada... > hodowle poprostu muszą się z czegoś utrzymywać. Podobno jest z tego niezła kasa. Kurczę,to ze mnie jakiś hodowca do bani...nie dość,że przez 18 lat posiadania psów były u mnie aż dwa mioty ,w dodatku po różnych suczkach...i ja głupia nie zarobiłam ani złotówki...a wręcz przciwnie... Odpowiedz Link Zgłoś
rezurekcja ale w ogole 27.04.06, 14:35 to trzeba wziac pod uwage jenda rzecz: free8 jest tu nowa. NIe jest zorientowana w kwestiach typu rodowodwy=rasowy, nierasowe = ryzyko chporob, nie popierac rozmanzactwa, nie psuc rasy ktore to tematy starzy forumowicze juz omowili dawno i maja juz poglad na sprawe. Sposob, w jaki odpowiadamy nowym forumowiczom, bywa naprawde nierzeczowy i niekiedy nieco napastliwy. Ja rozumiem, ze moze sie znudzic pisanie po raz piaty w miesiacu, ze pies nierasowy, z rodzicow o niewiadomym pochodzeniu moze po dorosnieciu bardzo odbiegac od wzorca rasy, ze moze byc obciazony chorobami, ze summa summarum moze kosztowac wiecej niz rodowodowy. ALe ludzie, ktorzy tu pisza po raz pierwszy, w pelni nieswiadomi nazych pogladow i doswiadczen, oni tylko pytaja i z nieprzyjemnym zaskoczeniem czytaja potem odpowiedzi odrobine wyrwane z calosztaltu ich zapytania. Pare razy pojawily sie na tym forum watki z obszernymi tekstami oamwiajacymi rozne "dyzurne" zagadnienia. Warto by je zapisac i w razie potrzeby wklejac, zamiast irytowac sie, ze znow ktos pyta o cos oczywistego. Autorzy najlepiej beda je pamietac i ich pamieci je polecam. Np. watek o psach z rodowodem sprzedawanych taniej ze wzgledu na wiek lub niespelnianie kryteriow wystawowych. To cbyba titu_titu pisala. Odpowiedz Link Zgłoś
rezurekcja ehhh 27.04.06, 16:52 rezurekcja napisała: > to trzeba wziac pod uwage jenda rzecz: > free8 jest tu nowa. Czuje sie pobita wlasna bronia po watku rity00. Wyglada na prowokacje. Ocieram piane z pyska i ide ze swom kundlem ze schroniska na spacer. Ehhh.... Odpowiedz Link Zgłoś
safjanekt Re: ale w ogole 28.04.06, 08:59 Właśnie. Rezurekcja bardzo mądra uwaga. Naprawdę wchodząc na to forum można sie strasznie zrazić. Gdybym miała kupować psa z hodowli - teraz to napewno bym zrezygnowała po tak napastliwej krytyce ze strony hodowców. Nie każdy musi być alfą i omegą w sprawie rozmnażania czy nie rozmnażania zwierząt. dopuszczajac swoją sunię napewno nie chciałam jej krzywdy- nigdy. Ma szczenięta i tego nie da się juz odwrócić. naszczeście są zdrowe. ale nie można tak ludzi atakować. Miliony ludzi na świecie ma nierodowodowe zwierzęta, które sa zdrowe i szczęśliwe. Nie rozumiem niektórych forumowiczów, którzy twierdzą, że moja suka to po szczeniakach bedzie chora, wycieńczona itp. czy suka w hodowli będzie inna? Moja jest pod opieka weterynarza, karmiona jest najlepszą karmą , dostaje odpowiednie witaminy. czy robię coś źle? Poradzcie ale nie obrażajcie. Odpowiedz Link Zgłoś
blue.berry Re: ale w ogole 28.04.06, 09:30 > czy robię coś źle? tak, sprowadzasz na swiat kolejne psy. zapraszam na jedna wizyte w jakimkolwiek schronisku - zrozumiesz wtedy o czym mowie. poza tym piszesz - "Nie każdy musi być alfą i omegą w sprawie rozmnażania czy nie rozmnażania zwierząt." nie, nie kazdy - ale niecg ten niekazdy nie za biera sie za rozmnazanie psow. po prostu. > Miliony ludzi na świecie ma nierodowodowe zwierzęta, które sa zdrowe i > szczęśliwe. miliony zwierzat na swiecie jest niczyich i cale zycie mieszka w schroniskach. nie sadze aby byly zdrowe i szczesliwe. i wiesz co - psow rasowych tatulowanych lub chipowany jest tam jakis odsetek procent. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
safjanekt Re: ale w ogole 28.04.06, 09:56 To samo mozna powiedzieć o psach rodowodowych, kupionych z hodowli. Zależy to tylko od ludzi. Myślę, że ten wątek nie ma już sensu. Całe szczęście, że kupując swojego psa z dobrej hodowli nie trafiłam na takich hodowców. To jest absurd. przecież tu chodzi o zwierzeta a nie o papiery. Straszne. to ludzi tez oceniacie po rasie???? Bez komentarza. znikam z stąd jak wielu porzadnych ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
rezurekcja Re: ale w ogole 28.04.06, 10:05 safjanekt napisał: > . przecież tu chodzi o zwierzeta a nie o papiery. Straszne. to ludzi tez > oceniacie po rasie???? nie. Po prostu uwazamy, ze psow jest za duzo. A trudniej wyrzucic rasowego, ktorego kupno kosztowalo troche pieniedzy, niz bezrasowca lub psa kupionego za maly grosz. Odpowiedz Link Zgłoś
safjanekt Re: ale w ogole 28.04.06, 10:10 Myslę, że pieniądze nie graja roli. Po roku, lub 2 niektórzy juz zapominają ile kosztował ich pupil. Poprostu zwierzęta kupują niewłaściwi ludzie. Maja zachciankę, szczególnie z niektórych nowobogackich domów. Przecież musza sie pokazać przed znajomymi. Ale nie daj boże jak ktoś powie , że cuć pieskiem w domu..... To i taki rasowy piesek wyląduje w schronisku. Odpowiedz Link Zgłoś
blue.berry Re: ale w ogole 28.04.06, 10:23 to opowiem ci przypowiastke. mam sasiadow. jakies potora roku temu kupili sobie psa. nie wiem po co do dzis. moze bo dziecko poprosilo, moze bo zazdroscili innym. nie mam pojecia. gdy pies sie pojawil facet z duma oznajmil mi ze to bokser. jedyne na co bylo mnie stac (bo bywam dobrze wychowana) to uwaga "ze jakis taki drobny". zostala poinformowana ponownie ze TO RASOWY BOKSER. ow rasowy bokser po tym jak torche podros zdecydydowanie nie przypominal boksera. no moze w jakis 40%. reszta - ja obstawialabym amstafa. ale do rzeczy - pies byl wyprowadzany na krotkiej smyczy kawalek przed blokie. nigdy nie widzialam go luzem na terenach zielonych przyleglych do naszego osiedla. nigdy nie widzialam calej rodziny (rodzice + dziecko)na wspolnych spacerze z psem. za to bardzo czesto slyszlam jak smutno wyje w mieszkaniu kiedy to tatus z synkiem siedza przed blokiem. kobieta zas raz wrecz mnie poinformowala ze psa nienawidzi (kiedy spotkalam ja jak wyprowadzala go i pies zaczals ie ze mna witac). dodam ze pies byl przesympatyczny i przepiekny. aktualnie psa juz nie ma. i teraz konkluzja pies ten pojawil sie w tej rodzinie jedynie i wylacznie za sprawa jakiegos rozmnazacza - pseudohodofffcy, lub osoby ktora postanowila powielic geny swojej cudnej suni. zapewne kosztowal te przyslowiowe 200 pln bo tej rodziny nie stac na wiecej. gdyby nie bylo takich psow to ta rodzina psa by nie miala bo ani nie kupilaby psa za 1500 pln ani tym bardziej nie wziela go ze schroniska. a tak psa miala i przyczynila sie do nastepnego psiego nieszczescia. nie wiem czy pies wyladowal w schronisku czy zostal komus oddany/odsprzedany. wiem natomiast ze ci ludzie nie powinni miec psa. a mieli. mieli dlatego ze mogli kupiuc "rasowego boksera bez rodowodu" za zadne pieniadze. i nie mwoicie mi tu ze osoby kupujace prawdziwe rasowe psy za 2000 to snoby. snoby i durnie to wlasnie tacy ludzie jak ci opisani. kupujacy psy bo tez chca miec tak ja sasiedzi. a potem wlasnie takie psy laduja w schroniskach. i nowobogackie domy nie maja tu nic do rzeczy. i ponownie powtorze - zapraszam do schronisk i zobaczenia jaki procent psow tam jest rasowych a jaki "rasowych". Odpowiedz Link Zgłoś
urania77 Re: ale w ogole 28.04.06, 10:25 safjanekt napisał: > Myslę, że pieniądze nie graja roli. Po roku, lub 2 niektórzy juz zapominają ile > > kosztował ich pupil. Poprostu zwierzęta kupują niewłaściwi ludzie. Maja > zachciankę, szczególnie z niektórych nowobogackich domów. Przecież musza sie > pokazać przed znajomymi. Ale nie daj boże jak ktoś powie , że cuć pieskiem w > domu..... To i taki rasowy piesek wyląduje w schronisku. no właśnie safjanekt masz sunię ślicznej rasy, na pewno się ktoś skusi, a jak przyjdą obowiązki i nie podołają to się pozbędą psa czy suni :( nie ma co roztrząsać, stało się, nie ogłaszaj się na necie bo nie wiadomo gdzie pójdą szczenieta, proszę poszukaj wśród ludzi o których wiesz ze będą miały dobre i godne zycie, że nie zostaną porzucone i nie będą rozmnażane, właśnie tak jest jak piszesz ludzie kupują pieska rasowopodobnego lub po rodowodowych rodzicach bez papierów żeby się pochwalić (najczęściej) p.s ja mam sukę rasowopodobną, ale kupiłam ją tylko dlatego ze facet na targu powiedział ze je uśpi, jeżeli nie sprzeda :( takze widzisz są rózni ludzi i różnie to tego podchodzą Odpowiedz Link Zgłoś
titu_titu Re: ale w ogole 28.04.06, 10:25 Jeśli faktycznie kupiłaś psa w prawdziwej hodowli, to porozmawiaj z tymi hodowcami na ten sam temat co tu i wyraź takie same poglądy. Ciekawe, czy ci ludzie okażą się wtedy od nas tak bardzo różni w swojej opinii. Być może bardzo się zdziwisz. Odpowiedz Link Zgłoś
safjanekt Re: ale w ogole 28.04.06, 10:40 Pewnie, że się juz nie ogłaszam. Myslałam, że własnie na tym forum są ludzie kochający zwierzęta. nie muszę ich sprzedawać. mam warunki by trzymać wszystkie. Ale po co? Niektórzy samotni ludzie potrzebują psiaków. Albo tak jak w moim przypadku, córka ma 11 lat jest jedynaczką i gdybyśmy nie kupili jej cavisi (cavalierki) to byłoby jej bardzo smutno. Odpowiedz Link Zgłoś
jita Re: ale w ogole 28.04.06, 10:51 safjanekt napisał: > Całe szczęście, że > kupując swojego psa z dobrej hodowli nie trafiłam na takich hodowców. A ja całe szczęście, że trafiłam na takiego hodowcę. To znaczy, ja szukałam, aby takiego trafić. Takiego, który mnie przetestuje - pytano o warunki, tryb życia, sposób spędzania czasu wolnego, dlaczego kupuję psa, czy mam dzieci... Obraziłam się? Skąd! Wg mnie to świadczyło o świadomym i odpowiedzialnym podejściu do powoływania na świat życia... > przecież tu chodzi o zwierzeta a nie o papiery Dokładnie. Tu chodziło o zwierzęta: żeby zmniejszyć prawdopodobieństwo chorób (odpowiednie skojarzenie, badania) i żeby trafiły w odpowiedzialne ręce... Odpowiedz Link Zgłoś
safjanekt Re: ale w ogole 28.04.06, 10:53 Decydując sie na psa, wcześniej zadałam sobie trud aby dobrać rasę do Naszego trybu życia. Do hodowli pojechałam już zdecydowana po konkretnego szczeniaka. Odpowiedz Link Zgłoś
dorcik_wk Re: ale w ogole 28.04.06, 10:57 He he to nasz zadał więcej pytań, bardziej szczegółowych i od czasu kiedy mamy naszego "dzieciaka" to meldujemy się u hodowcy co 2 tygodnie ze zdjeciami. Inna sprawa, ze od niego uzyskaliśmy wiele cennych rad, pokazał jak wystawiać psa i jak będzie kolejna wystawa to sam nam go wystawi. Doszło do takiego etapu znajomości, ze przeszliśmy na Ty. I nie tylko do nas, przyszłych włascicieli miał taki stosunek i nas sprawdzał - sprawdzał pozostałych 8 domów i cały czas jest w kontakcie z właścicielami "dzieciaków". W 2005 roku to był jego pierwszy miot, a następny planuje na 2007. I to właśnie odpowiedzialny hodowca :-) Odpowiedz Link Zgłoś
schroniskomielec Po co rozmanac?? FILM 28.04.06, 12:53 Zanim sie rozmnozy sunie,powinno sie milion razy zastanowic. Moze warto zajrzec na ten watek i obejrzec film o amerykanskich schroniskach? "miliony zwierzat na swiecie jest niczyich i cale zycie mieszka w schroniskach. nie sadze aby byly zdrowe i szczesliwe. i wiesz co - psow rasowych tatulowanych" Niestety nie mieszkaja cale zycie, prawda o schroniskach z USA jest w watku z dogomanii. www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=24927 Tylko czekac jak nasi parlamentarzysci beda wprowadzac takie rozwiazania do naszych schronisk. Na swoje limuzyny maja,ale na biedne zwierzaki juz brakuje. NAPRAWDE WARTO SIE PRZEJSC DO SCHRONISKA, zanim sie poslucha jakiegos weta twierdzacego,ze kazda sunia musi miec raz szczeniaki :-((( Odpowiedz Link Zgłoś
urania77 Re: Po co rozmanac?? FILM 28.04.06, 13:43 dla mnie film jest wstrząsajacy i smutny, ale tak trzeba, trzeba pokazywać ludziom to cierpienie zwierząt zeby w końcu ci, którzy rozmnażają swoje zwierzaki, wiedzieli że są w pewnym stopniu winni tych zbrodni i opamiętali się w Polsce będzie potrzeba jeszcze wielu lat (przynajmniej wśród niektórych)na taką przemianę, Odpowiedz Link Zgłoś
rezurekcja Re: Po co rozmanac?? FILM 28.04.06, 13:57 urania77 napisała: > dla mnie film jest wstrząsajacy i smutny, ale tak trzeba, trzeba pokazywać mnie wystarczyl watek fotograficzny koelznaki mar.gajko na Zwierzakach. NIe dalam rady doczytac do konca, zakonczylam przy Zrezygnowanym. Odpowiedz Link Zgłoś
jita Re: ale w ogole 28.04.06, 10:42 safjanekt napisał: > Gdybym miała kupować psa z hodowli - teraz to napewno bym > zrezygnowała po tak napastliwej krytyce ze strony hodowców Napastliwi hodowcy - wystąp! Może i jestem, niestety, napastliwa, w tej kwestii, ale nie jestem hodowcą... > dopuszczajac > swoją sunię napewno nie chciałam jej krzywdy- nigdy. Ma szczenięta i tego nie > da się juz odwrócić Czy już trochę, na podstawie naszych postów się dowiedziałaś? Jesteś bardziej uświadomiona? Czy to coś zmieniło? Będziesz nadal kryć swoją sukę? > [szczenięta] na szczeście są zdrowe Zdrowe w tej chwili. Ale czy ujawnią się jakieś choroby genetyczne będziesz wiedziała dopiero za jakiś czas. Jeśli oczywiście zainteresujesz się losem szczeniąt, które powołałaś na świat. Powiem tak: nie jestem za papierkiem. Nigdy. Papierek to jeszcze nie wszystko. Papierek i uprawnienia to dopiero wstęp. Pierwszy przesiew ;-) Odpowiedzialna hodowla to staranne dobieranie reproduktorów, to studiowanie linii i rodowodów. I przede wszystkim badania na choroby genetyczne. Hodowla, która daje doskonałe eksterierowo szczeniaki, a nie bada swoich psów jest dla mnie niczym. W polskim świecie golden retrieverów jest zaledwie kilka (!) hodowli, które badają WSZYSTKIE swoje psy na dysplazję stawów biodrowych i ŁOKCIOWYCH, choroby oczu, serca. Te mam na myśli pisząc o dobrych hodowlach i te będę popierać. Odpowiedz Link Zgłoś
safjanekt Re: ale w ogole 28.04.06, 10:51 Moi rodzice, moi teściowie, dziadkowie mieli kundelki i nigdy nie zachorowały na poważną chorobę genetyczną. Dozyły swoich lat i odeszły smiercią naturalną. Tesciowie mają jamnika - z hodowli. rok temu przeszedł poważną operację kregosłupa, ktorej nikt się nie chciał podjąć. Jeden lekarz - dr. Sterna. I Bóg mu zapłać. Uratował psa. inni kazali go uśpić. Bk Odpowiedz Link Zgłoś
dorcik_wk Re: ale w ogole 28.04.06, 11:02 Moi rodzice też mieli jamnika rodowodowego=rasowego z hodowli. Nie miał nigdy żadnej operacji, ani nigdy nie chorował. Co roku chodziliśmy do weta na szczepienia i odrobaczanie i tyle. Zmarł ze starości jak miał 14 lat. Sam schodził i wchodził po schodach na drugie piętro i nigdy nic mu nie było. Odpowiedz Link Zgłoś
safjanekt Re: ale w ogole 28.04.06, 11:08 Hodowca zadawał dużo pytań i również był z nami w kontakcie. Nie byłam nigdy zainteresowana wystawianiem psa na wystawach! Mój pies to nie pokazówka, domownik. Ja nie latam po wybiegach i nasz pies też. Odpowiedz Link Zgłoś
jita Re: ale w ogole 28.04.06, 11:10 safjanekt napisał: > Nie byłam nigdy > zainteresowana wystawianiem psa na wystawach Ja też nie. Co to ma do rzeczy? Odpowiedz Link Zgłoś
dorcik_wk Re: ale w ogole 28.04.06, 11:11 Dla Ciebie to że pies jest wystawiany znaczy że nie jest domownikiem? Żal mi Cię :-/ Jesteś w błędzie i nie zamierzam Cię dalej przekonywać. I w jednym masz rację - ten wątek nie ma sensu, bo ludziom tak zatwardziałym w swoich poglądach jak Ty niczego nie udowodnimy, ani nie sprawimy, ze zastanowią się nad tym czy może ktoś inny ma rację. Odpowiedz Link Zgłoś
safjanekt Re: ale w ogole 28.04.06, 11:16 Juz dawno to stwierdziłam. Pewnie, że mnie nie przekonasz. A propo nie napisałam, że nie jest domownikiem. Po co go męczyć tymi wystawami. Byłam na jednej i powiedziałam "nie". Ten jazgot, rywalizacja hodowców itp. Odpowiedz Link Zgłoś
dorcik_wk Re: ale w ogole 28.04.06, 11:19 Ja też byłam na jednej. Masz rację co do rywalizacji hodowców. My poszliśmy na wystawę z przyjaciółmi. Każdy z naszych 3 goldenów startował w innej klasie. Jak siostra Hardiego zdobyła II miejsce i srebrny medal to naszym wrzaskom nie było końca. Cała nasza dorosła szóstka i dwa goldeny cieszyły się razem z nią. Dostała salami dla ppsiaków w nagrodę i została wycałowana przez wszystkich. Reszta ludzi patrzyła się na nas jak na idiotów i po tym właśnie możesz poznać nieczułego hodowcę i prawdziwego włąsciciela psa, który jest pełnoprawnym członkiem rodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
jita Re: ale w ogole 28.04.06, 11:26 safjanekt napisał: > A po co go męczyć tymi wystawami. Niektóre psy się męczą, inne są w swoim żywiole. Tak jak i ludzie - jedni lubią tłumy i blaski jupiterów, inni wolą ciszę... > Byłam na jednej i powiedziałam "nie". Ten jazgot, rywalizacja hodowców itp Mi się podobało. Rywalizacja jest - owszem. Jazgot też - ja wolę spokój. Dlaczego mi się podobało - bo to jedyna okazja zobaczenia tylu interesujących psów na żywo... I zweryfikowania swej opinii o nich. I porównania. Pies na zdjęciach nigdy nie przekaże w pełni obrazu, jak ten pies wygląda w rzeczywistości, jak się porusza, itd. Odpowiedz Link Zgłoś
jita Re: ale w ogole 28.04.06, 11:09 > Moi rodzice, moi teściowie, dziadkowie mieli kundelki i nigdy nie zachorowały > na poważną chorobę genetyczną. Skąd wiadomo? Miały robione badania? ;-) Kundelka znajomej miała już tyle chorób, że głowa boli. Niewydolność wątroby, zapalenie nerek, guz śledziony, zapalenie pęcherza, zapalenie uszu, częste utraty świadomości. Nie liczę jakiś obrażeń przypadkowych (złamanie pazura czy dziura w podniebieniu)... > Tesciowie mają jamnika - z hodowli. rok temu przeszedł poważną operację > kregosłupa, ktorej nikt się nie chciał podjąć. Co to znaczy "z hodowli"? Ja nigdzie nie piszę, że psy po zdrowych, PRZEBADANYCH przodkach nie chorują. Ale prawdopodobieństwo, że zachorują jest niższe. Zresztą ile jest w Polsce hodowli, które zwracają uwagę na badania? Sami nie wiemy, że siedzimy na bombie ;-) Warto zacząć o to dbać! Odpowiedz Link Zgłoś
safjanekt Re: ale w ogole 28.04.06, 11:12 To chyba proste, nie chorowały, nie miały zadnych objawów. Dozyły swojej starości i odeszły. Jaki problem? Odpowiedz Link Zgłoś
jita Re: ale w ogole 28.04.06, 11:19 > To chyba proste, nie chorowały, nie miały zadnych objawów. To, że nie miały żadnych objawów, nie znaczy, że nie chorowały, nie były obciążone chorobami czy ich nie przenosiły... > Dozyły swojej starości i odeszły. Jaki problem? Każdy na coś umiera... Odpowiedz Link Zgłoś
dorcik_wk Re: ale w ogole 28.04.06, 10:53 Ja też hodowcą nie jestem :-) Ale może kiedyś w przyszłosci, jak mój "dzieciak" będzie Ch. Pl (o ile będzie, bo dla mnie i męża już jest championem - domowym)i wyrobię mu papiery reproduktora to kto wie :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
safjanekt Re: golden retriver bez rodowodu gdzie kupie i za 28.04.06, 10:21 A co się działo w Warszawie po zagryzieniu dziewczynki przez pitbulla. Masowo oddawano psy tej rasy do schronisk. Nie wazne było czy rasowe czy nie. Odpowiedz Link Zgłoś
po.prostu.ona Re: golden retriver bez rodowodu gdzie kupie i za 28.04.06, 10:52 Ja też nie jestem hodowcą, mój pies jest kundlem. A dziewczynki w Warszawie nie zagryzł pitbull, tylko właśnie mieszaniec niewiadomego pochodzenia, z wyglądu przypominający pitbulla. Nie był to z pewnością rasowy pitbull. Dodam jeszcze, że nie każdy rasowy, rodowodowy pies powinien być dopuszczany do rozrodu. Jest cała masa psów rasowych, z rodowodami - niehodowlanych. Niestety - jest wiele nieodpowiedzialnych osób, które kompletnie to lekceważą - z żądzy zysku lub z nieświadomości. Odpowiedz Link Zgłoś
safjanekt Re: golden retriver bez rodowodu gdzie kupie i za 28.04.06, 10:55 Biegły weterynarz powiedział, że pitbull. Nie wchodze w szczegóły. Odpowiedz Link Zgłoś
jita Re: golden retriver bez rodowodu gdzie kupie i za 28.04.06, 11:14 Nawet jak sędzia kynologiczny zobaczy psa to też nie zgadnie, czy ma rodowód czy nie... Niektóre, nawet rodowodowe, z trudnością przypominają rasę. I odwrotnie. To, czy jest rodowodowy czy nie sprawdza się po tatuażu... Odpowiedz Link Zgłoś
dorcik_wk Re: golden retriver bez rodowodu gdzie kupie i za 28.04.06, 11:15 Jita jesteś Don Kichotem, a ja Twoim giermkiem Sancho Pansą. I pewnie wiesz do czego się przyłączamy - do walki z wiatrakami :-P Odpowiedz Link Zgłoś
eury1 Re: golden retriver bez rodowodu gdzie kupie i za 28.04.06, 11:24 Wiecie co,ten artykuł npisała dziewczyna która ma hodowlę goldenow. Za swoje dziewczyny odda własną skórę...To co napisała jest efektem jej przemysleń i bardzo dobrze podsumowuje tą całą dyskusję. kotopies.webd.pl/kotopies/modules.php?name=News&file=article&sid=44 Niestety nie wszyscy powinni mieć zwierzęta w domu. Hodowcy,nawet najlepsi wróżkami nie są i nie zawsze dobrze "wyczują" ludzi którzy chcą od nich kupić psy czy koty... Powiem Wam coś z własnych przeżyć (hoduję koty norweskie),nie życzę nikomu ani psiarzowi ani kociarzowi, aby zetknął się z bezsilnością kiedy to kociak trafia do nowego domu i nie ma się wpływu na to co się tam z nim dzieje, a pani prokurator mówi "że w prawie polskim zwierzę traktuje się jak rzecz - osoba która kupiła od pani kota może z nim robic co chce.Co złego jest w tym że nie ma czasu na poświęcenie większej uwagi kotu?".Towrzystwo opieki nad zwierzętami tez rozłozyło ręce....Kota nie ma juz na tym świecie... Nie ma głupich czy agresywnych zwierząt są tylko nieodpowiedzialni ludzie. Dlatego tak bardzo popieram kontrolę urodzin zwierząt i dlatego na pytanie o kotka bez rodowodu kieruję rozmówcę do najbliszego schroniska - tam zwierząt bez rodowodów jest na pęczki...Zwierząt które czekają na odrobinę miłości...z głodem miłosci w oczach...alebo co gorsze - totalna beznadzieją.... Odpowiedz Link Zgłoś
dorcik_wk [...] 28.04.06, 11:29 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
jita Re: golden retriver bez rodowodu gdzie kupie i za 28.04.06, 11:15 po.prostu.ona napisała: > nie każdy rasowy, rodowodowy pies powinien być dopuszczany do rozrodu. Dokładnie. A cechy psychiczne? Też są niezmiernie ważne. Poza tym nawet goldena można spaczyć swoim nieodpowiednim wychowaniem... Odpowiedz Link Zgłoś
blue.berry przypowiastka 28.04.06, 11:47 poniewaz moj post gdzies schowal sie w innych jeszcze raz go wrzucuam zeby pokzac jak wiele jest aspektow walki z rozmnazaniem zwierzat nierasowych. ze chodzi tu nie tylko o zdrowie fizyczne i psychiczne spow ale latowsc dostepu do nich co powoduje bezmyslne decyzje. przypowiastka. mam sasiadow. jakies potora roku temu kupili sobie psa. nie wiem po co do dzis. moze bo dziecko poprosilo, moze bo zazdroscili innym. nie mam pojecia. gdy pies sie pojawil facet z duma oznajmil mi ze to bokser. jedyne na co bylo mnie stac (bo bywam dobrze wychowana) to uwaga "ze jakis taki drobny". zostala poinformowana ponownie ze TO RASOWY BOKSER. ow rasowy bokser po tym jak torche podros zdecydydowanie nie przypominal boksera. no moze w jakis 40%. reszta - ja obstawialabym amstafa. ale do rzeczy - pies byl wyprowadzany na krotkiej smyczy kawalek przed blokie. nigdy nie widzialam go luzem na terenach zielonych przyleglych do naszego osiedla. nigdy nie widzialam calej rodziny (rodzice + dziecko)na wspolnych spacerze z psem. za to bardzo czesto slyszlam jak smutno wyje w mieszkaniu kiedy to tatus z synkiem siedza przed blokiem. kobieta zas raz wrecz mnie poinformowala ze psa nienawidzi (kiedy spotkalam ja jak wyprowadzala go i pies zaczals ie ze mna witac). dodam ze pies byl przesympatyczny i przepiekny. aktualnie psa juz nie ma. i teraz konkluzja pies ten pojawil sie w tej rodzinie jedynie i wylacznie za sprawa jakiegos rozmnazacza - pseudohodofffcy, lub osoby ktora postanowila powielic geny swojej cudnej suni. zapewne kosztowal te przyslowiowe 200 pln bo tej rodziny nie stac na wiecej. gdyby nie bylo takich psow to ta rodzina psa by nie miala bo ani nie kupilaby psa za 1500 pln ani tym bardziej nie wziela go ze schroniska. a tak psa miala i przyczynila sie do nastepnego psiego nieszczescia. nie wiem czy pies wyladowal w schronisku czy zostal komus oddany/odsprzedany. wiem natomiast ze ci ludzie nie powinni miec psa. a mieli. mieli dlatego ze mogli kupic "rasowego boksera bez rodowodu" za zadne pieniadze. i nie mwoicie mi tu ze osoby kupujace prawdziwe rasowe psy za 2000 to snoby. snoby i durnie to wlasnie tacy ludzie jak ci opisani. kupujacy psy bo tez chca miec tak ja sasiedzi. a potem wlasnie takie psy laduja w schroniskach. i nowobogackie domy nie maja tu nic do rzeczy. i ponownie powtorze - zapraszam do schronisk i zobaczenia jaki procent psow tam jest rasowych a jaki "rasowych". Odpowiedz Link Zgłoś
rezurekcja poczytaj ten watek 28.04.06, 11:50 tyle, ze tam jset o checi zakupu rodowodowego forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=128&w=29062782&v=2&s=0 ale jest kilka wskazowek Odpowiedz Link Zgłoś