Dodaj do ulubionych

Zyczenia Noworoczne dla wszystkich Mysliwych

IP: *.nyc.rr.com 31.12.02, 13:52
Poniewarz wszyscy co do jednego jestescie chorzy psychicznie doznajac
przyjemnosci zabijajac niewinne zwiarzeta, zycze wam z calego serca
dubeltowki w dupe po sam cyngiel i kule w plecy od pijanego kolegi z kolka
Lowieckiego. Wasz Alf
Obserwuj wątek
    • Gość: ruda Re: Zyczenia Noworoczne dla wszystkich Mysliwych IP: *.konstancin-jeziorna.sdi.tpnet.pl 05.01.03, 21:32
      Gość portalu: Alf napisał(a):

      > Ponieważ wszyscy co do jednego jestescie chorzy psychicznie doznajac
      > przyjemnosci zabijajac niewinne zwiarzeta, zycze wam z calego serca
      > dubeltowki w dupe po sam cyngiel i kule w plecy od pijanego kolegi z kolka
      > Lowieckiego. Wasz Alf

      Tego samego życzę posłom oraz pozostałym osobom, które tworzyły i podpisały
      ustawę o zabijaniu zwierząt (pijanego posła można spotkać wszędzie, nie tylko
      w lesie)
      )-: ruda
          • dr.krisk Genialne!! 10.01.03, 19:08
            Popieram. Pogłowie kłusowników jest az nadto wielkie, no i jak fajnie
            wyglądałby wypchany kłusownik Zenon Buła przed kominkiem!
            Oczywiście kłusownicy łapaliby we wnyki myśliwych...
            Ech, rozmarzyłem się...
            KrisK
            • uwazna Re: Genialne!! 10.01.03, 19:53
              dr.krisk napisał:

              > Oczywiście kłusownicy łapaliby we wnyki myśliwych...
              > Ech, rozmarzyłem się...

              :-))))))))) Też się rozmarzyłam...
              I polowania... Selektywny odstrzał najsłabszych osobników. Już widzę ten
              pokot kłusowników. Te wspólne zdjęcia i bigos. Ale skoro kłusownicy będą
              zakładać wnyki na myśliwych, to mam nadzieję, że myśliwi odstąpią od
              dokarmiania kłusowników zimą. Im szybciej się nawzajem wykończą, tym lepiej.
            • Gość: ruda Re: Genialne!! IP: *.konstancin-jeziorna.sdi.tpnet.pl 11.01.03, 20:19
              dr.krisk napisał:

              > Popieram. Pogłowie kłusowników jest az nadto wielkie, no i jak fajnie
              > wyglądałby wypchany kłusownik Zenon Buła przed kominkiem!
              > Oczywiście kłusownicy łapaliby we wnyki myśliwych...
              > Ech, rozmarzyłem się...
              > KrisK

              upieram sie tez przy posłach. Wyobrażacie sobie wypchanego Leppera prz kominku??
      • Gość: kozica Re: Zyczenia Noworoczne dla wszystkich Mysliwych IP: proxy / 80.50.133.* 08.01.03, 12:07
        Może i te życzenia były drastyczne i zbyt emocjonalne, ale kogo Ty "Pawełku"
        bronisz??Brałes kiedyś udział w polowaniu, kiedy nawaleni panowie pudłują po
        kilka razy raniąc ciężko zwierzęta??Widziałes jak płacze umierająca sarna??? I
        oczywiscie te bałamutne opowiadania o odstrzale najsłabszych sztuk..To jest
        wszystko sport i rozrywka. A jesli sport i rozrywka ma polegać na
        zabijaniu....to chyba jest chore!!
        • Gość: Paweł Re: Zyczenia Noworoczne dla wszystkich Mysliwych IP: *.morag.sdi.tpnet.pl 08.01.03, 13:18
          "Zbyt drastyczne i emocjonalne"?!!
          Nie rozśmieszaj mnie" Kózko" - To jest przejaw jakiejś skrajnej frustracji i
          niemocy. No bo co taki Alf może - nic !!! (na szczęście) tylko wypisywać takie
          chore teksty. DO PATAGONII Z NIM !!!!!!!
          A na polowaniu byłem wiele razy i nigdy !!! nie widziałem tam "nawalonych"
          myśliwych. Zresztą Twój tekst też świadczy o tym, że jesteś kompletną(nym)
          dyletantką. Zechciej łaskawie najpierw zgłębić chociaż trochę swoją wiedzę na
          temat ŁOWIECTWA, a dopiero później zabieraj (daj) głos.
          • Gość: piasia Re: Zyczenia Noworoczne dla wszystkich Mysliwych IP: *.cn.com.pl 08.01.03, 15:58
            Polecam lekturę Magazynu, sorry - Dużego Formatu GW z 2-go stycznia, rozmowę
            pt. Polowanko czy jakoś tak. Wypowiada się człowiek, który na polowaniach z
            cudzoziemcami robi za tłumacza, sam nie mając nic wspólnego ze strzelaniem.

            Uwaga - tekst nie jest dla wrażliwych. Sposób dobijania kaczki - sam opis
            wywołuje mdłości. Sławetny argument o odstrzale "sztuk słabych i chorych" autor
            obala krótko - myśliwemu zależy aby odstrzelić jak najbardziej efektowną
            sztukę - chodzi o trofeum. Przepis mówiący, że nie wolno strzelać do śpiącego
            niedźwiedzia omija się w ten sposób, że niedźwiedzia budzi się ostrą tyczką.

            W innym tekście czytałam, że corocznie kilku myśliwych odnosi rany postrzalowe
            z własnej broni. Jak? Podczas dobijania kolbą zająca, na którego szkoda im kuli.

            Trudno się dziwić, że życzę im wszystkiego najgorszego. Może w innej formie niż
            Paweł, ale co do sensu i treści - akceptuję.
          • Gość: DeDe Re: Zyczenia Noworoczne dla wszystkich Mysliwych IP: 193.0.69.* 08.01.03, 15:59
            Niejaki Pawel pisze, ze wielokrotnie bral udzial w polowaniach i nigdy nie
            widzial nawalonych mysliwych. Obawiam sie, ze nie widzial, poniewaz sam byl
            nawalony. Kiedys czesc mojej rodziny polowala (czlonkowie jednego z
            warszawskich kolek lowieckich)i z tej racji raz zostalam zabrana na polowanie.
            Oczywiscie, przy kolacji wodecja. O 5.rano, jeden z niedopitych panow krazy po
            kwaterze z butelka i kieliszkiem, budzi i wciska kieliszek. A na samym
            polowaniu, tenze sam osobnik ("selekcjoner" zostal nim poniewaz byl bardzo
            majetny, nie on jeden,niestety, a krotkowidz o szklach jak denka od butelek po
            winie)mowi belkocac :"co jest na muszce, to jest selekcyjniak" (dla nie
            zorientowanych - selekcyjniak, to slabsze zwierze, ktore mysliwi odstrzeliwuja
            w pierwszej kolejnosci).
            Zabijanie zwierzat dla przyjemnosci jest godne pogardy. Na szczescie juz
            zaczyna sie tworzyc krag ludzi, przeciwnych tej hanbie cywilizowanego
            czlowieka. Zapraszam na strony www.efah.net (European Federation against
            Hunting). A mysliwym zycze tego samego, co jeden z moich przedmowcow - kulki w
            plecy (lub w kolana) od nawalonego kolegi. Darz Bor, ha!ha!ha!
    • Gość: kozica Re: kozica do Pawła IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.01.03, 21:05
      w twoim stylu. Skoro piszesz do kogoś, kogo nie znasz i używasz takiego stylu
      to ja: Uważam ,,że jesteś zarozumiałym i nadętym DUPKIEM, który uważa,że
      wszystko wie na temat WIELKIEJ SZTUKI ŁOWIECTWA. Otóż wiem wiele na ten temat z
      AUTOPSJI. Tacy jak ty i tobie podobni powinni cofnąć się tam gdzie ich miejsce.
      DO JASKINI Z WAMI PANOWIE MYŚLIWI!!!!. (Oj tylko czym się będziecie nawalać)...
      • Gość: Paweł Re: kozica do Pawła IP: *.morag.sdi.tpnet.pl 09.01.03, 22:42
        Hallo, hallo tu "nadenty dupek" czy mnie słyszysz (czytasz) durna bzdziągwo ?!
        Jeśli chcesz, to możemy sobie poublizać ale chyba nie o to chodzi.
        Mówisz, ironizując oczywiście, że wiesz cos o ŁOWIECTWIE z autopsji...może coś
        więcej?
        A do jaskini mnie nie wysyłaj, bo tam musiałbym się odziać w skóry z
        upolowanych wczesniej zwierząt np. kozicy, ato by Ci się chyba nie podobało?
        Ciekawy jestem jaki jest Twój stosunek do zabijania zwierząt, bo jeśli uważasz,
        że jest to niedopuszczalne (a na to wygląda), to wtedy nie mamy o czym gadać.

        P.s. Masz rację, po co go (Alfa) wysyłać do PATAGONII to za duże koszty, bliżej
        będzie do KOCBOROWA!
        • dr.krisk Wyjaśnij mi Pawle.. 09.01.03, 23:34
          .. co znajdujesz przyjemnego w zabijaniu zwierząt. Oczywiście daruj sobie
          opowieści o likwidacji najsłabszych sztuk (jakby stanowiły one specjalne
          zagrożenie dla ludzkości), regulacji liczebności zwierząt, oraz innych takich.
          Powiedz mi tylko, dlaczego dorosły mężczyzna lata po lesie z flintą i morduje?
          Atawizmy? Ale to proszę łuk i strzały (przynajmniej zwierzaki będą miały jakąs
          szansę), a nie dubeltówka.
          Nie dziw się naszej niechęci do myśliwych. Hemingłeje z Kłaja....
          KrisK
          • Gość: Paweł Re: Wyjaśnij mi Pawle.. IP: *.morag.sdi.tpnet.pl 11.01.03, 22:44
            Z tonu twojej wypowiedzi wynika, że moje wyjaśnienia i tak Cię nie przekonają
            ale jesteś jak narazie jedyną osobą w tym wątku, która chce wymiany poglądów -
            miło.
            Uważam, że zabijanie zwierząt(hodowlanych czy dzikich) nie jest niczym złym.
            Odbywało sie to kiedyś odbywa obecnie i będzie w przyszłości(chyba się z tym
            zgodzisz?). A dla czego? Bo ludzie jedzą mięso szyją ubrania ze skór itd.
            Już słyszę głosy wegetarian, że mięso jest niezdrowe, obrońców praw zwierząt,
            że futra naturalne to śmierć tysięcy zwierząt futerkowych...i co ? I nic.
            Jeżeli ktoś chce być wegetarianinem - proszę bardzo, jego wybór szanuję to,
            ktoś inny chce chodzić w sztucznym futrze - niech chodzi, ma prawo, a ja jestem
            myśliwym i poluję bo lubię dziczyznę i naturalne ciepłe futra, czapki itd.
            Pytasz czy to atawizm? Chyba tak...gdzieś głęboko w człowieku (oczywiście nie
            każdym, przykładem jestescie Wy i dlatego tak cieżko Wam to zrozumieć)siedzi
            pierwotny łowca, który chce się zmierzyć ze zwierzyną, przechytrzyć ją i
            upolować. Jeśli chodzi o łuki czy kusze, to w myśl przepisów prawa łowieckiego
            (z którego tak sobie kpicie) polowanie z nimi jest niedozwolone. Zapewniam cię,
            że strzał z broni palnej powoduje błyskawiczną śmierć natomiast strzała - to
            śmierć powolna.
            O selekcji nie będę pisał bo nie chcesz nic wiedzieć lub może uważasz, że wiesz
            już wszystko lub, że to bzdury. Powiem tylko, że z wystrzelaniem zwierzyny nie
            było by żadnego kłopotu, nawet przy pomocy łuków, ale przecież nie o to chodzi.
            Na koniec chciałbym sie dowiedzieć co myślisz(myślicie) o wędkarstwie?
            To też przecież "mordowanie" zwierząt. Czyżby wędkarze mieli jakieś specjalne
            względy u Was, a może zapomnieliście o nich?

            P.s. To co nazywasz "niechęcią do myśliwych" ja nazwałbym raczej nienawiścią.
            Kochać zwierzęta a nienawidzić ludzi...?

            • Gość: kicia Re: Wyjaśnij mi Pawle.. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 11.01.03, 23:21
              Gość portalu: Paweł napisał(a):

              > Z tonu twojej wypowiedzi wynika, że moje wyjaśnienia i tak Cię nie przekonają
              > ale jesteś jak narazie jedyną osobą w tym wątku, która chce wymiany poglądów -

              > miło.
              > Uważam, że zabijanie zwierząt(hodowlanych czy dzikich) nie jest niczym złym.
              > Odbywało sie to kiedyś odbywa obecnie i będzie w przyszłości(chyba się z tym
              > zgodzisz?). A dla czego? Bo ludzie jedzą mięso szyją ubrania ze skór itd.
              > Już słyszę głosy wegetarian, że mięso jest niezdrowe, obrońców praw zwierząt,
              > że futra naturalne to śmierć tysięcy zwierząt futerkowych...i co ? I nic.
              > Jeżeli ktoś chce być wegetarianinem - proszę bardzo, jego wybór szanuję to,
              > ktoś inny chce chodzić w sztucznym futrze - niech chodzi, ma prawo, a ja
              jestem
              >
              > myśliwym i poluję bo lubię dziczyznę i naturalne ciepłe futra, czapki itd.

              Tylko nie widzisz jednej rzeczy. Czy spoleczenstwo, ktore tez stanowisz,
              akceptuje to.
              W Chinach jedza psy, czy my Polacy akceptujemy to, nie, bo w naszej kulturze i
              tradycji pies byl zawsze postrzegany jako przyjaciel,towarzysz czlowieka.
              Natomiast zwierzeta dzikie w obecnej naszej kulturze i obywczajowsci, ba nawet
              w ustawie o ochronie zwierzat, postrzegane sa jako nasze dobro narodowe.
              Czyli co chcemy,chcemy to dobro chronic a nie zabijac!
              I nie mysl,ze ludzie 'odpuszcza', wam mysliwym, gdy jeszcze na dodatek 'wasza
              reka'siegnela po psy,koty i ma plany w stosunku do ptakow drapieznych.
              A czym sie rozni pies mysliwego od mojego psa? Wasze psy moga biegac luzem a
              moj nie. Przeciez to wasze psy sa szkolone na tropicieli itp. czy to one nie
              niszcza mlodej zwierzyny, gniazd ptakow, zajecy tym bardziej?
              Tylko dlatego,ze ktos zapisal sie do organizacji pod nazwa ZL, to mysli,ze jego
              kundel jest lepszy od mojego i jemu wolno wszystko? Chodzic po moich polach i
              strzelac do mojej zwierzyny? Przeciez, jak mowi ustawa, jest to dobro
              ogolnonarodowe, czyli i moje dzikie zwierzeta tez to sa.

              Beda ludzie coraz bardziej uswiadamiani,ze moga odmowic aby mysliwi wchodzili
              na ich pola(pismo do wojewody), dzialki itp. Tak jak jest w UE-mysliwym
              dziekujemy, teren prywatny,mysliwi wstep wzbroniony.
              I nie pisz o dokarmianiu, ze wy to robicie, bo to smieszne. Przyroda daje sobie
              swietnie sama rade. Ingerencja czlowieka w jej biorytm zakloca i niszczy
              wszystko.

              > Pytasz czy to atawizm? Chyba tak...gdzieś głęboko w człowieku (oczywiście
              nie
              >
              > każdym, przykładem jestescie Wy i dlatego tak cieżko Wam to zrozumieć)siedzi
              > pierwotny łowca, który chce się zmierzyć ze zwierzyną, przechytrzyć ją i
              > upolować.

              Tia, niedowartosciowani faceci i tyle, albo zadni krwi-chore.

              Jeśli chodzi o łuki czy kusze, to w myśl przepisów prawa łowieckiego
              > (z którego tak sobie kpicie) polowanie z nimi jest niedozwolone. Zapewniam
              cię,
              >
              > że strzał z broni palnej powoduje błyskawiczną śmierć natomiast strzała - to
              > śmierć powolna.

              Szczegolnie jak sie chce miec "ladne trofea' to strzal jest smiertelny, prawda?

              > O selekcji nie będę pisał bo nie chcesz nic wiedzieć lub może uważasz, że
              wiesz
              >
              > już wszystko lub, że to bzdury. Powiem tylko, że z wystrzelaniem zwierzyny
              nie
              > było by żadnego kłopotu, nawet przy pomocy łuków, ale przecież nie o to
              chodzi.

              No jasne, ze o to, z lukiem nie byloby tak latwo upolowac wszystko co sie
              rusza.

              > Na koniec chciałbym sie dowiedzieć co myślisz(myślicie) o wędkarstwie?
              > To też przecież "mordowanie" zwierząt. Czyżby wędkarze mieli jakieś specjalne
              > względy u Was, a może zapomnieliście o nich?

              Nie, nie zapomnielismy.

              > P.s. To co nazywasz "niechęcią do myśliwych" ja nazwałbym raczej nienawiścią.
              > Kochać zwierzęta a nienawidzić ludzi...?

              Jak mozna kochac takich ludzi, ktorzy dla swojego chorego ego, zabijaja
              niewinne zwierzeta, za to?

              >
            • dr.krisk Atawizmy, dzikie myśliwskie instynkty, itp... 12.01.03, 00:54
              Gość portalu: Paweł napisał(a):


              > Uważam, że zabijanie zwierząt(hodowlanych czy dzikich) nie jest niczym złym.
              > Odbywało sie to kiedyś odbywa obecnie i będzie w przyszłości(chyba się z tym
              > zgodzisz?).
              Nie zgodzę się.

              > A dla czego? Bo ludzie jedzą mięso szyją ubrania ze skór itd.
              Nie wszyscy, więcej - coraz mniejszy udział w naszej diecie ma mięso. A co do
              ubrania - widocznie ubieramy się u innego krawca...


              > Pytasz czy to atawizm? Chyba tak...gdzieś głęboko w człowieku (oczywiście nie
              > każdym, przykładem jestescie Wy i dlatego tak cieżko Wam to zrozumieć)siedzi
              > pierwotny łowca, który chce się zmierzyć ze zwierzyną, przechytrzyć ją i
              > upolować.
              Hmm, faktycznie, trudno mi zrozumieć twoje mordercze potrzeby. Idąc za twoim
              rozumowaniem, należy rozgrzeszyć dżentelmena rzucającego się na każdą co
              ładniejszą dziewczynę: atawizm przecież! Moim zdaniem o człowieczeństwie
              stanowi zdolność do oceny moralnej tego co się robi, a nie uleganie atawizmom.
              A może z naszej strony to jeszcze pierwotniejszy atawizm - ta niechęć do
              niszczenia żywych istot? Nie jestem w stanie zrozumieć co może być miłego w
              widoku umierającego zwierzęcia. Jeżeli jest to dla ciebie przyjemne - jesteś
              chory!


              > Jeśli chodzi o łuki czy kusze, to w myśl przepisów prawa łowieckiego
              > (z którego tak sobie kpicie) polowanie z nimi jest niedozwolone. Zapewniam
              > cię,
              > że strzał z broni palnej powoduje błyskawiczną śmierć natomiast strzała - to
              > śmierć powolna.
              Jasne, bohaterowie strzelający śrutem do zajęcy i kaczek, ślepe oczy
              uzbrajające w lunetę, i posługujący sie bronią o kilkusetmetrowej donośności. A
              może byś spróbował ustrzelić biegnącego zająca strzałą z własnoręcznie
              zrobionego łuku, co?

              > O selekcji nie będę pisał bo nie chcesz nic wiedzieć lub może uważasz, że
              wiesz
              >
              > już wszystko lub, że to bzdury.
              Tak, to bzdury.

              > Powiem tylko, że z wystrzelaniem zwierzyny nie
              > było by żadnego kłopotu, nawet przy pomocy łuków, ale przecież nie o to
              chodzi.
              > Na koniec chciałbym sie dowiedzieć co myślisz(myślicie) o wędkarstwie?
              > To też przecież "mordowanie" zwierząt. Czyżby wędkarze mieli jakieś specjalne
              > względy u Was, a może zapomnieliście o nich?
              Proszę cię bardzo - też ich nie lubię.

              >
              > P.s. To co nazywasz "niechęcią do myśliwych" ja nazwałbym raczej nienawiścią.
              > Kochać zwierzęta a nienawidzić ludzi...?
              A kto powiedział, że wszystkich ludzi trzeba kochać? Zwierzęta nie są
              odpowiedzialne za swoje zachowanie, ludzie tak. A z mojej strony to naprawdę
              tylko niechęć.
              Aha - kiedyś jakiś otyły bohater z dwururką miał zamiar zastrzelić mojego psa
              typu bokser, spacerującego za mną po lesie (przy nodze, w odległości kilku
              metrów). Zrezygnował, jak mu wyjaśniłem w co mu wsadzę jego flintę, jak
              pociągnie za spust.... mam nadzieje, że to nie byłeś ty.
              KrisK
              P.S. Mam prośbę. Mógłbyś czasem darować życie jakiemuś zającowi? Sprawiłbyś mi
              tym przyjemność....
        • Gość: ruda Re: kozica do Pawła IP: *.konstancin-jeziorna.sdi.tpnet.pl 11.01.03, 20:35
          Gość portalu: Paweł napisał(a):

          > Hallo, hallo tu "nadenty dupek" czy mnie słyszysz (czytasz) durna bzdziągwo ?!
          > Jeśli chcesz, to możemy sobie poublizać ale chyba nie o to chodzi.
          >
          >Tak Ci ta wóda na polowaniach rozum porąbała, że nawet nie umiesz bezbłędnie
          zacytować swojego przedmówcy. Piszę się "NADĘTY" dupku jeden. A może ci koledzy
          odstrzelili kawałek mózgu (jeśli kiedykolwiek go miałes) - tylko nawet nie
          poczułeś, bo byłeś nawalony!
            • Gość: ruda Re: kozica do Pawła IP: *.konstancin-jeziorna.sdi.tpnet.pl 14.01.03, 23:25
              Gość portalu: Paweł napisał(a):

              > Ruda i kozica...ulżyłyście sobie? To teraz idźcie dziewczynki grzecznie
              zmienić
              >
              > pampersy.
              >
              No widzisz, mają racje ludzie, którzy piszą, że nic mądrzejszego nie potrafisz
              wymyśleć. Poucz się trochę, poczytaj(nie tylko na forum), porozwiązuj
              krzyżówki, to może nie będziesz musiał zbyt wcześnie nosic pampersów!
              A co do mnie, to narazie ich nie używam, może za kilka lat - chłopczyku.
              Chociaz chyba nie jestes już chłopczykiem. Czytając Twoje wypowiedzi sądzę, że
              jestes starym, znudzonym życiem zgredem, który już nic nie może i chociaż ma
              taką frajdę, że siedzi przy komputerze i kląska sobie na klawiszach byle co,
              zeby tylko przyczepić się do innych. Niestety paru takich zgredów w zyciu
              poznałam i starałam sie uciec jak najdalej...

              ruda
      • Gość: kozica Re: kozica do Pawła IP: proxy / 80.50.133.* 10.01.03, 08:58
        Jeśli chodzi o ubliżanie to jesteś przy mnie MAŁY PIKUŚ, ale nie mam zamiaru
        prezentować tu swojego talentu. A ja mam nadzieje, że przed moim kominkiem
        niedługo rozłożę twoją skórę, a nad nim będzie się pięknie prezentowało twoje
        poroże na czaszce z wyłupiastymi szklanymi oczkami.....bye bye...
          • Gość: Paweł Re: Paweł na odstrzał IP: *.morag.sdi.tpnet.pl 12.01.03, 12:37
            Widzę, że nie można z Wami spokojnie i rzeczowo porozmawiać.
            Stoimy na przeciwległych biegunach i cześciowe chociażby zbliżenie stanowisk
            jest niemożliwe. Wasze zaślepienie przesłania Wam rzeczywistość a niemoc
            wywołuje frustrację, która uzewnętrznia się w chamskich atakach na moją osobę.
            Jeśli naprawdę sądzicie, że nastąpi kiedyś koniec łowiectwa, wędkarstwa czy
            ogólnie zabijania zwierząt, to żyjecie w świecie fantazji, naiwnych marzeń. Żal
            mi Was.
            Temat uważam za zamkniety.Żegnam.

            P.s. Psy szczekają a karawana idzie dalej.
            • Gość: kicia Re: Paweł na odstrzał IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.01.03, 14:09
              Gość portalu: Paweł napisał(a):

              > Widzę, że nie można z Wami spokojnie i rzeczowo porozmawiać.

              No wlasnie, jak zaczynamy rzeczowo to kontrargumentow brak.

              > Stoimy na przeciwległych biegunach i cześciowe chociażby zbliżenie stanowisk
              > jest niemożliwe. Wasze zaślepienie przesłania Wam rzeczywistość a niemoc
              > wywołuje frustrację, która uzewnętrznia się w chamskich atakach na moją
              osobę.
              > Jeśli naprawdę sądzicie, że nastąpi kiedyś koniec łowiectwa, wędkarstwa czy
              > ogólnie zabijania zwierząt, to żyjecie w świecie fantazji, naiwnych marzeń.

              Ci hoduja zwierzeta dla zysku, nie ukrywaja tego, nie zawoalowuja tego, nie sa
              takimi hipokrytami jak wy. Robicie to dla waszej rzadzy widzenia 'ubicia'innej
              slabszej istoty( chociazby po przez rozum, bo to czlowiek wymyslil bron).
              Mierzenie sie ze slabszym przeciwnikiem, ktory nie ma zadnych szans, to zadna
              chwala to hanba.

              Żal
              >
              > mi Was.

              Mnie tez Was zal, takie niby 'duze' chlopy a takie 'malutkie'.



              > Temat uważam za zamkniety.Żegnam.
              >
              > P.s. Psy szczekają a karawana idzie dalej.
              • Gość: piasia zające IP: *.cn.com.pl 13.01.03, 16:12
                Gdzieś powyżej pojawiła się informacja, że zające mają być pod ochroną, bo
                drastycznie spada ich pogłowie.
                Zgadza się - spada drastycznie. Powodów jest kilka - głównie wymienia się
                chorobę jąder, która powoduje bezpłodność samców. Dodajmy do tego bezmyślne i
                kretyńskie wypalanie traw na łąkach - giną najwcześniejsze, marcowe mioty
                zajączków.
                No i jeszcze jeden powód - zajęcy ubywa - bo zwalcza się wściekliznę, która
                dzisiątkowała lisy. Jest więcej lisów, a jak wiadomo - lisy polują również na
                zające. Czymś muszą się żywić. Zające nie nadążają z rozmnażaniem (wypalanie
                łąk, choroba) i lisów przybywa, zajęcy ubywa.
                No więc myśliwi alarmują, że część lisów trzeba odstrzelić - żeby nie zeżarły
                wszystkich zajęcy.
                Idą na polowanie i strzelają.
                Widziałam trofea po jednym takim polowaniu - sześć lisów i dziesięć (!!!!)
                zajęcy.
                Pewnie zastrzelili te zające w obronie własnej, albo ze względów humanitarnych -
                żeby nie cierpiały, jak złapią chorobę, albo żeby ich jakiś lis nie pożarł.

                KTO TU KOMU OCZY MYDLI?????
                • Gość: kicia ratujmy nasze bobry!!! ratujmy zwierzeta dziki!!! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 14.01.03, 03:17
                  Gość portalu: piasia napisał(a):
                  Badali reakcje na odstrzal psow i kotow, ustawa przeszla, no to mamy pokolei,
                  teraz chca likwidowac bobry, potem beda wilki, potem inne drapiezniki.
                  prznioslam ponizsza informacje.


                  Kurier Poranny (Bialystok) oglosil dzis, ze 25 stycznia rozpocznie
                  sie polowanie na bobry. 600 sztuk bobrow ma pasc i ponoc sa juz
                  wyznaczone rodziny do tej eksperymentalnej masakry. Eksperymentalnej
                  gdyz jest to badanie mozliwosci, kwalifikacji "wyroznionych"
                  strzelcow i badanie reakcji opinii publicznej na te decyzje.
                  Ministerstwo pod naporem wladz woj. uleglo.

                  Gdyby ktos bezprzedmiotowo chcial traktowac te sprawe to pragne
                  doniesc Wam Panowie MYsliwi z wielkimi tradycjami, ze:

                  Te bobry, ktore bedziecie zabijali skrzetnie przygotowaly sie do
                  wyzwania, ktore postawila przed nimi natura. Skrupulatnie zbieraly
                  kazda galazke i z trudem sciagaly galezie nawet z odleglych rejonow
                  aby zapewnic zywnosc sobie i mlodym na okres zimowy. Swoim cialem
                  rzucaly sie na lod aby go lamac i dociagnac do zeremia jeszcze jedna
                  galaz wiecej. Dzien i noc pracowaly przygotowujac zeremie i caly staw
                  do zimy. W lutym gdy zima ma sie ku koncowi i wiekszosc z bobrow
                  bliska sukcesu przezycia radoscie bedzie chciala przywitac wiosne
                  Wy "wyroznieni" wejdziecie ze swoimi strzelbami celujac jak to
                  doradzono w klatke piersiowa - aby je zabic. Z pewnoscia wiele z
                  postrzelonych ucieknie i w ciszy , zdala od publicznosci wykrwawi sie
                  i padnie. Ale tradycja zwyciezy! Wasza tradycja Panowie!

                  Roczne bobry (roczne) jesli umkna Waszej uwadze, a jest to bardzo
                  prawdopodobne, stana przed wyzwaniem ulozenia sobie swojego losu
                  samemu. Dlaczego chcecie dzialac wbrew naturze? Skoro natura
                  powiedziala, ze mlode bobry maja byc pod opieka rodzicow 2 lata
                  dlaczego czlowiek chce to zmienic. Kto jest tu madrzejszy?


                  Kto ma bronic bobrow? Porobiliscie szanowni biolodzy kupe prac mgr ,
                  kilka doktoratow i spokojnie przyjmujecie decyzje ktore zapadly. A
                  moze ja sie myle. Moze trzeba ukarac bobry za to, ze jedza te
                  leszczyne, wierzby i olszyny nad sama woda? Trzeba czy nie?

                  Zal jakis w sercu nosze gdyz ciezko jest mi sie pogodzic z tym, ze te
                  wspaniale zwierzeta stana sie kolejnym przesladowanym gatunkiem!
                  Czlowiek dalej ni epozwoli zwierzetom cieszyc sie wolnoscia i zyciem -
                  chyba, ze zabawia i umila jego zycie.

                  Blagam tez, przestancie o tych kukurydzach, ktore przeszkadzaja
                  zajacom! Tym ktore wisza na balkonach i kruszeja nie przeszkadzala
                  kukurydza, czy inne uprawy! Zajace swietnie sobie poradza nawet w
                  kukurydzy. Po prostu przestancie na nie polowac. Jest cos takiego jak
                  przekroczenie dopuszczalnego limitu ubytku populacji. To doprowadza
                  do zalamania sie calosci. Populacja zajaca byla odporna na ataki
                  drapieznikow ale nie byla przygotowana do drapieznikow ktorzy
                  potrafia wybic 300 zajecy w 2 dni!

                  www.bobry.org


                  • Gość: Flora Re: ratujmy nasze bobry!!! ratujmy zwierzeta dzik IP: 213.25.91.* 14.01.03, 15:29
                    Podobno żyjemy w chrześcijańskim kraju. Powinniśmy więc zastanowić się, czy
                    Chrystus jest zadowolony z maltretowania zwierząt.
                    Na pewno nie. Sam urodził się wśród nich, mówił o dobrym pasterzu co pielęgnuje
                    swoje zwierzątka.
                    A powoływanie się myśliwych na św. Huberta to kpina, nawet nie raczyli się
                    dowiedzieć co św. Hubert mówił o zabijaniu zwierząt! Wyraźnie to potępił.
                    Na pohybel mordercom. Na moich oczach był mordowany cielak - nigdy tego nie
                    zapomnę. Nie żrę mięcha i jest mi z tym bardzo dobrze.
    • Gość: Jędras I kto tu jest nienormalny. IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 23.01.03, 18:20
      Ty chyba faktycznie jestes nie z tej ziemi jesli tak myslisz. Sam poluje i na
      pewno powodem mojej przyjemnosci z tego jest patrzenie na umierajace(w
      najbardziej humanitarny bo najszybszy sposob) zwierze. A ja tobie zycze jak
      najszybszej wizyty u psychoanalityka a następnie bialego sweterka z
      dluuuuuugimi rekawami i milego pokoiku bez klamek!
      • dr.krisk Nic z tego nie rozumiem.. 27.01.03, 08:32
        Gość portalu: Jędras napisał(a):

        > Sam poluje i na
        > pewno powodem mojej przyjemnosci z tego jest patrzenie na umierajace(w
        > najbardziej humanitarny bo najszybszy sposob) zwierze.
        Czy jesteś pewny, że jest to normalne? Bardzo mnie rozśmieszyłeś tym twoim
        humanitaryzmem. Takie skrzyżowanie św. Huberta ze św. Franciszkiem z Asyżu
        jesteś. Morduje dla przyjemności, ale (uwaga!uwaga!) humanitarnie...
        Hemingłeje z Kłaja..
        KrisK

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka