Dodaj do ulubionych

Naprawde drastyczny temat (zabicie domowych psów)

IP: webcacheP* / *.visp.energis.pl 02.01.03, 21:25
Zamiast deliberować nad chorymi żartami o
kotkach-bonsai przeczytajcie poniższy link (nie wiem
czy sie dobrze wyswietli bo dynamiczny):
www1.gazeta.pl/katowice/1,35019,1241528.html
Ja naprawdę się wk*** - chyba czas pomyśleć jak zrobić
porządek z degeneratami którzy nazywają siebie "myśliwymi"
Obserwuj wątek
    • mjot1 Cóż... 02.01.03, 23:45
      Wszystko jak mniemam odbyło się zgodnie z prawem. Wszak mamy ustawę!
      Prawo zezwala strzelać do psów i kotów w odległości przekraczającej 200m od
      zabudowań, jeśli zwierzaki te są „luzem”.
      Takie są prawidła gry w „państwie prawa” szczycącym się tym, że leży w środku
      Europy.
      Daję sobie łeb uciąć, że te biedne psy były luzem, były w odległości ponad 200m
      od zabudowań, itd. itd. A poza tym, kto by tam gówniarzy słuchał i zwracał
      uwagę na czyjąś własność prywatną czy to pies czy teren. Da się wiarę poważnym
      obywatelom wszak tylko tacy dostać mogą pozwolenia na broń myśliwską, tylko
      najświatlejsi są przyjmowani w poczet łowców!

      A z tą ustawą pewnie chodziło o to, że tak naprawdę to chłopaki nie mają już za
      bardzo do czego sobie postrzelać!
      Mieszkam w „krzakach” i widzę drastyczny spadek zwierzyny dziko żyjącej. Ale
      szacunki mówią coś zdecydowanie przeciwnego!
      Tylko, że te szacunki oceniające ilość pogłowia i ewentualną konieczną redukcję
      robione są przez myśliwych właśnie. Tylko myśliwi w Polsce mają monopol na
      szacowanie ilości zwierząt dzikich i decydowania o ich losie (czyt. śmierci!).
      Przecież każdy z tych wspaniałych mężczyzn a i pań strzelbę nosi nie od parady.
      I co? Ma wyjść np., że dla 2/3 członków jakiegoś koła zabrakło zwierzątek? A
      goście dewizowi? Skąd wziąć fundusze na „ochronę” zwierza dzikiego jak dumnie
      głoszą hasełka braci myśliwskiej.
      A starczy, bo jeszcze mnie poniesie i coś palnę...

      Najniższe ukłony!
      Przewidujący takie właśnie efekta M.J.
    • mjot1 Myślistwo. Ostoja tradycji, kultury i etyki...? 04.01.03, 11:26
      Jeśli ktoś chce dowiedzieć się więcej o swoistej etyce tych wspaniałych
      mężczyzn a i pań również, tej elity, tych ostatnich obrońców tradycji to niech
      sobie poczyta artykulik z „Dużego Formatu” i dysputę, która się na temat ten
      wywiązała na forum. Tylko uprzedzam, że wypowiedzi jest już ponad 200 i trzeba
      zmitrężyć czasu troszeczkę by przebrnąć przez tą lekturkę!

      Mym skromniutkim zdaniem dobrze się stało, że temat ten poruszonym został!
      Wszak ilość członków PZŁ gwałtownie rośnie. Natomiast jakość ich gwałtownie
      spada wprost proporcjonalnie do ilości zwierzyny leśnej.
      Wielu dzielnych łowców w starych dobrych czasach nie miałoby miejsca nawet w
      nagonce. Cóż prostactwo górą!

      Poniżej kopiuję adresik w/w dysputy. (Myślę że zadziała?)
      www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=521&w=4122651
      Najniższe ukłony!
      Uważający, że w myślistwie obecnym z tradycji zostały jedynie puste słowa
      M.J.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka