jolantaaq
06.05.06, 18:39
Mam poważny problem.Piec lat temu na podwórku znalazłam kotke była zaniedbana
chora,zajeliśmy się nią z menżem.Kotka jest u nas w domu cały czas dzika boj
się własnego cienia,nieraz łasi się delikatnie ale wystarczy ruszyć ręką i w
popłochu ucieka mój problem tyczy się jednak czegoś innego.Kicia sika po
mieszkaniu od 4 lat mam zasikane kanamy fotele łóżka cały dom śmierdzi sika
też na bufety i krzesła wcale nie wchodzi do kuwety.Wstydze się zaprosić
kogoś do domu.tolerowałam to przez lata teraz przeprowadziłam się do nowego
mieszkania wymieniłam meble i mimo ż bardzo kocham zwierzeta nie moge
pozwolic by kotka niszczyma cały mój dorobek.Byłam z nią u lekarza kicia
dostała zasttrzyk w przysadke mózgową,lekarka szukała przyczyn
sikania.Niestety nic z tego kot sika dalek mam jeszcze trzy inne koty kądy
sika do kuwety.Podejrzewamy ze może przyczyna sikania jest stres bo ten kot
jest strasznie zestresowany i boj się pozostałych zwierząt.Niewiem co robić
trzy razy dziennie piore kanape lub fotel.MAM juz dosc!!!Nie oddam jej nikomu
bo to dziki kot i sie nie dostosuje,do schroniska na poniewierke tymbardziej
komuś nawieś tes nie bo ona boj się własnego cienia nigdy nie wychodziła
nadwór zgineła by rozszarpana przez psa.Weterynasz poradził uśpienie.