pies mi pogryzl ojca :-((

25.05.06, 09:46
nasz ukochany piesen ON 13 lat ugryzl 2 dni temu mojego ojca w wyniku czego
lezy w szpitalu z 30 szwami na glowie i czole-zakazenie.

Pies uwielbial swojego wlasciciela , swiata poza nim nie widzi...nie wiem co
psu odbilo...:-((
Tata probowal wyciagnac mu kleszcza kt zlapal po spacerze i pies poprosty
zlapal go za glowe...szczescie w nieszczesciu ze mial okulary na nosie bo
pewnie by stracil jeszcze oko :-(

Co temu psu odwalilo...??zglupial na starosc czy co??
    • remislanc Re: pies mi pogryzl ojca :-(( 25.05.06, 10:07
      przecież wy znacie swoje kundle na wyrost........Przewidujecie ich zachowanie,
      znacie psychikę ( he, he), wiecie co do was mówią.............
      A kundel zawsze będzie tylko kundlem! Jak kiedyś dacie swoje buźki do wylizania
      kundlowi - ten was dziabnie w nosa.......:))))
    • marikaso Re: pies mi pogryzl ojca :-(( 25.05.06, 10:39
      idź do weta, moze pies jest chory.pzdr
      • po.prostu.ona Re: pies mi pogryzl ojca :-(( 25.05.06, 10:48
        Bardzo mi przykro, wyobrażam sobie, co przeżywacie. Pies już jest leciwy, może
        cierpieć na różnorodne dolegliwości. Czytałam w książce Konrada Lorenza, jak
        kiedyś ugryzł go stary, zaprzyjaźniony od lat buldog, ponieważ go nie poznał
        (na starość tracił wzrok i węch). Nie opisujesz jak dokładnie doszło do tego
        wypadku, czy pies spał, czy był świadomy kto go dotyka. Niekiedy niespodziewane
        zachowanie, na które zwierzę nie jest przygotowane, może wyzwolić taką właśnie
        reakcję obronną. Przeanalizujcie dokładnie całe zdarzenie, niekoniecznie pod
        kątem "winy" psa. No i kontakt z weterynarzem nie zaszkodzi, czasem u psów
        rozwijają sie guzy mózgu, które mogą prowadzić do ataków agresji, halucynacji
        itp. Pozdrawiam, życzę tacie szybkiego powrotu do zdrowia.
        • magdax78 Re: pies mi pogryzl ojca :-(( 25.05.06, 11:31
          zdarzylo sie to podczas wyciagania kleszcza pies wiedzial ze sie go dotyka
          widocznie zabolalo go...nikt nie oskarza psa raczej ojciec wzial wine na siebie
          • gingers73 Re: pies mi pogryzl ojca :-(( 25.05.06, 11:43
            A rasowe to niby nigdy nikogo nie ugryzły ???
            • remislanc Re: pies mi pogryzl ojca :-(( 25.05.06, 12:05
              Nigdy!!! Rasowe kundle (sic!) są z wyższych sfer, kulturalne, ktorych drzewa
              ginekologiczne sięgają tysiące lat wstecz. No i ta krew szlachecka. Gryzienie
              swojego pana byloby dużym nietaktem.............
    • rezurekcja Re: pies mi pogryzl ojca :-(( 25.05.06, 12:49
      Magda, przykro mi, ze Tata ucierpial.
      Zakladam, ze pies sie bronil. Tata pochylal nad nim twarz. Pies mogl to
      zrozumiec jako atak na siebie. MOglo tez cos go zabolec, wiec rzuci sie z
      zebami na sprawce bolu. MOj owczarek tez pare razy mial zamiar dziabnac mnie
      podczas zbyt energicznego karcenia za kradziez ze stolu.
      A zakazenie - no coz, psia morda sterylna nie jest.
    • oneway9 Re: pies mi pogryzl ojca :-(( 25.05.06, 13:03
      taka reakcja psa nigdy mnie nie dziwi w przeciwienstwie do tysiaca innych ich
      wlascicieli; to ze nikogo jakis pies nie ugrysl nawet przez 20 lat nigdy nie
      oznacza ze tego zrobic nie moze; mam nadzieje, ze twoj ojciec wyjdzie z tego, a
      ty musisz wyciagnac z tego wniosek - to jest zwierze, u ktorego instynktowne
      dzialanie (ktorego nie przewidzisz nigdy do konca) moze oznaczac czyjes
      kalectwo;
    • blue.berry Re: pies mi pogryzl ojca :-(( 25.05.06, 14:44
      po pierwsze przykro mi z powodu zdarzenia
      a po drugie
      ryzyko z posiadania psa jest podobna jak z jeżdzenia samochodem. zawsze moze
      sie zdarzyc wypadek. i nie mozna tego wykluczyc.
      pies ktory sie starzeje zmiena swoj charakter. moze stawac sie mniej cierpliwy,
      mniej chetny do wspolpracy. moze tez miec podwyzszony prog bolu. nie bez
      znaczenie jest to o czym pisano wyzej - czasem pies traci sluch, wzrok czy wech
      i to tez powoduje zmiane zachowania.
      wiem ze to przykre ale nieststy tego rodzajy wypadki sie zdazaja. moj pies
      dzibna mojego TZ kiedy ten pomagal mu podnosic sie dzien po operacji i zamias
      pomoc zaszkodzil. poziom bolu byl tak wysoki ze pies sie "odgryzl" nie panujac
      nad soba. znajoma mojego TZ prawie stracila oko bo zbytnio sie pochylila do
      witajacego sie psa i ten lapą przejechal jej po twarzy. i tak dalej...
      mam nadzieje ze tato dojdzie do siebie. a psa mozna wziasc do jakiegos dobrego
      weta zeby sprawdzil czy nie ma jakichs problemow zdrowotnych. no i zdecydowanie
      zmniejszyc kredyt zaufania.
      pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja