Dodaj do ulubionych

co myslicie o ubrankach dla psow i kotow?

12.06.06, 15:27
Obserwuj wątek
    • lola211 Re: co myslicie o ubrankach dla psow i kotow? 12.06.06, 15:38
      Jesli maja sluzyc zabezpieczeniu psa przed zimnem czy deszczem to ujdzie, cos
      prostego i nie rzucajacego sie w oczy, w kazdym innym przypadku to obciach- psy
      wygladaja w tych fatalaszkach zalosnie.Sama mam yorka, ale sobie nie wyobrazam,
      by mial w jakims swetrze latac, okropnosc.
      • jaszczuria Re: co myslicie o ubrankach dla psow i kotow? 13.06.06, 08:06
        lola211 napisała:

        > Jesli maja sluzyc zabezpieczeniu psa przed zimnem czy deszczem to ujdzie, cos
        > prostego i nie rzucajacego sie w oczy, w kazdym innym przypadku to obciach-
        psy
        >
        > wygladaja w tych fatalaszkach zalosnie.Sama mam yorka, ale sobie nie
        wyobrazam,
        >
        > by mial w jakims swetrze latac, okropnosc.

        popieram. żadne tam bajery jak w USA - z kokardkami, trwałą, malowaniem
        pazurkow. uważam wręcz, że to dokuczanie zwierzakom. na siłę robienie z nich
        ludzi. Powinno sie robic odwrotnie - jak najbliżej natury, na ile można

    • ska_kanka Re: co myslicie o ubrankach dla psow i kotow? 13.06.06, 11:13
      Zależy jakie ubranka. Ubranka pooperacyjne sa jak najbardziej wskazane, bez
      takiego ubranka moja suczka z pewnością dorwałaby sie do swojej rany po operacji.
      Ubranka na zime dla psów które marzną, takze jak najbardziej popieram. Zwłaszcza
      jesli taka psina siedzi w bloku całe dnie, a wychodzi na dwór na godzine
      dziennie- w mrozny dzien ubranko jak znalazł.
      Natomiast strojenie psa dla swojego widzimisie- moim zdaniem totalna głupota.
      • edavenpo Re: co myslicie o ubrankach dla psow i kotow? 13.06.06, 22:39

        Moj jamnik ma kilka plaszczy zimowych. Jest zmarzlak z prawie gola klata, nie
        chce wychodzic w deszczu. Jak ma sie trzasc i zapierac na smyczy, niech nie nosi
        ubrania i problem rozwiazany.

        Ma tez psiego t-shirta z flaga brytyjska i czapke (!!) zakupione przez moja
        tesciowa ale ten to bardziej dla smiech i tego nie nosi ;-)
      • venus22 Re: co myslicie o ubrankach dla psow i kotow? 13.06.06, 22:41
        ludzie gdzie wy macie fantazje!
        rozumiem jeszcze naprawde glupota sprawic jeleniowi czy wilkowi kubraczek ale
        nasze wypieszczone pociechy.. szczegolnie te "galaretki"..

        jak juz ubranko to czemu nie wesole!!

        bawcie sie do licha troche, a nie tylko same oburzone "yp"!

        Venus
          • edavenpo Re: co myslicie o ubrankach dla psow i kotow? 14.06.06, 16:39
            Kilka pytan/przemyslen:

            1. Czy pies ZAWSZE cierpi w ubraniu? Czasami ubranie sie przydaje jest wrecz
            zalecane dla ras krotkowlosych i z natury szczuplych np.charty angielskie czy
            whippety ktore potrzebuja dodatkowego odzienia. Czy nawet moj jamnik miniatura z
            delikatna sierscia ktory nie lubi zimna i deszczu - rozumiem, ja tez nie lubie...

            2. Ktos sie czuje jak idiota? Pies poki mu wygodnie chyba nie bo ma to w d...,
            nie przeglada sie w lustrze, nie postrzega siebie w ten sposob. Czy nie
            przypadkiem wlasciciel ktory mysli o tym co ludzie powiedza?

            3. Psy dzisiejsze to nie te pol dzikie wilki sprzed kilku tysiecy lat. Ludzie
            wyhodowali i rozwineli rasy ktore odpowiadaja LUDZKIM wymaganiom (polowanie,
            strozowane, towarzystwo) wiec niech ludzie teraz tym sztucznie stworzonym rasom
            zapewnia komfort, nawet jesli w gre wchodzi ubranie.

            4. jak dla mnie burza w szklance wody. Wole widziec zadbanego kochanego psa w
            glupim ubranku niz tego samego psa pod buda w lancuchem wrastajacym w szyje.
            • mjot1 Oczywiście 14.06.06, 20:11
              Oczywiście wszystko zależy od punktu widzenia.
              Można spoglądać na rzecz niejako od środka zakładając, że oglądając detal każdy
              z bliska całość się widzi wyraźniej.
              Jest też szkoła, która twierdzi, iż by widzieć należy stanąć z boku, z dala tak
              by wyzbywszy się wszelakich sugestii czy emocji istotę rzeczy postrzec
              właściwie.
              Ja właśnie tej drugiej szkoły wyznawcą będąc cóż widzę?
              Oto człowiek. Ten, który w mniemaniu swym i pysze bogu podobnym się zdaje.
              On to drogą kolejnych selekcji, krzyżowań (często wręcz kazirodczych) czy
              okaleczeń „tworzy” jakiegoś „wyspecjalizowanego” zwierzaka by zaspokoić jakiś
              tam swój ludzki kaprys.
              Mija czas... Kaprysy się zmieniają a zwierzak zostaje...
              Człowiek istota nad wyraz czuła na niedolę istot wszelakich a zarazem jakże
              twórcza poczyna owego zwierzaka dostosowywać do innych swych kaprysów.
              Oczywiście wszystko z myślą o jego dobru.
              Efekty tej radosnej działalności są wiadome. Niedola zwierzaka wzrasta?
              Podumamy zaradzimy.
              Zabawa trwa.
              Oczywiście przedniej to marki zabawa.

              Mnie to jako żywo przypomina młodzieńca szlachetnego bo „rasowego” w but
              ortopedyczny odzianego, któren to pałę swą wygoliwszy do zera łazi potem w
              kapturze naciągniętym na czachę.
              Hm... Może to i jest radosne?
              Ale mnie jakoś chyba poczucia humoru zbrakło...
              No jakbym nie kombinował to mi to na głupotę jeno wychodzi.

              Najniższe ukłony!
              Ponurak nie potrafiący wykrzywić gęby w radosnym uśmiechu M.J.
              • venus22 Re: Oczywiście 14.06.06, 22:28
                >>>Proponuje sobie sprawic ubranko, takie z fantazja.Czemu to pies ma cierpiec
                i wygladac jak idiota?;)>>>

                ja wlasnie tak sobie stoje z boku,...
                ... i mysle czy naprawde jest powod do takich ostrych opin?

                czy rzeczywiscie pies wyglada jak idiota?, czy tylko obserwatorowi brak
                poczucia humoru?...


                o co tyle krzyku???


                Drogi Mjocie- doceniam BARDZO twoj wklad w przyrode, ale kochaniutki czys sie
                za bardzo nie zagalopowal teraz :)
                mowimy tylko o ubrankach, i otoz ja twierdze ze Polakom bardzo brakuje po
                prostu luzu..

                Venus
              • po.prostu.ona Re: Oczywiście 14.06.06, 22:59
                Oglądałam kiedyś na Animal Planet program o gepardach. Była tam mowa o tym, że
                cała obecnie żyjąca populacja tych pięknych kotów jest ze sobą bardzo blisko
                spokrewniona, co wskazuje na to, że dawno, dawno temu, zanim w przyrodę zaczął
                ingerować człowiek, taż sama przyroda w wyniku stricte kazidrodczych połączeń
                doprowadziła do powstania takich a nie innych zwierząt.
                Nie demonizujmy człowieka, jest on nieodrodnym dzieckiem natury, której do
                idylli daleko.
                • mjot1 Re: Oczywiście 15.06.06, 14:19
                  Sądzę, iż pasjami lubię nabijać się z bliźnich potrafiąc też żartować z samego
                  siebie. Przy czym przyznać tu muszę nieskromnie, że sporą dozę szczerej
                  satysfakcji sprawia mi jeno pierwsza z wspomnianych forma kpin :-)
                  Mając jakże wielkie mniemanie o swym poczuciu humoru jednocześnie nadmienić
                  muszę o przykrej mej dolegliwości.
                  Otóż, jeśli do krotochwili najweselszej nawet użytym zostanie zwierzak wówczas
                  wesołość ma znika gwałtownie a górę bierze opryskliwość jeno i gniew.
                  Niechybnie jest to brak luzu, wstecznictwo objawy jakichś zahamowań czy wręcz
                  kompleksów, lecz tak już mam i trudno. Muszę z tym jakoś żyć.
                  Wszak Ty Venus wiesz doskonale żem niereformowalny i niechybnie gbur ;-)

                  Do Po.prostu.ona.
                  Cóż by Ci tu rzec...
                  Gdyby gepard zniknął to uwierz mi na słowo, że przykro byłoby mi niezmiernie,
                  lecz jednocześnie jako człowiek nie kiwnąłbym palcem by temu zapobiec.
                  Bezsens powiadasz? Możliwe...
                  Otóż niech już człowiek sobie będzie bogom podobny, lecz niech nie stara się
                  naprawiać natury niech zabawia się sam ze sobą. Wolna wola.
                  Bo wg mnie ignoranta różnica pomiędzy naturą a człowiekiem polega na tym, że
                  ona –natura w mądrości swej nieskończonej wie co czyni natomiast człowiek o
                  skutkach swych poczynań nie ma o zielonego pojęcia dostrzegając jeno czubek
                  własnego nosa i to w najbliższej przyszłości.

                  Najniższe ukłony!
                  Na radosną działalność człowieka nie śmiechem, lecz grymasem dezaprobaty
                  reagujący M.J.
                  • po.prostu.ona Re: Oczywiście 15.06.06, 14:35
                    mjot1 napisał:
                    > Do Po.prostu.ona.
                    > Cóż by Ci tu rzec...
                    > Gdyby gepard zniknął to uwierz mi na słowo, że przykro byłoby mi niezmiernie,
                    > lecz jednocześnie jako człowiek nie kiwnąłbym palcem by temu zapobiec.
                    > Bezsens powiadasz? Możliwe...
                    > Otóż niech już człowiek sobie będzie bogom podobny, lecz niech nie stara się
                    > naprawiać natury niech zabawia się sam ze sobą. Wolna wola.
                    > Bo wg mnie ignoranta różnica pomiędzy naturą a człowiekiem polega na tym, że
                    > ona –natura w mądrości swej nieskończonej wie co czyni natomiast człowiek
                    > o
                    > skutkach swych poczynań nie ma o zielonego pojęcia dostrzegając jeno czubek
                    > własnego nosa i to w najbliższej przyszłości.
                    >

                    A jakby tak nie personifikować Natury, lecz postrzegać ją jako szereg
                    procesów, coś w rodzaju szalejącego po złomowisku tornada, które zamiast
                    rozrzucić odpadki może złożyć z nich samolot Concorde lub równie dobrze
                    zamienić Concorde'a w stertę odpadów? Moim zdaniem nie możemy mówić, że natura
                    coś wie czy czegoś nie wie - ona jest i funkcjonuje w skali mikro, makro, mega
                    i Bóg (nomen omen) sam jeden wie jakiej. Coś jak Ocean na Solaris... I
                    manipulując tą naturą, stajemy się jednocześnie jej narzędziem.
                    • venus22 Re: Oczywiście 15.06.06, 21:32
                      >>Wszak Ty Venus wiesz doskonale żem niereformowalny i niechybnie gbur ;-)
                      <<

                      niereformowalny -tak, gbur?? - N-I-G-D-Y !!
                      z wyrazami szacunku dla lubiacego sie nabijac Mjota - Venus :)

                      a propos gepardow- no z tego co wiem jakas grupka biologow probuje je ratowac
                      przed zaglada. najwiekszy problem jak zrozumialam jest coraz mniejszy obszar do
                      zycia. one potrzebuja duzo duzo km kwadratowych..

                      Venus

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka