Dodaj do ulubionych

KOT, ktory nie cierpi czesania

19.06.06, 14:25
Mam kotke syberyjska, ktora potwornie linieje, ale strasznie nie lubi
czesania - szczegolnie brzusia, portek i kryzy. Podczas czesania robi sie
agresywna, potrafi warczec i probowac "dzgnac" reke czlowieka pazurem....a
ogolnie jest bardzo przyjacielska i pieszczotliwa. Byc moze jej awersja do
czesania jest spowodowana pamiecia po ranach na brzuchu od szelek, w ktorych
poprzedni wlasciciele ja zostawili i odjechali w sina dal. Jak przekonac
takiego kota do czesania, bo przeciez jako kot dlugowlosy musi byc
systematycznie czesana???????????????
Obserwuj wątek
    • malina862 Re: KOT, ktory nie cierpi czesania 19.06.06, 16:25
      Przyznam się szczerze że wychowałam się wśród kotów i chyba nia ma na świecie
      kota który by lubił takie zabiegii pielęgnacyjne.Brzuch to bardzo wrażliwe
      miejsce mój nawet nie lubii jak się go tam głaszcze.Weterynarz kiedyśś
      tłumaczył,że koty mają tam łaskotki.Nie mogę Ci pomóc to kwestia
      przyzwyczajenia,jeżeli będziesz takie zabegii powtarzała wielokrotnie kot się
      przyzwyczaj narazie staraj się go czesać delikatnie,nagradzaj uspokajaj
      głaszcz.Z czasem sam przywyknie.
      • kirke18 Re: KOT, ktory nie cierpi czesania 20.06.06, 09:06
        Sitaj lampko:-), też mam syberyjkę i miałam podobny problem z czesaniem. Miałam-
        bo dzięki temu, ze kicia choruje na uszy (swędzą), polubiła szczotkę. Ja bym
        jednak i na Twoim miejscu nie dramatyzowała- syberyjskie wystarczy czesać raz w
        tygodniu, no i ważne czym- może miękka szczotak- jak u mnie, może grzebień z
        obrotowymi zębami (ze sklepu zoo), a może rękawica z gumowymi "kolcami"-
        głaszczesz i czeszesz? Pozdrawiam i życzę powodzenia. A skąd masz kicię?
        • po.prostu.ona Re: KOT, ktory nie cierpi czesania 20.06.06, 09:34
          Mój kot UWIELBIA czesanie, szczotkowanie, wyczesywanie. Może dlatego, że jest
          wielkim pieszczochem. Mamy wielki zestaw szczotek, grzebyczków, zgrzebełek.
          Ostatnio kupiłam świetny zestaw w Rossmanie - dwustronna szczotka, zgrzebełko
          oraz gumowa szczotka do usuwania martwego włosa - rewelacja :-)
          Jeśli mogę coś zaproponować - to dobry jest taki sznur pleciony w warkocz -
          jakie kupuje się psom do gryzienia i czyszczenia zębów. Możesz zająć nim kotkę,
          by miała w co wbijać zęby i pazury, a drugą ręką szczotkować :-) Powodzenia.
    • babcia47 Re: KOT, ktory nie cierpi czesania 14.05.20, 03:33
      Też mam sybiraka i generalnie lubi czekanie ale nie zawsze, bo wbrew opiniom zdarza mu się kołtunienie sierści i czasem bywa to uciążliwe i bolesne pewnie dla niego. Nie jest agresywny ale okazuje, że nie podoba mu się ten zabieg. Muszę rozkładać to na raty i staram się większość adresów zlikwidować ręcznie. Na szczęście mój nie tylko nie reaguje agresywnie ale też nie ma mi za złe zabiegów pielęgnacyjnych najwyżej miałknie gdy odczuwa dyskomfort. Gorzej mam z 16-letnią mogą, dachowcem. Muszę tygodniami na wiosnę kominować by ją wyczesać i choć bardzo mbie kocha to za każdym razem muszę robić podchody, by ją wyczesać. Mi krzywdy nie robi ale rzuca się na innych rezydentów : (
      • babcia47 Re: KOT, ktory nie cierpi czesania 14.05.20, 03:47
        Ps. Mój Pusiol nie lubi tylko dotykania łapek i ich czekania. Mam problem z wyczesaniem portek ale łepek, grzywa, tułów to przy czesaniu jest to co tygryski lubią najbardziej i po oswojeniu gdy dostałam go z fundacji sprawiło, że mnie pokochał mocno.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka