zaopiekowałby się ktoś moim psem przez 4 dni?W-wa

21.06.06, 16:41
Witajcie

Piszę do Was z nietypowym pytaniem a raczej prośbą.może znajdzie się ktoś kto
mi pomoże.Otóż musze wyjechać 24-25 czerwca do mojej Mamy na 4 dni,do
Gdańska.Zawsze był mój narzeczony i mógł być z psem na czas moich
wyjazdów,jednak narzeczony wyjechal za granicę i zostałam sama.W związku z
tym nie mam z kim psa zostawić na te 4 dni,nie mogę jej wziąść z różnych
względów (chociażby podróż w pociągu prawie 4 godziny w takiej temperaturze
nie byłaby dobra dla psa).I tu się nasuwa moje pytanie;czy nie zachciałby
ktoś z Was zająć się moja suką przez te 4 dni?Głupio mi o to prosić ale
niestety obecnie nie mam pieniędzy na hotel ( wogóle kasy nie mam ostatnio) a
wszyscy z moich znajomych albo nie mogą albo mają koty:(
Piesek jest bezproblemowy,nic nie niszczy,może przebywać długo sam w domu
itd.jest nieduży.
Tu jest jej zdjęcie.

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=631&w=43906792
Być może znajdzie się osoba,która by mi pomogła i ją zabrała do siebie na te
pare dni?!

    • seniorita_24 Re: zaopiekowałby się ktoś moim psem przez 4 dni 21.06.06, 20:21
      Łatwiej byłoby znaleść kogoś kto zaglądałby do twojej suni, gdyby została w
      domu.
      • weisefrau Re: zaopiekowałby się ktoś moim psem przez 4 dni 21.06.06, 23:08
        Moja Kretka jest bardzo podobna, ale kudłata. No i jest suką. Fajne bym fruwała
        z dwiema jagdkami na długich smyczach :-)))
    • pierozek_monika Re: zaopiekowałby się ktoś moim psem przez 4 dni 21.06.06, 20:27
      przechowałabym Ci ale jestem z Sosnowca (mam też koty, ale może to nie było by
      problemem?) :-(
      może się ktoś znajdzie jednak kto Ci pomoże....
      • a.adriana Re: zaopiekowałby się ktoś moim psem przez 4 dni 21.06.06, 20:31
        a jak ona reaguje na dzieci?
    • studentka83 Re: zaopiekowałby się ktoś moim psem przez 4 dni 21.06.06, 21:44
      Vivka dzieci uwielbia (musiala sie chyba wychowywac z dzieckiem zanim ja
      znalazlam)cieszy sie na widok dzieci przechodzacych kolo nas na ulicy i jest
      pierwsza do glaskania.Problemem sa jedynie koty i suki,z psami nie ma
      problemu.Kurcze mam nadzieje,ze ktos mi pomoze,bo bede miec nie lada
      klopot.Glupio mi tak prosic obcych ludzi ale to sytuacja podbramkowa:(
      • pierozek_monika Re: zaopiekowałby się ktoś moim psem przez 4 dni 21.06.06, 21:48
        pomyślałam jeszcze, że możesz prosić o pomoc na dogomanii w wątku psy w potrzebie.
        • a.adriana Re: zaopiekowałby się ktoś moim psem przez 4 dni 21.06.06, 22:40
          jak nikogo nie znajdziesz to Ci ja przechowam :)
    • studentka83 Re: zaopiekowałby się ktoś moim psem przez 4 dni 21.06.06, 22:46
      SUUUUPER!!!!moglabys mi podac swojego maila?
      • a.adriana Re: zaopiekowałby się ktoś moim psem przez 4 dni 21.06.06, 23:29
        mozesz pisac na gazetowy
        • remislanc Re: zaopiekowałby się ktoś moim psem przez 4 dni 22.06.06, 07:46
          Może ja - muszę przemyśleć..........:))))
    • studentka83 Re: zaopiekowałby się ktoś moim psem przez 4 dni 22.06.06, 15:11
      Moi Drodzy,otoz udalo mi sie wujka uprosic i zajmie sie Viva a Wam dziekuje za
      odzew:)
      • a.adriana Re: zaopiekowałby się ktoś moim psem przez 4 dni 22.06.06, 15:52
        nie ma za co :) w takim razie ciesze sie ze wujek zajmie sie Viva
        pozdrawiam
    • z-zgrzyt są tacy co się psa pozbywają na czas wakacji, 27.06.06, 13:41
      są tacy co się psa pozbywają na czas wakacji, i tacy co kochają swoje zwierzaki
    • turbomini Re: zaopiekowałby się ktoś moim psem przez 4 dni 27.06.06, 13:55
      A tak na przyszłość: może naucz psa jeździć pociągiem. Wiem, że to trochę
      kontrowersyjna sprawa, ale...Po pierwsze nawet w taki upał nie musisz przecież
      wybierać pociągów w samo południe. 4 godziny to nie tragedia. Ja ze swoim
      jeżdżę dwanaście i wierz mi, że pies jakoś to znosi (oczywiście mam po drodze
      przynajmniej 2 przesiadki na fizjologię :) ). Za pierwszym razem nie była
      szczególnie zachwycona, ale teraz przyzwyczaiła się, że pociągi nie gryzą i
      taką podróż wytrzymuje bez problemu. Jeśli nie muszę jej ze sobą brać, to
      oczywiście oszczędzam jej takich "rozrywek", ale czasem sytuacja jest jak
      widzisz podbramkowa i nie ma wyjścia. Teraz wyjeżdżasz na 4 dni, ale czasem
      trzeba wyjechać na dłużej...
      • default Re: zaopiekowałby się ktoś moim psem przez 4 dni 27.06.06, 15:56
        No ale sama podróż to dopiero początek, nie wszędzie można psa zabrać, a czasem
        nie ma to po prostu sensu. Kiedyś ktoś tu pisał chyba, że ciągnie swojego psa
        ze sobą wszędzie, nawet za granicę, dla mnie to głupie, żadna to radocha dla
        psa, tylko stres i umęczenie. Jak jadę nad jezioro na Mazury albo w jakąś inną
        głuszę to psy zabieram, jak jadę do Rimini czy innego Lido di Jesolo, to psy
        zostawiam. Dlatego mając psa dobrze jest też mieć
        rodziców/wujków/ciocie/znajomych/sąsiadów których pies zna i bez problemu z
        nimi zostanie. W psim hotelu nie zostawiłabym za skarby świata.
        • turbomini Re: zaopiekowałby się ktoś moim psem przez 4 dni 27.06.06, 18:10
          Ależ oczywiście, zgadzam się z Tobą w 100%. Jak nie muszę brać psa to nie biorę,
          ale czasem są sytuacje podbramkowe i może się okazać, że nie ma psa z kim
          zostawić. Warto więc zrobić z psa "małego Lampo".
Inne wątki na temat:
Pełna wersja