Sikający kot :-((((

18.07.06, 10:47
Macie jakiś sposób? Mam w domu dachowca -kastrata. Co jakiś czas coś go
trzepnie i zaczyna sikać-a to mężowi w buty, a to w pościel, w łazience na
dywanik itd. Kupiliśmy już mu inny piasek(żelowy) zeby pochłaniał zapach i
kuweta była czystsza, kupiliśmy specjalną karmę u weterynarza i nic. Teraz na
dodatek urodziłam cóewczkę 4mce temu i co jakiś czas ma napad- 4 dni pod rząd
sikał do wózka-codziennie prałam i na drugi dzień to samo. Chowałam gondole
do łazienki to tylko czekał na odpowiedni moment... Wczoraj znowu w pościel.
Nie mam już siły na niego. Spał całą noc na balkonie. Co robić???Są jakieś
sposoby na tego oszczańca????
    • po.prostu.ona Re: Sikający kot :-(((( 18.07.06, 10:51
      Trzeba zrobić badania, kot może mieć początki SUK.
    • majamel Re: Sikający kot :-(((( 18.07.06, 11:53
      Dzięki bardzo za takie "wspaniałe" odpowiedzi. Nie wiem po co się tu
      zalogowałam. A te SUK to pewnie też nic normalnego. I Wy sie uważacie za
      miłośników zwierząt?
      • remislanc Re: Sikający kot :-(((( 18.07.06, 12:05
        1)Nie zaliczam się do super wielbicieli zwierzątek - może je troszkę lubię ale
        nie mam na ich punkcie pie..a. Bardziej bawią mnie co niektorzy właściciele -
        zwłaszcza kundli
        2) Poprostuona radziła Tobie szczerze - ona jest przeogromną wielbicielką
        zwierzątek. A tu masz linka do tego co ci poradziła.


        www.vetserwis.pl/flutd.html
        • tymulek Re: Sikający kot :-(((( 18.07.06, 21:53
          zaskoczyl mnie Pan wreszcie pozytywnie
      • tuniaa trzeba kotu zrobić badania 18.07.06, 12:19
        SUK - syndrom urologiczny kotów, trzeba zrobić kotu badanie moczu, bo może mieć
        zapalenie dróg moczowych i go bardzo boli jak siusia, kojarzy to z kuwetą i
        sika gdzie indziej. a ból przy takich zakażeniach jest podobny do polewania
        spirytusem otwartej rany-wiec trudno sie kotu dziwić ;)
        musisz złapać siuśki i dać do badania. jeśli nie dasz rady to idź do
        weterynarza-poradzi sobie z tym jakos, zajrzyj na forum www.miau.pl, tam są
        całe wątki jak złapać mocz do badania.
        a remislanc ma takie hobby-w ten sposób odpowiada na posty, zobacz inne wątki.
        • majamel Re: trzeba kotu zrobić badania 18.07.06, 23:05
          Nie to żadne zapalenie nie jest tylko typowa złośliwość!!! On nie posikuje tylo
          normalnie szcza!!! Ostatnio strasznie wył pod drzwiami więc go wypuściłam na
          klatkę (dobrze że potem wychodziłam) zesrał się na wycieraczkę sąsiadom i
          osikał wszystkie inne wycieraczki. Czy uważacie że to SUK??? Nie to zwykły
          sk...l wszyscy mówią ze mam go wywalić ale ja jakoś nie mogę. Trzeba ponieść
          konsekwencje czynu- był bezdomnym małym kociakiem wyjącym pod blokiem. Na
          dodatek kastrat-nie da rady sobie na dziczyźnie. No to pewnie macie teraz ze
          mnie niezły ubaw...
          • mist3 Re: trzeba kotu zrobić badania 18.07.06, 23:27
            No cóż albo jesteś trollem i wtedy szkoda na ciebie tej czcionki. Jeśli jednak
            nie - radzę użyć wyszukiwarki - jest tu mnóstwo wątków jak radzic sobie z tym
            problemem, 2 rada - odwiedź jednak weta, bo to wbrew Twojemu przekonaniu może
            być SUK 3 rada - jeśli uważasz swojego kota za sk... i nawet nie chce ci się
            użyć wyszukiwarki, żeby poszukać odpowiedzi na Twój problem, to rzeczywiście
            najlepszym rozwiązaniem dla tego biedaka będzie oddać go komuś kto go pokocha i
            zajmie się jego problemem.
            • po.prostu.ona Re: trzeba kotu zrobić badania 19.07.06, 00:11
              mist3 napisała:

              > No cóż albo jesteś trollem i wtedy szkoda na ciebie tej czcionki. Jeśli
              jednak
              > nie - radzę użyć wyszukiwarki - jest tu mnóstwo wątków jak radzic sobie z tym
              > problemem, 2 rada - odwiedź jednak weta, bo to wbrew Twojemu przekonaniu może
              > być SUK 3 rada - jeśli uważasz swojego kota za sk... i nawet nie chce ci się
              > użyć wyszukiwarki, żeby poszukać odpowiedzi na Twój problem, to rzeczywiście
              > najlepszym rozwiązaniem dla tego biedaka będzie oddać go komuś kto go pokocha
              i
              >
              > zajmie się jego problemem.

              Popieram w 100 procentach. Nie chce mi się wierzyć, że w XXI wieku osoba, którą
              stać na komputer i dostęp do Internetu wypisuje takie duby smalone. Kot nie
              jest zdolny do złośliwości, jego zachowanie świadczy o zaburzeniach
              zdrowotnych.
              • kirke18 Re: trzeba 19.07.06, 08:33
                popieram Was , dziewczynz, to chyba trol. A remik wrocil z wakacji...hej!
                • majamel Re: trzeba 19.07.06, 10:25
                  Ludzie!Czy Wy myślicie że ja nie mam nic do roboty tylko stroić sobie głupie
                  żarty?Bylismy z nim u weterynarza, kupilismy karmę Royal Canin z indexemS/O -
                  tak zaleciła weterynarka i nadal bez zmian.Nadal twierdzę że to nie zapalenie
                  bo sika normalnie. ech, szkoda gadać. Kocham tego kota i zrobiłabym dla niego
                  wszystko zeby przestał ale po prostu czasami już nie daję rady na tego szkodnika
                  (bo o przewracaniu kwiatów i wysypywaniu ziemi dla zabawy już nie wspomnę)i
                  czasami muszę sobie na niego przeklnąć. Niedługo idę z nim na szczepienie to
                  zapytam o te zapalenie.
                  • kejt35 Re: trzeba 19.07.06, 15:27
                    Nie wierzę, że kot sika ze zlośliwości. Może po prostu chce zwrócić na siebie
                    Twoją uwagę, może poczuł się odstawiony na boczny tor, kiedy w domu pojawiło
                    sie dziecko?
    • tymulek Re: Remislanc 19.07.06, 22:51
      nie jest tak zle z Panem zlosliwym bo wiedzial co to SUK (??) ja bladego ani
      zielonego pojecia nie mialam np, co zwierzatka lubie... bardziej nawet od
      niektorych ludziskow (no, wiekszosci) wiec skoro wie co to jest to chyba nie
      taki znowu olewus, tyle ze pewnie uwielbia zamieszac... Oczywiscie moge sie
      mylic
      co do obsikanych lozek... skoro ktos widzi problem to pewnie mu przeszkadza
      obsikane lozko, obawiam sie ze polowa ludzi - flejowatych ktorych mijam na ul.
      czy spotykam w tramwaju (na szczescie rzadko bo brykam autem)nie myje rak
      wychodzac z toalety (albo wcale ich nie myje) (a toalety w supermarketach juz
      najlepiej o ludziach swiadcza) to raczej nie ci na forum
      Czemu akurat to forum??
      • majamel Re: Remislanc 19.07.06, 23:06
        Łomatko! O czym Wy gadacie??? Na szczęście parę linijek dalej zanlazłam forum
        typowe dla właścicieli kotów i wiedzę że inni mają podobny problem i nie jest
        to dla nich jakimś "skandalem".
        P.S. Zawsze spałam ze swoim jamnikiem (ona w nogach) i nie widziała w tym nic
        strasznego w przeciwieństwie do niektórych... Spadam stąd-żegnam.
        • tymulek Re: Remislanc 20.07.06, 09:53
          to mnie zle zrozumialas...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja