Dodaj do ulubionych

Golden Retriever- szczeniak w domu

27.07.06, 06:50
Jutro w naszym domu pojawi sie bardzo długo wyczekiwany 8 tygodniowy golden retriever. W domu zawsze był pies, wieć nie jest to zdarzenie czysto nowe gdy pojawia sie maleństwo. życzliwych proszę o rady odniośniu przyjęcia szczeniaka!!
Najbardziej interesuje mnie jak przystosować duży pokój dla tak małego pieska? Szmaty, posłanie, jak usadowić go i jakie zabawki na początku mu zafundować aby jak najlepiej rozpoczęły się początki ?
Obserwuj wątek
    • fasolka.s Re: Golden Retriever- szczeniak w domu 27.07.06, 07:34
      Więc tak:
      1. Sczeniaki często sikaja w domu i średnio uczy sie je załatwiania sie na
      dworze 2 - 3 tygodnie.
      2. Nie musisz się martwić o szmaty. Jak będzie miał swój kocyk i kosz i nie
      będziecie go uczyć spac w łóżku , to wszystko powinno grać.
      3.Co do zabawek najpierw jakąś małą przytulankę ( coś typu McDonaldowych zabawek),
      ALE KONIECZNIE MUSZĄ BYĆ FUTRZASTE!!!Lepiej nie zaczynac od gumowych piłeczek.
      4.A duży pokój to nie problem .Mojej przyjaciółki mieszkanie ma prawie 90m2 i
      pies malutki się przyzwyczajił.

      --
      lola07
      • fasolka.s Re: Golden Retriever- szczeniak w domu 27.07.06, 07:38
        Jeszcze jedno: małe psy muszą mieć smycz wyciąganą( mini.5m dł ).
        • lukka12 Re: Golden Retriever- szczeniak w domu 29.07.06, 14:42
          Tak, a najlepiej jest, jak Ci rękojeść takiej zwijanej smyczy wypadnie z ręki i z wielkim chałasem,
          zwijając się, zacznie gonić psa. Gwarantowana trauma na długie lata, a i wbiegnięcie podczas ucieczki
          np. na ulicę pod samochód bardzo prawdopodobne.

          Psa prowadzi się na smyczy 1,5-2 metrowej. Dzięki temu wiesz, gdzie wchodzi i co wyżera. I
          najważniejsze: chodzicie _razem_ zamiast liczyć na to, że piesek wybiega się tam i z powrotem na
          długość smyczy, a pańcia w tym czasie postoi na chodniczku.

          Jeśli jest to średni lub duży pies, to nauka chodzenia na krótkiej smyczy od małego jest obowiązkiem.
          Inaczej piesek będzie ciągał państwa na spacery i odbiegał w dowolnej chwili poznać nowych
          przechodniów i pogmerać im w siatkach. Jest to też doskonały wstęp do uczenia psa biegania luzem.
      • fasolka.s Re: Golden Retriever- szczeniak w domu 27.07.06, 07:42
        Jakbys chciał cos jeszcze wiedzieć napisz mi na ola_saduranka@buziaczek.pl lub
        na fasolka.s@gazeta.pl
      • roxi28 Re: Golden Retriever- szczeniak w domu 29.07.06, 22:49
        Futrzastą maskotę poszarpie,nażre sie tego i będzie żygał.Pies to nie
        dziecko.Nie bijcie go w pupę,wystarczy łagodnie potrząsnąć za kark.Gwarantuje
        efekt piorunujący.Szczeniak musi czuć dotyk ciepłego ciała to nie będzie się
        awanturował po nocach.U mnie było to kocie ciało jak raz,a u przyjaciół - ich
        ciała :) bo spali z gó..arzem w łóżku.Sikać w nocy jak musiała - to koło wanny
        na chodniczek.Dzięki temu na dwór idzie dopiero jak sie obudzę i wstane a nie
        wtedy gdy śpię:)Ja z miom suczydłem śpie do dzisiaj bo małe,chyba ze ona
        rezygnuje bo bardzo rozpycham sie w nocy albo za gorąco.U przyjaciół z ich
        goldenem podobnie.Pies rozumny jest i jak mu ciasno,gorąco albo ma focha to
        idzie sobie na swoje albo na wolną kanape.Generalnie zalecam spanie ze
        szczeniakiem jako gwarantujące spokój nocny(chyba ze jest jeszcze inne zwierze w
        domu,to się młodszym zaopiekuje).Przy takim systemie konieczne jest jednak
        dbanie o higienę zwierzaka - i własną.Odrobaczanie stosuję raz na miesiąc u psa
        i raz na pół roku u reszty domowników.I czegoś wszyscy zadowoleni są...:D
        Pozdro.Dajcie znać jak Wam idzie
        • je.oleg Re: Golden Retriever- nie targać 30.07.06, 18:11
          Targanie psa za kark to sygnał "chcę cię zabić". Wystarczy na kilka sekund
          przycisnąć kark psa do podłogi/posłania - tak robią suki. To sygnał "spoko".
          • roxi28 Re: Golden Retriever- nie targać 30.07.06, 21:04
            :) dzieki za doprecyzowanie.Wszak mogli "łagodne potrzasanie" odczytać jako
            "targanie".Ale zaiste o to mi chodziło o czym mówisz.
        • konkretniekarol Re: Golden Retriever- szczeniak w domu 31.07.06, 10:24
          roxi28 napisała:

          > Generalnie zalecam spanie ze
          > szczeniakiem jako gwarantujące spokój nocny [...]

          Cóż... Może przez jakiś czas spokój będzie, ale moim zdaniem przyzwyczajanie psa
          do spania w łóżku to jeden z największych błędów, jakie można popełnić. Chyba że
          komuś nie przeszkadza budzenie się w środku nocy z wielkim włochatym dupskiem na
          twarzy. Ten nawyk jest potem niezwykle trudny do wyplenienia, w naszym przypadku
          skończyło się na zamykaniu psu drzwi przed nosem wieczorami, okupionym
          wielotygodniowymi jękami, które są stukrotnie bardziej kłopotliwe, niż
          popiskiwania szczeniaka (zwłaszcza w bloku).

          To samo tyczy się polegiwania na kanapach, fotelach itd. Pies - zwłaszcza duży -
          powinien jednak znać swoje miejsce, a wszelkie ustępstwa natychmiast prowadzą do
          skłonności dominacyjnych u pupila, co często bywa naprawdę męczące - np. kiedy
          przychodzą goście, milusiński pakuje się między nich na kanapę i ostentacyjnie
          domaga się całusów i pieszczot (czasami to nawet on sam chyba nie wie, czego się
          domaga...). Znam to z autopsji - teraz nasza sunia ma już prawie trzy lata
          (doberman skrzyżowany z rottweilerem) i od początku było tak, że ja ją
          próbowałem czegoś nauczyć (fakt - czasem nieudolnie), a Żona robiła "wyjątki".
          Czym się to skończyło - nietrudno zgadnąć - samowolka do n-tej potęgi, no chyba
          że mamy z pieskiem stuprocentowe tete a tete :)

          Poza tym radzę zwrócić uwagę na socjalizację z innymi pieskami - niech sobie
          pobiega i z tymi wielkimi i z malutkimi. Potem to owocuje brakiem agresji w
          stosunku do psów, niewdawaniem się w jatki, "delikatnością" w stosunku do
          mniejszych i słabszych. Skutek uboczny - nadmierna ufność, ale temu można
          zaradzić, omijając z daleka wyjątkowo agresywne osobniki.
    • blue.berry Re: Golden Retriever- szczeniak w domu 27.07.06, 09:27
      jesli chodiz o przygotowanie pokoju to alezy pamietac ze mlody pies to zywioł.
      warto uprzatkac wszelkie rzeczy malo stabilne, pochowac kable, pilnowac roslin
      i chybotliwych stolikow:))
      co do poslania. mysle ze na razie wystarczy miły kocyk. pies sam sobie znajdzie
      miejsce gdzie bedzie chcial spac. mozna zrobic tak (jesli macie miejsce) ze
      pies ma dwa poslania - kocyk do spania i typowe materiałowe psie poslanie
      dodatkowo, czasem psy lubia miec swoje miejsce gdzie zbieraja zabawki lub jedza
      smakolyki.
      jakie zabawki? rzeczywiscie pluszaki (z tym ze nalezy pamietac ze jak pies
      rozerwie pluszaka to trzeba go pilnowac zeby nie najadl sie fizeliny), rozne
      piszczace gumiaki, prasowane kosci. ja uwazam ze szczeniak powinien miec rozne
      rodzaje zabawek - tylko tak mozna sie przekonac czym lubi sie bawic:)
    • ska_kanka Re: Golden Retriever- szczeniak w domu 27.07.06, 10:25
      Zwinąc dywan na jakiś czas lub zastąpić go starym, brzydkim, którego nie bedzie
      szkoda, jak szczeniaczkowi się przytrafi.
      Pochowac kapcie, buty i nie zostawiać na wierzchu osobistych rzeczy dopóki pies
      nie skonczy 2 lat (moja 18 miesieczna suczka pogdyzła mi ostatnio klapki, a nie
      robiła tego od wielu miesiecy...?)
      Poswiecac psiakowi dużo czasu, aby mógł rozładowac pokłady energii i kochac go
      jak najmocniej:)
      • cookiez Re: Golden Retriever- szczeniak w domu 29.07.06, 18:26
        Zwinac dywan w zadnym razie. Goldeny sa psami obciazonymi dysplazja stawow biodrowych i lokciowych i dbalosc o stawy to jedna z najwazniejszych spraw o jakie trzeba zadbac od poczatku. Bez dywanu pies bedzie sie slizgal na podlodze,a to na stawy napewno nie zrobi dobrze. Jesli Wam szkoda tych dywanow co macie zastapcie je innymi. W kazdym razie pies MUSI!!! miec podloze na ktorym nie bedzie sie slizgal i rozjezdzal. Kolejna rada jesli chodzi o stawy to schody. Tez na stawy nie robia dobrze. Dopoki piesek jest maly najlepiej go znoscic ze schodow, a potem nauczyc zeby po schodach schodzil i wchodzil pomalu a nie latal jak wariat...
      • konkretniekarol Re: Golden Retriever- szczeniak w domu 31.07.06, 10:33
        ska_kanka napisała:

        > Pochowac kapcie, buty i nie zostawiać na wierzchu osobistych rzeczy dopóki pies
        > nie skonczy 2 lat (moja 18 miesieczna suczka pogdyzła mi ostatnio klapki, a nie
        > robiła tego od wielu miesiecy...?)

        Dwa lata to granica mocno umówna - wczoraj nasza niespełna trzy letnia suka
        zjadła pół łóżka (byliśmy z Żoną na zakupach), w pare dni wcześniej uszczupliła
        biblioteczkę o dwa tomy w skórzanej oprawie, nie mówiąc już o notorycznych
        stratach w produktach kuchennych, które znalazły się w zasięgu wielkiej paszczy.
    • dorcik_wk Re: Golden Retriever- szczeniak w domu 27.07.06, 10:50
      Mam goldena - ma już 14 miesięcy, a obejżeć go możesz w linku :-)

      Moje rady:
      1. zakryć śliskie podłogi. Golden nie powinien się ślizgać, bo może to mieć
      wpływ na stawy biodrowe i łokciowe.
      2. Jedzenie podawane 3-4 razy dziennie. A co - to już powinien zalecić hodowca.
      3. miękkie zabawki i nie bawić się z psiakiem w przeciąganie - do momentu jak
      nie wyrosną mu stałe ząbki - może mieć krzywy zgryz.
      4. Moim zdaniem absolutnie nie używać rozciąganej smyczy, bo psiak uczy soię od
      małego ciągnąć.
      5. Spacerki mogą być krótkie na dworzu ale w miejscach, gdzie mało chodzą inne
      psiaki.
      6. Mało nosić na rękach, bo może się zrobić, siodło na grzbiecie.
      7. Znosić po schodach i wnosić jak długo się da.
      8. Zapisać się na Listę Miłośników golden Retrieverów - serdecznie zapraszam :-
      )))
      Jest nas tam ponad 250 psiarzy i hodowców, służących radą i pomocą. Spotykamy
      się też na spacerkach goldenowych w różnych częściach Polski.
      Tu się można zarejesrtować i pisać, szukać rad itd :-)


      groups.google.pl/group/goldeny?lnk=srg&hl=pl
      • brrum Re: Golden Retriever- szczeniak w domu 27.07.06, 12:27
        Bardzo serdecznie dziękuje za tak szczegolowe porady. Właściwie wszystko jest gotowe, w domu parkiet, kocyki i słania sa u nas zawsze dla zwierząt. Żle sie wyrazilam, piesek ma dla siebie całe 2 pokojowe mieszkanie, nawet nie małe, ale na sam początek myśle ze zanim zaaklimatyzuej sie z kotami pobedzie troche w dużym pokoju. Na pewno niczego mu nie za braknie :)

        Jeszcze raz wszystim dziekuje a klub miłośników na pewno odwiedze !!
        • turzyca Re: Golden Retriever- szczeniak w domu 28.07.06, 15:25
          Hodowczyni od ktorej bralismy psa podpowiedziala nam zeby przygotowac miejsce
          do zalatwiania (bo maly pies nie zawsze umie wytrzymac kilku minut do spaceru).
          Folia, na tym gazety, ale tak zeby spory margines folii wystawal. Jak pies
          zaczyna siusiac w pokoju, nie krzyczec tylko czym predzej ustawic na gazecie.
          Po kilku razach sam zacznie biec na gazetke. A margines folii potrzebny jest
          dlatego, ze maly pies czesto stoi przednimi lapkami na gazetce (ucieszony ze
          zdazyl) a tylne zostaja na podlodze.

          Aha i dostalismy kawalek kocyka z "gniazda" - bardzo pomogl. Taka psia
          przytulanka pachnaca mama, na pierwsze dni.

          Swoja droga wszystkie moje szczeniaki uwielbialy drzec szmaty na male kawalki,
          zalatwilismy wszystkie stare reczniki, moze musialy miec wroga do zwyciezenia?


          P.S: i nigdy, przenigdy nie dawac psu starych butow do gryzienia. Skad zwierze
          ma wiedziec ktory but jest do gryzienia a ktory nie? Tak samo z innymi
          rzeczami, ktore sluza ludziom - przytulanki dla psa sa ok, jesli w domu nie ma
          dzieci, ktore zagryzienie ukoachanego misia wezma serio.
          Trzymam kicuki za mnostwo cierpliwosci.
      • dyktatorek Re: Golden Retriever- szczeniak w domu 29.07.06, 13:12
        Serdecznie wspolczuje takiego cackania sie z psem. A "rzadko nosic" juz zupelnie
        mnie rozlozylo... Wyluzuj sie - pies to pies a nie dziecko!
        • dorcik_wk Re: Golden Retriever- szczeniak w domu 30.07.06, 15:13
          Jeśli masz psa rasowego i zależy ci na wystawianiu go na wystawach to należy
          uważać. I to wcale nie jest cackanie.
      • anastazja73 Re: Golden Retriever- szczeniak w domu 29.07.06, 19:10
        Zupełnie nie udaje mi się wejść na to forum, założyłam konto i ciągle cos
        wybieram i nic nigdzie nie mogę się dostać. Co robić??ś
      • konkretniekarol Re: Golden Retriever- szczeniak w domu 31.07.06, 10:49
        dorcik_wk napisała:

        > 3. miękkie zabawki i nie bawić się z psiakiem w przeciąganie - do momentu jak
        > nie wyrosną mu stałe ząbki - może mieć krzywy zgryz.

        A potem też lepiej nie - nie należy przesadzać z zabawami opartymi na fizycznej
        rywalizacji - pobudzają agresję, skłonności dominacyjne i degradują autorytet
        właściciela.

        > 5. Spacerki mogą być krótkie na dworzu ale w miejscach, gdzie mało chodzą inne
        > psiaki.

        ??? - według mnie absurd. O ile to możliwe spacery powinny być jak najdłuższe
        (chyba że jest mróz, ale chwilowo to nam nie grozi) - spacer to (poza jedzeniem)
        dla większości psów największa atrakcja, a wybiegany maluch nie myśli w domu o
        głupotach, typu "co by tu posiekać". Kontakty z innymi psami od małego to też
        podstawa, chyba że chcemy się dochować oszołoma, który warczy na każdego
        mijanego "kolegę", aż w końcu pewnego dnia rzuca się któremuś do gardła.

        Nie rozumiem tego dosyć powszechnego strachu właścicieli, którzy na spacerach
        strzegą swoich pupili przed skalaniem zabawą z innymi, jak japońska księżniczka
        dziewictwa...
        • dorcik_wk Re: Golden Retriever- szczeniak w domu 31.07.06, 11:39
          Pisałam, ze spacerki mają byc krótkie na dworzu do momentu zaszczepienia psiaka
          p-ko wszystkim chorobom i wściekliźnie. Tu chodzi o bezpieczeństwo malucha.

          Chyba nie czytasz ze zrozumieniem wszystkich postów - autor napisał, ze będzie
          miał 8 tygodniowego malucha i pytał o rady jakie mamy dla niego w pierwszych
          tygodniach posiadania psiaka.

          Spacery z młodym goldenem - rasowym - powinny nie być za długie. Na początku,
          po szczepieniach, do 30 minut. Po skończeniu przez psiaka około 10 miesięcy
          dłuższe.
    • anulina Re: Golden Retriever- szczeniak w domu 28.07.06, 16:37
      ja mam 10 tyg szczeniaka bernardyna. co prawda nie w domu ale na werandzie i w
      ogrodzie :) radze kupic np preparowane ucho wołowe czy tam wieprzowe i psiak
      sie tym zajmie super :) jeśli chodzi o szmatki, to moj ma jedna ulubioną i
      szarpie ją co chwila. jako ciekawostke powiem, ze weterynarz radził mi dawać
      psiakowi kefir zamiast mleka, które bardzo odradzał. a ja zawsze mu w ten kefir
      wmieszam porcje witamin - tez kupionych u weterynarza.
      osobiście nie wyobrażam sobie psiaka w domu więc życze powodzenia, wytrwałości
      i cierpliowści :)

      pozdrawiam
      anulina
    • anastazja73 Też mam Goldenkę!!!!!!! 28.07.06, 18:14
      Kochani miłośnicy Goldasków, pomóżcie!!!Mam 10 - miesięczną, cudną suczkę. Nie
      wiem jak ze spacerkami. Postanowiłam chodzić z nią na długie spacerki, potem
      psiulka jest ledwie żywa. Nie gonię jej, sam biega jak szalona, bawi się z
      synem w chowanego, a w domu pada, chodzimy o 19.30. Poprzednie
      psy "wyprowadzał" mąż. Nie były takie delikatne: jeden bokser, drugi rotweiler.
      Ja po tych naszych spacerkach pół nocy się martwię, że będzie coś psu.
      Anastazja.
      • turzyca Re: Też mam Goldenkę!!!!!!! 28.07.06, 20:35
        Na wszelki wypadek spytaj sie weterynarza, ale mam wrazenie, ze to troche jak z
        malymi dziecmi - brak umiejetnosci oceny wlasnych sil i rozlozenia ich na
        dluzszy dystans. Dzieci usypiaja w wozku po super zabawie albo marudza, ze nie
        dojda do domu, mimo ze kwadrans wczesniej biegaly zapamietale. Moim psom
        zdarzalo sie klasc w czasie spaceru i wstawac dopiero po kilku minutach, jak juz
        odsapnely (za ciezkie wszystkie byly zebym je zaniosla do domu), a po powrocie
        padac w drzwiach i nie wychodzic z korytarza tylko lezec pol godziny.
        Wyglada na norme ale mimo wszystko sprawdz u weterynarza czy wszystko w porzadku.
    • enlightened Nie ma nic gorszego jak szczeniak w domu 28.07.06, 21:34
      Nie znosze dzieci, ryczy to przez caly czas i nie daje spac...
    • lukaszenka82 Re: Golden Retriever- szczeniak w domu 28.07.06, 23:11
      możesz mu kupić DAP - feromony dla psów, pomagające mu się odprężyć, spokojnie
      przyjąć zamianę środowiska itp :) Naprawdę świetnie działa :)
      animalia.pl/produkt.php?id=6856
    • morski_lazur Re: Golden Retriever- szczeniak w domu 29.07.06, 15:50
      piękne odpowiedzi, bardzo treściwe, niektóre niemalże perełki- wkładam między bajki...
      i rzeczywiście..
      polecam odwiedzenie Listy Miłośników Goldenów i Klubu Miłośników Goldena <www.klubgoldena.com> tam na pewno nie będziecie sami ze swoimi problemami a takich- zwłaszcza na początku- jest dużo..
      pzdr
      Troublemaker ;)
    • kamil922 Re: Ochyda i prostactwo ! 29.07.06, 19:30
      A co z tymi ,,wykształconymi" ludźmi, którzy piszą ,,oChyda" (pisownia
      zapożyczona od mlody-inwestor - czy to aby nie jest chronione prawami
      autorskimi ?). Nie będę polemizował z kimś tak wykształconym kto w sowim domu
      urzeczywistnia tylko zwyczaje ludzi ,,nieoChydnych"(czytaj ,,wykszatałconych").
      Cóż widocznie znajomość języka polskiego (może według mlodego-inwestora
      polskiego powinno pisać się wielką literą?) Ostatecznie przecież my mieszkający
      ze zwierzętami jesteśmy ,,niewykształceni".Pozdrawiam ludzi mieszkających ze
      zwierzakami. To przez takich niewykształconych prostaków jak mlody-inwestor
      zwierzęta cierpią. Cześć,
      • piesfafik zloty szczeniak 29.07.06, 20:40
        Mam 4 letniego goldena- to rzeczywsicie wyjatkowo mily zwierzak, bardzo
        pozytywnie nastawiony do swiata a zwlaszcza ludzi. Zanim kupilismy swojego,
        przez wiele lat opiekowalam sie psimi niemowlakami z programu szkolacego psy
        dla niepelnosprawnych (glownie goldeny).
        Polacem klatke - rozumiana oczywiscie nie jako wiezienie tylko "bezpieczne
        miejsce" dla psa. Takie lozeczko z siatka. To bezpieczniejsze dla szczeniaka -
        jak czlowiek spi to pies nie ma okazji zeby zuc kabel elektryczny albo pineske
        co spadla ze stolu.
        Klatka naszego psa byla duza - taka ze miescil sie w niej dorosly pies. Mial w
        niej poslanie, zabawki, wiaderko na jedzeni i wiaderko na wode przytwierdzone
        do pretow.
        Rozklad dnia byl taki: szczeniak spal w klatce, jak sie budzil to wychodzil na
        spacer, potem zabawa, jedzenie - po jedzeniu na dwor zalatwiac wazne sprawy a
        potem spac do klatki. I tak w kolko. W dzien nie siedzial w klatce dluzej niz 2
        godziny na raz, i niegdy nie byl wsadzany do klatki za kare. Jak wlazil do
        klatki to byl chwalony i cos dostawal dobrego. Goldeny sa bardzo towarzyskie
        wiec klatka nigdy nie stala w pustym pokoju tylko zawsze tam gdzie byli ludzie,
        a w nocy tuz kolo lozka mojej corki. Pies nie zanieszczysza miejsca gdzie spi i
        je, wiec nigdy nie zalatwial sie w klatce.
        Jak wychodzil na siusu to na ogol zawsze w to samo miejsce a jak robil co mial
        robic to dostawal pochwale ze smakolykiem i komende. Szybko sie nauczyl
        zalatwiac na komende i prawie nigdy nie zdarzala mu sie wpadka w domu.
        Naprawde polecam.
        Gazety w domu dzialaja ale czasem pies moze nauczyc sie ze ma sikac na gazete i
        zamiast zalatwic sie na spacerze trzyma ile moze a potem pedzi do domu na
        gazete.
        m
        • brrum Re: zloty szczeniak 30.07.06, 11:54
          Jeszcze raz dzieki za wszystkie porady. Psina znakomicie zaaklimatyzowała sie w domu. Wszystkie potrzeby załatwia na dworze. Zdarzyły sie dwie wpadki- ale tylko na gazete zostawioną na kafelkach na balkonie. Jestesmy z niej bardzo dumni. Wychodzimy z nią systematycznie co dwie godziny - po przebudzeniu, po zabawie i.t.d. Ma swoje posłanie, ale jakoś nie przemawia dla mnie kupowanie klatki (?). Bardzo szybko sie uczy, ma maniere maczania sobie łapek w misce z wodą i bardzo łatwo ją wylewa. Czeka nas jutro wizyta u lekarza, bo małej pojawiło się małe zgrubienie na brzuszku, taka "buła", martwię się, co to może być :(
          Ważne było dobre rozmieszczenie misek i awaryjnych gazet w mieszkaniu. Apetyt rośnie w siłę, dużo snu i miłości. POzdrawiam serdecznie !
      • mlody-inwestor Re: Ochyda i prostactwo ! 30.07.06, 12:03
        Dlaczego calkowicie pomijasz tresc mojej wypowiedzi a skupiasz sie na bledzie ortograficznym ?
        Tak czesto zdarza mi sie popelniac blad w tym slowie - z czego nie jestem dumny.

        Proponuje przeczytac moj post ze zrozumieniam ja JASNO mowie iz posiadacze psow SA wyksztalceni - i wlasnie dlatego tak mnie dziwi ich zachowanie.

        Z checia wyslucham jakis racjonalnych argumentow za posiadaniem w domu srajacego psa.
        • kamil922 Re: Ochyda i prostactwo ! 30.07.06, 16:00
          Nie ! Twój tekst jest jasny i czytelny ! Nie mówisz, że ludzie posiadający psy
          lub inne stworzenia w domu to osoby ,,wykształcone", a taki zapis większość
          osób czytających twoją wypowiedź uznała by za czysty, w swej postaci, sarkazm !
          Ty uważasz się za osobę wykształconą ponieważ (zapewne) zdałeś maturę, a szkołę
          skończyłeś np.: z wyróżnieniem lub innymi zaszczytami. Dlatego myślisz o sobie
          jako o kimś mądrym, a innych uważasz za tępych prostaków tylko dlatego, że
          dzięki nim chociaż jedno stworzenie będzie miało przytulny kąt, gdzie będzie
          mogło współdzielić swoje życie w zdrowiu i chorobie, z kimś kto się nim
          zaopiekuje ! Dlatego wytykam Ci ten błąd gdyż chcę Ci udowodnić, ża skończenie
          szkoły i nie posiadanie fekaliów w domu, wcale nie musi oznaczać tego, iż jest
          się osobą wykształconą. Ja też popełniam wiele błędów, tak samo jak inni ludzie
          ale nie ubliżam im od: ,,niewykształconych" lub chłopów.
          P.S.
          Moja babcia - prof. dr hab. (filolog języka polskiego) też posiada psa, przez
          co nie można nazwać ją niewykształconą, gdyż jestem pewien, że nie napisałaby
          oChydny. A po drugie świetnie zna historię i dobrze wie o zwyczajach (dawnych
          czasów) dotyczących trzymania zwierząt w domu.
          Pozdrawiam

          ---
          Każdy ma swoje zdanie Jedni robią tak inni inaczej Ale ważne aby podczas
          wygłaszania swoich racji nie obrażać innych (znaki interpunkcyjne pominięte
          specjalnie)
        • ollaboga77 Ochyda i prostactwo ! 30.07.06, 19:44
          Jeśli pies załatwia się w domu, znaczy, że albo nie został nauczony, że ma to
          robić na zewnątrz, albo jest chory psychicznie!!!
          Pies nie będzie brudził swojego posłania...

          Poza tym ja Ci nie podam racjonalnych argumentów za posiadaniem w domu
          srającego psa, gdyż nie zgodziłabym się na takowe posiadanie ;-)
          Ale psa wogóle.... tak.... jak będziesz ciekaw to odpisz... Panie Inwestorze;)

    • marcink_23 Re: Ochyda i prostactwo ! 29.07.06, 20:09
      Nie ma jak internetowe scieki. Zeby wypromowac swojego bloga pisza rozne mniej
      i bardziej bzdurne i prowokacyjne artkuly na necie.
      • mlody-inwestor Re: Ochyda i prostactwo ! 30.07.06, 12:08
        Co jest prowokacyjnego twoim zdaniem w moim zniesmaczeniu sama wizja posiadania psich fekaliow
        w domu ?

        Moim zdaniem (i kazdego chyba lekarza) fekalia w domu nie sa czyms porzadanym i normalnym.
        Jesli to jest wg. ciebie bzdura to wybacz - ale osmieszasz sie.

        Podaj jakies rozsadne argumenty za posiadaniem fekaliow i moczu na dywanie, zamiast mnie atakowac i obrazac.
        • brrum Re: Ochyda i prostactwo ! 30.07.06, 12:46
          Dziwne ze Ciebie trzymali w domu jak srałes w pieluchy, ulewało Ci się i na pewno sikając nic nigdy nie zmoczyłes... Kurcze..... a jezeli w domu jeszcze niefartownie był dorosły "niesrający" w domu pies i musiał to wąchac??? ;) to takie.... niesterylne !:D No nie wiem nie wiem...... Szkoda ze psy muszą wydalać, gdyby nie to to tak fajnie by sie mogło je trzymac w domu ! ;)


          acha.... to była ironie, gdybyś miał wątpliwości.

          Smutne... żal mi Ciebie....

          p.s
          Pewnie nawet nie wierzysz, za nawet młodziutki pies potrafi załatwiać sie na zewnątrz ;)
          • mlody-inwestor Re: Ochyda i prostactwo ! 30.07.06, 14:16
            "Dziwne ze Ciebie trzymali w domu jak srałes w pieluchy,"

            Ot wlasnie ! Sralem w pieluchy a nie na dywan.
            Ponadto porownanie czlowieka do psa jest chyba jakims zartem.

            Czy slyszales by jakikolwiek rodzic wyganial z domu niemowlaka bo ten oddaje mocz czy kal ?
            NIE

            Natomiast nie jest NICZYM dziwnym ze miejscem dla zwierzet nie jest siedziba gdzie mieszkaja ludzie.
            Lecz np. ogrod czy buda.

            Naprawde nie rozumiem dlaczego tak bardzo bronicie swej pozycji, OBIEKTYWNIE patrzac to ja mam racje bo kazdy przyzna iz fekalia zwierzece w domu to nic innego jak ohyda i zagrozenie chorobotworcze.
    • enlightened Re: Ochyda i prostactwo ! 30.07.06, 06:34
      Kompletnie sie z toba zgadzam - a najbardziej smiesza mnie odpowiedzi na twoj
      post ktore atakuja twoja ortografie. Pomijajac tresc, przyznaja ci racje.
    • lilimeye Re: Ochyda i prostactwo ! 30.07.06, 13:24
      Ale przecież te fekalia to tylko przez bardzo krótki czas! (Małe dzieci też
      załatwiają się pod siebie i to dużo dłużej niż zwierzęta) Potem, gdy pies nauczy
      się załatwiać na dworze, nigdy już nie zrobi "tego" w domu. A przyjaźń ze
      zwierzęciem to piękna sprawa! Obecność zwierzęcia uspokaja, a nawet (jak
      twierdzą znawcy) reguluje ciśnienie krwi (oczywiście, jeżeli to zwierzę dobrze
      wychowane ;-)).
      A co do tradycji średniowiecznej, to wtedy też ludzie mieszkali z psami. To
      prawda, że krowy, świnie czy drób trzymano w osobnych izbach, ale psy były
      często przy człowieku. A zupełną normą były psy w zamkach i dworach. Dawne
      bogate damy, a nawet królowe miały swoich zwierzęcych ulubieńców. No i nie można
      porównywać ówczesnej higieny z dzisiejszą. Mieszkamy w domach znacznie
      czystszych niż ludzie wtedy, mamy kanalizację, a nie rynsztoki, i całą masę
      środków czystości.
      Ja mam bliską styczność z psami od dzieciństwa i zapewniam, że jestem całkowicie
      zdrowa.
      • gina67 Re: Ochyda i prostactwo ! 30.07.06, 15:32
        Mam kilka rad.Poprzedni pies,którego miałam 10 lat temu tego mi nie robił...co
        ten ,który urodził się w lutym tego roku.Jeżeli chodzi o sprawy higieny to jest
        bardzo bystry i już po 4 tygodniach nie musięliśmy rozkładać tektury na
        gazetach.Niestety nasz szczeniak nie może sam zostać w domu dłużej niz 1
        godzinę.Raz przyniósł worek z cementem z garażu i wysypał na jasny dywan w
        salonie z tym pomieszał gazety p[ogryzione w drobny mak.Raz w tygodniu ginie w
        jego szczęce jeden but,i to zawsze od innej pary:)Na domiar złego najadł się
        zszywek od zszywacza.Żyjemy niestety w dużym tempie i zawsze czegoś zapomnimy
        schować lub zamknąć.Najlepiej poprostu usuwać przeszkody.Tak jak z małym
        dzieckiem. Nic prostszego.
      • turzyca Re: Ochyda i prostactwo ! 31.07.06, 02:04
        humanities.uchicago.edu/images/heures/january.jpg
        na stole po prawej stronie... tak, to sa psy. Przed stolem tez.
        De Berry to jeden z najwybitniejszych rodow francuskich.

        Dlaczego ludzie trzymaja psy w domach?
        Tak sie jakos zlozylo, ze psy (zagrazajac zarazkami i pasozytami) maja pozytywny
        wplyw na zdrowie ludzi. Pomijajac ten drobiazg, ze psa trzymanego w domu trzeba
        wyprowadzac na spacer, a wiec jego posiadanie zapewnia dawke ruchu, psia
        obecnosc uspokajaja, jak lilimeye juz wspomniala obniza cisnienie (nie ma jak
        amerykanscy naukowcy :) moze byc elementem socjalizacji dziecka.
        Poza tym istnieja wzgledy kulturowe, emocjonalne, irracjonalne (czemu nie?)

        A fekalia? Nie pamietam kiedy scieralam psi mocz, a dokladnie wiem kiedy ludzki
        - meski zwyczaj sikania na stojaco + dyzury na sprzatanie wspolnych pomieszczen
        = dzisiaj mialam tego pecha. Nie pytam sie, dlaczego mezczyznom pozwala sie na
        mieszkanie w mieszkaniach.
        • mlody-inwestor Normalnie analfabetyzm. 31.07.06, 07:19
          Jak czytam te wasze odpowiedzi.

          Ludzie ! Czy ja gdzies krytykuje posiadanie DOROSLEGO psa w domu ?
          Glowna moja krytyka poswiecona byla w posiadanim w domu szczeniakow(!) ktore jeszcze nie potrafia ograniczyc wydalania fekaliow i moczu na dywan.

          Co do "najwybitniejszych rodow francuskich" nie jest tajemnica iz Europa byla w czasach sredniowiecza zacofana i nie stosowano sie do podstawowych zasad higieny w przeciwienstwie
          do np. azji czy bliskiego wschodu.
          • turzyca Re: Normalnie analfabetyzm. 31.07.06, 13:15
            Normalnie nie wiem dlaczego, ale Twoj post zniknal i nie moge sobie pozwolic na
            cytowanie wlasciwych fragmentow.
            Ogolnie Twoj post nie sprawial wrazenia, ze odnosi sie tylko do szczeniakow.
            Czytanie ze zrozumieniem nie sprawialo mi do tej pory problemow.
            • lilimeye Re: Normalnie analfabetyzm. 31.07.06, 17:54
              Psy nie rodzą się dorosłe, a jak się chce mieć w domu dobrze ułożonego psa, to
              wychowanie trzeba zacząć od szczenięcia. :)
    • wredna_jedza Jak ci przeszkadza pies 31.07.06, 09:07
      to weź kota :P
      Praktycznie "od razu" wie do czego służy kuweta [micha z piachem] :P
    • wilczyca84 Re: Golden Retriever- szczeniak w domu 31.07.06, 12:12
      hmmm fasolka napisala, ze smycz musi miec piec metrow... Zacznijmy od tego, ze
      szczeniaka nie wolno wyprowadzac na rozciaganej smyczy poniewaz od malego uczy
      sie, ze jezeli bedzie ciagnal to smycz sie wydluzy!!Maly pisulo od poczatku
      powienien byc wyprowadzany na lince (wspinaczkowej) o mnimalnej dlugosci 10m,
      powie Ci to kazdy szanujacy sie treser:) dzieki temu piesek ma odrobine
      swobody, wlasciciel moze go w kazdej chwlili zatrzyman np. stawajac na lince a
      do tego uczy sie posluszenstwa!Co do siusiania problem mozna bardzo latwo
      rozwiazac, najpierw naucz go sisiana na gazetki a potem stopniowo do zalatwiana
      sie na dworze. Co do gazetek kupuje sie takie specjalne kropelki, ktorymi
      spryskujesz miejsce, w ktorym chesz aby psiulo sie zalatwial lub mozna lupic
      pieluszki nasaczone tym oto specyfikiem. Szczeniaczekw domku to super sprawa:D
      ja jestem "mamusia" prawie pieciomiesiecznego beaglea:D

      www.beagle.net.pl
      • neufahrwasser_in Hmmm... 31.07.06, 14:28
        Wątek jest zdublowany:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12268&w=45915713
    • elle1313 Re: Golden Retriever- szczeniak w domu 01.08.06, 13:25
      Polecam forum: www.dogomania.pl/forum/forumdisplay.php?f=65
      lub labradory.info/index.php
    • grazka100 Wychować Szczeniaka!!!!!!!!!!!!!!!! 01.08.06, 16:24
      Przywiozłam 7 - tygodniowe szczenię do domu i zdłałam je nauczyc czystości w
      ciągu 2 tygodni, nie podkładałam szmat, gazet, raz nasuisiał kiedy przyjechała
      koleżanka i on z radości się posiusiał, raz nabrudził kiedy przyszły do córki
      koleżanki i cały czas zajmowały się sobą, przyszedł do pokoju gdzie siedziały i
      zrobił kupkę. Daje się sczeniaczkowi takiemu 6 razy jeść i po każdym jedzeniu
      wynosi na dwór. Wynosi się też po każdej drzemce. Gwarantuję szybko się nauczy,
      na dworze stałam i pilnowałm aż zrobi co trzeba i bardzo chwaliłam mądrść
      psiaczka. W kwestii szczepień - nie wolno mu się spotykać z innymi pieskam, aż
      szczepienia nie będą pełne, dopiero wtedy może biegać po łąkach i bawić się z
      innymi psami. Szczerze mówiąc nie mam pojęcia jak radzą sobie właścicele
      mieszkający na IV piętrze, lub wyżej. Ja mam własny parterowy dom, ale psa
      wynosiłam, w powietrzu pies nie załatwi sie. Wzięłam urlop, kupiłam psa i po
      urlopie miałam wychowanego, nauczonego czystości psa. Powodzenia.
    • teba18 Re: Golden Retriever- szczeniak w domu 01.08.06, 16:28
      do dwóch ostatnich postów dodałabym książkę "mój pies świadczy o mnie" i
      uważałabym temat za zamknięty.

      P.s a smycze automatyczne bym całkowicie zlikwidowała.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka