pomożcie mi prosze, bo nie wiem jak postepowac :(

27.07.06, 23:06
Witam serdecznie, bardzo prosze o pomoc, rade, bo nie wiem jak w takiej
sytuacji postapic....Mam pieska, suczke wlasciwie, ma 4.5 miesiąca, jest to
owczarek niemiecki, chociaz jak na owczarka to jest juz dosc duzy,mysle ze to
jednak jakas krzyzowka, jest naprawde kochana, ale ostatnio zauwazylam cos
niepokojacego :( mianowicie za kazdym razem kiedy cos je, i ktos do niej
podejdzie (nie zabiera jej) za blisko, albo nachyli sie zeby ja poglaskac, ona
sie rzuca z zebami, zaczynam sie bac naprawde, dzisiaj na przyklad lezala u
siebie w kojcu, nic nie jadla, chcialam ja poglaskac i warczala na mnie :((
chciala ugryzc :(( przeraza mnie to i nie wiem jak reagowac, krzycze na nia,
ale to niewiele daje :((( bardzo prosze o rade ;(((
    • lupus48 ... 28.07.06, 00:17
      to dziwne ze pies tak reaguje bez wyraznego powodu,sprawdz czy ktos z twojego
      otoczenia nie dokucza psu np.dzieci ktore czesto robia to nieswiadomnie.pies
      jest mlody da sie go wychowac ale idz do weterynarza, wkoncu to zwierze i roznie
      moze sie zachowac.a moze pies jest chory.
      • mastiff777 Re: ...Bzdury 28.07.06, 00:35
        Jestem starym psiarzem. Twoja suczka próbuje dominować nad otoczeniem, to wszystko. Krzyki niczego nie zmienią, wszyscy musicie ją zacząć lekceważyć, nie widzieć jej, jakby jej nie było w domu. Ona po pewnym czasie zacznie się tym niepokoić i zaczepiać was, zwracać na siebie w różny sposób uwagę, ale nie można przestać jej "olewać" aż się przyzwyczai i zmieni zachowanie (czyli zaakceptuje fakt, że w waszej rodzinie zajmuje niższą pozycję).
        Zapraszam Cię na www.molosy.pl jest tam m.in. forum właścicieli owczarka niemieckiego i jeżeli nie tam, to na forach innych ras, lub w wątku zoopsychologia omawiane są podobne sprawy. Tam pisują właściciele, hodowcy,wterynarze... A tutaj nikt Ci nie pomoże.
        Powodzenia.
    • mamonka01 Re: pomożcie mi prosze, bo nie wiem jak postepowa 28.07.06, 08:50
      Twój pies przejawia pierwsze objawy dominacji w stadzie. To musisz
      zmienić,zacząć trzeba już teraz, bo z czasem może być gorzej i
      trudniej.Przeczytaj np.niejednokrotnie polecaną na tym forum książkę Johna
      Fishera "Okiem psa". Poznasz zasady obowiązujące członków stada ,metody
      wychowawcze oraz psią mentalność i sposoby jakimi można przeciwdziałać złym
      nawykom.
      Twój pies zachowuje sie w sposób jak najbardziej zrozumiały. Ustawia cię. Jemu
      jako alfie należą się przywileje. Posłanie jest jego,a ty jako osoba
      podporządkowana nie masz prawa naruszać jego spokoju i leżeć na jego posłaniu.
      To samo podczas posiłku. Gdy on je, to ty wedle jego mniemania nie masz prawa
      przeszkadzać. To są jego przywileje szefa !! Krzykiem psiej mentalności nie
      zmienisz. Należy zdetronizować go sposobem i pozbawić przywilejów :))
      Jak to zrobić przeczytasz w książce.
    • jita Re: pomożcie mi prosze, bo nie wiem jak postepowa 28.07.06, 11:04
      Nie dajmy się zwariować!
      To, że pies nie będzie przechodził pierwszy przez drzwi, i że jedzenie dostanie
      po naszym posiłku nie oznacza, że będzie chciał nam go oddać. Pies NATURALNIE
      broni dostępu do swojego jedzenia, niezależnie od pozycji, którą zajmuje. To
      instynkt, pogłębiony jeszcze w gnieździe. Dodatkowo można go świadomie pogłębić
      przez droczenie się z psem "daj to", albo nieświadomie przez zostawianie psa w
      spokoju kiedy je. Olewanie psa nic nie da. Oddawania jedzenia trzeba go po
      prostu nauczyć.

      Proponuję na początku karmić psa tylko z ręki. Potem stopniowo wrzucać smaczne
      kąski do miski, stale dodając jakieś przysmaki. Ostatecznie dzielić jedzenie na
      porcje i w trakcie jedzenia dodawać następne. Albo schylić się i dodawać coś
      ekstra, za czym przepada. Wasze podejście musi jej się kojarzyć z czymś miłym,
      nie z groźbą zabrania miski. Tego nie można zaniedbać, ale suczka jest jeszcze
      bardzo młodziutka, więc szanse bardzo duże. I jak pies łapnie o co chodzi i
      przestanie się obawiać o jedzenie, trzeba od czasu do czasu powtarzać te
      czynnosci.

      Pies uspokaja się liżąc. Może na początek jakiś jogurt do wylizania z ręki?

      I absolutnie nie krzyczeć. Kiedy warknie warto wyegzekwować jakąś komendę, np.
      siad, łapa. Umie już coś?

      ps. mój jak dostanie kość przychodzi do mnie, abym mu ją potrzymała, kiedy
      gryzie. Chyba mu tak wygodniej ;-)
      • blue.berry Re: pomożcie mi prosze, bo nie wiem jak postepowa 28.07.06, 11:20
        dokładnie:)

        psa nalezy powoli i systematcznie przyzwyczajac do naszej obecnosci zarowno
        przy misce jak i przy legowisku. oczywiscie zawsze nalezy pamietac ze pies musi
        miec spokoj przy jedzeniu i legowisko jest jego azylem. co nie zmienia faktu ze
        zawsze mozemy zabrac miske i usiasc w legowisku. z tym ze tak jak napisala jita
        dla psa ma byc to cos naturalnego a nie pokaz sily i dominacji.
        kwestie oswajania z nasza obecnoscia przy jedzeniu zostal dobrze opisany wyzej.
        podobnie jest z legowiskiem. bawiac sie przysiadamy w psim elgowisku,
        przegladamy zabawki, wyjmujemy, dokladamy. czasem po prostu siedzimy w psim
        legowisku zeby psu pokazac ze to cos naturalnego.

        jesli warczy nalezy wydac komende "cisza", "spokoj" czy jaka tam macie
        wybrana.napewno nie nalezy okazywac strachu. to jest szczenie i raczej nie
        zrobi krzywdy nawet jak klapnie zebami. a twoj strach czuje i to raczej go
        utwierdza ze to co robi oplaca mu sie bo skutkuje:)

        ja osobiscie nie jestm za pelnym ignorowaniem psa. raczej za pokazywaniem ze
        jego 'wystepy' nie robia na nas wrazenia. czyli - mozesz sobie warczec a ja i
        tak usiade w twoim legowisku:) z tym ze nie nalezy tego przeksztalcic w jakies
        droczenie sie z psem.
        spokojne, konsekwentne pokazywanie ze to ty decydujesz o pewnych sprawach
        zazwyczaj przynosi skutek. i jak powyzej. krzyczenie nic nie da. natomias
        karcenie psa w typie naboil - niech wyjdzie z pokoju, nabroil - konczymy
        zabawe, czy tez wlasnie nie zwracanie uwagi przez godzine dwie jako forma kary
        jak najbardziej.

        pozdrawiam
      • vega36 Re: pomożcie mi prosze, bo nie wiem jak postepowa 29.07.06, 13:13
        jita napisała:

        > Proponuję na początku karmić psa tylko z ręki. Potem stopniowo wrzucać smaczne
        > kąski do miski, stale dodając jakieś przysmaki. Ostatecznie dzielić jedzenie na
        >
        > porcje i w trakcie jedzenia dodawać następne. Albo schylić się i dodawać coś
        > ekstra, za czym przepada. Wasze podejście musi jej się kojarzyć z czymś miłym,
        > nie z groźbą zabrania miski. Tego nie można zaniedbać, ale suczka jest jeszcze
        > bardzo młodziutka, więc szanse bardzo duże. I jak pies łapnie o co chodzi i
        > przestanie się obawiać o jedzenie, trzeba od czasu do czasu powtarzać te
        > czynnosci.

        Ja właśnie tak robiłam. Potem podczas jedzenia, nie reagując na warczenie,
        przesuwałam miskę za siebie, głaszcząc przy tym i chwaląc psiunia. Po jakimś
        czasie przyzwyczaił się do tego i po prostu ciepliwie czekał, aż miska wróci na
        swoje miejsce. W następnym etapie przytrzymując pysk wyjmowałam mu kość z zębów,
        mówiąc, żeby dał pańci kość, bo pańcia głodna. Reagowałam na próby wstania i
        gonienia za kością, każąc mu leżeć. Doszło w końcu do tego, że kiedy usłyszał,
        że pańcia głodna, sam przynosił kości.
        • vega36 Re: pomożcie mi prosze, bo nie wiem jak postepowa 29.07.06, 13:19
          Warto też spędzać trochę czasu na posłaniu psa-można sobie na nim posiedzieć,
          poleżeć. Ja sobie na nim siadałam z talerzem i jadłam obiad, oczywiście
          absolutnie nie dzieląc się z jamochłonem. Obiad był mój. A jamochłon - bo jadł
          tyle, że zastanawiałam się, gdzie mu się to mieści. Dopiero kiedy sama zjadłam,
          karmiłam psa.
          • fedorczyk4 Ano, 29.07.06, 20:32
            Do mnie trafiła trzy miesięczna suka z odzysku. Z syndromem głodowym i
            przkonaniem że jeśli wszystkich nie zagryzie, to oni zagryzą ją. Teraz ma
            cztery lata i waży koło 70 kg. Na początku usiłowała mi odgryźdź co jej było
            pod łapą, koło miski. Była wobec mnie nieludzko agresywna, bo mieszkanie i koty
            od razu bardzo jej się spodobały i próbowała sobie całokształt zawłaszczyć. Na
            moje szczęście reszta rodziny była kajsi na wakacjach i mogłam spokojnie przez
            dwa miesiące przygniatać ją do podłogi, kłaść się na jej legowisku, spędzać z
            mojego, pakować ręce do miski, zabierać kości i udawać że wcale mnie nie boli
            jak to iowo mi nadgryza. A jak się udawać nie dało to dawałam po paszczy
            otwartą dłonią i do dzisiaj to działa. Metody ignorowania są skuteczne
            wyłącznie w przypadky rodzinnej solidarności. Moja rodzina solidarna nie była,
            psicy się podlizywała i w związku z tym ciągle wrzeszczą że im pies wyżera z
            talerza, albo wręcz z paszcy. Krzyki: Mamo, Kochani pies zeżarł mi kotlet,
            niestety są na porządku dziennym. Ale ja tresowałam sukę, a nie rodzinę.
            • vega36 Re: Ano, 29.07.06, 23:57
              fedorczyk4 napisała

              >Ale ja tresowałam sukę, a nie rodzinę.

              No tak... Czasami łatwiej z psem niż z dziećmi ;)) Skąd ja to znam?
    • urania77 Re: pomożcie mi prosze, bo nie wiem jak postepowa 28.07.06, 12:00
      Ja nigdy nie miałam takich problemów, ale powiem Ci jak ja postępowałam ze swoją
      suką jak była malutka.
      Podczas posiłków "towarzyszyłam" jej :)) ale tylko dlatego, że była strasznym
      niejadkiem i musiałam widziec ile zjadła, czy gdzieś nie powynosiła jedzenia
      (miała skłonnośc do zabawy jedzeniem) :))
      Stałam cały czas przy misce jak jadła, suka ma już ponad 6 lat nie ma problemu
      zeby w czasie jedzenia wziąc jej miskę czy nawet stanąc obok, nie reaguje.
      Często też jak spała siadałam obok jej legowiska, czasami suka sama wtulała się
      miedzy nogi,tak się przyzwyczaiła, teraz też tak się kładzie.

      Spróbuj od stania przy misce, miej jakiś smakołyk, w momencie jak sunia
      zachowuje się bez zarzutu, pochwal ją, daj smakołyk, jeżeli warczy, gryzie,
      powiedz "fe", zaczynj ją ignorowac, tak samo postępuj przy jej legowisku.

      Czasami ją ignoruj, kiedy ma ochotę na zabawę nie baw się z nią, Ty zadecyduj
      kiedy zabawa (czasami to trudne, bo szczeniaki są rozkoszne a ich zachowanie
      samo zachęca nas do zabawy z psiakiem).
      Staraj się jesc na oczach suni, potem jej daj miskę, najpierw Ty jesz, potem ona.
      Nie jestem ekspertem ale może to pomoże.

      Suczka ma 4,5 miesiaca właściwym konsekwentym postępowaniem uda się wszystko
      naprawic, trzymam kciuki.
    • kasiika Re: pomożcie mi prosze, bo nie wiem jak postepowa 29.07.06, 11:15
      moj pies tez przynosi kosc do potrzymania
      ale jak dostanie na poczatku to warczy bym sie nie zbliza.a
    • urania77 Re: pomożcie mi prosze, bo nie wiem jak postepowa 29.07.06, 11:51
      sabrinaaa jak żyjesz, jak owczarka (mam straszny sentyment do tych piesków) :))
Pełna wersja