Dodaj do ulubionych

rasy mniej śmierdzące?setery

05.08.06, 11:09
Witam, czy moze ktos z forumowiczów podałby rasy które nie odznaczają sie w
mieszkaniach przykrym fetorem sierści i linieją trochę mniej niż golden czy
labrador? Czytałem że seter irlandzki linieje niezbyt obficie i praktycznie
nie pachnie psim smrodkiem. mnie to linienie by nie przeszkadzało ale póki
mieszkam wespół w zespół z rodziną to wolałbym jakos zminimalizować skutki
psiej wrazej prapapgandy.
myśłałem nad zakupem gordonka setera bo mieskamy na wsi praktycznie. las, pola
i łąki na końcu ulicy wiec miałby gdzi esię wylatać a ponoć w domu są spokojne
i ukladne. Irlanda trochę mniej bym chciał bo one to raczej takie klasyczne
wariaty co to ściany rzed sobą nie zobaczy jak poczuje zająca. Piekne są
angielskie setery - niestety w kraju trudno o nie.
Generalnie to zastanawiałem się na goldenem ale zniechęciło mnie własnie ponoć
duże linienie tych psów, śmieciożerstwo straszliwe i zapaszek sierści goldena.
poza tym chyba trudno obecnie kupić dobrego goldena bo moda, bo krzyżują byle
jak itd. Labka chyba bym nie wziął - jakoś nie mam do nich przekonania.
kiedyś chorowałem na berny ale to za duży pies do domu (50kg i worek kłków na
sobie). Dalej mi się strasznie podobają. W ogóle to chciałbym mie dwa -
gordona/irlanda i Berna. fajne kolorowe duo futrzaków latałoby po podwórku.
Ale to marzenia na przyszłosć. na razie bedie chyba seter, ale proszę o opinie
jeśli ktoś ma bo przed zakupem i decyzją chcę wiedziec maksymalnie dużo o tych
psiakach.
Obserwuj wątek
    • fedorczyk4 Re: rasy mniej śmierdzące?setery 05.08.06, 11:48
      Rasy nie liniejące i nie śmierdzące są głównie z pluszu. Nie ma psa
      bezzapachowego i kompletnie nie tracącego śierści, a nawet jeśli taki się
      znajdzie, to na starość mu to na pewno przejdzie. Radzę kupić kilka ładnych
      posterów i powieśić w ramkach na ścianie. Widok miły a kłopot żaden:-)
      • paulina.galli Re: rasy mniej śmierdzące?setery 05.08.06, 12:50
        no dobrze - ale ja troche autora postu rozumiem ;)
        nie ma psow "niesmierdzacych" psim zapaszkiem (niektorym nie przeszkadza) ale
        na pewno sa rasy bardziej i mniej "woniejace " ;-)

        mi sie zawsze wydawalo ze psy z krociutka sierscia wlasnie mniej "pachna" psem
      • morula100x Re: rasy mniej śmierdzące?setery 07.09.06, 15:34
        zgadzam się w całej rozciągłości.
        Pies jest sierściuchem, żyje, ma zapach. Polecam higieniczne gumowe zwierzątka
        (coś a'la psi krasnal) lub coś z drewna.
        Albo rybę. Jak się z prawidłową częstotliwościa zmienia wodę- prawie
        nie "śmierdzi". Przytulić od biedy można, ale nie podejrzewam autora postu
        poszukującego nieśmierdziela, o uczucie potrzeby przytulenia żywej futrzanej
        bryły....
      • fedorczyk4 Re: rasy mniej śmierdzące?setery 05.08.06, 16:05
        A ja autora postu nie rozumiem, bo miałam psy i długo i prawie bezwłose. Teraz
        mam bernardynopodhalankę i dwa koty. Miałam Pony, Wilczura, Dalmatyńczyka i
        BOksera a jedyny przeszkadzający mi w domu smórd to brudne skarpetki moich
        synów. Psy były regularnie szczotkowane, w miarę konieczności kąpane i zdrowo
        odżywiane, zęby miały czyszczone, na meblach nie mieszkały, posłania były
        wietrzone, trzepane i prane. A tak na poważnie nie rozumiem jak można kierować
        się wyłącznie wymogami olfaktywno-estetycznymi przy wyborze psa. Pomijam fakt
        że wszystkie moje psy były psimi nieszczęściami i obok wymienionych dumnie ras
        jedynie leżały (poza Dalmatyńczykiem), ale jeśli juz ktoś ma wymagania to jego
        sprawa, ale może jednak zsatanowić się nad charakterem, temperamentem i
        wymaganiami.
        • anulina Re: rasy mniej śmierdzące?setery 09.08.06, 11:59

          zgadzam sie ze wszystkim! jesli ktos kieruje sie przy wyborze zapachem psa -
          mniej lub bardziej intensywnym - to sory ale powinien dac sobie spokój z
          posiadaniem psa w ogole!

          a psy pewnie myślą, że to ludzie śmierdzą...
      • paulina.galli Re: rasy mniej śmierdzące?setery 05.08.06, 18:13
        carolinascotties napisała:

        > I ja "trochę " autora rozumiem- muszę przyznać, że miałam w domu wiele psów i
        > najmniej pachniały psem- sznaucer i terier szkocki- myślę jednak , że zapach
        > zależy od wielu czynników- nie tylko od rasy, jaką dany czworonóg reprezentuje


        mysle ze od pielegnaci i od ...diety :)


        ps. kocham psy ale czyjac zapach "mokrej psiej siersci" albo zanidbanego
        psiego pyska z charakterystycznym "chuchem" autentycznie mnie mdli :)

        {zeby mnie tu nikt nie napadl - brudni spoceni czy smierdzacy czosnkiem
        przedstawiciele homo sapiens tez wzbudzaja odruch wymiotny :):)
      • paulina.galli Re: pies pluszowy 05.08.06, 18:11
        a ja uwazam ze przesadzacie :-)
        gdyby post brzmial " jaka rasa mniej lnieje bo jestem uczulona/uczulony na
        siersc"
        nie bylo by problemow - od razu by sie pojawily posty ze maltanczyk ze
        charcik wloski itp..
        a ze jest o "smrodku" to juz od razu....
        :)
        • lhotse89 Re: pies pluszowy 05.08.06, 18:45
          dzięki za odpowiedzi. Nie rozumiem o co chodzi? Przecież wiadomo że taki Golden
          mokry będzie capił bardziej niż wspomniany Sznaucer. W czym problem? Ze
          zapytałem które rasy śmierdzą mniej a które bardziej? Chyba to normalne pytanie
          bo taki podział niewatpliwie można zrobić? Nie rozumiem tych zarzutów.
          Pytam sie normalnie a tu spotyka mnie kilka szczeniackich odpowiedzi w typie
          zamiast roweru kup sobie wrotki.
          Zadałem też pytanie czy prawdą jest ze setery są rasą która nie ma zbyt mocnego
          psiego zapachu - tak przecytałem na stronie miłośników seterów i pytam się
          miedzy innymi na tym forum czy jest to opinia która znajduje potwierdzenie w
          "praktyce". Wiadomo ze każdy pies pachnie sobą , ale jeden bardziej dugi mniej.
          Być może zadbany w ogóle nie śmierdzi. Ale po prostu pytam się bo chcę wiedzieć
          a tu ironizuje sie z mojej wypowiedzi zamiast docenić ze ktoś pyta a nie kupuje
          psa w ciemno.
          Co udało mi się zaobserwować to wieczne pouczanie co można a czego nie można
          robić z psem odwrotnie proporcjonalne z życzliwością i uczynnością do pytającego
          o to "robienie". Nic dziwnego ze potem ludzie nie pytają mając w perspektywie
          wyczytywanie opinii na swój temat i efekty widać na ulicy w postaci bezpańskich
          psów.
          A co by było gdyby czlowiek dostający migreny na tle przykrych zapachów nie
          zapytałby się na ten temat tylko kupił jakiegoś "smrodka"? Czym to sie różni od
          uczulenia na sierść?
          • szopiczka Re: pies pluszowy 05.08.06, 19:16
            no ok a co zrobisz gdy jednak Twoj wybrany pies bez wzgledu na to co mowili inni
            bedzie smierdzial?ale tak swoja droga o jakis "smrod" Ci chodzi?o ile mi wiadomo
            u psow o ktore sie dba rzadko wystepuja jakiekolwiek smrodki oprocz tych przez
            nie produkowanych droga pokarmowa;o)
          • blue.berry Re: pies pluszowy 05.08.06, 19:17
            > Czym to sie różni od uczulenia na sierść?

            jak dla mnie niczym. przy uczuleniu 'na siersc' (a tak naprawde na psi naskorek
            i roztocza) nigdy nie ma 100% gwarancji ze jednak pies nie spowoduje nasilenia
            uczulen.
            podobnie z zapachem. nawet wsrod ras ktore ponoc mniej "woniaja" moga sie
            trafic osobniki ktore beda "woniac" bardziej. i co wtedy?
            ja mam doga de boredaux. kompletnie nie pachnie psem. nawet jak jest mokry. ale
            wiem ze inne psy z tej rasy pachna zdecydowanie i bardzo intensywnie lub tez po
            prostu normalnie. zapewne wszytsko zalezy od cech osobniczych, karmienia,
            higieny.

            > Nic dziwnego ze potem ludzie nie pytają mając w perspektywie
            > wyczytywanie opinii na swój temat i efekty widać na ulicy w postaci
            bezpańskich psów.

            taaa, napewno... biedni wrazliwi ludzie ktorzy skrzywdzeni zlymi opiniami na
            forum wyrzucaja swoje psy na ulice! przeczytales w ogole to co napisales?
            wiesz skad sie biora porzucone psy - z ludzkiej glupoty i bezmyslnosci. z tego
            ze czesci ludzi wydaje sie ze pies to taka fajna przytulanka i rozrywka. ze
            wystarczy mu dwa razy dziennie dac jesc i 3 razy wyjsc na 15-minutowy spacer.
            stad sie biora bezpanskie psy. a nie braku pytan i odpowiedzi.
          • lola211 Re: eh.. 05.08.06, 22:07
            To nie jest miejsce, gdzie otrzymasz rzeczowa odpowiedz.Odezwali sie urazeni
            psiarze, dla ktorych psi smrod jest widac niebianskim aromatem, skoro nie wiedza
            , o co Ci chodzi.Albo udaja, ze nie rozumieja.Psy potrafia tak smierdziec, ze
            odechciewa sie z nimi kontaktu.Goldeny linieja przeokropnie, szkoda, bo to takie
            fajne psy.Tez szukalam pieska, ktory nie zasmrodzi mi mieszkania i nie bedzie
            gubil klakow, bo tego w mieszkaniu nie zniose.Nie pomoge Ci w wyborze, bo
            doswiadczen z tego typu psami, o ktorych myslisz, nie mam.Ale wiedz, ze Cie
            rozumiem:).
            • szopiczka Re: eh.. 05.08.06, 23:58
              lola211 kazdy pies bedzie liniec poniewaz 2 razy w roku zmienia "upierzenie" na
              lzejsze lub gestsze...co do smordu ja jednak dalej nie rozumiem o jaki chodzi i
              chcialabym sie dowiedziec;o)
              • lola211 Re: eh.. 06.08.06, 18:56
                >kazdy pies bedzie liniec

                Myslisz, ze yorka to tez dotyczy? Raczej nie.

                >co do smordu ja jednak dalej nie rozumiem o jaki chodzi

                O taki nieprzyjemny zapach skory, siersci, zwlaszcza mokrej.Nastepnie smrod z
                pyska, no ale tu chyba rasa nie ma znaczenia.
                • szopiczka Re: eh.. 07.08.06, 00:27
                  czlowiek tez gubi wlosy wiec yorka to takze dotyczy...

                  co do smrodka z pyszczka odpowiednia higiena zalatwia sprawe
                  siersc-hmm mokra smierdzi raczej u psiakow podworkowych...

                  ale tak swoja droga skoro takie rzeczy przeszkadzaja to po co meczyc i siebie i
                  psiaka?
                  • lola211 Re: eh.. 07.08.06, 12:43
                    Z tego co widze z yorka zostaje pare wlosow przy czesaniu na szczotce, mniej
                    niz moich.Nie ma czegos takiego jak linienie, gubienie klakow po
                    mieszkaniu.Sprzatam, odkurzam, zamiatam "chalupe"- nie ma sladu psich
                    wlosow.Jako ze takiego pieska czesto sie kapie nie wydziela on psiego zapachu, w
                    mieszkaniu nie czuc psa- a mam porownanie z owczarkiem niemieckim na przyklad(
                    to kwestia zarowno siersci jak i gabarytow).Jedynie o paszcze trzeba dbac, by
                    oddechem nie zabil:).
                    Mnie nieprzyjemne zapachy i brud w domu przeszkadzaja, takich jak ja jest
                    wiecej- zamiast rezygnowac z posiadania zwierzaka trzeba po prostu wybrac
                    najlepsza opcje, a przeciez jest w czym wybierac.
                • szadoka Re: eh.. 14.08.06, 10:37
                  a ja uwielbiam zapach "mokry pies". Zapach "smrod z pyska " mniej...
                  Jak psiak jest zadbany to pachnie po prostu. Poza tym nalezy przyjac, ze kazde
                  zwierze ma swoj specyficzny zapach i tego sie nie zmieni.
          • nikitaz Re: pies pluszowy 07.08.06, 12:20
            Ja mam "SZETLANDA".Jest to uroczy, niewielki piesek, o bardzo spokojnym
            charakterze.Linieje mało, dwa razy do roku, ale uważam że nie jest to
            kłopotliwe, ponieważ ma długą sierść nie wbijająca się w dywan i meble.Sierść
            jest bez zapachowa.Nie jest to moje subiektywne odczucie, ale opinia wielu osób
            odwiedzających nas.Polecam .SUNIA NIE ZROBIŁA NAM ŻADNEJ "SZKODY"W DOMU, A
            CZYSTOŚCI NAUCZYŁA SIĘ W DWA DNI.
            • remislanc Re: pies pluszowy 07.08.06, 12:42
              nikitaz napisała:

              > Ja mam "SZETLANDA".Jest to uroczy, niewielki piesek, o bardzo spokojnym
              > charakterze.Linieje mało, dwa razy do roku,


              To mało ??? Czyli co cztery m-ce chałupa w kłaczorach.


              >Sierść
              > jest bez zapachowa.


              Pewnie tak jak kosmetyk, którego się używa. Wszyscy czują tylko nie Ty..........


              >Nie jest to moje subiektywne odczucie, ale opinia wielu osób
              >
              > odwiedzających nas.


              Po prostu są taktowni i nie chcą urazić gosposi.........


              > CZYSTOŚCI NAUCZYŁA SIĘ W DWA DNI.


              O jej! nieźle wytresowana! jak w cyrku!
          • anulina Re: pies pluszowy 09.08.06, 12:03
            może gdybyś inaczej zatytułował post? jesli ktos uważa, że psy smierdzą to nie
            powinien miec psa. ja mam psa zadbanego ale nigdy nie bedzie pachniał chanel nr
            5... a odpowiedzi są prawdziwe! bo tylko pluszaki pachną neutralnie!

            pozdrawiam
    • adanik Re: rasy mniej śmierdzące?setery 11.08.06, 08:33
      Mam kundelka, ze schroniska. Sunie, wysterylizowana. Czesto ma problemy z
      gruczolem okoloodbytniczym. Ma sredniej dlugosci siersc, miekka, ale raczej
      szorstka, rozwichrzona. Klakow pelno, ale bardzo latwo sie je sprzata.
      Szczotkowanie wlasicie nie za wiele pomaga, bo mi przeszkadza juz pare klebkow
      siersci na podlodze i i tak wyciagam odkurzacz codziennie.
      Ale... przestalo mi to przeszkadzac ;)
      Problemy z zapaszkami z pyska to kwestia diety. Po prostu trzeba dobrac
      odpowiednia karme. Pamietam, ze pare dni po przyjsciu ze schroniska po prosty
      powalala oddechem. Potem w domu przeszlysmy na sucha karme i od czasu do czasu
      gotowane mieso z warzywami i kasza lub ryzem. Powiedzmy trzy - cztery dni w
      tygodniu. Pol na pol. Zapach z pyszczka idealny, swieza wolowinka :D No ale nie
      jest to zapach idealny. Jednak mozna sie do niego przyzwyczaic.
      Zapach mokrego psa bedzie chyba zawsze jesli zmoknie. Moze intensywnosc zalezy
      od egzemplarza, ale za bardzo nie laczylabym tego z dlugoscia siersci, ale z
      iloscia gruczolow zapachowych u psa. Moze to kwestia egzemplarza, moze rasy,
      moze plci. Nie mam za duzego doswiadczenia, w ogole preferuje kundelki i psie
      nieszczescia, dlatego nie bede dywagowala na ten temat.
      Napewno higiena siersci i odzywianie sa bardzo wazne - ale raczej szczotkowanie
      a nie przesadnie czeste mycie. Wtedy pies chce uzupelnic braki zapachowe i
      wydziela je intensywniej. Trzeba odnalesc optimum.
      Mysle jednak ze pies znakomicie rekompensuje wszystkie niedogodnosci ktore
      sprawia. Wazne zeby brac psa swiadomie, zalozyc ewentualnosc ze nie bedzie
      idealnie. Ze pies naslini kolo miski, bedzie wynosil kosc do duzego pokoju i
      zakopywal pod dywan ;), zmoknie, ubloci sie itp.
      Ale jak sie widzi uradowana psia morde to cala zlosc przechodzi.
      Przynajmniej ja tak mam ;)
      • adanik Re: rasy mniej śmierdzące?setery 11.08.06, 08:34
        Acha, gdzies czytalam, ze rasy szorstkowlose mniej linieja.
        Poza tym latwiej sprzatnac siersc dlugowlosego psa, niz krotka, ktora wbija sie
        we wszystko jak szpilki.
        Ja np. nie mam dywanow w mieszkaniu, to znacznie ulatwia odkurzanie i
        utrzymywanie czystosci.
        • maryla_figlarska Tylko charcik włoski! 14.08.06, 11:41
          Już pomijając fakt, że to jedna z najpiękniejszych i najmilszych ras, to są to
          pieski należące do najłatwiejszych w utrzymaniu. Mają kieszonkowy rozmiar i
          mało jedzą. Rzadko chorują. Linieją tyle, co nic. Psi zapach posiadają, ale
          wyjątkowo znikomy, w dodatku szybko przechodzą zapachem domu. Zachodzę w głowę,
          czemu te niezwykłe maluchy są tak mało popularne?
            • kasiika Re: Tylko charcik włoski! 19.08.06, 00:30
              owczarek niemiecki lnieje dzien w dzien. Kapiemy go co 3 miesiace, bo
              dopiero po 3 miesiacach siostra (z doskonalym nosem) go czuje.

              Siostra nie mieszka z nami. Cokolwiek sie mowi, gdy pies mieszka w domU MUSI
              byc kapany.
              • maryla_figlarska Re: Tylko charcik włoski! 19.08.06, 12:09
                Mój obecny charcik ma rok z okładem i nie był dotąd kąpany, bo nie ma takiej
                potrzeby. Żeby wyczuć jego delikatny, psi zapach, trzeba wtulić twarz w jego
                sierść. Za to każdy intensywniejszy zapach z otoczenia [np. perfumy] jest
                natychmiast przez psiaka przejmowany. Linienie to w ogóle nie jest temat przy
                charciku włoskim. Tego linienia się po prostu nie zauważa. Oczywiście charcik
                wymaga ubranka przy niższych temperaturach, czasem nawet już przy +10, to
                sprawa indywidualna każdego psa. Ale podkreślam - jeżeli chodzi o zapach i
                linienie, a raczej ich brak - no to tylko charcik włoski!
                  • maryla_figlarska Re: Tylko charcik włoski! 20.08.06, 08:41
                    "tylko ze to sa bardzo brzydkie psy."

                    Albo to żart, albo prowokacja, albo po prostu nie widziałaś charcika włoskiego
                    na oczy.

                    Równie dobrze mogłaś na forum filmowym w wątku o Fellinim napisać: "tylko że to
                    bardzo słaby reżyser".

                    Poza nielicznymi uwagami o chudości [nic dziwnego, wszak w Polsce co drugi pies
                    jest "zapasiony"], słyszę zwykle dzikie zachwyty nad moim psiakiem. Często
                    muszę opowiadać o rasie [jest tu niemal zupełnie nieznana]. Nie zdarzają mi się
                    spacery, żeby ktoś nie przystanął i się nie pozachwycał moim pieskiem.

                    Jak ten szlachetny, wydłużony pyszczek z dużymi oczami i wspaniałymi,
                    ruchliwymi uszami można nazwać brzydkim? To jakaś pomyłka!

                    Charciki mają również przepiękne kształty - to takie klasyczne piękno, bez
                    żadnych udziwnień - długie nogi, mały tyłeczek i spora klatka piersiowa.
                    Prawdziwy chart w miniaturze. Oczywiście to nie żaden zminiaturyzowany chart,
                    tylko jedna z najstarszych ras!

                    Stawiam na to, że nie wiesz, o czym piszesz, bo nigdy nie widziałaś charcika
                    włoskiego. Jest ich w Polsce bardzo mało, więc to nic dziwnego.


                          • kosheen4 Re: Tylko charcik włoski albo whippet ;) 26.08.06, 17:13
                            lecytyna napisała:

                            > Jak dla kogo charcik za mały to może wybrać whippeta

                            przez jakiś czas żyłóam w błędnym rpzekonaniu że whippet = charcik włoski :)
                            jeden z moich kundelków co nieco przypominał charcika - jak się okazuje nie
                            tylko wyglądem :), ale przechodził nawet zapachem płynu do kąpieli osoby która
                            przy nim siedziała :) a po głaskaniu woniał perfumami :-D zero własnego zapachu
                            i sierści nie gubił.
                        • wrexham Re: Tylko charcik włoski! 26.08.06, 17:28
                          maryla, ty sie nie denerwuj :) ona mieszka NA STALE w usa wiec wie co mowi, i
                          jak mowi ze brzydki to brzydki :)
                          nawiasem mowiac marze o whippecie (jako towarzyszu mojego sznucera
                          miniaturowego), ale przyjrze sie jeszcze jak wyglada ten charcik wloski, jesli
                          jest mniejszy to i slodszy musi byc tez:))
                          pozdrawiam wrex.
                          • maryla_figlarska Re: Tylko charcik włoski! 28.08.06, 10:44
                            Dziękuję za słowa wsparcia.

                            Whippety są cudownymi psiakami, ale ja jestem z rodziny, w której nade wszystko
                            ceniona jest "włoszczyzna". Moim zdaniem charciki włoskie to rasa zupełnie
                            nadzwyczajna. Nie ma nic słodszego. I oczywiście rozmiarami i temperamentem
                            charcik włoski będzie idealnie pasował do sznaucerka. Mam tu takie dwa
                            miniaturowe sznaucery zaprzyjaźnione z moim szkrabem - mogą bawić się i biegać
                            godzinami, świetnie się dogadują i rozumieją. Zajrzyj na dwie bardzo fajne
                            strony poświęcone charcikom. Jedna to szczegółowy opis rasy, druga to strona
                            założona przez wielbicielkę charcików. Zamieszczam te linki, bo zdaję sobie
                            sprawę, że ja to tylko ochy i achy wypisuję, więc warto zapoznać się z innym
                            zdaniem, też niezwykle pozytywnym, ale może bardziej obiektywnym.

                            Linki:

                            www.naszepsy.pl/rasa_essay.asp?Id=1471&rasa=
                            charcikwloski.fm.interia.pl/

                            I jeszcze jedno: charcik włoski to rasa, która dosyć rzadko dobrze wychodzi na
                            zdjęciach - cały urok tej rasy widać dopiero na żywo - to dlatego jestem
                            przekonana, że ta niby "Amerykanka" nie widziała nigdy charcika i zna go
                            wyłącznie ze zdjęć.



                            • wrexham Re: Tylko charcik włoski! 28.08.06, 16:52
                              maryla, dziekuje za linki, wczesniej znalazlam kilka ciekawych stron, ale te
                              dopelnily obrazu charcika jako psa idealnego i juz mi tak zaszedl za skore, ze
                              jesli tylko zdecydujemy sie na drugiego psa to bedzie to charcik wloski; to juz
                              postanowione, nawet moj maz sie dal przekabacic (to wlasnie on sie zakochal w
                              whippetach i mnie tym zarazil)
                              pozdrawiam w.
                            • majenkir Re: Tylko charcik włoski! 01.09.06, 14:40
                              maryla_figlarska napisała:
                              > I jeszcze jedno: charcik włoski to rasa, która dosyć rzadko dobrze wychodzi
                              > na zdjęciach - cały urok tej rasy widać dopiero na żywo

                              Eee tam, zdarzaja sie tez prawdziwe Miss Obiektywu ;))
                              www.italian-greyhound.net/IMG_0130.jpg
                              www.pgaa.com/canine/general/images/italiangreyhoundsummerwind.jpg
                              www.breedersonline.co.uk/dog/italian-greyhound.jpg
                              www.dogboston.com/1getdog/images/italian-greyhound-rescue.jpg

                              Tak sie tylko zastanawiam, czy takie maluchy nie sa zbyt nadpobudliwe... :P.
                              • maryla_figlarska Re: Tylko charcik włoski! 04.09.06, 21:34
                                Zdjęcia są rzeczywiście fajne...

                                A małe charciki, jak to szczeniaczki, są zdecydowaaanie pobudliwe!
                                No ale które szczeniaczki są spokojne? Jest taka rasa?
                                Włoszczyzna przynajmniej jest pozbawiona ciągot dominacyjnych i dosyć łatwo
                                jest nad nimi zapanować. Trzeba tylko uważać, żeby ich nie urazić. Mój maluch,
                                kiedy się obrazi, to potrafi nawet odmówić spania w łóżku!
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka