eskarock
07.08.06, 19:02
opisywałam już moją sytuację na forum. Chodzi o to że jakieś 4 m-ce temu
przygarnełam z przytuliska kota, jest naprawdę kochany ale robi tak śmierdzące
kupy że poprostu można umrzeć! przestałam mu dawać mleko, próbowałam zmieniać
karmy,robiłam badania, dostawał różne zastrzyki, miał badaną krew i nic. ja
mieszkam w bloku i w lecie mam kuwete na balkonie ale nie wyobrażam sobie co
będzie w zimę kiedy będę musiała ją do domu wnieść. Sprzątam ją codziennie a i
tak jeszcze zapach wlatuje do mieszkania:(. Bardzo bym chciała żeby ten kotek
był z nami już zawsze ale obawiam się że jak się nic nie zmieni to tak nie
będzie. Mój mąż już się wkurza. Moi znajomi mają koty i u nich nic nie czuć.
poradźcie mi co mam jeszcze zrobić. Naprawdę chciała by żeby ten kociak był z nami