Gość: basiaem
IP: 212.191.200.*
17.02.03, 10:05
Moja córka jako wolontariusz pracuje w schronisku.
Mamy dwie kotki 5 i 6 letnia.Do dzisiaj udalo mi się
wybronić przed przygarnięciem wszystkich bezdomnych zwierzaków świata
ale.........Jest w schronisku szczeniaczek po którego za dwie godziny idziemy.
Sprawa jego adopcji jest już przemyślana i przegadana.
Nie kosultowałyśmy jej z naszymi kotami a jako pełnoprawne mieszkanki
być może będa miały inne zdanie.Obawiamy się konfrontacji.
Macie doświadczenia w podobnych sytuacjach?