dlaczego zaatakował

IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 27.02.03, 19:04
Wilk moich sąsiadów wydostał się za ogrodzenie i na oczach właścicielki
zaatakował spokojnie stojącą dziewczynkę.Kobieta nie mogła go odciągnąć , bo
był jak w amoku.Dziecko nie zrobiło nic , by stać się przyczyną takiej
reakcji.Ta mała uwielbia wszystko , co futrzaste.Może dlatego , że bawiła się
niedawno z moim wilczurem i tamten czuł jego zapach? Nie rozumiem takiej
reakcji psa.Skąd taka furia?
    • Gość: tomaszxxx Re: dlaczego zaatakował IP: *.chello.pl 28.02.03, 10:18
      Napisz więcej prosze o tym zdarzeniu -
      czy to możliwe, że dziecko zrobiło psu wcześniej jakąś krzywdę? Czy zachowywał
      się tak wcześniej w stosunku do innych? Jeśli masz chwile - napisz dokładniej:
      jestem naprawdę zaskoczony niczym nie sprowokowaną agresją u "wilka".. Zapach
      nie moim zdaniem - może dziecko bawiło się z innym psem, którego nie toleruje
      ten agresywny?
      • Gość: hanka Re: dlaczego zaatakował IP: *.ichf.edu.pl 28.02.03, 10:55
        Panie Tomaszu a może to bull w przebraniu wilka ! Przepraszam głupi żart ale
        chciałam wracając do naszej dawnej dyskusji o " złych rasach " - przy okazji
        podzielic się z Panem wiadomością jak mój biedny bulik znów dostał za swoje
        pogodne nastawienie do wszystkich . Chciał przywitać się z psem za ogrodzeniem
        wsadził pysk merdając ogonem i skończyło sie to nadgryzionym nosem. Lała sie
        krew dostaje zastrzyki , antybiotyk (lekarz na szczęście się nie bał ze jest
        bez kagańca - bo miejsce akurat takie że nie można było go założyc ) . Bullik
        jest bardzo smutny i jedynie bardzo się cieszy na spacerach jak wszyscy znający
        go osiedlowicze mu współczują drapiąc za uszkiem i słodko przemawiając . A
        swoją drogą po co pchał nos w nie swoje sprawy . Mimo wszystkich przejść dalej
        jest jednak pogodnie nastawiony do wszystkich żyjątek i daleko mu do zemsty .
        Także może jestem nudna ...nie rasa a osobowość i wychowanie . Pozdrawiam .
        • brytan Boze kobieto cos Ty taka msciwa??? 28.02.03, 11:13
          Tutaj Tomasz chce pomoc, A wykorzystujesz sytuacje by zalatwic swoja sprawe.

          Nie wiesz kobiet ze wilczury statystycznie rzadko atakuja a te "buliki" to
          przeciez zakala??? Taki bulik (2 rozne) zaatakowal mojego jamnika, a potem
          mojego szczeniaka settera. W obu wypadkach skonczylo sie smiercia. Wilki sa
          hodowane jako policyjne psy, tzw pracujace, pozyteczne. a te Twoje "buliki" do
          walk.

          A najlepiej to znikaj z tego forum, bo nic pozytecznego nie wnosisz!
          • Gość: tomaszxxx Re: Boze kobieto cos Ty taka msciwa??? IP: *.chello.pl 28.02.03, 11:28
            Panie brytan, Pan się nie unosi..

            Ja już nie pamiętam, ale chyba próbowałem Pani hance wytłumaczć, że
            inteligentni ludzie potrafią wychować każdego psa na potulnego baranka i
            grzebac mu palcem w misce przy jego biernym zachowaniu. I do takich
            inteligentnych ludzi zaliczam Pania Hankę - panuje nad swoim Brutusem /
            Kilerem / Tarzanem / Pimpkiem. Pozostaje jednak cała armia psów (jaki procent??
            80??)ras niebezpiecznych w rękach meneli, dresu, alkoholików, kryminału,
            słuchaczy Radia Matwarz - którzy nad swoimi pupilami - zabawkami nie panują. I
            nikt nie ma pomysłu jak zapobiec kolejnym wypadkom.

            Sam miałem owczarka niemieckiego - znam tę rasę. Zastanawia mnie ten
            przypadek.. Może Pani wiki nam powie coś więcej

            • Gość: hanka Re: Boze kobieto cos Ty taka msciwa??? IP: *.ichf.edu.pl 28.02.03, 12:53
              Dziękuję panie Tomaszu i pozdrawiam
    • Gość: zyzio Re: dlaczego zaatakował IP: *.MTON.splitrock.net 01.03.03, 02:06
      Widze ze Wiki sobie mysli ze weszla na chat i jak z rekawa odpowiedzi sie
      posypia.A w ogole to malo jakos tu zainteresowania prawdziwego--jak mawial
      dziadek "zywotnego".A wtv ani w gazetach ani radio o tym nie bylo.A z paluszka
      wskazujacego mi to sie wydaje byc wyssane.A my sie tu trudzimy.Pani Hanki
      bullik to bialas ,czy przylacony troche? I tak calkiem sie tu nie znamy.A Wiki
      jeszcz tu zajrzy-----PRAWDA???
      • Gość: a_za Re: dlaczego zaatakował IP: *.res-polona.com.pl 03.03.03, 12:57
        Gość portalu: zyzio napisał(a):

        > Widze ze Wiki sobie mysli ze weszla na chat i jak z rekawa odpowiedzi sie
        > posypia.A w ogole to malo jakos tu zainteresowania prawdziwego--jak mawial
        > dziadek "zywotnego".A wtv ani w gazetach ani radio o tym nie bylo.A z
        paluszka
        > wskazujacego mi to sie wydaje byc wyssane.A my sie tu trudzimy.Pani Hanki
        > bullik to bialas ,czy przylacony troche? I tak calkiem sie tu nie znamy.A
        Wiki
        > jeszcz tu zajrzy-----PRAWDA???

        Może odpowiedzi by się posypały, ale trudziliśmy się pomagając w innym wątku
        wsiowym głupkom, którym pies "naszczał" na głowę.
    • Gość: monika Re: dlaczego zaatakował IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 01.03.03, 10:05
      Moim zdaniem pies nie jest winien temu w jaki sposób jest szkolony.
      Jeśli właściciel chce mieć agresywnego psa powinien brać odpowiedzialność za
      jego zachowanie.
      • Gość: tomaszxxx Re: dlaczego zaatakował IP: *.chello.pl 01.03.03, 12:49
        Gość portalu: monika napisał(a):

        > Moim zdaniem pies nie jest winien temu w jaki sposób jest szkolony.
        > Jeśli właściciel chce mieć agresywnego psa powinien brać odpowiedzialność za
        > jego zachowanie.


        Co z tymi właścicielami, którzy chcą mieć agresywnego psa, a są
        nieodpowiedzialni?

        Czy nie powinny istniec regulacje prawne sankcjonujące handel psami
        niebezpiecznymi (tak jak istnieja regulację dotyczące możliwości nabywania
        broni palnej)? Czy nie powinny istnieć koncesjonowane ośrodki hodowli psów typu
        np rottweiler albo bullterrier, a psy pozostające w rękach osób prywatnych
        (możliwość nabycia psa po testach zarówno przyszłego właściciela, jak i samego
        zwierzęcia) byłyby obowiązkowo sterylizowane i kastrowane.

        Czy to nie jest recepta na ograniczenie w Polsce handlu bazarowego mieszańcami
        i trzymania bullterrierów na łańcuchach i w kojcach polskiej wsi ??

        Czy ktoś wie, co trzeba zrobić, żeby w tym chorym kraju tak to zorganizować??
        • Gość: Dina Re: dlaczego zaatakował IP: *.zgora.dialog.net.pl 01.03.03, 14:09
          Wiesz co Tomaszuxxx? Ten chory kraj jest tak przesiakniety zgnilizna w kazdej
          dziedzinie, ze chyba nie ma co liczyc na to ze sie cos zmieni.Przynajmniej ja
          stracilam nadzieje.
          Pozdrawiam.
          • Gość: wiki Re: dlaczego zaatakował IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 01.03.03, 20:44
            Witam wszystkich i zapewniam , że opisana przeze mnie historia naprawdę się
            wydarzyła - kilkanaście dni temu.Dlatego mnie zastanawia , bo sama mam wilczura
            i sama mam dzieci , które uczę zachowań wobec obcych psów.Dziewczynka(12)lat na
            pewno nic psu nie zrobiła.Znam ją świetnie i to dziecko o wyjątkowym podejściu
            do zwierząt.Pogryzł ją(bardzo mocno)pies , z którym mieszka przez "płot".Stała
            przed swoją furtką , nawet nie patrzyła na psa - więc ani ruch , ani wzrok
            dominujący.Pies zaatakował bez ostrzeżenia i naprawdę ostro - od razu do
            gardła.Zachowała się moim zdaniem jak trzeba - na ziemię , pozycja
            żółwia.Właścicielka odciągała psa , ale nie mogła sobie poradzić. Znam tego psa
            tylko zza ogrodzenia - szczeka , rzuca się , ale chyba pierwszy raz wyrwał się
            poza swój teren. Uwierzcie , nie szukam sensacji , tylko próbuję zrozumieć.Mój
            pies też sprawia wrażenie strasznego(wielkość i głos), ale dzieci uwielbia.Ta
            dziewczynka karmi go od kilku lat , gdy wyjeżdżam(oczywiście przychodzi z
            mamą , ale to ona jest "zastępczą panią").Mój pies ją bardzo lubi - traktuje
            jak członka rodziny.Dlatego właśnie nie rozumiem skąd taka agresja u psa ,
            który jest poza swoim terenem , atakuje bez powodu , nie reaguje na
            właściciela.Na pewno to jakaś wyjątkowa sytuacja , ale może spróbujecie
            poszukać przyczyny. Moja wiedza , a jestem doświadczoną psiarą , nic tu nie
            daje.Mam troje dzieciaków , które często przechodzą koło tego psa.Chodzi mi o
            jakąś radę. I niech nikt nie traktuje tego jako kolejnej akcji antypsiej.Od lat
            uwielbiam wilczury i jest to dla mnie superrasa.A , przypomniało mi się -
            właściciele zamykają psa w piwnicy , gdy ktoś do nich przychodzi , bo okazuje
            agresję.No ale wtedy broni swojego terenu.To jeszcze można zrozumieć.Proszę o
            poważne potraktowanie tego wątku - ja naprawdę liczę na mądre odpowiedzi.
            pozdrawiam serdecznie.
            • Gość: tomaszxxx Re: dlaczego zaatakował IP: *.chello.pl 02.03.03, 12:08
              Deliberowanie z mojej strony nic tu chyba nie da - bardzo przykro jest słyszeć
              o tym wypadku. Zastanawiam się o ilu podobnych zdarzeniach w Polsce nigdy się
              nie dowiedzieliśmy, jaka jest skala tego zjawiska? Mówi się w mediach albo o
              śmiertelnych wypadkach i robi sie z tego kolejny dziennikarski chleb podszyty
              sensacją, albo o dotkliwych pogryzieniach kończących się na stole chirurga w
              szpitalu. Dlaczego w Polsce te wypadki ciągle się powtarzają?

              Z tego co napisała Wiki, właściciele tego wilka juz dawno stracili nad nim
              kontrolę (to zamykanie w piwnicy). Pies jest groźny - obserwując miesiącami
              dziewczynkę za płotem, mógł przy okazji która się nadarzyła chcieć pokazac
              (obecnej przecież właścicielce) jak dobrze wykonuje swoją robotę - jest
              przeciez stróżem domu, a ten "obiekt" ataku ciągle się wokół niego kręci. Nie
              usprawiedliwiam i nie gloryfikuję rasy, ale owczarki bardzo rzadko rzucają się
              ludziom do gardła, zazwyczaj w sytuacjach ekstremalnych kąsają. Trudno
              powiedziec coś rozsądnego - przeciez niczego w takich właśnie sytuacjach nie
              można tak naprawdę przewidzieć!
              Wśród psów jak i wśród ludzi - też zdarzają się osobniki wyjątkowo wredne i ze
              spaczoną psychiką. Cóż da nasza diagnoza - oby takich scen jak najmniej..
              Dobrze że ktos przy tym był. Mam nadzieję, że nie została dotkliwie pogryziona.
              I dobrze, że rodzice nauczyli ją robić "żółwia".

              Robienie "żółwia". Nowy element w wychowaniu przedszkolaków w Polsce. Dlaczego?
              • _jana Re: dlaczego zaatakował 02.03.03, 22:49
                Ja psiarą nie jestem,ale od jakiegoś czasu interesuję się psią tematyka.Chcę
                mieć psa.
                I nawet ja, w pobieżnych jednak,poszukiwaniach informacji , WIEM,że wilczury
                się "zdegenerowały" i bardzo często występują u nich przypadki agresji.
                Dlatego wszystkim znajomym mówię o tym i odradzam tę rasę.Sama
                początkowo "zaczynałam" zainteresowanie tą rasą.
                Ale jest to wykluczone.Psy psychole mnie nie interesują.
                Mam nadzieję,że ten świr został już uśpiony.Albo,co prawdopodobne, jest pod
                obserwacją.
                Nie generalizuję oczywiście,ale ten przypadek potwierdza, to co mowi się o
                wilczurach (bardzo fajnej rasie skądinąnd)
                Pieska też szkoda,ze oszalał,ale ludzie -ich zdrowie i życie jest chyba
                ważniejsze?
                Pomijam tu też kwestię,która być moze nie jest Ci znana-być może właściciele
                mieli swiadomość co się dzieje z ich ulubieńcem (zresztą sam fakt,że pani nie
                mogła sobie poradzić z własnym psem!)
                No i pytanie zasadnicze-jak pies mógł się przedostać przez ogrodzenie?
                Jak się czuje to dziecko?

                Zabawne,że poprawność wdarła się nawet do kynologii.
                :)))
                • Gość: Dina Re: dlaczego zaatakował IP: *.zgora.dialog.net.pl 02.03.03, 23:53
                  Piszesz takie bzdury, ze od razu wiadomo ze nie masz zielonego pojecia o psach.
                  Dobrze ze nie zakupisz sobie wilczura, bo bylby kolejnym "zdegenerowanym"
                  Po pierwsze kazda rasa ma okreslone cechy charakteru, reszta jest w reku
                  czlowieka. Tak jak uksztaltyje psa taki on bedzie. Nieodpowiednio wychowany
                  York tez moze dotkliwie pogryzc. Jezeli czlowiek pozwoli sie zdominowac swojemu
                  psu,trzymal go w piwnicy, nie zapewnial ruchu, malo sie nim interesowal, to
                  bedzie agresywny.
                • Gość: do jany Re: dlaczego zaatakował IP: 80.48.143.* 07.03.03, 12:33
                  Droga Jano ! Nie wszystkie wilczury sa takie !Pracuje w schronisku i u nas
                  grozniejszy jest pudel sredni ( nawiasem mowiac jest po przejsciach,nie
                  wychodzi z kojca,nie da mu sie nalozyc obrozy,nie ma szans na adopcje i
                  dwukrotnie pogryzl wolontariusza bez powodu a mimo to wiekszosc rady jest zeby
                  go nie usypiac (sic!!))niz oswojony przeze mnie wilczur po przejsciach !
                  Jestem psiarzem i uwazam ze wziety z dobrej hodowli w dobre rece jakikolwiek
                  pies bedzie doskonalym towarzyszem czlowieka bez zbednej agresji
            • Gość: Dina Re: dlaczego zaatakował IP: *.zgora.dialog.net.pl 02.03.03, 23:48
              Zamykanie go w piwnicy poteguje jeszcze bardziej agresje, jeszcze pewnie w
              ciemnej piwnicy. Mysle ze to ma zwiazek z zaatakowaniem dziecka. Po prostu ta
              agresja narastala w nim coraz bardziej i trzeba bylo ja wyladowac na bezbronnym
              dziecku.
              Wlasciciele popelnili wiele bledow wychowawczych, moze tez specjalnie
              wywolywali w nim agresje, po to zeby byl przykladnym strozem. Tak sie dzieje
              czesto w przypadku psow pilnujacych posesji. Jezeli on sie nie sluchal
              wlascicielki, oznacza to ze czuje sie najwyzszy w hierarchi.Przydalby sie jakis
              dobry trener, a jak nie to nastepnym razem moze sie skonczyc jeszcze gorzej.
              • _jana Re: dlaczego zaatakował 03.03.03, 15:26
                Dino,
                Twoja wypowiedź jest żywcem przepisana z dowolnej książki o psach z
                supermarketu.Banalne stwierdznia teoretyczne.
                Warto poszerzać swoją wiedzę także o praktyczne spostrzeżenia.
                Wiadomo,ze rasa ta,przez nieodpowiedzialne prowadzenie hodowli,takie też
                skojarzenia, i niezwykłą popularność w pewnym okresie,bardzo straciła na
                swojej "czystości".Być może Twój psi fanatyzm nie pozwala Ci przyjąć do
                wiadomości,że rasa podlega pewnym przemianom.Nie jest i nie będzie zawsze taka
                sama.Nie tylko czynniki zewnętrzne mają wpływ na zachowanie psa.
                Oczywiście część ortodoksów uważa inaczej przerzucjąc "winę" zachowania psa na
                człowieka.Nawet w Twojej wypowiedzi widać tę tendencję w niefortunie używanym
                słownictwie.

                ps.Pisząc o sobie,że nie jestem psiarą, miałam na myśli,że nie jestem
                zamroczona i nie uważam psa za stojącego wyżej w swoich "uprawnieniach" od
                człowieka.
                Z mojego postu nie wynika też,że będę miała PIERWSZEGO psa i co za tym idzie
                nie mam doświadczenia.
                • Gość: Dina Re: dlaczego zaatakował IP: *.zgora.dialog.net.pl 03.03.03, 23:49
                  Chyle czola przed wybitnym umyslem!
                  Widze ze z braku odpowiednich argumentow stosujesz agresje, bo na nic innego
                  cie nie stac. Jakie to zalosne!
                  Moja wiedza nie opiera sie na wiedzy teoretycznej, tylko na praktyce. Do twojej
                  wiadomosci podaje, ze psami zajmuje sie ponad 20 lat i sama mam owczarka, ktory
                  w najmniejszym stopniu nie jest zdegenerowany.
                  Poza tym do twojej wiadomosci podaje ze tylko psy z rodowodem sa psami
                  rasowymi, o czym chyba nie wiedzialas. Przechodza obowiazkowe szkolenia w
                  zakresie posluszenstwa,a osobniki agresywne nie staja sie zwierzetami
                  hodowlanymi. Ten owczarek byl zapewne psem bez rodowodu, czyli jednoznacznie
                  mieszancem nie majacym nic wspolnego z owczarkiem niemieckim. I naprawde daruj
                  sobie teksty o wiedzy teoretycznej z supermarketu. Nie probuj robic z siebie
                  glupszej niz jestes w rzeczywistosci.
                  Na koniec chcialam dodac, ze twoj post swiadczy o tym ze nie masz zielonego
                  pojecia o czym piszesz.Wojna byla ponad 60 lat temu, do tej pory przeszlo wiele
                  pokolen.
                  • _jana Re: dlaczego zaatakował 04.03.03, 10:20
                    po 1 to Ty zaczęłaś od agresji i osobistych wycieczek (przeczytaj swój pierwszy
                    post do mnie)z pozycji wszechwiedzacej posiadającą jedynie słuszną wiedzę
                    po 2 to chyba każde dziecko wie do czego służy rodowód,skoro więc dotykasz
                    takich kwestii to tylko potwierdzasz na jakim etapie rozumowania jesteś
                    po 3 to,że zajmujesz sie psami 20 lat wcale nie znaczy,że masz rację, bo o tym
                    są toczone dyskusje przez większych znawców i jest to tylko kwestia,co uznaje
                    się za prawdę
                    po 4 to nie ja wymyśliłam,więc nie musisz chylić czoła,ja tylko powtarzam,to
                    czego się dowiedziałam i co do mnie przemawia w przeciwieństwie teorii,kóre Ty
                    powtarzasz i wygłaszasz,
                    po 5 z psiarą jest jak z feministką-zbyt duża ilość cech męskich powoduje
                    zaślepienie i nadmiar testosteronu


                    żegnam :))))
                    • _jana Re: dlaczego zaatakował 04.03.03, 11:40
                      a po 6-to,że Ty masz takiego psa i jemu nic nie dolega nie świadczy o niczym
                      nie jest powiedziane ,że dotyczy to WSZYTKICH psów tylko dotyczy to tej rasy-
                      coraz więcej przypadków agresji
                      tłumaczenie swoim przykładem jest niepoważne
                      • Gość: Dina Re: dlaczego zaatakował IP: *.zgora.dialog.net.pl 04.03.03, 13:45
                        _jana napisał:

                        > a po 6-to,że Ty masz takiego psa i jemu nic nie dolega nie świadczy o niczym

                        Chyba przydalyby ci sie korepetycje z jezyka polskiego, bo mam wrazenie jakbym
                        czytala tekst dziecka z 3 klasy podstawowki.

                        > nie jest powiedziane ,że dotyczy to WSZYTKICH psów tylko dotyczy to tej rasy-
                        > coraz więcej przypadków agresji
                        Jesli ktos bierze psa z wrodzona agresja, a nie ma doswiadczenia jak z tym psem
                        postepowac i nie poswieca czasu na wychowanie, to takie przypadki beda mialy
                        miejsce. Wychowanie psa lezy w rekach czlowieka i tak jak psa sie uksztaltuje
                        taki on bedzie.

                        Juz wystarczajaco wykazalas sie kompletnym brakiem wiedzy i ludzi wprowadzasz w
                        blad, poniewaz degeneracja tej rasy nie polega na tym co wypisujesz. Owczarek
                        niemiecki jest rasa majaca wrodzona agresje, jednoczesnie sa to psy
                        zrownowazone. Poczytaj lepiej sobie wzorzec owczarka. Degeneracja polega na
                        tym, ze osobniki sa znerwicowane, lekliwe, o bardzo slabej psychice. Dlatego,
                        zeby temu przciwdzialac wszystkie osobniki poddawane sa obowiazkowemu
                        szkoleniu minimum IPO1, aby uzyskac uprawnienia hodowlane. Okazuje sie ze
                        dawnego owczarka przypominaja psy bez rodowodu.
                        > tłumaczenie swoim przykładem jest niepoważne

                        Ja nie tlumacze swoim przykladem, tylko mojego psa.
                    • Gość: Dina Re: dlaczego zaatakował IP: *.zgora.dialog.net.pl 04.03.03, 12:54
                      _jana napisał:

                      > po 1 to Ty zaczęłaś od agresji i osobistych wycieczek (przeczytaj swój
                      pierwszy
                      >
                      > post do mnie)z pozycji wszechwiedzacej posiadającą jedynie słuszną wiedzę

                      Zaatakowalam dlatego ze denerwuje mnie fakt,ze najwiecej maja do powiedzenia ci
                      ktorzy najmniej maja wiedzy. Twoj post jest zbiorem jakis chaotycznych zlepkow
                      informacji i obawiam sie ze sama nie rozumiesz o czym piszesz. Jak sie chcesz
                      wykazac inteligencja to napisz na czym polega degenaracja owcz. niem, a nie cos
                      uslyszysz sama nie wiesz co.
                      > po 2 to chyba każde dziecko wie do czego służy rodowód,skoro więc dotykasz
                      > takich kwestii to tylko potwierdzasz na jakim etapie rozumowania jesteś

                      Nie kazde dziecko a nawet i dorosly wie co to jest rodowod. Twoj post
                      potwierdzil mnie na jakim ty etapie rozumowania jestes i chcialam cie tylko
                      uswiadomic. Na pewno moj etap rozumowania jest nbardziej rozwiniety od twojego.
                      > po 3 to,że zajmujesz sie psami 20 lat wcale nie znaczy,że masz rację, bo o
                      tym
                      > są toczone dyskusje przez większych znawców i jest to tylko kwestia,co uznaje
                      > się za prawdę

                      Tu piszesz jakas wierutna bzdure, bo co oznacza "i jest to tylko kwestia co
                      uznaje sie za prawde"? Jezeli zajmuje sie psami od ponad 20 lat i sie tym
                      interesuje i rozwijam swoja wiedze, sluchajac co maja do powiedzenia fachowcy a
                      nie laicy to znaczy ze mam racje na pewno w wiekszym stopniu od ciebie i takie
                      ataki na moja osobe z twojej strony uwazam za kompromitacje z twojej strony.
                      Bo swoimi postami nie wnosisz nic konstruktywnego do tematu. Pod wzgledem
                      merytorycznym sa godne pozalowania.

                      > po 4 to nie ja wymyśliłam,więc nie musisz chylić czoła,ja tylko powtarzam,to
                      > czego się dowiedziałam i co do mnie przemawia w przeciwieństwie teorii,kóre
                      Ty
                      > powtarzasz i wygłaszasz,
                      > po 5 z psiarą jest jak z feministką-zbyt duża ilość cech męskich powoduje
                      > zaślepienie i nadmiar testosteronu
                      Nie rozumiem co jedno ma z drugim wspolnego? Coz wybralas nie takie obiekty
                      porownan.
                      A w ogole co oznacza wedlug ciebie bycie psiara?
                      Ja sie za taka nie uwazam, bo kocham takze koty, konie i inne stworzenia.
                      >
                      >
                      > żegnam :))))
                      • Gość: Tomasz Dina, kotka niewielka, której tomaszekxxx ........ IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.03.03, 19:37
                        w krzakach zrobił bonsai,
                        zagryzła wilka, ratlerka, rotwailerka i tomaszxxx-pudelka.
                        • Gość: Dina Re: Dina, kotka niewielka, której tomaszekxxx ... IP: *.zgora.dialog.net.pl 04.03.03, 20:10
                          Gość portalu: Tomasz napisał(a):

                          > w krzakach zrobił bonsai,
                          > zagryzła wilka, ratlerka, rotwailerka i tomaszxxx-pudelka.
                          i ty strzez sie mnie, bo ciebie tez mam zamiar zagryzc a to co pozostanie
                          rozdam wietnamczykom.
                          • Gość: tomaszxxx Re: Dina, kotka niewielka, której tomaszekxxx ... IP: *.chello.pl 05.03.03, 11:06
                            Pani Dino, czy Pani przypomina sobie, żebyśmy w krzakach robili jakieś
                            bonsai..? Ja sobie nic takiego bardzo przepraszam - mimo szczerych wysiłków -
                            nie przypominam.

                            Jednak kontekst bonsai przywołany przez Pana Tomasza (już nie mamy takiego
                            samego ID komputera..!) przywiódł mi na myśl moją ukochaną Barbarę Planeta vel
                            Wenus herbu "Kot w butelce".. Mój Boże.. Ileż to już czasu minęło od tych
                            pięknych dni, kiedy szturmowała to forum z najeżonym włosem i nawoływała do
                            protestów przeciw upychaniu kotów w butelki właśnie.. Na podstawie
                            zamieszczonych w Internecie zdjęć kota nakrytego szklanym półmiskiem. Ech..,
                            łza się w oku kręci... Gdzież ten wątek "Uwaga!!!! Bardzo drastyczny
                            temat..!!!!" Gdzie ta Barbara???
                            • Gość: Tomasz Re: Dina, kotka niewielka, której tomaszekxxx ... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.03.03, 19:18
                              Gość portalu: tomaszxxx napisał(a):

                              > Pani Dino, czy Pani przypomina sobie, żebyśmy w krzakach robili jakieś
                              > bonsai..? Ja sobie nic takiego bardzo przepraszam - mimo szczerych wysiłków -
                              > nie przypominam.
                              >
                              > Jednak kontekst bonsai przywołany przez Pana Tomasza (już nie mamy takiego
                              > samego ID komputera..!) przywiódł mi na myśl moją ukochaną Barbarę Planeta
                              vel
                              > Wenus herbu "Kot w butelce".. Mój Boże.. Ileż to już czasu minęło od tych
                              > pięknych dni, kiedy szturmowała to forum z najeżonym włosem i nawoływała do
                              > protestów przeciw upychaniu kotów w butelki właśnie.. Na podstawie
                              > zamieszczonych w Internecie zdjęć kota nakrytego szklanym półmiskiem. Ech..,
                              > łza się w oku kręci... Gdzież ten wątek "Uwaga!!!! Bardzo drastyczny
                              > temat..!!!!" Gdzie ta Barbara???



                              Ta...... łza się w oku kręci.
                            • Gość: Dina Re: Dina, kotka niewielka, której tomaszekxxx ... IP: *.zgora.dialog.net.pl 05.03.03, 23:20
                              Tak Panie Tomaszuxxx ja rowniez sobie nie przypominam tego wydarzenia. Mysle ze
                              Tomasz (juz sie nie pomylilam!) ma zbyt wybujala wyobraznie.
                              A co do Basi vel Venus pewnie jest to cisza przed burza i lada dzien zaskoczy
                              nas jakims drastycznym tematem. Wiec przygotujmy sie psychicznie, po to aby nie
                              doznac szoku.
                              Pozdrawiam.
                          • Gość: Tomasz Re: Dina, kotka niewielka, której tomaszekxxx ... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.03.03, 19:22
                            Gość portalu: Dina napisał(a):

                            > Gość portalu: Tomasz napisał(a):
                            >
                            > > w krzakach zrobił bonsai,
                            > > zagryzła wilka, ratlerka, rotwailerka i tomaszxxx-pudelka.
                            > i ty strzez sie mnie, bo ciebie tez mam zamiar zagryzc a to co pozostanie
                            > rozdam wietnamczykom.


                            Właściwie.... to jest obrończyni piesków, czy... no...niedoszła rzeźniczka w
                            wietnamskim szlachtuzie.
                            • Gość: Dina Re: Dina, kotka niewielka, której tomaszekxxx ... IP: *.zgora.dialog.net.pl 05.03.03, 23:22
                              Niechaj dla ciebie bede rzezniczka, a w zyciu obronczynia pieskow.
                              • Gość: Tomasz Re: Dina, kotka niewielka, której tomaszekxxx ... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.03.03, 09:38
                                Gość portalu: Dina napisał(a):

                                > Niechaj dla ciebie bede rzezniczka, a w zyciu obronczynia pieskow.


                                Brr....muszę wrócić jak bolero. Z powrotem twierdzę, że tomaszxxxek powinien
                                zrobić bonsai kotce Dinie, to ją wyłagodzi.
                                "Kotek w butelce, to jest to"
                                • Gość: tomaszxxx Re: Dina, kotka niewielka, której tomaszekxxx ... IP: *.chello.pl 06.03.03, 10:34
                                  Panie Tomasz, daj Pan juz spokój Pani Dinie - lepiej skoncentrujmy się na
                                  nawoływaniu kosmicznej Barbary Specjalistki od Upychania Kotów w Butelki.
                                  Gdzież te posty, gdzież ta Barbara..!??
                                  Chyba założę wątek z tęsknym nawoływaniem,
                                  • Gość: Dina Re: Dina, kotka niewielka, której tomaszekxxx ... IP: *.zgora.dialog.net.pl 06.03.03, 11:38
                                    Gość portalu: tomaszxxx napisał(a):

                                    > Panie Tomasz, daj Pan juz spokój Pani Dinie - lepiej skoncentrujmy się na
                                    > nawoływaniu kosmicznej Barbary Specjalistki od Upychania Kotów w Butelki.
                                    > Gdzież te posty, gdzież ta Barbara..!??
                                    > Chyba założę wątek z tęsknym nawoływaniem,

                                    Alez Panie Tomaszuxxx, nie trzeba sie za mna wstawiac, sama sobie poradze z
                                    niefrasobliwym Tomaszem (zrobie z niego bonsai. Pytanie tylko: co dalej z
                                    Tomaszem uwiezionym w butelce? Czy ktos wezmie go chocby za darmo i czy ublagam
                                    choc jedna osobe, ktora troskliwie zaopiekowalaby sie tymze Tomaszem?
                                    Rozumiem Twoja nostalgie za postami Pani Barbary, zalozenie watku z tesknym
                                    nawolywaniem jest dobrym pomyslem, moze sie odezwie?

                                • Gość: Dina Re: Dina, kotka niewielka, której tomaszekxxx ... IP: *.zgora.dialog.net.pl 06.03.03, 11:31
                                  Gość portalu: Tomasz napisał(a):

                                  > Gość portalu: Dina napisał(a):
                                  >
                                  > > Niechaj dla ciebie bede rzezniczka, a w zyciu obronczynia pieskow.
                                  >
                                  >
                                  > Brr....muszę wrócić jak bolero. Z powrotem twierdzę, że tomaszxxxek
                                  powinien
                                  > zrobić bonsai kotce Dinie, to ją wyłagodzi.
                                  > "Kotek w butelce, to jest to"
                                  A ja twierdze ze z ciebie powinno sie zrobic bonsai, moze ktos chociaz za darmo
                                  wzialby ciebie zakutego w butelce. Ale czy warto?
                                  • Gość: Tomasz Re: Dina, kotka niewielka, której tomaszekxxx ... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.03.03, 21:13


                                    Nie szkodzi. Ja bardzo lubię jak kotki robią mi bonsai, mimo, że pierwsza
                                    kotka ( która jako pierwsza) mruczy na inne kotki, kóre się do mnie zbliżają.
                                    Ale jestem sprytny, po dachach, po krzakach udaje mi się od niej zwiać.
                                    Tak, że Dino, miejsce, czas nie gra roli. Na świadka możemy wziąść tego
                                    poczciwego tomaszxxxka.Tylko niech on odczepi się od tych biednych piesków.
                                    • dina2 Re: Dina, kotka niewielka, której tomaszekxxx ... 06.03.03, 22:30
                                      Dobrze, niechaj i tak bedzie.
                                      Dina.
                                      • Gość: Tomasz Re: Dina, kotka niewielka, której tomaszekxxx ... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.03.03, 19:55
                                        dina2 napisała:

                                        > Dobrze, niechaj i tak bedzie.
                                        > Dina.

                                        Nie interesuje mnie dina2.
                                        mnie i tomaszxxxka interesuje obrończyni uciśnionych, Dina.
                                        • Gość: Dina Re: Dina, kotka niewielka, której tomaszekxxx ... IP: *.zgora.dialog.net.pl 08.03.03, 22:26
                                          Gość portalu: Tomasz napisał(a):

                                          > dina2 napisała:
                                          >
                                          > > Dobrze, niechaj i tak bedzie.
                                          > > Dina.
                                          >
                                          > Nie interesuje mnie dina2.
                                          > mnie i tomaszxxxka interesuje obrończyni uciśnionych, Dina.

                                          Alez Tomaszu, Dina i dina2 to ta sama osoba. Nie obawiaj sie jakiegos podstepu
                                          z mojej strony.
                                          Obronczyni ucisnionych.Dina.
                      • Gość: psiara Re: dlaczego zaatakował IP: 80.48.143.* 07.03.03, 12:42
                        Och psiarz to nie znaczy ze kocha tylko psy ! Kocham takze inne istoty ale nie
                        zaprzecze ze podobno najlepiej mi idzie z oswajaniem (czesto w schronisku
                        zdarzaja nam sie dzikie i agresywne psy i koty) psow niz kotow :-))) chociaz
                        to o niczym nie swiadczy nie uwazam zeby mino psiarz psiara bylo obrazliwe dla
                        kogokolwiek.W towarzystwie takze przylgnelo do mnie psiarz gdyz nie pomine
                        zadnego bezdomnego zwierzecia a kazdy przyzna ze psow i kotow bezdomnych jest
                        najwiecej :(((((((((
    • Gość: magda Re: dlaczego zaatakował IP: *.acn.waw.pl 10.03.03, 09:36
      Czytałam kiedyś, że pies reaguje na grupę krwi.Nie wiem czy to prawda.Nie
      wierzę że pies gryzzzie bez powodu.
    • Gość: kundel Re: dlaczego zaatakował IP: *.acn.waw.pl 12.03.03, 22:33
      Wszyscy wyrazacie swoje zdania i kazdy z Was ma troche racji.Nie kazdy jednak
      wie ze najwiecej pogyzien jest jednak przez Owczarki, choc sa to psy
      inteligentne, a ich psychika podatna jak plastelina.Wymagaja jednak ciaglego
      kontaktu z ludzmi, pozostawione choc na krotko same probuja dominowac.Moga miec
      rowniez kompleks bety, wtedy moga zaatakowac slabsza istote, w tym przypadku,
      dziecko. Drugim powodem moze byc cieczka u suki w sasiedztwie. A jesli chodzi o
      Bulliny to nie na darmo nazywaja je Bialymi Gladiatorami,ten pies zdaje sobie
      sprawe ze swojej sily, zawsze daje fory i schodzi z drogi do pewnego momentu, a
      potem juz nie ma przebacz.Pozdrawiam Pania Hanie-Bulinke Kundel.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja