Karcenie psa/zwierza

03.09.06, 17:28
Wiele razy pojawiają się tu wątki zrozpaczonych właścicieli psów, z których
jasno wynika, że nie radzą sobie z dyscypliną. Natchniona ostatnim, zakładam
osobny wątek. Jakie macie sposoby, na przywołanie psiaka do porządku? Można
się wypowiadać również odnośnie innych "zwierzów":).
    • aziza_kama Re: Karcenie psa/zwierza 03.09.06, 17:44
      W przypadku psów najprostszym sposobem jest chyba pójście ze swoim pupilem na
      szkolenie. Wszelkie porady podręcznikowe sa dobre, ale raczej dla osób, które
      mają już pewne doświadczenie w tym zakresie. Ponadto podczas szkolenia
      absolutnie niezbędna jest konsekwencja jeśli chodzi o egzekwowanie poleceń
      wydawanych psu - a niestety, nie każdy potrafi się na to zdobyć, jeśli chodzi o
      ukochane zwierzątko. BEZWZGLĘDNIE KAŻDY własciciel psa rasy uznanej za
      agresywną powinien zdecydować się na szkolenie - w tym przypadku jeśli ktoś
      chce próbować samodzielnie szkolić swego psa - każdy ewentualnnie popełniony
      błąd może w przyszłości doprowadzić do nieszczęśliwego wypadku. Nigdy nie
      należy być w stosunku do psa agresywnym - agresja rodzi agresję, co w
      konsekwencji może odwrócić się przeciw opiekunowi. Sama mam sunię owczarka
      kaukaskiego, jest po szkoleniu na posłuszeństwo i naprawdę nie ma z nią
      problemów.
      • turbomini Re: Karcenie psa/zwierza 03.09.06, 19:09
        W jakim wieku przechodziła szkolenie?
        • aziza_kama Re: Karcenie psa/zwierza 03.09.06, 19:20
          turbomini napisała:

          > W jakim wieku przechodziła szkolenie?

          Dość późno - miała ok. 10 miesięcy. Powinna zacząć wcześniej - niestety,
          mieliśmy problemy z dowiezieniem jej zimą na szkolenie (trener mieszkał na wsi
          poza miastem) więc mogła zacząć dopiero wiosną.
          • edithea Re: Karcenie psa/zwierza 04.09.06, 12:54
            Nie z każdą rasa szkolenie skutkuje. Ja mam huskiego, który był szkolony w wieku
            ok roku, w dodatku została dłużej bo na 1,5 semestra :) Niestety nic to nie dało
            specjalnego, nauczyła się trochę chodzić przy nodze i to wszystko. Zrobiła się
            grzeczniejsza wraz z wiekiem gdy dorosła, po prostu mniej żywiołowa. Ale że jest
            to bardzo mądry i cwany pies to potrafi narozrabiać do dziś. Karcę ją
            najczęściej mówiąc dobitnie "fe", spuszcza łeb i rozumie że zrobiłą źle. Stosuję
            to zwłaszcza na spacerach gdy próbuje jeść coś znaleźnego, na fe wypuszcza z
            pyska (no chyba że jest to zgniłe mięso to nie wypuści). Kilka razy dostała
            kapciem po tyłku. Ale generalnie jej nie karzę bo nie ma takiej potrzeby, pod
            moją obecność jest bardzo grzeczna.
    • i_wont_hold_you_back Re: Karcenie psa/zwierza 03.09.06, 20:25
      szkolenie-jak najbardziej -jednak wiekszosc pracy nalezy do nas...
      ja swoje psy ucze przeroznych komend sama - musze byc konsekwentna, zawsze
      nagradzac postepy i nie przesadzac z czasem poswieconym na nauke psiakow.
      Kary jakie stosuje to kary wymierzone tylko wtedy, kiedy zlapie malego
      przestepce na goracym uczynku :) lapie malucha za karczek i delikatnie
      potrzasam- ten sposob to ostatecznosc, najczesciej sprawdza sie glosne NIE!
      Fantastyczne rezultaty przy krnabrnych malcach daje lekcewazenie w momentach
      nieposluszenstwa...odwracamy sie tylem i przestajemy sie odzywac :)
      • aziza_kama Re: Karcenie psa/zwierza 03.09.06, 20:30
        i_wont_hold_you_back napisała:


        > Fantastyczne rezultaty przy krnabrnych malcach daje lekcewazenie w momentach
        > nieposluszenstwa...odwracamy sie tylem i przestajemy sie odzywac :)

        Zgadzam się w 100%. Podobnie, jeśli psiak reaguje na powrót opiekuna do domu
        skakaniem na niego - najlepiej "strząsnąć" z siebie psiaka i odejść udając,
        że "psa nie ma".
        • monique_noire Re: Karcenie psa/zwierza 06.09.06, 08:16
          Podobnie, jeśli psiak reaguje na powrót opiekuna do domu
          > skakaniem na niego - najlepiej "strząsnąć" z siebie psiaka i odejść udając,
          > że "psa nie ma".

          Zgadzam się. "Strząsam" z siebie codziennie po powrocie z pracy 60 kilowego
          bernardyna:D:D:D

          Co do karcenia, polecam stanowcze 'Nie', u mnie dobrze sprawdza się 'zły pies!'
          poważym tonem.
          Dobrze jest też psa zignorować (szczególnie gdy dostanie głupawki i szaleje po
          domu zaczepiając wszystkich) a czesem zamknąć na moment (dosłownie moment)
          samego w pokoju.
          • aziza_kama Re: Karcenie psa/zwierza 06.09.06, 16:54
            monique_noire napisała:
            "Strząsam" z siebie codziennie po powrocie z pracy 60 kilowego
            > bernardyna:D:D:D

            he, he, no tak to bywa jak się chce mieć w domu niedźwiedzia:D
            Mojemu maleństwu wprawdzie nie przychodzi już do głowy, aby skakać na mnie jak
            wchodzę do domu, ale czasem w niedzielę, jak rano trochę zaśpię i już wreszcie
            wstanę, to Kamie też zdarza się z radości trochę poskakać, że w końcu pani
            wstała i wreszcie będzie spacer - no więc też wtedy "strząsam"...:D A
            po "strząśnieciu" moja psineczka od razu udaje grzeczne niewiniątko - buch na
            grzbiet, brzuszek do góry - grzeczny łagodny pieseczek. A waży też koło 60
            kg:)))
      • turbomini Re: Karcenie psa/zwierza 04.09.06, 08:49
        i_wont_hold_you_back napisała:

        > Fantastyczne rezultaty przy krnabrnych malcach daje lekcewazenie w momentach
        > nieposluszenstwa...odwracamy sie tylem i przestajemy sie odzywac :)

        To działa oczywiście, ale niestety nie w sytuacji, kiedy jestem z psem na
        spacerze. Powiem Wam, że wtedy mam problem. Nieprzychodzenie na komendę, to jest
        problem, z którym ja nie potrafię się uporać. Z piesą na szkolenie nie pójdę, bo
        ona ma 4 lata.
        • emkawo Re: Karcenie psa/zwierza 04.09.06, 11:52
          > Z piesą na szkolenie nie pójdę, bo
          > ona ma 4 lata.

          To nie prolem, na szkolenie nigdy nie jest za późno
        • edithea Re: Karcenie psa/zwierza 04.09.06, 12:58
          Nie zawsze działa i nie na wszystkie psy. Ktoś z mojej rodziny ma małego pieska,
          który skacze jak nakręcony na wszystkich przychodzących. Stosowałam własnie owo
          odwracanie się i ignorowanie ale skutkuje w niewielkim stopniu, poza tym trudno
          nie zwracać uwagi na psa, który własnie nam brudzi albo drze pazurkami ubranie.
          Słyszałam że można takiego niegrzecznego psa zamknąć w osobnym pomieszczeniu za
          karę na jakiś czas.
          • marie.walewska Re: Karcenie psa/zwierza 05.09.06, 09:26
            Hej!
            Zeby takie ignorowanie skutkowalao, to trzeba wszystkich wciagnac do wspolpracy - trudne jak jest
            sporo gosci :( Z tym zamykaniem w pokoju to mi sie wydaje, ze nie - bedzie zamieszanie, psa trzeba
            wyniesc etc. Ja bym po prostu zakladala smycz przed przyjsciem gosci i przy pierwszym skoku mowila
            NIE!, a przy drugiej probie przydeptywala smycz. Szybko powinien zlapac system. A zupelnie na pewno
            bezpieczniej deptac psu po smyczy niz po lapach, jak to ktos wczesniej proponowal.
          • turbomini Re: Karcenie psa/zwierza 05.09.06, 21:06
            E tam, ja uwielbiam jak Kropka mnie wita skakaniem i lizaniem i bynajmniej nie
            zamierzam jej tego oduczyć.
            • aziza_kama Re: Karcenie psa/zwierza 05.09.06, 22:13
              turbomini napisała:

              > E tam, ja uwielbiam jak Kropka mnie wita skakaniem i lizaniem i bynajmniej nie
              > zamierzam jej tego oduczyć.

              Mój Skarb jak mnie wita po powrocie do domu - to od razu kładzie się na
              grzbiecie - brzuszkiem do góry i czeka na pieszczotki;) Po porcji pieszczotek
              oczywiście - też jest buzi a potem wesołe podskoki w oczekiwaniu na spacer.
              Cóż, psineczka po prostu tęskni i objawia swoją radość tak jak umie. Zdaję
              sobie jednak sprawę, że nie wszystkim koniecznie muszą odpowiadać takie
              zachowania psa.
    • joszte Re: Karcenie psa/zwierza 04.09.06, 11:37
      a kota? macie jakies pomysly?
      • morella1 Re: Karcenie psa/zwierza 05.09.06, 07:29
        Ja swoją psinkę oduczyłam skakać takim sposobem:
        Kiedy zaczynała skakać przydeptywałam jej delitatnie tylnie łapki i tak za każdym razem , bardzo szybko to poskutkowalo , poza tym gdy na kogoś skakała to upominało się ją że nie wolno. Wyczytałam takie wskazówki w jakiejś książce o szkoleniu psów.Pozdrawiam
    • aziza_kama Re: Karcenie psa/zwierza 05.09.06, 20:07
      Acha, jeszcze coś mi się nasunęło... jeżeli już musimy skarcić pieseczka, to
      nie powinniśmy w tym momencie używać jego imienia. Pieskowi jego imię powinno
      kojarzyć się z czymś przyjemnym (np. kiedy go chwalimy, głaskamy, dajemy
      smakołyk itp.) a nie z karą.
      • teba18 Re: Karcenie psa/zwierza 06.09.06, 11:48
        Krótko mówiać karcenie powinno być wspólnie ustalone z całą rodziną- oduczamy
        siusiania w domu to NIKT nie krzyczy na maleństwo, ma przychodzić WSZYSCY robią
        to samo.

        Bardzo ważna jest konsekwencja, stanowczość, opanowanie. I warto pamiętać, że
        dla psa "siad" i "siadaj" nie znaczy to samo...
        • carolinascotties Re: Karcenie psa/zwierza 06.09.06, 16:05
          to zależy - moje psy reagują na
          "siad"= "usiądź"= "siadaj",
          "chodź"="idziemy" itd.
          co do oduczania siusiania- nie jest to trudne, moje psiaki siusiały na ręcznik,
          który stopniowo wynosiłam na taras...było to o tyle trudne, że musiałam nauczyć
          tego czwórkę dzieci, a nie jedno :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja