Dodaj do ulubionych

male pytanko-kot syjamski

08.09.06, 06:38
Mam syjama(3 miesiace) i chce go wypuszczac na swieze powietrze(mam przed
domem spory kawalek trawy)tylko nie wiem jak sie do tego zabrac zeby mi nie
uciekl.Wynosilam go na rekach,pare razy wiazalam go na smyczy ale on
strasznie miauczy a poza tym szkoda mi go jak chodzi na tej smyczy.Chce aby
sam wychodzil i wracal -tylo jak go tego nauczyc.
Jesli wiecie jak to zrobic to napiszcie.

Obserwuj wątek
    • dina_umb Re: male pytanko-kot syjamski 08.09.06, 22:38
      Syjamka Daisy pozdrawia krewnego:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=631&w=47841945&a=47903944
      Radze najpierw kupic malemu obroze na pchly, wtedy mozna wypuscic. Ale i tak
      trzeba bedzie go troche nauczyc-np jak ucieka, to wziac go i klasc kolo siebie,
      glaskac. Najpierw maly musi kojarzyc ciebie jako pania i wtedy wszystko bedzie
      ok. No i wolac czesto go po imieniu.
    • carmella Re: male pytanko-kot syjamski 14.09.06, 10:43
      Witaj

      kota nie nauczysz wychodzenia tylko na określony metr kwadratowy i ani kroku
      dalej. Jezeli puścisz go sama pójdzie gdzie zechce. Jeżeli konieczniej chcesz
      żeby kot korzystał z wolnej przestrzeni to polecam szelki i smycz (rozwijaną taśme).
      Jednak kot wcale wychodzic nie musi, mój bRI nawet nie lubi - najlepiej się
      czuje w domu, a świat ewentualnie ogląda przez okno. Nawet na balkon wychodzi
      bardzo ostrożnie.
    • megaego Re: male pytanko-kot syjamski 16.10.06, 12:00
      hej!!
      jeśli chcesz, żeby kot wychodził sam, to licz się z tym, że przekroczy magiczną
      granicę płotu! jeśli to zrobi, to są trzy opcje:
      - będzie wychodził i wracał zadowolony do domu (w co nie bardzo wierzę na
      dłuższą metę)
      - wyjdzie i zaraz znajdzie się jakiś zachwycony koci kleptoman, który ukradnie
      zwierzaka i będzie płacz! (w to wierzę najbardziej)
      - wpadnie pod samochód, psa, etc. (też bardzo niestety prawdopodobne)

      znajoma miała kotkę-"kundelka", ale dość wyjątkowej urody. powtarzałam milion
      razy, żeby nie zostawiała luzem na podwórku, bo będzie po kocie! twierdziła, że
      niemożliwe, bo kot się pilnuje! i od jakiś dwóch tygodni jest płacz!! ktoś
      ukradł kota!!!!!!!!!!!!!! swoją droga zatłukłabym takiego!!
      w przypadku syjama ryzyko jest 100 razy większe!!

      polecałabym raczej wspólne wyjścia, żebyś mogła mieć go cały czas na oku!! kot
      nie przyjmie do wiadomości, że: to jest płot i za niego nie wychodzimy!
      pozdrawiam i zyczę powodzenia!!!!!!!!!
    • portunia Złodziej albo koci rywal 16.10.06, 13:03
      to dwa poważne niebezpieczeństwa. Syjam wygląda na tyle charakterystycznie, że
      każdy amator taniego wina zauważy, że to kot rasowy i można spróbować go
      zamienić na flaszkę, albo nawet dwie.
      Poza tym syjamy są bardzo waleczne i kompletnie nie zdają sobie sprawy ze
      swoich dość mikrych rozmiarów. Swobodnie wypuszczony do ogrodu syjam
      (szczególnie kocur) w obronie swojego terytorium na ogół bez wahania rzuci się
      na innego kota (przeważnie półtora raza większego) a nawet na... średniego psa.
      Rezultat łatwy do przewidzenia i na ogół bardzo smutny.
    • sherman-doberman Re: male pytanko-kot syjamski 16.10.06, 18:29
      Moim zdaniem kot syjamski w ogóle nie powinien wychodzić na dwór,
      to kot pokojowy. Jeżeli koniecznie chcesz, to ucz go chodzić na smyczy lub w uprzęży.
      Samemu nie!!!
      Jest jeszcze inna możliwość swobonego wybiegu dla kota, ale bardzo kosztowna
      i wymagająca inwestycji.
      Pytanie1 czy masz przyzwoity płot, przez który kot nie może sie w galopie prześlizgnąć.
      pytanie 2.czy masz wokół domu gęsty żywopłot.
      Jeżeli na oba pytania odpowiesz twierdząco, to możesz pomyśleć o dalszej inwestycji: płocie
      elektronicznym.
      Mam taki od 4 lat i wiem, że bez spełnienia poprzednich dwóch warunków, sam płot
      elektronicny to za mało. Instalacja tego urządzenia kosztowała mnie przed 4 laty ok.600 euro.
      Teraz może nieco staniało, o ile jest w Polsce dostępne.
      Mój kot codziennie patroluje cały ogród, duży, szukając możliwych dziur w tym potrójnym
      zabezpieczeniu. Z rzadka, ale czasem się zdarzy, że znajduje jakiś wybrakowany kawałek.
      W ciągu 4 lat wymknął się z terenu coś 4 czy 5 razy, ale nadziei nie traci. Problem w tym, że jak raz
      wyjdzie, nie może wrócić, bo go kopie oboroża. I mój kot jest znacznie więks i mniej skoczny niż koty
      syjamskie, czyli szczelność Twojego ogrodu musałaby być znacznie większa.
      Na Twoim miejscu dałabym za wygraną.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka