Dodaj do ulubionych

wojna w domu...o psa

17.10.06, 16:42
Witam

Mam problem,mam 3 msc.szczeniaka Amstaffa,mieszkam z narzeczonym,mamy jeszcze
3 letna suke-pinczerke.Decyzja o drugim psie bya wspolna P.wiedzial o tym ze
bedzie pies od jakiegos roku!Teraz mu wszystko w nim przeszkadza;ze sika
gdzie popadnie,ze halasuje,ze biega,ze niszczy.Drugiego psa faworyzuje,Viva
moze spac na kanapie,Frodo nie...bo...nie,Viva moze byc upierdliwa,Frodo nie
moze byc glosno bo...nie.Rozmawialam z nim,mowilam,ze przeciez wedzial,ze
szczreniak bedzie,tlumacze,ze szczeniak wyrosnie z niszczycielstwa i ze w
koncu nie bedzie zalatwial sie w domu,do niego nie trafia.Jest mi bardzo
przykro,nie wiem co mojego narzeczonego wstapilo...ma beznadziejne podejscie
do Frodo,pies sie zsika na podloge a ten krzyczy na niego po fakcie,to taki
przyklad.Tlumacze mu,daje ksiazki do czytania,mowie,ze musie zmienic do niego
stosunek bo to Amstaff,ktory za pol roku nie bedzie juz szczeniakiem tylko
doroslym psem,ktory zle prowadzony moze doprowadzic do tragedii.Jak go
przekonac do malego?Czemu uwielbia suke a za szczeniakiem nie przepada?
Obserwuj wątek
    • wytuli Re: wojna w domu...o psa 17.10.06, 21:22
      to chyba pytanie do Twojego narzeczonego, nie? :) i chyba troche problem miedzy
      Wami. Skad my tutaj mamy wiedziec dlaczego Twoj chlopak tak sie zachowuje? :(
      Mam nadzieje, ze Wam sie ulozy.
      --------------------
      www.tuli.pl
    • sherman-doberman Re: wojna w domu...o psa 17.10.06, 23:27
      Pytań w zasadzie jest w tej sytuacji parę:
      1.Czyja jest 3 letnia suka, kto ją wychowywał i gdzie?
      2.Czy narzeczony wiedział jakiej rasy będzie szczeniak i aprobował?
      3.Czyje jest mieszkanie?
      4.Czy zajmując się szczeniakiem nie zaniedbujesz przez to narzeczonego, choćby tylko w jego
      własnym mniemaniu?
      Jak na te pytania sobie odpowiesz, to chyba powinnaś poznać przyczynę problemu
      i sama znajdziesz radę.
    • esqual Re: wojna w domu...o psa 18.10.06, 00:27
      Moze Pan P zgodzil sie na drugiego psa na zasadzie odwal sie...Bo to chyba ty
      go nim "uszczesliwilas"
    • bozenik1 Re: wojna w domu...o psa 18.10.06, 07:17
      A co się stało z Oskarkiem(Amstaffkiem) czy wtedy pan P. nie protestował ?

      ____________

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=631&w=30644822&v=2&s=0
    • studentka83 Re: wojna w domu...o psa 18.10.06, 10:52
      Oskarek to pies mojej Mamy:)i mieszka z nia.

      a odpowiadajac na pytania:

      1.Czyja jest 3 letnia suka, kto ją wychowywał i gdzie?
      Suka jest nazwijmy to wspolna,jest to znajda,nasz pierwszy wspolny pies.

      2.Czy narzeczony wiedział jakiej rasy będzie szczeniak i aprobował?
      Oczywiscie,ze wiedzial,jakiej rasy to bedzie pies,mowil,ze mu sie nie podobaja
      tego typu psy,ale nie zglaszal sprzeciwu,nie wzbranial sie rekami i nogami.

      3.Czyje jest mieszkanie?
      Mieszkanie,a wlasciwie domek jest jego.

      4.Czy zajmując się szczeniakiem nie zaniedbujesz przez to narzeczonego, choćby
      tylko w jego własnym mniemaniu?
      Nie wydaje mi sie,zebym go zaniedbywala,jest jak dawniej.
    • tymulek Re: wojna w domu...o psa 20.10.06, 13:12
      skad ja to znam?? byly u mnie dwie sunie od "zawsze" - chlop pojawil sie
      pozniej- b. szanowal moje "hobby" problem pojawil sie jak chcialam wynagrodzic
      krzywdy psinie, ktora 7 lat wczesniej oddalismy chlopu i dziala sie jej
      krzywda. Efektem tego ciagle klotnie o psa a dzis juz dzielenie majatku...
      Chlop to dziwne stworzenie ale moze faktycznie zazdrosny?? Moze za duzo czasu
      poswiecasz szczeniakowi??
      Zycze wiecej szczescia niz u mnie ;-) ale faktycznie co nie ma podwalin ma
      prawo sie przewrocic, czasem lepiej wczesniej - tak swoja droga, ale bynajmniej
      nie namawiam - taka refleksja mi sie nasunela
      Aska

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka