wstretny sasiad-co ja mam zrobic??

22.10.06, 11:58
sluchjacie-mamy problem ze sasadami z pietra nizej.Nienawidza zwierzat!!!
jakis czas temu w czerwcu /lipcu nasz szczeniaczek kilka razy zesikal sie na
balkonie.i zaczela sie afera!!wzywanie Strazy Miejskiej itp.Nasz piesek juz
dawno tego nie robil-nauczyl sie zalatwiania na spacerze, na ktory zabierany
jest b.czesto bo ja pracuje w domu wiec mam taka mozliwosc-nie siedzi sam po
8 godz.itp ale sasiedzi dalej wzywaja straz miejska zglaszajac,ze kapie im z
balkonu .Nawet byli Panowie z administarcji-ktorzy naprawili balkon bo i tak
bylo cos nie tak.Sasiad jednak stwierdzil,ze nie chodzi mu o balkon tylko o
psa-ktory zaznaczam jest grzeczny, nie szczeka ,nie robi halasu.Straz Miejska
i tak do nas przychodzi-na nasze slowa-ze pies nie zalatwia sie na balkonie -
zreszta byli ogl;adali balkon-ktory jest czysty powiedzieli,ze ok-ale dostaja
wezwania i musza byc a w zwiazku z duza iloscia wezwan mamy sprawe w sadzie.i
tak non stop-czekamy juz na 1 sprawe a sasiad dalej ich wzywa.Co mamy zrobic?
jak wytlumczyc w sadzie ,ze nasz piesek nie zalatwia sie na balkonie-jak ja
mam to udowodnic?co robic?i czemu sa tacy zlosliwi ludzie,..
    • esqual Re: wstretny sasiad-co ja mam zrobic?? 22.10.06, 12:23
      Napewno po kazdej wizycie straz miejska sporzadza meldunek z wezwania.To na tej
      podstawie sad grodzki bedzie rostrzygal o wykroczeniu.Jezeli bedzie on zgodny
      ze stanem rzeczywistym nie masz sie czego obawiac.Sasiada poprost ignoruj...
      Dla sadu(az dziw,ze taka istytucja zajmuje sie takim sprawami)bedzie wazne aby
      Twoj pies byl zarejstrowany i oczywiscie z kompletem szczepien..
    • annb Re: wstretny sasiad-co ja mam zrobic?? 22.10.06, 13:08
      brzydal78 poszukaj dobrego prawnika i sie poradz
      zy mozna sasiadom wytoczyc sprawe o nekanie
      strazy miesjkiej pzy kazdej wizycie wspolczuc ze musza pryzchodzic a pewnie
      maja inne wazniejsze sprawy na glowie
      w sadzie odpowiadac rzeczowo na pytania i nie wdawac sie w dyskusje z sasiadem
      a jak sasiad zagada poradzic aby sobie kupil domek na prerii
      niestety zdarzaja sie jednostki nieprzystosowane spolecznie
      • napolnoc Re: wstretny sasiad-co ja mam zrobic?? 22.10.06, 14:42
        A zamiast wzywac te wszystkie instytucje, prawnikow itd nie lepiej by bylo spokojnie z sasiadem
        porozmawiac? Zapytac sie o co tak naprawde mu chodzi ? Zaprosic do siebie do domu, pokazac ze
        wcale katy ani balkon nie jest obsikany, ze piesek potrafi sie grzecznie zachowywac itd.Czasami zdaza
        sie ze starsi ludzie, szczegolnie mieszkajacy samotnie, w ten sposob staraja sie zwrocic na siebie
        uwage i zyskac zainteresowanie. Ale moze byc i tak, ze Twoj sasiad to zwykly pieniacz. Ja bym jednak
        najpierw starala sie z nim dojsc do jakiegos porozumienia. Powodzenia !
        • ryfkaa Re: wstretny sasiad-co ja mam zrobic?? 22.10.06, 15:09
          Takiemu sąsiadowi nic nie przetłumaczysz,nienawiść do zwierząt zabija
          racjonalność myślenia.w Sądzie nie powinieneś mieć problemów,wszystko zależy od
          tego czy straz miejska w protokole napisała czy" było nasikane i kupka czy też
          nie"i ile razy to maiło miejsce.
          Najwazniejsze to teraz dobrze zyć ze strażą:)Rzeczywiście to ich obowiązek
          stawienia sie na wniosek upierdliwych sąsiadów.Tak jak ktoś
          doradził:Spokojnie ,bez wdawania sie w dyskusje z sąsiadem,powiedz to co
          napisałes-raz się zesikał ,był mały ,teraz nie ma to miejsca,a kapie czasami
          pranie wywieszone na balkonie:))Prawnik na tym etapie nie bedzie ci
          potrzebny.Powodzenia!
          • brzydal78 Re: wstretny sasiad-co ja mam zrobic?? 22.10.06, 16:12
            wytlumczyc sasiadowi???prosze Cie-to jest nierealne, to jest dokladnie
            pieniacz,jest poprostu zlosliwy.sasiadowi ,ktory tez ma jamnika kazal
            wychodzic zpsem w obrozy, a jego 4 letni wnuk jak widzi psa to dostaje szalu
            choc nigdy zaden pies nie zrobil mu krzywdy.Taki czlowiek.to jest ciezka sprawa
            bo kazdy moze byc taki zlosliwy i wzywac .ze pies sasiada sika na balkon tylko
            jak to komus udowodnic??dac mocz psa do badania w ogole jakas chora sytuacja a
            ja jestem zmeczona ciaglymi wizytami strazy miejskiej.Ja powiem,ze piesek nie
            sika a sasiad,ze sika-i jak to sad zweryfikuje?a na dodatek moj piesek to
            jamnik miniaturka i jest taki kochany,ze jest maskotka osiedla .Sasiad chcial
            isc na swiadka ,ale wyjechal do pracy do Niemiec.wiecie taka sprawa, a szarpie
            nerwy czlowiekowi.Dziekuje za odzew z Waszej strony
            • ryfkaa Re: wstretny sasiad-co ja mam zrobic?? 22.10.06, 16:21
              >>>>>w ogole jakas chora sytuacja a
              ja jestem zmeczona ciaglymi wizytami strazy miejskiej<<<<<dokładnie to powiedz
              w Sądzie( uważasz ze nie ma podstaw,dobrze bedzie jak straż miejska tez tak
              bedzie uważała)Sądy spotykaja sie z róznymi swirami na codzień,pewnie
              zrozumieja od razu z kim mają do czynienia-tylko na spokojnie w Sądzie do
              sąsiada:)Ja chyba bym nie wytrzymała:)))
              • blue.berry Re: wstretny sasiad-co ja mam zrobic?? 22.10.06, 17:43
                moze złóż oswiadczenie na policji ze sasiad cie nęka. takie bezpodstawne
                wzywanie strazy miejskiej zdecydowanie podchodzi po nękanie. dobrze bybylo od
                razu pokazac jakies oswiadczenie od SM - ile razy byli u Ciebie i ze wezwania
                byly bezpodstawne. poza tym na logike - jesli jemu z balkonu kapie siku psa to
                albo macie balkon wielkosci znaczka pocztowego ale twoj pies jest jakims
                fenomenem:))
                • tymulek Re: wstretny sasiad-co ja mam zrobic?? 22.10.06, 18:32
                  nasuwa mi sie jedno pytanie, wniosek o ukaranie do sadu grodzkiego pisze straz
                  miejska. Na jakiej podstawie wyslali wniosek skoro wg Twojej opinii nic sie nie
                  stalo?
                  Przypuszczam ze rowniez pranie nie powinno kapac sasiadowi na balkon.
                  Nie zrozum mnie zle, wiem co to upierdliwy sasiad przypieprzajacy sie "dla
                  zasady" i stres z tym zwiazany.
                  Jeszcze jedna rzecz, czy aby nie kapie ze swiezo podlanych kwiatow Twoich badz
                  sasiada nad Toba??
                  • iwa_ja Re: wstretny sasiad-co ja mam zrobic?? 22.10.06, 20:48
                    Po doświadczeniach z moim Rudim mam jedną uwagę: Rudi zaczął od sikania na
                    balkonie. Moment, i juz nalewał. Sąsiadka z dołu, anioł, przychodziła i mówiła,
                    że jej siki Rudiego kapią na pranie. W lecie zamykałam drzwi od balkonu, zeby
                    powstrzymać, jak wtedy uważałam, ten jego sport. Gehenna! W końcu kiedyś
                    zauważyłam, jak leje i ile leje, miednicę mniej więcej. Wtedy zgłosiłam sprawę
                    do weta, ale on nie widział problemu. Teraz wiem, że to były początki
                    cukrzycy... Gdybym wiedziała, że to lanie na balkonie to objaw cukrzycy...
                    PS. Daj na wszelki wypadek siki piesa do badania.
                    • brzydal78 Re: wstretny sasiad-co ja mam zrobic?? 22.10.06, 21:03
                      no wlasnie na jakiej podstawie Straz Miejska skierowala sprawe do Sadu
                      Grodzkiego?czy to juz ma oznaczac,ze mamy przekichane??
                      a odnosnie zbadania moczu pieska-wszytsko ok piesek nasikala naparwde kilka
                      razy moze 3-5 razy max i jak byl malym szczeniaczkiem.Wie,ze nie wolno i jak
                      chce wyjsc drapie mnie lapka i skacze do drzwi.
                      • ryfkaa Re: wstretny sasiad-co ja mam zrobic?? 22.10.06, 23:40
                        Nic nie macie przekichane!Nawet jak straż miejska miałaby jakieś
                        zastrzezenia.Nie wiem na jakiej podstawie skierowali sprawę do sądu,może to
                        taka procedura?Na zyczenie sąsiada muszą to zrobić.Nawet jak są po Twojej
                        stronie. Najpewniej tak było .Przestań się tak przejmować sąsiadem!I całą tą
                        sprawą.Jak ktoś wspomniał ,mógłbyś iść na policję(skoro czujesz sie tą
                        sytuacją wykończony) i złóz wniosek o bezpodstawne nękanie Ciebie z powodu
                        posiadania pieska.Powodzenia.I daj znać jak sie sprawa toczy ,pomyślimy co
                        robić dalej:)
                  • wuefka Re: wstretny sasiad-co ja mam zrobic?? 23.10.06, 08:35
                    > wniosek o ukaranie do sadu grodzkiego pisze straz
                    > miejska.

                    Wniosek o ściganie i ukaranie sprawcy wykroczenia może złożyć osoba cywilna.
                    • brzydal78 Re: wstretny sasiad-co ja mam zrobic?? 23.10.06, 10:01
                      wlasnie wrocilam znowu od strazy miejskiej-tym razem jak mi powiedziano-1
                      telefon wykonano do nich odnosnie znowu moczu psa , a 2 -twierdza,ze specjalnie
                      wylalismy im mleko na balkon.my jestesmy nienormalni i wiecie wylewamy mleko na
                      balkon.ciezko jest sie nie przejmowac jakbym miala normlana prace i musiala sie
                      non stop zwalniacto juz by mnie chyba Szef mial dosc.
                      • barka01 Re: wstretny sasiad-co ja mam zrobic?? 23.10.06, 11:25
                        Rozwiązanie oficjalne problemu z sąsiadami to pozwanie ich do sadu o nękanie.
                        Rozwiązanie nieoficjalne to rozmowa sam na sam w ciemnym zaułku :(
                        • albert.flasz1 Re: wstretny sasiad-co ja mam zrobic?? 23.10.06, 11:55
                          Upierdliwi sąsiedzi oraz "czynniki urzędowe", które odwalają robotę i
                          przerzucają duperelne problemy na innych - to niestety normalka. Nie ma się czym
                          przejmować, tu trzeba zachować zimną krew: iść do sądu (ale wcześniej, by
                          zapoznać się z aktami sprawy, masz do tego ustawowe prawo), przygotować się,
                          zebrać dowody, zeznania świadków, w razie potrzeby powołać biegłego (trzeba
                          napisać t. zw. "wniosek dowodowy", masz na to dwa tygodnie po rozprawie, nie
                          zapomnij poprosić o to sąd na rozprawie)... A jeśli sąsiedzi wciąż będą
                          upierdliwi - wtedy trzeba dorwać ich "na osobności" (dobrze byłoby "ugadać"
                          sobie na tę okazję któregoś z bardziej tolerancyjnych sąsiadów - jako
                          ewentualnego świadka, zapytać o co właściwie się rozchodzi, ewentualnie wsadzić
                          parę "jobów" (tak przynajmniej kiedyś zrobił mój teść - były wojskowy swojej
                          sąsiadce). Powodzenia!
                      • tymulek Re: wstretny sasiad-co ja mam zrobic?? 24.10.06, 11:06
                        nie rozumiem, idziesz do strazy zaprzeczasz wszystkiemu i oni co na to? ja
                        zapytalabym czy dlugo bede mnie jeszcze wzywac w sytuacji wg mnie wymyslonej
                        przez zlosliwego sasiada, zapytalabym czy jest swiadek i czy oni czuja sie
                        spelnieni wykonujac taka debiliade?
    • sherman-doberman Re: wstretny sasiad-co ja mam zrobic?? 23.10.06, 12:39
      Wspominasz o sąsiedzie z jamniekiem, który też ma problemy z tym sąsiadem.
      Wezwij go na świadka, jak również wszelkich innychs ąsiadów, którym ów upierdliwy dał się weznaki.
      Jeżeli jest tak, jak mówisz, muszą tacy być.
      A potem spróbujcie wnieść zbiorową skargą przeciw facetowi.
      • jot6 Re: wstretny sasiad-co ja mam zrobic?? 24.10.06, 13:17
        takie nękanie i zastraszanie - ze strony sąsiada- też jest karalne
Inne wątki na temat:
Pełna wersja