Dodaj do ulubionych

Kot, pies i dwulatka - rozsadne?

29.10.06, 12:45
Mieszkamy w domku z ogrodkiem zamieszkiwanym przez psa. Obie z corka marzymy
o kocie. Pomijam juz kwestie przekonania sie psa do kota, ale czy dziecko w
tym wieku moze sie bezpiecznie wychowywac z dorastajacym kotkiem?
Obserwuj wątek
    • wytuli Re: Kot, pies i dwulatka - rozsadne? 29.10.06, 20:46
      z wlasnego doswiadczenia wiem, ze tak :) Byleby nie mialo uczulenia, a kot nie
      byl zlosliwy ;))) Moze wezcie takiego, ktory jakos zniesie "znecanie sie" od
      czasu do czasu... bo zanim dziecko pojmie, ze kota boli, moze sie troche
      wycierpiec ;)

      ------------
      www.tuli.pl/ekstremalne
    • jura1234 Re: Kot, pies i dwulatka - rozsadne? 30.10.06, 12:03
      Myślę, że w takim wypadku rozsądnie byłoby wziąć kota dorosłego, o którym
      wiadomo, że dobrze sie czuje z dziecimi i pozwala się tarmosić:). Z kociaka
      nigdy nie wiadomo co wyrośnie - moi znajomi mają kotka, który jak był mały to
      zapowiadał się na super przytulankę, a jak podrósł to nie pozwala się dotykać.
      Wiele dorosłych kotów czeka na adopcję z różnych względów, zerknij tutaj:
      miau.pl/adopcje/
      pozdr.
    • edycja_kopiuj_wklej Re: Kot, pies i dwulatka - rozsadne? 30.10.06, 14:35
      Pytanie raczej powinno brzmiec, czy kotek moze sie bezpiecznie wychowywac z
      dzieckiem :)
      Tutaj warto rozpatrzec kilka problemow:
      czy
      maly, czy duzy
      rasowy, nie rasowy
      wychodzacy, nie wychodzacy
      do przytulania, czy taki zyjacy obok

      Wlasciwie na te pytania musisz sobie odpowiedziec sama.

      Przy czym przy pierwszym mozna isc na kompromis, kotek 5-6 miesiczny jeszcze
      jest maly, czyli zaaklimatyzuje, ale jeszcze skory do zabawy i wyrozumialy w
      stosunku do dziecka, ktore czasem pociagnie za futerko. Ale dla takiego malucha
      trzeba byc tez wyrozumialym i liczyc sie z mozliwoscia zadrapania w czasie
      zabawy. Dlatego czesc z osob radzi wybrac juz zupelnie doroslego ponad 3
      letniego kota, ale taki egzemlarz, bedzie wlasciwie tylko do glaskania.

      Przy drugim, oczywiscie najbardziej zalecam skorzystanie z adopcji np
      forum.miau.pl i przygarniecie jakiegos pieknego znajde, najlepiej kotka ktory
      jest do adopcji przez kogos juz "przygotowany", czyli odrobaczony,
      zaszczepiony, wykastrowany. Milo wtedy jest gdy sie zwroci przynajmniej czesc
      poniesionych kosztow.
      Jesli chce sie miec kota nietypowej urody, mozna pomyslec o kupnie rasowego,
      pamietajac ze rasowy=rodowodowy. Przed decyzja warto zajrzec przynajmniej raz
      na jakas wystawe kotow, zeby poznac hodowle i popatrzec na rasowce. Ewentualnie
      wykorzystac google. Decydujac sie na rasowego, mozna sie spodziewac wygladu i
      zachowan u przyszlego doroslego kota.
      Wychodzacy? Wiekszosc kociarzy bedzie odradzala, ze wzgledu na zdrowie kota jak
      i twojego dziecka. Kot niewychodzacy tez jest kotem szczesliwym, a
      przedewszystkim dlugo zyjacym....
    • mama007 Re: Kot, pies i dwulatka - rozsadne? 30.10.06, 16:35
      pytanie z innej beczki - kot bedzie wychodzacy? skoro domek to pewnie tak?
      mam slicznego i przekochanego kocura, ktory szuka domu wychodzacego :) z moja
      trzyletnia corka swietnie sie dogadywal jak byl u nas w domu na leczeniu :)
      (nie jest u nas, bo mieszkamy na 4pietrze, a kot musi byc wychodzacy... poza
      tym mamy juz 2 kotki...)

      jesli 'kr' w Twoim nicku to 'krakow' to zawioze Ci tego kota gdybys
      reflektowala :):)
      a pomysl oczywiscie ok, pod warunkiem,z e to kot dla CIEBIE (WAS) a nie dla
      dziecka :)
      pozdrawiam
      aga
      • monika26kr Re: Kot, pies i dwulatka - rozsadne? 31.10.06, 23:36
        Pies nic jeszcze nie wie:) A tak serio to chcialabym wziac malego kociaka,
        chcialabym miec kota wychowanego od poczatku, nie czulabym sie chyba pewnie
        biorac kotka - tajemnice. Chodzi oczywiscie o bezpieczenstwo dziecka. Zreszta,
        na kotach nie znam sie na razie wcale - chyba musze kupic jakis poradnik. Marzy
        mi sie taki mruczek jak z reklamy whiskasa:)
        • mama007 Re: Kot, pies i dwulatka - rozsadne? 01.11.06, 06:45
          monika26kr napisała:

          nie czulabym sie chyba pewnie
          > biorac kotka - tajemnice.

          kot-tajemnica to wlasnie kociak :) biorac doroslego kota znasz jego charakter i
          wiesz czego mozesz sie spodziewac. kiedys mialam tez takie podejscie - tylko
          kociak. z perspektywy czasu, po adopcji kilku doroslych kotow wiem jedno -
          kociaki u mnei w domu beda tylko tymczasowe :) chociaz corka z wielkim placzem
          zawsze takie oddaje....
          pozdrawiam
          • pixie65 Wychować kota... 01.11.06, 22:16
            powiadasz....No, cóż jeśli zajmiesz się WYŁĄCZNIE kotem, to niewykluczone, że w
            jakimś stopniu to Ci się uda...Każdy kot to tajemnica, tyle, że dorosły jest
            bardziej przewidywalny.Z każdym można dojść do porozumienia i ustalić pewne
            kompromisy, ale dla "początkujących" polecałabym jednak podrośniętego kotka.
            Inaczej stracisz cierpliwość zanim "wychowasz" takiego małego szaleńca...
            • monika26kr Ok, nie mlody to w jakim wieku? 01.11.06, 22:34
              Jaki optymalny wiek do adopcji? I jesli kotek mialby byc rasowy to czy znajde
              takiego sredniaka czy sprzedaja tylko maluchy? Coraz bardziej sie nakrecam na
              tego kota. Dodam, ze maz jest caly czas na nie. No i jak sprawdzic czy dziecko
              nie jest uczulone? U babci ma sporadyczny kontakt z kotami z sasiedztwa,
              glaskanie i takie tam - czy to wystarczy aby sprawdzic wrazliwosc na kocie
              alergeny?
              • edycja_kopiuj_wklej Re: Ok, nie mlody to w jakim wieku? 05.11.06, 11:26
                Jesli mieszkasz w Warszawie lub w okolicach, to zapraszam do siebie na mizianie
                kotow :) Zobaczysz wtedy jak dziecko sie zachowuje w stosunku do kotow, czy
                jest chetne, czy wrecz troche bojazliwe, no i mozna "powdychac troche siersci"
                i zobaczyc czy sa jakies reakcje alergiczne
    • realka Re: Kot, pies i dwulatka - rozsadne? 02.11.06, 14:27
      Dużo zależy też od waszego nastawienia. Musisz sobie zdawać sprawę że nawet
      najłagodniejszy kot może podrapać dziecko chociażby w trakcie zabawy no i
      konsekwentnie uświadamiać dziecku (oczywiście na jego poziomie) że kot to nie
      zabawka...
      I ktoś juz to pisał - zanim podejmiesz decyzję sprawdź czy dziecko nie jest
      uczulone. Oszczędzi to niepotrzebnego cierpienia i dziecku i kotu
    • derby_du Re: Kot, pies i dwulatka - rozsadne? 02.11.06, 17:47
      wczoraj moj maz glaszczac brzucho naszego kota powiedzial: "jak to bylo bez
      niej? jak w o ogole mozna zyc bez zwierzat?" mamy 6-letnia dobermanke, 2=letnia
      kotke i 4-letniego ancymona, ktory tez chyba nie wyobraza sobie zycia bez
      zwierzat :-) a kot "przyszedl" do domu wlasnie w momencie skonczenia przez syna
      dwoch lat...
    • justysia25 Re: Kot, pies i dwulatka - rozsadne? 02.11.06, 22:13
      Hej
      Również mamy domek z ogródkiem i:
      córcię 6 lat, synka 3,5 roku,
      spanielkę 2 lata
      kotkę półroczną
      kocurka 2 m-cznego
      chomika ok. 1,5 roku
      Nie wyobrażam sobie że mogłoby ich nie być - wszyscy super się dogadują i
      naprawdę jest wesoło, szczególnie jak patrzymy na zabawy zwierząt.
      Polecam
      Justyna
      ps. obydwa kociaki mamy od małego, kocica była na początku paskudna (gryzła i
      drapała) a kocurek jest superaśny, taka przytulanka. To chyba widać od razu jak
      się bierze na ręce maluszka, czy chce uciekać, wyrywa się i drapie, czy siedzi
      grzecznie.
      • pixie65 Poszukaj... 02.11.06, 22:25
        na adopcje.org albo na miau.pl ogłoszeń, przeważnie jest tak, mogłabyś się
        spotkać z osobą wyadoptowującą kotka, chyba, że wybierzesz rasowego - wtedy to
        oczywiste, że spotkasz się z hodowcą. Ale najpierw radziłabym testy wykonać: w
        przychodni albo jeszcze lepiej- "zwizytować" zakoconą osobę...Zobaczysz też jak
        zachowuje się w stosunku do kota Twoja Dziecina. Chociaż to jeszcze o niczym nie
        świadczy...Córka mojej przyjaciółki podchodziła do moich kotów jak przysłowiowy
        "pies do jeża" miałam nawet odradzić jej pomysł adopcji kociaka, bo dziecko
        kotów się bało po prostu. Teraz jest szczęśliwą pańcią ślicznej koteczki...:-)))
    • forumowy_okaz Re: Kot, pies i dwulatka - rozsadne? 03.11.06, 00:07
      monika26kr napisała:

      > Mieszkamy w domku z ogrodkiem zamieszkiwanym przez psa. Obie z corka marzymy
      > o kocie. Pomijam juz kwestie przekonania sie psa do kota, ale czy dziecko w
      > tym wieku moze sie bezpiecznie wychowywac z dorastajacym kotkiem?

      To jest bezpieczne i uczące miłości :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka