Dodaj do ulubionych

Bullmastiff terroryzuje cały blok

30.10.06, 09:39
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3709892.html
Sztandarowe hasło właścicieli bullowatych:
"Same się o to proszą. Szczekają, są piskliwe i zaczepiają naszego psa"
Obserwuj wątek
    • bullowy Re: Bullmastiff terroryzuje cały blok 30.10.06, 09:54
      bo i jest to często prawda,niestety.
      Mojego bull często brałem na ręce żeby ochronić przed atakiem "miłego i
      łagodnego" kundelka,który atakował tak zaciekle i bez żadnych hamulców,że za
      serce do walki możnaby go uznać spokojnie psem bojowym...
      Niestety ale rzadko widzę aby te małe niby miłe pieski były dobrze
      wychowane.Smutne to ale już pare razy taki podbiegacz dostał ode mnie kopniaka
      aby sie odpierdo.ił i zostawił mnie i mojego psa w spokoju...Nie zawsze tak się
      udaje, i wtedy krzyczy sie,że pit bull morderca...normalne w tym smutnym
      świecie..
          • agni_me Re: Bullmastiff terroryzuje cały blok 30.10.06, 13:24
            O matko! Co ty piszesz?! Pies z którym sobie właściel nie radzi i jeszcze nie
            zakłada mu kagańca, bo pupilek się ślini?! Litości, naprawdę! Psy są różne,
            czasem prowokująco się zachowują, ale - u bogów - jakiś umiar w tym wszystkim.
            • bullowy Re: Bullmastiff terroryzuje cały blok 30.10.06, 18:08
              nie czepiaj sie lola211,bo napisałem,że smutne to jest kiedy musiałem kopnąć
              psa w obronie.Uważam argument siłowy za ostateczny kiedy nie mam po prostu
              innego wyboru.Mi się zdarzyło tak pare razy,czego tobie nie zyczę...Jest
              podbieganie i podbieganie...są psy które podbiegają aby sie powąchać i są takie
              które podbiegają żeby ugryść.Jeśli takich nie spotkałaś to winszuję szczęścia.I
              uwierz mi,że moim marzeniem i tym co bym chciał zobaczyć jest rzeczywistość w
              której są tylko wychowane psy.
              • fedorczyk4 Re: Bullmastiff terroryzuje cały blok 30.10.06, 18:23
                Albo przytomni właściciele. Mam podobny problem co Bullowy. Moja suka jest
                bardzo duża i ponieważ nie jest uosobieniem łagodności chodzi wyłącznie na
                smyczy. Do niedawna również w kagańcu, ale odkąd musiałam jej bronić przed
                spuszczonym i bez kagańca agresywnym psem, który wprawdzie był od niej mniejszy
                ale za to wgryzł się w nią bez problemu, to teraz nie zakładam już kagańca.
                Suka była szyta, a właściciel agresora powiedział ze takie bydlaki jak mój
                trzyma się w klatkach. Ciut zgłupiałam po takim dictum
                • kuzynka.edyta Re: Bullmastiff terroryzuje cały blok 30.10.06, 19:36
                  Dolacze sie do dyskusji, poniewaz mam za soba swieze, niemile przezycie. W
                  ostatni czwartek bullmastiff zaatakowal i dotkliwie pogryzl moja suke. Od razu
                  uprzedzam podejrzenia, ze moze zostal przez mojego psa sprowokowany. Nie, nie
                  zostal. Wyrwal sie prowadzacemu go na smyczy tak na oko 11,12-letniemu chlopcu i
                  w takim tempie pokonal 20 metrow, ze nikt nie zdazyl zareagowac. W trakcie
                  zajscia pojawila sie matka chlopca, wiec gdy psa udalo sie odgonic, zwrocilam
                  jej uwage, ze pies nie powinien byc wyprowadzony przez dziecko i powinien miec
                  solidna obroze, a nie parciany pasek. W odpowiedzi zostalam obrzucona wyzwiskami.
    • wuefka Re: Bullmastiff terroryzuje cały blok 30.10.06, 23:00
      Były wątki typu "dlaczego ludzie nie lubią bullowatych". Ale zabrakło
      wątku "dlaczego małe psy nienawidzą bullowatych". No właśnie - dlaczego ich
      nienawidzą? Dlaczego oszczekują piskliwie, dziamgoczą, próbują ugryźć, wgryzają
      się w fafle, atakują, prowokują itede?
      Miałam owczarki niemieckie, a w ogóle w mojej rodzinie było ich sporo. Znajoma
      miała collie, przyjaciółka boksera. Jeszcze inna znajoma miała dogi niemieckie.
      Trzy suki.
      Dlaczego małe psy nigdy ich nie zaczepiały? Nie dziamgotały?
      Dlaczego w przypadku upierdliwie zabawowego psiaka, na zabawę z którym owe psy
      nie miały ochoty, wystarczało usztywnienie nóg i zjeżenie sierści na karku? W
      skrajnym przypadku obnażenie zębów poparte warczeniem? Czy bullowate nie
      potrafią pokazać zębów? Czy one nie warczą? Czy może niechęć dziamgotliwych
      psiaków jest silniejsza od ich strachu?
      • bullowy Re: Bullmastiff terroryzuje cały blok 31.10.06, 01:19
        odpowiem pytaniem...a dlaczego ludzie mali i słabi są zazwyczaj bardziej
        agresywni i skorzy do awantury niż duzi i naprawdę silni?.Dlaczego mojego
        przyjaciela ,który jest olbrzymem ponad dwa metry wzrostu i ze 130 kg.ciągle
        zaczepiają jakieś ciule i chcą się z nim bić?
        Moje bulle nie warczą i nie pokazują zębów,pozatym bulle to wogole średnio
        lubią się zadawać z psami,generalnie uwielbiają towarzystwo ludzi i to im w
        zupełności wystarcza:)

        • bajkal2000 Re: Bullmastiff terroryzuje cały blok 31.10.06, 07:58
          Nie potraficie załatwić sprawy od strony karnej, zróbcie to od strony cywilnej.
          Zebrać się, pozbierać rachunki od weta, od wszystkich pogryzionych psów i do
          sądu ( oprócz pokrycia kosztów weterynaryjnych, dochodzą utracone korzyści, psa
          po zabiegach trzeba pilnować, wolne w pracy, przymusowe urlopy i itp.,
          zatrudniłabym do opieki nad chorym psem, kogoś z rodziny lub znajomego na
          oficjalną umowę - zlecenie (podobno panuje bezrobocie), sprawę masz wygraną, a
          właścicielka bullmastifa będzie Wam musiała zwrócić nawet koszty zatrudnienia
          przez was prawnika. Wszelkie rozmowy pojednawcze przeprowadzać na piśmie lub z
          dyktafonem w kieszeni, to że pies wychodzi bez kagańca i pod opieką dzieci
          można nagrać nawet na telefon komórkowy.
          Jak zapłaci, a przy kilku pogryzionych psach wyjdą niezłe kwoty, to pies będzie
          wychodzić w kagańcu. Oczywiscie mam nadzieję, że nie przesadziliście z opisem
          rzeczywistości. Bo jako właścicielka kaukaza, znam to od drugiej strony. Mój
          pies zawsze w kagańcu, mimo świetnego wyszkolenia często jest atakowany przez
          biegające luzem psem, których właściciele, krzyczą z daleka, że ich pies nie
          ugryzie. Nauczyłam się jednak, spokojnie informować - "że mój też nie, ale
          wyrównam szanse w zabawie ściągając kaganiec". Dziwnym trafem od razu udaje im
          się odwołać psy, z którymi przed chwilą nie dawali sobie rady. Tak więc często
          prawda ma dwie strony.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka