Polowania są korzystne dla przyrody - ogłosili ...

IP: *.ifn-magdeburg.de 30.05.03, 17:39
Zdaje sie ze wszystko zalezy od poziomu i kultury tego lowiectwa..
Ciekawe co Nature ostatnio wydaje.. Bo poziom lowiectwa w roznych
krajach bywa b. rozny.. Poziom troski o roznorodnosc flory i
fauny rowniez...ze tez daje sie to wpisac pod jedna norme.. NO
coz mnie jako biologa juz nic nie powinno dziwic..
    • Gość: kleszcz Re: Polowania są korzystne dla przyrody - ogłosil IP: *.sympatico.ca 30.05.03, 17:44
      Ciekaw jestem, czy lisy tez tak mysla.
    • Gość: lucynka Strzelac do naukowcow IP: *.sympatico.ca 30.05.03, 17:47
      Czesc, sasiedzie kleszczu.
      Uwazam, ze do listy zwierzat lownych trzeba dopisac brytyjskich
      naukowcow. Polowania sa dobre dla przyrody.
      • Gość: kicia Re: Strzelac do naukowcow IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 01.06.03, 22:26
        Trzeba sie dowiedziec kto sponsorowal te badania naukowca, za
        darmo przeciez nie robil. Wstyd uniwersytet 'Kent', oj wstyd.
    • Gość: Szkusza Badania OK, ale wniosek bez sensu IP: *.xlate.ufl.edu 30.05.03, 18:12
      Przeciez sami pisza, ze to nie polowania, ale troska o las (w
      tym wypadku roztoczona przez mysliwych) jest korzystna dla
      przyrody.
      • Gość: Jasio Re: Badania OK, ale wniosek bez sensu IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 31.05.03, 00:29
        Masz rację. To dbanie o las jest dla niego dobre. Tyle tylko,
        że dbaniem dla samego dbania mało kto chce się zajmować poza
        garstką nawiedzonych maniaków, bo "zwykli" ludzie nie mają do
        tego motywacji. Natomiast jeżeli las, o który się dba dostarcza
        znacząco lepszej rozrywki / przyjemności / satysfakcji itp. niż
        las, o który się nie dba, to "zwykli" ludzie zaczynają mieć tę
        motywację. I to jest IMHO właściwy wniosek z tego artykułu. A
        pytanie o zdanie lisów - jak ktoś pisał - jest całkowicie bez
        sensu. Czy ktoś pyta świnię, czy chce zostać kotletem? Albo
        pszczoły - czy wolą zimą wodę z cukrem od miodku? Poza
        fanatycznymi weganami mało kogo to rusza. Więc dlaczego mamy
        się przejmować akurat lisami, jeżeli za szansę zdobycia kilku
        lisich skór i poroży znajdą się tacy, którzy o ten las zadbają.

        A zresztą o czym my mówimy... w Polsce znaczna część ludności
        rzuca papierki byle gdzie, jak ma za daleko do śmietnika albo
        sika po ścianach, bo nie doniesie do toalety. I tacy ludzie
        mają się przejmować lasem? Może to ich trzeba wystrzelać, a nie
        "brytyjskich naukowców".

        • Gość: cirrus4 Re: Badania OK, ale wniosek bez sensu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.03, 00:44

          > A zresztą o czym my mówimy... w Polsce znaczna część ludności
          > rzuca papierki byle gdzie, jak ma za daleko do śmietnika albo
          > sika po ścianach, bo nie doniesie do toalety. I tacy ludzie
          > mają się przejmować lasem? Może to ich trzeba wystrzelać, a nie
          > "brytyjskich naukowców".
          >
          >
          Zawsze i wszedzie gdy przygladam sie dyskusjom pseudoekologow widze jak
          atakujac skrajnosc popadaja w druga. Bez konstruktywnej debaty.
    • Gość: FR Re: Polowania są korzystne dla przyrody - ogłosil IP: *.skynet.com.pl 31.05.03, 11:10
      Chyba zacznę polować na brytyjskich naukowców.......
    • Gość: August Re: Polowania są korzystne dla przyrody - ogłosil IP: *.nest.gliwice.pl 31.05.03, 14:41
      Tak, szególnie poowania na słonie, hipopotami, nosorożce, goryle
      i orangutany...
    • wielki_czarownik Mają rację. 31.05.03, 19:44
      Myśliwi dbają o las, gonią dzikich turystów, kłusowników (czasami dochodzi do
      strzelanin), zimą dokarmiają dzikie zwierzęta. Chronią zwierzynę przed
      szkodnikami (zdziczałe psy), usuwają wnyki i sidła, sadzą nowe drzewa,
      pilnują "swojego" lasu przed pożarami, zbierają śmieci, wykładają szczepionki
      przeciwko wściekliźnie itp. Myślistwo to nie tylko polowanie, ale też troska o
      tereny łowieckie. Bo zaniedbany las to pusty las - nie ma do czego strzelać.
      • Gość: Flora Re: Myśliwi . IP: 213.25.91.* 02.06.03, 11:17
        a czasami sami sobie zakłusują

        znam to środowisko od samej najwyższej góry.

        Góra powiedziała : " mysliwi dorabiają sobie ideologię do tego zabijania "

        Mnie to wystarczy.
      • Gość: xmadonex Re: Mają rację. IP: 80.55.48.* 02.06.03, 11:52
        Czasami tez postrzelaja do niezdziczalych psow, ktore wyszly z
        wlascicielami na spacer, czasem jak popija to postrzelaja do
        siebie i przypadkowcyh ludzi. Pozniej powiesza trofea w domu i
        chwala sie jacy to oni mescy, bo wielka giwera udalo im sie
        zastrzelic bezbronne zwierze. Zabijania dla jedzenia, nie
        popieram ale jeszcze moge zrozumiec, ale lowiectwo to zwykle
        zwyrodnienie i choroba psychiczna.
        • wielki_czarownik Re: Mają rację. 02.06.03, 13:34
          Gość portalu: xmadonex napisał(a):

          Owszem sam byłem świadkiem zastrzelenia psa, którego właściciel poszczuł na
          ciężarną sarnę.

          , czasem jak popija to postrzelaja do
          > siebie i przypadkowcyh ludzi.

          Przykłady proszę. Jeżdżę na polowania od 14 lat i jeszcze nie widziałem
          pijanego z bronią. Jak się pije to broń się zamyka na specjalne zamki.

          Pozniej powiesza trofea w domu i
          > chwala sie jacy to oni mescy, bo wielka giwera udalo im sie
          > zastrzelic bezbronne zwierze.

          Dzik bezbronny???

          Zabijania dla jedzenia, nie
          > popieram ale jeszcze moge zrozumiec, ale lowiectwo to zwykle
          > zwyrodnienie i choroba psychiczna.

          Ależ to co się upoluje to się zjada!
          • Gość: xmadonex Re: Mają rację. IP: 80.55.48.* 03.06.03, 13:29
            wielki_czarownik napisał:

            > Przykłady proszę. Jeżdżę na polowania od 14 lat i jeszcze nie
            widziałem
            > pijanego z bronią. Jak się pije to broń się zamyka na specjalne
            zamki.

            Przyklad?! Jakis czas temu mysliwi (w tym pan radny) zastrzelil
            mezczyzne, ktory zainteresowal sie, na co tez panowie poluja na
            prywatnym terenie, oczywiscie stanu strzelajacego nie dalo sie
            ustalic, bo uciekl z miejsca wypadku. Troche wczesniej na jakiejs
            libacji po polowaniu 2 mysliwych poklocilo sie i zaczelo strzelac
            do siebie....

            A czy dzik ma szanse w starciu z mysliwym z nabita strzelba?? (no
            chyba, ze mu sie zatnie giwera)

            > Ależ to co się upoluje to się zjada!
            Ale chyba nie chodzisz na polowania, zeby miec co jesc, sam
            przyznaj, ze zabijanie sprawia Ci satysfakcje.
            • Gość: hot_dog Re: Mają rację ???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.03, 13:46
              Ciekawe gdzie jeździ na polowania wielki_czarownik. Chyba do jakieś wymyślonej
              Nibylandii, gdzie wszyscy są szczęśliwi.Ja jeżdże na wakacje gdzie lasy
              są "opanowane" przez myśliweczków. Po zmroku w weekendy nie powinno sie
              wchodzić, bo można zostać upolowanym. Na wyznaczone ścieżki też nie, bo tam
              stoją ambony i wysypana jest przynęta(dla równej szansy oczywiście) i tam nie
              wolno deptać bo się zwierz wypłoszy. Na leśnych polankach zasiane zboże i
              ambonka stoi, coby zwierzątka mieć jak na dłoni.Panowie myśliweczkowie
              zaczynają (o zakończeniu nie wspomnę) polowanka od ochoczego "darz bór" i modlą
              sie o pomyślność łowów, żadnych tam broń Boże innych "środków dopingujących", o
              nie. Kto to widział lub o tym słyszał, ten jest kłamca i oszczerca oczywiście.
              A te nosy i buźki czerwone to się im robią jedynie od nadmiaru świeżego
              powietrza. Itp, itd...
    • Gość: Raidho Re: Polowania są korzystne dla przyrody - ogłosil IP: *.devs.futuro.pl 01.06.03, 19:37
      To jakis zart? :-) Przeciez to nie ma najmniejszego sensu.
    • Gość: Mustela Re: Polowania są korzystne dla przyrody - ogłosil IP: *.ima.pl 09.06.03, 16:54
      Nie wolno delikatnie podkpiwać z wielki_czarownik, pomimo że na kulturalnym
      forum wypadałoby robić to w rękawiczkach. Nie wytłumaczysz grzecznie, nigdy i
      niczego ludziom z sekt religijnych, muzycznych czy innych tzw. zamkniętych.
      Myśliwi nie mówią ryj tylko gwizd i to całkowicie upoważnia ich do tego aby
      czuć się grupą elitarną, dość "szczelną", nie zrozumiałą dla maluczkich. Sektą.
      Ponieważ nie mam teraz czasu na uzasadnianie powiem krótko: wielki_czarownik
      jesteś tchórzliwe, leniwe, słabo wykształcone zero, bo powiedzieć bydlę byłoby
      obrazą dla bydlęcia, a może nawet mniej niż zero, pozbawione pewnych czynników
      zawartych podobno w układzie krwionośnym.
      Ot tyle.....
Pełna wersja