Dodaj do ulubionych

Collie - rady i porady?

IP: *.sympatico.ca 23.07.03, 21:12
Zamierzam wkrotce nabyc szczeniaka owczarka szkockiego (Lassie lub rough
collie). Bede wdzieczny za wszelkie rady i inne info

Warunki i sytuacja (nie wiem czy ma to znaczenie, wiec podaje na wszelki
wypadek)

1. dziecko - corka lat 9 (marzy o psie-collie)
2. wolnostojacy, pietrowy dom o pow. ok. 150 m2, z podworkiem ok 100 m2
ogrodzonym wysokim plotem.
3. w bliskim sasiedztwie b. obszerne tereny na spacery, otwarte i
zadrzewione, przewaznie malo ludzi
4. w niektore dni pies bedzie musial zostawac sam na 6-7 godzin (ale nie
kazdego dnia)
Obserwuj wątek
    • Gość: RK Re: Collie - rady i porady? IP: 168.143.113.* 27.07.03, 14:46
      Wspaniały wybór. Psy tej rasy są bardzo przyjacielskie,
      łagodne i opanowane. Wiem, co mówię, gdyż mam do
      czynienia z tą rasą od 7 lat - rodzice mają takiego.
      Jest to już drugi pies tej rasy w naszej rodzinie.
      Pierwszy ku naszej wielkiej rozpaczy dokonał nagle
      żywota 2 lata temu (miał 5 lat). Nie myśl sobie jednak,
      że psy tej rasy są jakieś szczególnie wrażliwe, czy
      delikatne. My po prostu chyba mieliśmy pecha (wyglądało
      na to, że zszedł na zawał, więc mógł mieć jakąś wadę
      serca - pochodził spoza oficjalnej hodowli [bez
      rodowodu]; został kupiony przy wystawie, stąd nie
      znaliśmy jego pochodzenia). Poza tym było w tym chyba
      troszeczkę winy moich rodziców (pies był przekarmiony
      jakieś 3-4 kg nadwagi), a gwóźdź do trumny wbił mu
      wezwany w nocy weterynarz, który postawił złą diagnozę,
      aplikując zwierzęciu hydrokortyzon, podnosząc mu w ten
      sposób ciśnienie, co przy problemach z sercem zrobiło
      swoje. Taka jest moja teoria na temat przedwczesnej
      śmierci naszego pierwszego czworonoga. Wybacz, że może
      te moje wywody lekko odbiegają od istoty Twojego
      pytania, ale wbrew pozorom można z nich wyciągnąć jedną
      uniwersalną dla wszystkich ras radę, tj. nie przekarmiać
      psa i patrzyć na ręce weterynarzom.
      Wzbogaceni nieprzyjemnymi doświadczeniami, drugiego
      collie (rodzice nie chcieli słyszeć o żadnej innej
      rasie) nabyliśmy u hodowcy. Różnicą (poza ceną
      oczywiście), którą w porównaniu do poprzedniego psa
      należy zaliczyć na plus, jest charakter, który w tym
      przypadku jest o wiele bardziej zrównoważony. Poprzedni
      pies wykazywał jak na collie zbyt dużą nerwowość, czasem
      agresję w stosunku do obcych. Stąd druga rada, jeżeli
      masz taką możliwość kup psa u hodowcy i to najlepiej
      takiego, który swojej hodowli nie traktuję jako główne
      źródło dochodu, "produkując" przy tym szczenięta różnych
      ras na masową skalę, ale takiego, który robi to, bo
      przede wszystkim kocha zwierzęta, dba o ich zdrowie i
      charakter. Jest to dosyć ważne, bo cechy charakteru psa
      kształtują się już od pierwszych dni jego życia, a ty
      odbierając 8 tygodniowego szczeniaka, dostajesz puchatą
      kulkę mającą swoje własne zdanie na wszystko. Tu
      nasuwają mi się kolejne porady, ważne, gdy tylko pies
      znajdzie się w nowym domu. Ogólnie można je nazwać
      konsekwencją w postępowaniu z czworonogiem. Pod żadnym
      pozorem nie należy używać przemocy fizycznej wobec
      malucha. Jeżeli psa trzeba skarcić należy to zrobić
      poprzez odpowiednią intonację głosu - nie należy
      przesadzać ze zbyt głośnym krzykiem. Dobrze jest używać
      przy tym zawsze tych samych zwrotów np. " nie
      wolno", "fee", aby od początku wyrobić w maluch
      odpowiednie skojarzenia. Psu w tym okresie nie można
      poświęcać ciągłej uwagi, tj. być gotowym na każde
      jego "zawołanie". W przeciwnym wypadku mogą być w
      przyszłości problemy z zostawieniem psa samego w domu.
      Pies musi nauczyć się zajmować sam sobą. Oczywiście nie
      należy tu przesadzać w żadną stronę, bowiem poprzez
      zabawę pies uczy się, stąd zabawy te powinny również
      mieć na celu skłonienie psa do, że tak powiem "wysiłku
      intelektualnego". Poza tym ważne jest, by przyzwyczajać
      psa do wszystkich dźwięków otaczającego go świata. Tak,
      więc, gdy tylko stanie się to możliwe, czyli po
      szczepieniach należy zabierać psa w różne ruchliwe,
      głośne miejsce. Trzymanie pieska przez cały okres
      szczenięcy na cichym przydomowym ogródku, spowoduje, że
      dorobimy się znerwicowanego psa, reagującego
      histerycznie na odgłos przejeżdżającego samochodu.
      Należy tutaj pamiętać, że reagując nerwowo na
      wystraszonego, zapierającego się szczeniaka, który
      znalazłszy się w nowym otoczeniu, nie chce zrobić kroku
      i panicznie ucieka, tak daleko na ile mu smycz pozwoli,
      deprymujemy tylko malucha i potęgujemy jego strach. Psy
      doskonale wyczuwają nastrój człowieka, stąd niezbędna
      jest cierpliwość i opanowanie. W tym okresie psa należ
      także przyzwyczajać do jazdy samochodem oraz do innych
      zwierząt. Nie zabraniać zabaw z innymi psami (oczywiście
      nie mówię tu o bezdomnych, mogących roznosić choroby)
      oraz w miarę możliwości wszystkimi innymi stworzeniami
      (kotami, kurami, królikami). Pod żadnym pozorem nie
      szczuć pieska na koty itp.
      Na koniec - strasznie się już rozpisałem, za co
      przepraszam - wspomnę jeszcze o przyzwyczajaniu psa do
      czesania. Choć szczeniak ma "puszek", który raczej nie
      wymaga takich zabiegów pielęgnacyjnych, to szata
      dorosłego collie jest bardzo obfita. Ma ona przy tym
      tendencję to kołtunienia się za uszami (u dorosłego
      collie trzeba, więc włosy za uszami rozczesywać dość
      często, tj. co 2-3 dni , natomiast, jeżeli chodzi o
      pozostałą szatę, to w zupełności wystarczy raz na
      tydzień). Dlatego ważne jest, by szczeniak został
      przyzwyczajony do szczotki. Nie należy się tu zrażać
      i "odpuszczać" szczeniakowi, który łapie za grzebień,
      czy próbuje gryźć rękę. Należy wykazać się tu
      konsekwencją, o której już pisałem. Jeżeli pies
      grzecznie pozwoli się uczesać, nagrodzenie go zaraz po
      tym pochwałą słowną, czy też odpowiednim dla psa
      smakołykiem (w żadnym wypadku nie czekoladą, cukierkami
      itp.) ułatwi nam jego uczesanie kolejnym razem. Już
      naprawdę na koniec odniosę się jeszcze do faktu, że masz
      dziewięcioletnią córeczkę. Jeżeli nie chcesz mieć "psa z
      alergią na dzieci", nie pozwól jej zamęczać szczeniaka,
      tj. nosić w torbie, wozić w wózku, budzić kiedy śpi,
      tłamsić, nosić ciągle na rękach itp. Dziecięca
      wyobraźnia jest tu niezrównana, ale myślę, że tak dużej
      dziewczynce można już wytłumaczyć, że ten niemalże
      pluszowy misiek to nie zabawka.
      Polecam Ci również następującą książkę „Zapomniany język
      psów”. Jest tam wiele cennych wskazówek. Poza tym,
      jeżeli będziesz kupował psa u hodowcy, to nie powinien
      on Cię pozostawić bez istotnych, podstawowych
      informacji, czy też polecanej literatury. Pozdrawiam i
      życzę wspaniałych chwil z czworonogim przyjacielem.
    • dr.krisk Re: Collie - rady i porady? 28.07.03, 10:17
      Najpierw wyrazy uznania za podany opis "sytuacji domowej"! To bardzo ważne przy
      wyborze psa - potem ktoś zaczyna hodowac rotweilera w kawalerce i dziwi sie, że
      pies agresywny...
      Collie polecam (to pies mojego dzieciństwa). Same zalety. Typowy pies
      pasterski - pasł też mnie :)
      Jedyna wada (mojego) to upodobanie do długich spacerów w deszcz... Spróbujcie
      kiedyś wyczesać bryłę błota!
      Pielęgnacja tez kłopotliwa, sierść po całym domu. W wielkich ilościach.
      Ale bardzo sympatyczny!
      KrisK
      • Gość: Kolak Re: Collie - rady i porady? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.07.03, 15:33
        Kolaki to super psy rodzinne.
        Miałem kilka różnych psów innych ras ale dopiero collie okazał się ideałem :)))
        Rasa trochę teraz zapomniana i wypierana przez "modne" - goldeny i labradory,
        a moim zdaniem collie o wiele lepiej od nich odnajdują się w roli kompana dla
        całej rodziny.

        Ale rasa ta ma swoją specyfikę:
        - ma silny instynkt pasterski i stadny, najszczęśliwszy jest gdy wszystkich
        domowników zagoni w jedno miejsce, a na spacerach będzie pilnował czy nikt nie
        zostaje w tyle :)Szczęśliwszy będzie w małym mieszkaniu ze swoją rodziną niż
        pozostawiony sam sobie w wielkim ogrodzie,
        - nie jest to pies o "twardej" psychice, trzeba z nim postępować bardzo
        łagodnie, absolutnie nie stosować przemocy. Smakołyki, pochwały, cierpliwość i
        łagodność połączone z dobrą zabawą działają w jego przypadku prawdziwe cuda,
        - Świetnie dogaduje się z dziećmi, jest w kontaktach z nimi bardzo delikatny
        ale niezmordowany w zabawie. Dzieci muszą też być jednak delikatne w stosunku
        do niego.
        - potrzebuje sporo ruchu (najlepiej swobodnego), nie można się dać zwieść jego
        pięknemu wyglądowi - kolak to nie zabaweczka i kocha pracować z człowiekiem,
        świetnie poradzi sobie na szkoleniu PT czy na torze agility. Zmęczony kolak to
        szczęśliwy kolak :)
        - konsekwencją rozmnażanie psów bez rodowodów jest pojawienie się wielu
        colliepodobnych psów nie tylko o wyglądzie mało przypominającym rasę ale
        także fatalnej lękliwej lub agresywnej psychice. Dlatego żeby mieć pewność,
        że twój psiak będzie miał typowy dla rasy charakter, kup psa z rodowodem z
        dobrej hodowli i najpierw zobacz jaki charakter ma matka szczeniąt.

        Dla mnie bardzo ważną zaletą rasy jest jej przyjacielski charakter. Na
        spacerach nie trzeba stale uważać czy nie będzie wrogo nastawiony do jakiegoś
        psa czy człowieka bo kolak jest przyjacielsko nastawiony do wszystkich żywych
        stworzeń. Ignoruje szczekające i pieniące się na jego widok psy, nie jest
        nadpobudliwy, nie ma instynktu myśliwskiego i nie goni kotów itd.
        Dobrze zsocjalizowanego kolaka można wszędzie ze sobą zabrać, wszędzie też
        wzbudza sympatię i zachwyt ludzi.

        Wbrew pozorom z sierścią nie ma aż takiego kłopotu. Dwa razy w roku trzeba
        przeżyć linienie i wtedy sierści jest w mieszkaniu więcej bo pies gubi obfity
        podszerstek. Ale jest go o wiele prościej zbierać niż krótkie wbijające się
        wszędzie włosy psów krótkowłosych, bo są to całe zwarte kłębki długiej
        sierści. Wystarczy przetrzeć dywan czy kanapę wilgotną gąbką i jest czysto.

        Trochę się rozpisałem ale o tych psach mogę rozprawiać godzinami :D Jeśli masz
        jeszcze jakieś pytania to wal śmiało :)))
    • Gość: nowicjusz Wczoraj przywiozlem! IP: *.tor.primus.ca 04.08.03, 08:15
      Na wstepie b. dziekuje wszystkim respondentom za pomocne rady i spostrzezenia.
      Przepraszam, ze dosyc dawno nie pisalem. Otoz wreszcie go mamy! Odebrany
      wczoraj (2 sierpnia).

      1. Pies, nie suka - nie bylo wyboru
      2. Zdecydowalismy sie na troche bardziej odchowanego tj. ma w tej chwili 16
      tygodni. Umie chodzic na smyczy, jest wyszkolony do "crate" (kojec?), i na 99%
      wyszkolony do wychodzenia z potrzeba. Lagodnego i spokojnego charakteru w/g
      zapewnien hodowcy, spokojniejszy niz jego dwaj bracia z tego samego miotu.
      Wyglada na to, ze prawda - na razie. Taki duzy misiek.
      3. Rough collie, blue-merle - przepraszam, mieszkamy w kraju
      angielskojezycznym, wiec uzywam jedynej mi dostepnej terminologii.
      Przetlumaczone doslownie moze nie byc dokladnym ekwiwalentem polskiej
      terminologii.
      4. Kupiony od hodowcy, z rodowodem, czyli tzw. czysty rasowo. Nie jestem
      snobem, ani nie zamierzam jezdzic na wystawy, ale mysle (co i wy
      potwierdzacie), ze w ten sposob latwiej uniknac klopotow zdrowotnych. Babka
      dala gwarancje na pismie, zaswiadczenia badan wet. i wszystko inne. Wygladala
      na doswiadczonego hodowce. Pies zarejestrowany w CKC (Canadian Kennel cos
      tam), to chyba odpowiednik zwiazku kynologicznego czy podobnej oficjalnej
      organizacji. Jest po wszystkich wymaganych do swojego wieku zastrzykach,
      badaniu wzroku, etc. Mam nawet zdjecia z dziecinstwa :-). Corka b. szczesliwa
      i dumna. Hodowca wspiera mnie aktywnie e-mailem (300 km od nas). Wszystko
      wyglada OK. Napisze wiecej jak sie troche wrazen uzbiera - jesli was to
      zainteresuje. Na razie
      • Gość: Andy Re: Wczoraj przywiozlem! IP: *.acn.pl 04.08.03, 17:18
        Napisz koniecznie, nie zapomnij.
        Stracilem w swoim zyciu najwierniejszego przyjaciela - suke collie.Jestem do
        dzis zafascynowany charakterem tej psiny - podobnie jak pozostaje w mojej
        pamieci pobyt w Canadzie przed laty - w Winnipeg.....
        Ale to juz calkiem inna historia.
      • Gość: Kolak Re: Wczoraj przywiozlem! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.08.03, 11:24
        Gratuluję nowego domownika i mam nadzieję, że tak jak ja zakochasz się w tej
        rasie.
        Mały kolak mało przypomina dorosłego psa, wiele osób oglądając 2 mies. collie
        myśli, że to taki ładny kundelek - krótki pyszczek, kłapciate uszka, taki mały
        miś :)) Mimo, że taki maluch ma jeszcze mało włosa, a głównie puszek, zacznij
        go już teraz przyzwyczajać do czesania, żeby potem nie było z tym kłopotu.
        Miękką szczotką przeczesuj puszek nagradzając go równocześnie jakimiś
        smakołykami i pieszczotami, staraj się żeby była to dla niego przyjemność a
        nie smutny obowiązaek.
        W polskim wzorcu collie rough nazwany jest owczarkiem szkockim długowłosym, a
        blue-merle to blue-merle lub bardziej swojsko marmurek :)
        Może zaciekawi cię fakt, że wzorzec rasy obowiązujący u was w Kanadzie i USA,
        różni się znacznie od wzorca FCI obowiązującego w Europie.
        Wasze kolaki są wyższe i cięższe, mają też większe, dłuższe głowy, a przez to
        całkiem inny wyraz pyska.
        Można to łatwo zauważyć oglądając zdjęcia ze stron amerykańskich:
        www.rainforestcollies.com/rainpast.htm
        www.tallywood.com/roughs.html
        i europejskich:
        www.wizardscastle.lu/gallery/view_album.php?set_albumName=collie-
        champions&page=9
        www.wizardscastle.lu/info/collie-interview/valinor.html
        www.wizardscastle.lu/info/collie-interview/ileyda.html

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka