Dodaj do ulubionych

A właściwie to dlaczego kot mruczy?

15.08.03, 07:54
Niechybnie temat ten rozpatrywanym już bywał dogłębnie...
Lecz wrodzone me lenistwo a jednocześnie zwykła ludzka ciekawskość pospołu
tworząc wewnętrzną jakąś potrzebę nakazały mi oto tu i teraz rzucić właśnie
to pytanie.
Interesuje mnie cały proces (mechanizm) mrauczenia. Wiem jedynie, że mruczy,
bo jest zadowolony, ale jak to się odbywa, które organy (narządy) pracują na
wywołanie owego efektu akustycznego również powód psychiczny.
Wiedzieć chcę również, jaki jest powód mruczenia? Co pyszczydlak chce
osiągnąć lub osiąga mraucząc? No i dlaczego jest to jedynie kocią
charakterystyczną cechą?

Najniższe ukłony!
Ciekawski a leniwy M.J.
Obserwuj wątek
    • Gość: piasia Re: A właściwie to dlaczego kot mruczy? IP: diabel:* 15.08.03, 13:04
      Och, Mjocie.

      Zadajesz pytania na które nawet naukowcy nie znają odpowiedzi! Tak czytałam, że
      nieznany im jest ani mechanizm, ani powody mruczenia. A Ty chcesz wiedzieć?

      Może przekona Cię moja wymyślona naprędce teoria, a nawet kilka teorii na
      temat "dlaczego kot mruczy":

      1. mruczy, żeby ponabijac się z naukowców
      2. mruczy, bo wie że to mruczenie podoba się właścicielowi (wątpliwe)
      3. mruczy, bo mruczenie zachwyca samego kota (to juz prędzej)
      4. mruczy, bo domeną kota jest mruczenie, a jako indywidualista robi to w
      sposób nieosiągalny dla żadnego innego gatunku

      pozdrawiam Ciebie i Twoje pyszczydlaki.
    • Gość: m.pw Re: A właściwie to dlaczego kot mruczy? IP: *.konstancin-jeziorna.sdi.tpnet.pl 16.08.03, 00:03
      Skopiowałam Ci stary wątek

      jaką cześcią ciała adres: *.ruczaj.pl
      Gość: Ilona 04-06-2003 16:18 odpowiedz na list odpowiedz cytując

      mruczy kot? czy to struny głosowe? czy mruczy na wdechu i na wydechu? czy
      jest to niezależne od oddychania?
      czy gdy spi głęboko, potrafi mruczec czy mruczy tylko gdy drzemie?


      • Re: jaką cześcią ciała adres: *.aei.ca
      Gość: Ludwik 04-06-2003 20:01 odpowiedz na list odpowiedz cytując

      Gość portalu: Ilona napisał(a):

      > mruczy kot? czy to struny głosowe? czy mruczy na wdechu i na wydechu?
      czy
      > jest to niezależne od oddychania?
      > czy gdy spi głęboko, potrafi mruczec czy mruczy tylko gdy drzemie?

      Why do cats purr? Na to pytanie pojawi sie w wyszukiwarce kilka
      tys.odpowiedzi.
      W jaki sposob kot mruczy nikt dokladnie nie wie.
      Wiadomo,ze kot mruczy na wdechu i wydechu.
      Gdy spi b.gleboko nie mruczy.
      Czasami mruczy nawet podczas jedzenia.Nie mruczy jedynie podczas
      polykania.
      Prawdopodobnie podczas mruczenia kot regeneruje organizm, mruczenie
      zapobiega
      oestoporozie kosci.
      Zraniony kot zawsze mruczy.Czesto nawet w ostatnich godzinach zycia kot
      mruczy.
      Starsze koty mruczeniem daja znac innym kotom,ze sa przyjaznie nastawione
      i nie
      maja zamiaru atakowac.
      Czestotliwosc kociego mruczenia 25-44Hz dziala takze b.korzystnie na
      czlowieka.
      Przylozenie mruczacego kota w okolice naderwanego sciegna,wiezadla itd
      przyspiesza jego leczenie i lagodzi bol.
      Male kocieta mrucza juz po dwoch dniach od urodzenia.
      Pozdrowienia


      • Re: jaką cześcią ciała adres: *.ruczaj.pl
      Gość: Ilona 04-06-2003 21:55 odpowiedz na list odpowiedz cytując

      jak to zraniony kot mruczy??
      czyli mruczą tez gdy cierpią??
      to moze on nie lubi moich pieszczot a ja głupia myślałam że skoro
      mruczy to mu
      się to podoba?


      • Re: jaką cześcią ciała adres: *.konstancin-jeziorna.sdi.tpnet.pl
      Gość: m.pw 04-06-2003 23:16 odpowiedz na list odpowiedz cytując

      Gość portalu: Ilona napisał(a):

      > jak to zraniony kot mruczy??
      > czyli mruczą tez gdy cierpią??


      > to moze on nie lubi moich pieszczot a ja głupia myślałam że skoro
      mruczy to
      mu się to podoba?

      Może nie jest tak jak piszesz. kiedyś czytałam, ze mruczeniem koty
      wyrazają
      swoje zadowolenie. Mruczą, gdy mama je liże, lub karmi. Mruczeniem
      wyrazaja
      tez swa prosbe o pomoc, gdy cierpią i chca na siebie zwrócić nasza
      uwagę.


    • Gość: samanta Re: A właściwie to dlaczego kot mruczy? IP: *.kabel.telenet.be 16.08.03, 05:28
      nikt nie wie dlaczego i jak kot mruczy - pytalam sie weterynarza i nie
      otrzymalam jasnej odpowiedzi.
      Czytalam , ze nawet chore koty mrucza (???) - chyba wyrazaja cos przez te
      swoje mruczenie bo ogolnie mrucza ze szczescia przy glaskaniu

      Moj kot potrafi mruczec a nastepne stadium w mruczeniu jest gryzienie (to
      chyba ta szczesliwosc i zerwanie wszelkich barier )

      Najglosniej mruczy jak moze wyjsc na klatke schodowa bo to ogromna atrakcja
      zobaczyc co jest za drzwiami na pewno wiecej , nie glaskanie , ktore ma na co
      dzien :-)
    • Gość: wij-drewniak Re: A właściwie to dlaczego kot mruczy? IP: *.stacje.agora.pl 19.08.03, 10:22
      Ale nie każdy kot mruczy tyle samo i tak samo. Od kilku tygodni mamy małego
      szczęśliwego kotka. Wychował się z matką i rodzeństwem. teraz mało kiedy nie
      mruczy. Jak tylko jest w pobliżu pana lub pani (wcale nie musi być głaskany),
      jak biegnie za psem, jak je, jak sam sobie leży. Mruczy i mruczy.
      Ale mamy też kotkę, która ma o wiele mniej szczęśliwe dzieciństwo. Była
      piwnicznym znaleziskiem w zasadzie wychowana bez matki. Dzikus jakich mało. Ta
      mruczy bardzo okazjonalnie, musi być już naprawdę bardzo rozanielona. Dodatkowo
      skłonność do mruczenia wyhamowałą, gdy w domu znalazł się wspomniany wyżej
      kociak.
      • mjot1 Re: A właściwie to dlaczego kot mruczy? 06.09.03, 12:51
        Wybaczcie, że wyciągam ten zamierzchły watek.
        Nie wniosę tu nic nowego, lecz chcę nadmienić jedynie, że Wij-drewniak ma rację!
        Otóż mam kota, który nie zaznał swego kociego dzieciństwa. Mama opuszczając go
        tragicznie a przedwcześnie nie zdążyła przekazać mu wielu ważnych i
        podstawowych prawd o świecie. Wychował się wśród nas. Jest taki jakiś
        bardziej „psi” niż „koci”. Trzyma się ludzi, nie poluje na ptaki (z naszego
        punktu widzenia wielki plus!). No i bardzo późno zaczął biedak mruczeć i czyni
        to bardzo rzadko i tak jakoś „nieśmiało”. Bardzo późno (już jako dorosły kocur)
        zaczął też przebierać łapiętami; wiecie taka kocia akupunkturka.
        Ostatnio przychówek nasz powiększył się o następnego pyszczydlaka, który
        wychowywany przez mamę przeszedł całe swe kocie przedszkole. Ten mruczy jak
        szalony w każdej pozycji, miejscu i czasie. A przebieranie paznokciami ma
        opanowane do perfekcji!
        Albin dostojny kocur dopiero teraz nadrabia swe dzieciństwo. Bawi się jak
        kociątko aż czasem wstyd nam za niego J
        Lecz w konkurencji mruczenia i przebierania łapiętami zostanie już pewnie na
        zawsze „autsajderem”!
        Z obserwacji wynika więc że instynkt instynktem, wrodzone talenta swoją drogą,
        lecz przekaz tradycji, przykład rodzicielki i wychowanie mają niebagatelne
        znaczenie!

        Najniższe ukłony!
        Prowadzący badawcze obserwacje na żywym kocim organizmie M.J.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka