koci katar - jak namowic kota do jedzenia?

IP: *.pl.gepc.ge.com / *.walbrzych.dialog.net.pl 03.10.03, 17:26
od 2 tygodni jestem posiadaczka 4 miesiecznego kocurka - niestety, na drugi
dzien po wzieciu go ze schroniska zaczelam go leczyc na koci katar i ciagnie
sie to do tej pory. co mnie najbardziej matrwi to fakt ze Gacus (bo tak ma na
imie to przepiekne wielkouche stworzonko) nie je juz od tygodnia a pije
bardzo ale to bardzo malutko (w zasadzie tylko pare lykow wody w ciagu dnia) -
jest strasznie chudy i tylko parzy na mnie tymi swoimi wielgachnymi oczami
(niweiele wiecej z niego zostalo) - jednak rusza sie w miare ok i na
szczescie nie ma problemow z oczami (oj, naogladalam sie na roznych stronach
zdjec z kotkami chorymi na katar koci i dodatkowo z potwornym zapaleniem
spojowek - mojego na szczescie to nie dorwalo) - ale za to ma okropnie
sklejony nos i stale sobie go wyciera bo pewnie go strasznie swedzi.

Moj problem najwiekszy w tej chwili to fakt ze kot nie je i nie wiem czym
go 'zachecac' - co przygotowac, zaproponowac zeby sie skusil na jedzonko -
tak samo z piciem - probuje go troszke na sile poic ale efekty sa raczej
mierne (zalewam siebie i kota ale do srodka malo trafia...). Pomozcie -
poradzcie - co robic?
    • Gość: kk Re: koci katar - jak namowic kota do jedzenia? IP: *.jci.com 03.10.03, 19:17
      ojej ojej... to niedobrze ze nie je :(

      jak ma katar to moze nie czuje zapachu? podsuwaj mu roznosci - przemrozone
      miesko surowe, moze zoltko? niektozy mowia ze zoltkiami odkarmili biedaki

      najwazniejsze zeby troszke podjadl i pil ile trzeba

      na nosek pomaga odrobina czystej wazeliny (nie zatkaj dziurek!!) - takiej bez
      dodanego zapachu oczywiscie. pare razy dziennie az sie wygoi, tak jak ludzie
      stosuja na spekane usta. wystarczy maznac z grubsza na nosek, kotek bedzie
      pewnie zlizywal to sobie rozsmaruje
      • Gość: kaska Re: koci katar - jak namowic kota do jedzenia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.03, 21:01
        wezwac lekarza!
    • emka_1 Re: koci katar - jak namowic kota do jedzenia? 03.10.03, 22:51
      po pierwsze do weta,
      po drugie w aptece kupić gumową gruszkę do odsysania nosków niemowląt i odsysac
      nadmiar wydzieliny. wazeliny nie, letnia przegotowana woda, albo herbatka z
      rumianku do przemywania. może być sól fizjologiczna.



    • mysikluliczek Re: koci katar - jak namowic kota do jedzenia? 04.10.03, 11:38
      Mozesz kupic odzywki dla malych dzieci Gerbera. Jest taka, ktora nazywa sie "po
      prostu kurczak". Moze to by kotkowi latwiej przeszlo, nie musi nawet gryzc,
      wystarczy, ze zlize troszke. Sprobuj tego. Moze dobrze byloby tez uzyc
      strzykawki do umieszczenia w pyszczku wody lub tej kurczakowej papki.
      Oczywiscie koniecznie do weta!
      Pozdrawiam i zycze zdrowka kociczkowi,
    • Gość: agga7775 Re: koci katar - jak namowic kota do jedzenia? IP: *.pl.gepc.ge.com / *.walbrzych.dialog.net.pl 06.10.03, 10:00
      Kochani,

      dzieki za rady - nalezy sie update sytuacji.
      1) kot jest pod stala katrola weterynaryjna - na drugi dzien po zabraniu ze
      schroniska zawleklam go do veta bo mi sie jego kichanie nie podobalo i wtedy
      juz dostal pierwszy antybiotyk - a od tamtej pory bylismy u veta srednio co 4-5
      dni bo mu sie nie polepszalo (dopiero 3. antybiotyk zadzialal!!!). Dzisiaj tez
      idziemy na kolejny zastrzyk - dostaje teraz taki o przedluzonym dzialaniu.
      2) KOT JE! a nawet pozera kazda ilosc zarcia jaka mu poloze na miske - stara
      sie chyba nadrobic ten tydzien niejedzenia i aktualnie wyglada jak kasztanowy
      ludek - duzy brzuszek na chudych nozkach :)) - i puszcza strasznie smierdzace
      baki... A bylo to tak - specjalnie kupilam blender zeby mu zarcie miksowac i
      karmic sila (oprocz tego troszke przysmakow z kocimietka...) i w ten sam dzien
      stwierdzil ze moze on zacznie jesc ;)))
      3) z katarem dalej jest niefajnie - maly nosek zastrupialy i kicha - przemywam
      mu rumiankiem jak radzicie i wlasnie dzisiaj bede kupowac nawilzacze do
      powietrza zeby mu lepiej sie oddychalo...

      Oczekuje na dalsze porady i dziekuje za dotychczasowe

      Aga
    • Gość: goc.jola Re: koci katar - jak namowic kota do jedzenia? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 06.10.03, 10:52
      Zacznij mu podawać siemię lniane, które jest uniwersalnym środkiem na wiele
      dolegliwości, a w tym wypadku przydadzą się jego właściwości odżywcze, kojące i
      ułatwiajace trawienie. Jak podawać – znajdziesz w innych wątkach (wpisz w
      wyszukiwarkę „filipka”), podobnie jak zbawienne rady Juliusza (jul-kota)
      odnośnie leczenia kociego kataru – przede wszystkim naświetlań żarówką
      (wpisz„koci katar”).
      Pozdrawiam
      Jola
      • Gość: kot Re: koci katar - jak namowic kota do jedzenia? IP: *.mech.pw.edu.pl 06.10.03, 15:23
        Witaj Ago, witaj Jolu!
        Akurat się włączyłem, dobrze, że kotek już je. Gdyby nie jadł, piszę to po raz
        któryś dla innych zainteresowanych, należy karmić go na siłę, bo kot nie może
        długo nie jeść, występują zaniki mięśni i niszczy się wątroba. Karmi się
        strzykawką za kieł, po trochu przy lekko uniesionej głowie, może to być surowe
        żółtko roztrzepane z wodą oraz zmiksowane mięso gotowane lub zawartość
        saszetki. Po kilku dniach kot powinien zacząć jeść sam.
        Każdy kot leczony antybiotykami, zwłaszcza doustnymi, musi w tym czasie
        dostawać lakcid, trilac lub odpowiedniki dla zwierząt - enteroferment czy fer-
        lac, środki odtwarzające prawidłową florę bakteryjną w przewodzie pokarmowym.
        Katar z nosa, który może być efektem zapalenia zatok leczy się antybiotykiem
        ogólnym, ale znacznie lepiej jest jeszcze wspomagać to leczenie naświetlaniem
        zwykłą żarówką, trzymając głowę kota tak, żeby czuć lekkie ciepło na dłoni,
        kilka razy dziennie po 5-10 minut. Jest to odpowiednik solluxu dla ludzi,
        używanego przy leczeniu zatok. Takie naswietlanie jest bardzo skuteczne
        zwłaszcza przy zapaleniu przewlekłym, pozostającym przy niedoleczeniu kociego
        kataru. Musisz pilnować, żeby kot dostawał antybiotyk nawet do kilku dni po
        ustąpieniu objawów, kataru również, ale przede wszystkim nie może być nic
        słychać w płucach czy w oskrzelach.
        Wydzieliny nie powinno się z nosa niczym wyciągać, tylko nosek obcierać szmatką
        lub jednorazową chusteczką zwilżoną ciepłą wodą, herbatą lub rumiankiem. Dla
        rozwodnienia zakrapla się DO OCZEK krople okulistyczne używane do przemywania,
        np. świetlik. Łzy przedostają się do nosa i tam robią swoje, a oczom to też nie
        zaszkodzi.
        Pozdrawiam, Juliusz.
        • Gość: agga7775 Re: koci katar - jak namowic kota do jedzenia? IP: *.pl.gepc.ge.com / *.walbrzych.dialog.net.pl 07.10.03, 08:57
          Panie Kocie,
          serdeczne dzieki za porady - moj kotek miewa sie lepiej chociaz ciagle smarka
          (pewnie to jeszcze troche potrwa) - wczoraj dostal kolejny zastrzyk TYLOVETU o
          przedluzonym dzialaniu i tylko troche ze mna wczoraj nie gadal.

          Jezeli chodzi o naswietlania to tylko wystarczy mu lampe zapalic a sam pod nia
          siedzi i sie wygrzewa - taki madry stwor :))

          Dzieki za porady i wsparcie - bede na biezaco informowac jak sie kicius miewa

          Aga
          • Gość: kot Re: koci katar IP: *.mech.pw.edu.pl 07.10.03, 14:12
            Witaj Ago!
            To dobrze, że Twój kotek lubi siedzieć pod lampą. Ogrzewanie w chorobie na
            pewno wyjdzie mu na zdrowie. Możesz go też przykrywać czymś miękkim i ciepłym
            gdy śpi, np. kocykiem polarowym, jeśli nie będzie spod tego wyłaził.
            Niezależnie od tego powinien mieć naświetlany nosek i czoło tak jak pisałem, z
            bliska, bo chodzi o rozgrzanie wnętrza nosa i kości oraz działanie silnego
            światła. Żeby to było skuteczne trzeba mu przytrzymywać głowę od spodu w dłoni
            w niezbyt dużej odległości od żarówki, np 10 cm, ale tak, żeby go nie oparzyć
            ani nie opalić mu wąsów. Na dłoni powinno się wyczuwać wyraźne ciepło. Drugą
            rękę kładzie się na karku, żeby się nie wyrwał ani nie podrzucił głową. Nie
            powinnaś mieć z tym kłopotu, bo koty to lubią, trzymasz go na kolanach lub na
            stole, robiłem to nawet dzikim kotom i siedziały spokojnie. No może
            niezupełnie, trochę im w tym pomagałem.
            Pozdrawiam, Juliusz.
    • Gość: kk jednak wazelina IP: *.jci.com 09.10.03, 01:13
      ja jeszcze raz w sprawie wazeliny... moj kociak przeszedl koci katar za mlodu
      ale kichanie i suchy nosek mu juz zostaly - i wtedy naprawde wazelina pomaga,
      jak dlugo nie smaruje robia mu sie ranki na nosku az przykro patrzec. no tak
      juz ma. trzeba stosowac z umiarem i w miare z dala od dziurek.

      ale mam nadzieje ze twoje kociatko przejdzie katar bez sladu i nie bedzie
      potrzebowac smarowania.

      pozdrawiam, kk
      • joko5 Re: jednak wazelina 09.10.03, 08:23
        Mój kotek odkąd go mam czyli od 7 tygodnia życia, obecnie ma 11 tygodni zawsze
        ma sychu nosek, weterynarz nigdy nie zwrócił na to uwagi. Czy coś jest nie tak?
        • Gość: kot Re: nie tylko wazelina IP: *.mech.pw.edu.pl 09.10.03, 10:47
          Witam!
          Kot może mieć nosek suchy lub mokry, jeśli nie robią się nadżerki czy
          pęknięcia, to jest w porządku. Jeśli jest zbyt dużo wydzieliny, to znaczy kot
          pryska potrząsajac głową, kicha lub jest wydzielina ropna, lub tworzą się rany,
          świadczy to o chorobie. Nie stosowałem wazeliny, może to chwilowo pomagać, ale
          zasada jest taka, że o ile to jest możliwe powinno się leczyć przyczynę, a nie
          objawy. Zdrowy nos nie potrzebuje wazeliny ani innych środków, chory wymaga
          leczenia.
          Kłopoty z nosem lub głośny oddech mogą świadczyć o niedoleczonym w przeszłości,
          lub nieleczonym od urodzenia kocim katarze, który często przechodzi w postać
          chroniczną i może być połączony z przewlekłym stanem zapalnym zatok i
          tworzeniem się w nosie przerostów błony śluzowej lub polipów. Weterynarze
          zwykle leczą to nieskutecznie lub często nawet nie próbują leczyć, twierdząc,
          że jest to już choroba nie do wyleczenia, a kot będzie smarkać przez całe
          życie. To nie jest prawda, wyleczyłem już kilka takich kotów, konieczne jest
          przeleczenie antybiotykiem ogólnego działania w połączeniu z naświetlaniami, o
          których pisałem. Naświetlania wspomagają naturalne reakcje obronne organizmu.
          Lampa sollux jest od wielu lat stosowana przy leczeniu przewlekłych stanów
          zapalnych zatok u ludzi i jest skuteczna.
          Pozdrawiam, Juliusz.
Pełna wersja