Ratunku! Dwa koty!

IP: *.gorzow.mm.pl 11.10.03, 18:44
Mam od roku kocura. Kastrowany, troche szurniety bandyta. Od 2 godzin jest u
mnie kotka. On jest bardzo zainteresowany, natomiast ona, na kazda jego
probe zaprzyjaznienia sie - prycha i syczy. Jak im pomoc?? Czy sie do siebie
przekonaja?
    • asia.su Re: Ratunku! Dwa koty! 11.10.03, 19:48
      Przekonają się, ale może minąć nawet kilka tygodni (myślę, że max 3-4).
      Pozdrawiam
    • Gość: Lenka Re: Ratunku! Dwa koty! IP: *.chello.pl 11.10.03, 21:22
      Olu ja mam 2 kotki i kocura.Na poczatku tez byly prychania, warki,bojki i inne
      tego typu zachowania.Nie interweniowalismy.Z czasem jakos wszystko sie ulozylo.
      Pozdrawiam
    • Gość: Maja Re: Ratunku! Dwa koty! IP: *.chello.pl 12.10.03, 12:03
      Raczej nie interweniuj, chyba że któreś z nich będzie wyraźnie dręczone (będzie
      głośno piszczeć, miauczeć, próbować się w panice wyrwać itp.) Koty powinny same
      między sobą dojść do porozumienia i ustalić hierarchię. Poza tym bójki, które
      nam mogą wydawać się bardzo brutalne, dla kotów często nie są niczym wielkim.
      • orvokki Re: Ratunku! Dwa koty! 12.10.03, 12:37
        Skoro jak piszesz duży jest raczej przyjaźnie nastawiony, to wszystko będzie
        dobrze, mała prycha tak na wszelki wypadek...
        Z moimi było podobnie, a po paru dniach mała sterroryzowała dużego, wyżera mu z
        miski i wygryzła go z jego budki do spania.
        Co do bójek to teraz jest to ulubioną zabawą moich kotworów: ganiają się po
        mieszkaniu, robią na siebie zasadzki (jeden drugiemu skacze na przykład z
        regału na głowę), turlają się szczepieni w morderczym uścisku, po czym za
        chwilę zgodnie myją sobie nawzajem futerka.
        Dwa koty są dużo lepsze niż jeden! :)
    • Gość: k2 Re: Ratunku! Dwa koty! IP: *.stacje.agora.pl 14.10.03, 11:27
      To może trwac więcej niż 3-4 tygodnie. U mnie po 3 miesiącach zauważyłam
      dopiero pierwsze oznaki zgody. Czasami, jak nikt nie patrzył, kotki zaczepiały
      się i bawiły, a raczej starsza przyłączała się do zabawy i reagowała na
      zaczepki. W iinych sytuacjach prychanie i syczenia. Tydzień bylismy na urlopie
      a zwierzetami zajmowala się mama - według niej była pełana zgoda, koty spały
      razem. po naszym przyjezdzie tylko raz spały ze sobą, potem znow daleko
      posunieta wstrzemiezliwosc ze strony starszej kotki. Po prostu przy nas nie
      chce okazywac zainteresowania malemu, jest zazdrosna, ale wierze, ze jak nas w
      dzien nie ma to sie bawia
Pełna wersja