W niedziele odbieramy wyzlice - PROSZE O RADY

03.12.03, 13:23
Hej, wszystkim! Jak fajnie, ze znalazlam Wasze forum:) Sluchajcie, od roku
chorujemy na wyzelka weimarskiego i wczoraj znalezlismy malucha do kupienia
i... jedziemy po 9-tygodniowa sunie w niedziele:) Bardzo sie ciesze, juz sie
w niej zakochalam, ale przy okazji przeraza mnie rewolucja w domu, bo bedzie
to istna rewolucja. Ja nigdy w zyciu nie mialam psa... Nie ma problemu z
dlugimi spacerami i bieganiem, czego wyzel potrzebuje, bo od pol roku biegamy
rano i wieczorem z wyzlem sasiadki. Natomiast zupelnie nie wiem, jak podejsc
do calej reszty... Czy powinnam wziac pare dni wolnego? chociazby w celu
nauczenia malej, zeby nie sikala w domu? Wiem, ze wyzly to inteligentne psy i
ponoc bardzo szybko oduczaja sie sikania, ale mimo wszystko na pewno trzeba
mu na poczatku poswiecic troche czasu.

Prosze o wszelkie porady dotyczace wychowywania, karmienia i opieki nad malym
wyzelkiem. Straszny stres mnie ogarnia... tak jakby cale nasze zycie mialo
sie obrocic do gory nogami... buziaki, a.
    • Gość: BlueBerry Re: W niedziele odbieramy wyzlice - PROSZE O RADY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.03, 14:11
      pierwsza porada - glowne porady powinnas otrzymac od hodowcy/wlasciciela mamy
      twojego szczeniaka. jak do tej pory byl karmiony, czym karmic go dalej, czy
      podawac jakies odzywki i witaminy, do czego zostal przyzwyczajony, gdzie sikal
      do tej pory, czego byl uczony, jesli byl. no i najwazniejsze czy byl juz
      szczepiony, a jesli tak to obowiazkowo powinnas dostac ksiazeczke zdrowia psa z
      pieczatkami weta, potwierdzajacymi szczepienie (nie nalezy wierzyc na slowo).
      jesli pies jest rodowodowy to rowniez metryke. pytaj hodowce/wlasciciela o
      wszystko. jesli mu zalezy by szczeniak chowal sie dobrze, da ci wiele cennych
      wskazowek.

      a tak swoja droga to jesli od roku chorujesz na psa, to powinnas miec juz
      wszystko w malym palcu, oczywiscie w teorii. sa rozne ksiazki na ten temat,
      strony w necie, znajomi ktorzy maja lub mieli psy.
    • Gość: Jr Re: W niedziele odbieramy wyzlice - PROSZE O RADY IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 03.12.03, 14:19
      Po pierwsze - wyluzuj się.
      Tak, to prawda, w domu definitywnie będzie rewolucja i nie łudź się, że po paru
      dniach minie. Daję ok. 3 lat dla wyżła na wyciszenie się. Musisz wiedzieć że
      wyżły tak jak inne psy myśliwskie są naładowane energią duzo bardziej niż np.
      owczarki, czy jamniki.
      Jestem właścicielką wyżlicy od 11 lat. Jest to super pies, niezwykle oddany
      rodzinie, dzieciom, ale.. Obronny. Miała być myśliwska a jest dodatkowo
      obronna - boi się natomiast ślimaków.. Awantury z innymi psami na porządku
      dziennym gdy jej się jakiś nie spodoba. Moja nie cierpi owczarków niemieckich.
      Walka wtedy jest na serio, a nie tylko dla pokazania kto tu rządzi. Poza tym -
      demolka w domu. Przez pierwsze 3 lata gdy zostawała sama w domu co żadko ale
      jednak się zdarzało, robiła remanent i siała destrukcję. Pozjadane lampy z
      Ikei, opróżniane cukierniczki z cukru, zeżarte buty - normalka.
      Potem jej przeszło, ale gryzanda nadal odbywa.
      Za to z pozytywnych stron - super pies na długie spacery, czysty, nie śliniący
      się, wierny, broniący rodziny, długowieczny. Co jeszcze mogę dodać -
      powodzenia ze szczeniaczkiem! Może Twój nie będzie takim rozbójnikiem jak mój.
    • Gość: sanders Re: W niedziele odbieramy wyzlice - PROSZE O RADY IP: *.lot.pl 03.12.03, 14:55
      super, ja też mam suczkę wyżła weimarskiego, no ale to już dorosła "kobita", ma
      4,5 roku. jak ją kupiliśmy, miała 6 tygodni - była i jest cudowna, kochana i
      bardzo oddana. malutkie weimary są przepiękne, nie było osoby, która by się nią
      nie zachwycała. zawsze była bardzo grzeczna, nie zniszczyła w domu nic, poza
      dywanami, które zasikane nadawały się tylko do wyrzucenia. nie nauczysz jej
      siusiania w kilka dni, to niestety wymaga dużo czasu. polecam od początku
      karmić ją dobrą suchą karmą( np. "eukanuba" czy troche tańszą "nutra nugets")
      nasza oprócz problemów z uszami - nie chorowała. chore uszy okazały się
      odpowiedzią na alergię pokarmową, teraz karmimy ją suchą karmą z jagnięciną i
      problem sam się rozwiązał. naprawde bardzo zazdroszczę, że bedziesz miała w
      domu to małe cudo. życzę powodzenia i serdecznie pozdrawiam
      • aggu dziekuje! 03.12.03, 15:07
        Dziekuje Wam wszystkim serdecznie:) Oczywiscie, to, czego moge sie dowiedziec z
        ksiazek, juz wiem, wiec szczegolnie dzieki za "praktyczne" rady. Wlasciciel juz
        przez telefon udzielil nam masy informacji, widac, ze kocha te psy i zalezy mu,
        zeby poszly w dobre rece. Zreszta spedzimy u nich cala niedziele, zeby maluch
        sie do nas przyzwyczail choc troszke. Od wlasciciela tez wiem, ze weimary sa
        ukladne i nie robia w domu remontu, co dla mnie jest super wiadomoscia i dzieki
        za potwierdzenie jej. Z tego, co slyszalam, inne wyzly (niemiecki) robia niezly
        remont jak zostaja same w domu!

        Mam jeszcze jedno pytanie - pracujemy oboje z mezem i mala bedzie miala
        zapewniony godzinny spacer o 7 rano, natomiast ja potem jestem w stanie wrocic
        do domu ok 16ej... Weimar to niby pies "mieszkalny" i moze spokojnie zostawac w
        domu, ale... szczeniaczek na pewno bedzie siusial (to nic, dywan zdjemiemy_,
        ale czy mozna sie spodziewac, ze przez tyle godzin samemu w domu i tak bedzie
        grzeczny..?

        Dzieki za wszystkie posty!
        a.
        • Gość: Jr Re: dziekuje! IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 03.12.03, 16:18
          Na wszelki wypadek przygotuj się na demolkę. Szczeniak sam w domu przez tyle
          godzin nie może nie narozrabiać.
          • aggu Re: dziekuje! 04.12.03, 09:39
            Tris Merigold, dokladnie do takiego samego wniosku doszlam wczoraj wieczorem,
            nawet nie zdazylam juz przeczytac Twojego listu, ale dokladnie do tego doszlam.
            Psinka odwolana, nie jedziemy. Zreszta napisalam do Was glownie dlatego, ze
            jakos mnie gryzla ta decyzja i nie potrafilam sobie tego poukladac. Po dlugiej
            dyskusji przekonalismy sie wczoraj, ze o piesku pomyslimy za rok, kiedy to
            chcemy miec wlasne dzieci, wtedy ja i tak bede w domku i zamierzam z dzidzia
            siedziec w domu co najmniej rok, wiec od razu moglabym wychowywac szczeniaka.
            Tez wydalo mi sie nieludzkie zostawiac go tyle samego w domu, przeciez on
            zwariuje! Nie mam serca... a nie chcialabym, zeby taka psinka czula sie
            samotna, nie po to ja biore, zeby ja unieszczesliwic. Zreszta, jak sie w domu
            pojawia dzieciaki, to i tak bede sie starac o taka prace, zeby byc jak
            najwiecej w domu, a wtedy dla psiaka bedzie tez czas i towarzystwo. Mam
            nadzieje, ze to dobry pomysl:) Dzieki Wam wszystkim i tak! buziaki, a.
        • Gość: Triss Merigold Re: dziekuje! IP: *.acn.waw.pl 03.12.03, 16:30
          Do zostawiania psa na tak długo w domu powinno się go stopniowo przyzwyczajać.
          Raczej na pewno będzie gryzł. 9-tygodniowy szczeniak powinien być karmiony
          jakieś 4 razy dziennie, jak to sobie wyobrażasz przy całodniowej pracy? Nie
          chcę Cię zniechęcać ale ja bym nie miała sumienia zostawiać psa samego na 8-9
          godzin codziennie, w takiej sytuacji po prostu nie wzięłabym psa. To nie rybki,
          chomik czy nawet kot, pies potrzebuje ludzkiego towarzystwa i zostawianie go na
          tyle czasu jest bezmyślne i okrutne.
          Mam psa/psy od lat także dlatego, że pozwala mi na to rodzaj pracy (dużo w
          domu) i pomoc rodziców kiedy długo mnie nie ma.
          • Gość: Jr Re: dziekuje! IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 03.12.03, 16:43
            Jeśli chodzi o pokarm to polecam również sprzedaż wysyłkową
            www.4lapy.info/ tam znajdziesz dużo specjalistycznych karm, ja jestem b.
            zadowolona i moje psy też.
Pełna wersja