Kto nie powinien mieć psa?

IP: *.acn.waw.pl 04.12.03, 13:56
Według mnie szereg osób (w tym z tutejszego forum) nie powinno mieć psa.
Jeśli ktoś pracuje 8 godzin dziennie + dojazdy nie powinien fundować sobie
pieska z prostej przyczyny - to nie zabawka, nie wystarczy mu micha i krótki
spacerek tylko potrzebna jest obecność człowieka. Nie całodzienna ale na
pewno dłuższa. Czym innym jest okazjonalna dłuższa samotność, czym innym
regularne zostawianie psa samego na 9-10 godzin. Pracoholikom bez dzieci,
babci siedzącej w domu proponuję kota, rybki, świnkę morską.

Nie powinni mieć psów, zwłaszcza dużych ras, ludzie, którzy nie są w stanie
sobie z nimi wychowawczo poradzić. Jeśli ktoś nigdy nie miał psa to niech
zacznie od czegoś małego i łagodnego a nie funduje sobie owczarka,
rottweilera, amstaffa czy innej rasy wymagającej dyscypliny, konsekwencji i
jasnej hierarchii.

Sa rasy wymagające b. dużo ruchu - wszelkie psy myśliwskie chociażby. Takie
zwierzę mieszkające w bloku i wyprowadzane na smyczy zwyczajnie się męczy.
Wybór psa powinien być podyktowany warunkami mieszkaniowymi i czasowymi a nie
kaprysem. Nie masz czasu biegać czy jeździć na rowerze 20 km dziennie, to nie
funduj sobie człowieku setera, wyżła, alaskana.
    • mateo30 Re: Kto nie powinien mieć psa? 04.12.03, 14:13
      ja tak wcale nie uwazam.Ja osobiscie pracuje 8 h dziennie + dojaz.Moze moj pies
      siedzi dlugo w domu i czeka na mnie, ale za to ma ode mnie tyle milosci ile
      moge mu dac.Moj drogi teraz wiekszosc ludzi pracuje bardzo dlugo bo takie sa
      realia dzisijszego zycia.Ja mieszkam sama i nie wyobrazam sobie jak bym mogla
      mieszkac bez psa.
    • Gość: Jr Re: Kto nie powinien mieć psa? IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 04.12.03, 14:14
      W pełni się zgadzam. Szczególnie przeraża mnie moda na agresywne psy, które
      fundują sobie ludzie nie mający pojęcie o tresurze takich psów przez co stają
      się one niebezpieczne dla otoczenia.
      Wiecej rozumu przy wyborze rasy czy w ogóle zwierzęcia zalecane jak najbardziej.
    • zyrafa Re: Kto nie powinien mieć psa? 04.12.03, 14:51
      zgadzam sie calkowicie co do wyboru rasy (temperament, rozmiar), ale nie do
      konca z tymi godzinami pracy. jesli psa mialyby miec jedynie osoby, ktore nie
      pracuja, nie móglby go miec niemal nikt. no i nie wiem, pracujacy wlasciciele
      psow powinni sie ich teraz pozbyc? ja pracuje, ale poza praca intensywnie
      zajmuje sie psem. dlugie spacery, zabawa, jakies szkolenie. pies pod moja
      nieobecnosc glownie spi. a jesli nie spi - ma zabawki, gryzaki. nie wyglada na
      nieszczesliwego, nie robi scen, kiedy wychodze.
      chcialabym na koniec zaznaczyc, ze oczywiscie najchetniej zrezygnowalalabym z
      pracy na rzecz wychowywania psa:) jednak na ten moment mojego zycia nie moge
      sobie na to pozwolic.
      pozdrawiam,
      z.
    • Gość: Lenka Re: Kto nie powinien mieć psa? IP: *.chello.pl 04.12.03, 15:10
      Zgadzam sie jak najbardziej,ale jedynie z druga czescia twojej wypowiedzi.
      Jesli chodzi zas o trzymanie psow mysliwiskich w bloku to niestety nie masz
      racji.Do grupy psow mysliwskich nalezy duzo ras:jamniki,teriery,wyzly,spaniele
      setery,labki,goncze,basety,beagle itd.
      Chyba sam widzisz, ze sa miedzy nimi wyrazne roznice w temperamencie.
      Wielkosc lokum tez tak naprawde nie ma znaczenia przy wyborze rasy.
      Liczy sie ilosc czasu jaka mozemy psu poswiecic,a przede wszystkim czy mozemy
      spelnic wymagania danej rasy(nowofunland np. ma wrodzona sklonnosc do
      przebywania w srodowisku wodnym,trudno wiec zeby go trzymac caly czas w bloku
      w duzym miescie).
      Co do kupna psow ras bojowych to sie zgodze.Mnie to nawet szczerze mowiac
      dziwi,ze ludzie sie nie boja.Przeciez zeby kupic sobie amstafa czy rotwailera
      to trzeba posiadac wiedze i doswadczenie.Rzeczywistosc wyglada czesto w ten
      sposob ze ludzie kupuja te psy(czesto jako pierwsze w zyciu) nie znajac nawet
      podstaw wychowania psa-podoba mi sie ,wiec kupuje.A pozniej dochodzi do
      wypadkow.Wydaje mi sie ze troche zlego robia tez wlasiciele takich ras,ktorzy
      przekonuja ze to wspaniali towarzysze rodziny.Z pewnoscia tak ,ale w rekach
      doswiadczonych opiekunow a nie amatorow.
      Ps.Babci swinke morska i rybki to bym raczej nie polecala bo to wbrew pozorom
      pracochlonne :)

      Pozdrawiam
    • Gość: Triss Merigold Re: Kto nie powinien mieć psa? IP: *.acn.waw.pl 04.12.03, 15:32
      Co do pierwszej części mojej wypowiedzi. Uważam, że osoby samotne i długo (czy
      w dzisiejszych realiach "normalnie" pracujące) nie powinny mieć psów, zwłaszcza
      młodych. Co innego kiedy są dzieci i mogą w ciągu dnia z pieskiem wyjść, pobyć
      w domu albo ma się prace wymagającą krótszego pobytu poza domem. Na szczęście
      tak mam i wybrałam ją między innymi ze względu na brak wyjazdów i czas poza
      domem.
      Co do psów myśliwskich są różne oczywiście, ale trzymanie setera czy wyżła w
      bloku jest męczeniem psa. Jamniki ok. ale one też potrzebują dużo ruchu a nie
      chodzenia na smyczy tak jak się często widzi.
      Nowofunland, kaukaz, owczarek podhalański nie nadają się do małego mieszkanka w
      bloku, czy to tak trudno zrozumieć? Są piękne, kochane ale to nie zabawki i nie
      powinno się ich kupować dla zaspokojenia swojego marzenia czy kaprysu jak nie
      ma odpowiednich warunków.

      W trzeciej części chodziło mi nie tyle o psy bojowe (amstaffy, pitbule, których
      amatorskie posiadanie w ogóle powinno być zakazane) ale psy dużych ras, które -
      przy nieumiejętnym podejściu - mogą być agresywne. Poczciwy owczarek niemiecki
      też może być groźny w domu. Ostatnio dwie osoby pisały, że owczarek warczy na
      nie kiedy je. Sorry ale to się nie wzięło z powietrza. (dobra, są też przypadki
      psów chorych psychicznie ale rzadkie). Dominujący york jest zabawny, dominujący
      nad domownikami i terroryzujący duży pies - niebezpieczny.
      Według mnie każdy początkujący właściciel dużego psa powinien zadać sobie
      podstawowe pytanie: czy poradzę sobie z wychowaniem, narzuceniem woli,
      podporządkowaniem, czy będę konsekwentnie karał i nagradzał. Jeśli nie to niech
      kupi rybki.
      • mgd3 Re: Kto nie powinien mieć psa? 05.12.03, 12:06
        Gość portalu: Triss Merigold napisał(a):
        >
        > Co innego kiedy są dzieci i mogą w ciągu dnia z pieskiem wyjść, pobyć
        > w domu albo ma się prace wymagającą krótszego pobytu poza domem.

        Zawsze najbardziej bawi mnie w tych wypowiedziach "nie powinno się mieć psa
        jeżeli po 9 godzin dziennie jest się poza domem", że te same osoby wcale nie
        uważają, że pracując na cały etat i będąc 9 godzin poza domem nie powinno się
        mieć dzieci.
        No i te warunki w bloku - 40m^2 to malutko jak na dużego psa, ale jak na
        czteroosobową rodzinę to w porządku? Dziecko też przecież się musi wybiegać. ;-)
        • plucha Re: Kto nie powinien mieć psa? 05.12.03, 12:12
          mgd3 napisała:

          >te same osoby wcale nie
          > uważają, że pracując na cały etat i będąc 9 godzin poza domem nie powinno się
          > mieć dzieci.

          Dzieci nie zostawia się zamkniętych samych w mieszkaniu na 9 godzin.

          > No i te warunki w bloku - 40m^2 to malutko jak na dużego psa, ale jak na
          > czteroosobową rodzinę to w porządku? Dziecko też przecież się musi
          wybiegać. ;-

          Mieszkanie, jak sama nazwa wskazuje, służy do mieszkania, a nie do biegania. I
          dziecko, i pies aby się wybiegać musi wyjść na dwór, nieważne czy mieszkanie ma
          40 m2 czy 100 m2.
          > )
          • mgd3 Re: Kto nie powinien mieć psa? 05.12.03, 14:04
            Niemowląt to się samych w domu nie zostawia. Ale już dziecko np. 10 letnie.
            Które same chodzi do szkoły i same się sobą zajmuje a zmęczeni rodzice wracają
            wieczorem do pracy i nie mają siły nawet się do dziecka odezwać, nie mówiąc o
            spędzaniu z nim kilku godzin dziennie to jest norma. I jakoś nikt się nie
            bulwersuje, że 90% społeczeństwa nie powinno mieć dzieci. :-(
            No i właśnie mieszkanie służy do mieszkania a nie do biegania. I taki wieeelki
            pies będzie się w mieszkaniu męczył tak samo jak trzymane w nim ciągle dziecko.
            Moim zdaniem bzdurą jest twierdzenie, że duży pies męczy się w bloku. Jeżeli
            potrzebuje dużo ruchu to tak samo się męczy w domku z kilkudziesieciometrowym
            ogródkiem. Po prostu jak się ma psa to trzeba go wybiegać na zewnątrz - w
            ilości jakiej tego potrzebuje. I nie będzie się męczył w domu. Często nawet
            mniej się męczy pies który mieszka w bloku i właściciele czują się zobowiązani
            wyprowadzać go codziennie na długie spacery, niż taki w domku - który nigdy nie
            ma szansy pobiegać bo całe życie spędza w malutkim ogródku. A poza tym
            denerwuje mnie podejście naszego społeczeństwa, że pies jest to luksus do
            którego trzeba mieć domek z ogródkiem, a dziecko - norma do której wystarczy
            wynajęty pokój i min. socjalne. :-( Dlaczego nikt nie krytykuje rodziców którzy
            decydują się na dzieci, chociaż obydwoje pracuja na cały etat?
    • mkowalczykiewicz Re: Kto nie powinien mieć psa? 04.12.03, 15:34
      triss myśle, że jesteś szczęściarą....pracując, mozesz poświęcać swoim
      zwierzakom dużo czasu w ciągu dnia....jednak nie mierz wszystkich swoją miarą,
      bo połowa z nas nie mogłaby mieć swoich pupili...podejrzewam, że większość
      chciałaby mieć tak komfortową sytuację, jednak realia są inne...ja pracuję 8
      h /dziennie + dojazdy...jednak nie widzę, żeby mój piesio był szczególnie
      nieszczęsliwy...wychodzi na długie spacery 3 x dziennie, kiedy mnie nie ma
      pewnie śpi...ale, jaka jest zabawa, kiedy wracam do domu....istne szaleństwo...

      co do kwestii przystosowania rasy do możliwości mieszkaniowych zasadniczo się
      zgadzam...a co do ras niebezpiecznych...hmmm, mam amstaffa, ale wcześniej
      rzeczywiście miałam kundelka i mastino napoletano, więc doświadczenie mam a i
      świadomość zagrożenia też....mimo, że jest to niezwykle ułożony, karny,
      łagodny i mądry pies....zawsze jestem czujna.
      • Gość: Triss Merigold Re: Kto nie powinien mieć psa? IP: *.acn.waw.pl 04.12.03, 16:01
        Mnie po prostu aż serce boli jak widzę te psiaki wyprowadzane o 17 na smyczy
        naokoło bloku na chwilę, bo obiad, bo dzieci itd. One się męczą.
        Co do ras niebezpiecznych, dobrze, że uważasz, ja mam niestety trwały uraz do
        amstaffów. Rok temu amstaff mało nie zeżarł mi owczarka, złapał go od gardła do
        ucha (ucho psu przyszyli) i dostał szczękościsku. Psu mordę otwierali młotkiem.
        Właściciel psa mi groził. Na osiedlu widzę chłopców bez szyi z amstaffami i
        pitbulami, są szczute, bite, agresywne.
        • mkowalczykiewicz Re: Kto nie powinien mieć psa? 04.12.03, 16:34
          wiem, o czym mówisz....to jest nie do przyjęcia.....ale....niestety zdarza się
          również w innych "kręgach kulturowych", nie tylko wśród "mięśniaków" - również
          na wystawach spotyka się właścicieli psów, którzy nie reagują, kiedy ich psy
          są agresywne. Mój amstaff też nie przepada za innymi psami-samcami (co innego
          panie-panie uwielbia-wszelkiej rasy i maści ;), ale...zawsze jest trzymany na
          smyczy i karcony (ostrym 'fe') za każde warknięcie na innego osobnika. Nie
          zgadzam się z twoją opinią, że hodowanie amstaffów przez amatorów powinno być
          zakazane - ale uważam, że powinny być zaostrzone kryteria to umożliwiające-
          chociaż by badania psychologiczne przyszłych właścicieli (analogiczne do
          badania dla starających się o pozwolenie na posiadanie broni)...pozdrawiam
          serdecznie
          • Gość: Triss Merigold Re: Kto nie powinien mieć psa? IP: *.acn.waw.pl 04.12.03, 16:53
            Również pozdrawiam. Gdyby prawo w Polsce było przestrzegane i faktycznie
            właściciele psów bojowych (w ogóle dużych też) byli poddawani obowiązkowym
            badaniom - tak jak piszesz o broni - psychologicznym to może bym nie była tak
            ostro przeciwko. Wiedząc, że psy potencjalnie bardziej agresywne i groźniejsze
            od innych są w rękach odpowidzialnych właścicieli, czułabym się bezpieczniej.
            Sama zresztą nie miałabym nic przeciwko żeby takim badaniom się poddać gdyby
            wymóg rozciągnięto na właścicieli owczarków. Mój też nie lubi innych psów -
            samców dlatego jest puszczany gdzie psów nie ma albo widać z b. daleka, że ktos
            idzie.
        • zyrafa Re: Kto nie powinien mieć psa? 04.12.03, 20:18
          > Mnie po prostu aż serce boli jak widzę te psiaki wyprowadzane o 17 na smyczy
          > naokoło bloku na chwilę, bo obiad, bo dzieci itd. One się męczą.

          moze zatem nie chodzi o to, ze to pracujacy nie powinni miec psa, ale po prostu
          niektorzy ludzie ich miec nie powinni?
          pozdrawiam,
          z.
    • l2m Re: Kto nie powinien mieć psa? 04.12.03, 17:09
      Od razu zastrzegam - specjalną psiarą nie jestem, psa w mieszkaniu nigdy nie
      miałam, więc wszystko, co tutaj piszę, to tylko IMHO.
      Ale. Moja sąsiadka, mieszkająca 2 piętra wyżej, miała pudelka. Ona pracowała,
      jej mąż pracował, córka (wtedy uczennica) miała w szkole dodatkowe zajęcia.
      Więc nie było ich w domu właściwie przez cały dzień. Jak czasem zostawałam w
      domu (np na zwolnieniu), zawsze słyszałam, jak ich pies wyje. To było naprawdę
      rozdzierające. Zaczynał mniej więcej godzinę po wyjściu swych państwa,
      przestawał, jak już mieli skoro wrócić. Zatem oni nigdy tego wycia nie słyszeli
      i nic o tym nie wiedzieli.
      Teraz w tym samym mieszkaniu są inni lokatorzy. Mają dwa psy - przepiękne
      owczarki szkockie. Jeszcze żadnego razu nie słyszałam, żeby wyły. Może, dwa
      psy - to właśnie jest wyjście dla osób, których przez cały dzień nie ma w domu,
      ale mimo to, chcą mieć psa? Bo jednak pies - to nie kot, pies jest zwierzęciem
      bardzo socjalnym, nie wierzę, żeby będąc sam w domu, nie nudził się.
      • mkowalczykiewicz Re: Kto nie powinien mieć psa? 04.12.03, 17:14
        wiem, o czym mówisz, ale...kiedy przeprowadziłam sie do innego mieszkania,
        pytałam sąsiadów, którzy zostają w domu, czy mój piesio nie hałasuje, kiedy
        mnie nie ma...podobno jest cisza, jak makiem...
        • l2m Re: Kto nie powinien mieć psa? 04.12.03, 18:00
          Ależ wcale nie twierdzę, że wszystkie psy wyją. :-) Myślę o przypadkach, kiedy
          pies bardzo się nudzi sam - może wtedy jeszcze jeden piesek to będzie jak
          znalazł. Zresztą, już zastrzegłam, że na psach niezbyt się znam :-)
    • gazimierz a juz napewno NIE POWINNA miec psa TRISS MERIGOLD 05.12.03, 02:14
      ktora, by swojego psa upokorzyc i "spuscic" nizej w hierarchi zbila
      bezbronnego. Najpierw zalozyla mu kaganiec i zlala porzadnie. Jej slowa.
      skandal! mam nadzieje Triss Merigold, ze mozesz spac po nocach. No ale jak
      potrafilas tak potraktowac swojego "przyjaciel" to pewnie tego sumienia nie
      masz.
      • gazimierz Re: a juz napewno NIE POWINNA miec psa TRISS MER 05.12.03, 09:23
        gazimierz napisał:

        > ktora, by swojego psa upokorzyc i "spuscic" nizej w hierarchi zbila
        > bezbronnego. Najpierw zalozyla mu kaganiec i zlala porzadnie. Jej slowa.
        > skandal! mam nadzieje Triss Merigold, ze mozesz spac po nocach. No ale jak
        > potrafilas tak potraktowac swojego "przyjaciel" to pewnie tego sumienia nie
        > masz.

        acha i zeby nie bylo watpliwosci - zbila go "porzadnie smycza" - smycza na
        ktorej sie przyjaciela wyprowadza na spacer. Hanba!
        • mkowalczykiewicz Re: a juz napewno NIE POWINNA miec psa TRISS MER 05.12.03, 09:46
          o czym Ty mówisz??
          • gazimierz Re: a juz napewno NIE POWINNA miec psa TRISS MER 05.12.03, 09:51
            mkowalczykiewicz napisała:

            > o czym Ty mówisz??

            O tym co Triss Merigold napisala na pewnym watku,
            • Gość: Triss Merigold Kłamiesz - zajrzyj do wątku kusicielki IP: *.acn.waw.pl 05.12.03, 10:49
              Facet kłamiesz. To był wątek kusicielki. Podałam przykład jak problem
              dominującego nad żoną psa rozwiązał znajomy hodowca. NIE JA rozumiesz? Czytaj
              uważnie i nie opowiadaj bzdur. Swojego psa karciłam i karcę ale nie w ten
              sposób bo nie ma takiej potrzeby.
              • mkowalczykiewicz Re: Kłamiesz - zajrzyj do wątku kusicielki 05.12.03, 11:02
                cholera, też coś mi nie pasowało...pozdrawiam, Triss...
                • Gość: Triss Merigold Re: Kłamiesz - zajrzyj do wątku kusicielki IP: *.acn.waw.pl 05.12.03, 11:11
                  Pozdrawiam. No i wkurzyłam się z samego rana. To był tylko przykład, nie
                  twierdzę, że dobry i dla wszystkich.
    • default Re: Kto nie powinien mieć psa? 05.12.03, 09:04
      A ja się zgadzam z Triss w całej rozciągłości - także w kwestii ludzi
      spędzających większość dnia w pracy. To Wam się wydaje, że jest wszystko w
      porządku, bo jak przyjdziecie, to piesek się cieszy, a Wy mu okazujecie masę
      miłości. No i fajnie, ale te kilkanaście godzin przesiedział samiuteńki.
      Pewnie, że większość ludzi pracuje, ale w kilkuosobowej rodzinie można to jakoś
      zorganizować. Ktoś tam wychodzi wcześniej, ktoś później, podobnie z powrotami.
      Natomiast osoba, która pracuje i mieszka sama naprawdę NIE POWINNA skazywać psa
      na długie codzienne godziny samotności w imię zaspokojenia swojej egoistycznej
      potrzeby kochania pieseczka i "dawania mu mnóstwa miłości".
      • kredo0 Re: Kto nie powinien mieć psa? 05.12.03, 09:13
        no dobra wszyscy sadzacy : a co ma powiedziec osoba samotna, ktora nie ma
        nikogo. A nie lepiej jest psu u kogos, w cieplym miejsciu,nakarmiony niz na
        ulicy czy w schronisku?? Nie przsadzajcie wkoncu.
        • Gość: aja Re: Kto nie powinien mieć psa? IP: 193.111.166.* 05.12.03, 11:43
          To jest argument bez sensu, nie zakładzasz chyba, że każdy samotnie czekający w
          domu pies pochodzi ze schroniska? To trzeba by powiedzieć tak - samotni
          pracujący mogą mieć psy, ale pod warunkiem, że ze schroniska (bo tylko
          schronisko jest gorszym miejscem niż pusty, zamknięty dom?). A osoba samotna,
          która nie ma nikogo może ostatecznie wziąć sobie dwa kotki, którym nie będzie
          tak przykro zostawać na kilkanaście godzin, a nie zaraz psa. To jest
          egoistyczne podejście - wezmę sobie psa, bo jestem samotny, a to że on będzie
          cierpiał, to już mnie mało obchodzi, grunt że JA będę zadowolony.
          • Gość: Triss Merigold Re: Kto nie powinien mieć psa? IP: *.acn.waw.pl 05.12.03, 12:33
            Mieszkając sama z psem (praca pozwala) strasznie się bałam, że zachoruję i nie
            będzie miał kto z nim wyjść. Rodzice za granicą, znajomi własne psy, siostra w
            b. absorbującej pracy, nikt by się nim nie zajął. Za duży żeby komuś podrzucić,
            absorbujący, ze swoimi nawykami, sympatiami i antypatiami. Naprawdę - bałam
            się, że coś mi się stanie a pies będzie siedział zamknięty w domu albo że
            złapię grypę i nie będę mogła wychodzić na dwór.
    • Gość: Zoja Re: Kto nie powinien mieć psa? IP: 217.8.190.* 05.12.03, 12:30
      Weź się nie wypowiadaj dziewczyno na temat owczarków!! Wogóle nie zajmuj się
      psami bo krzywdzisz je! Naprawdę nie masz pojęcia o owczarkach..O innych
      rasach nie wspomnę...Poprostu nie nadajesz się..
      • Gość: Triss Merigold Re: Kto nie powinien mieć psa? IP: *.acn.waw.pl 05.12.03, 12:35
        Coś Ci się nie podobało? Napisz co? Mam owczrka od 9 lat, jest dobrze
        wychowany, karny, moi rodzice mieli owczarki, inne psy zresztą też. Piszę
        głównie o swoich psach, podobnie jak inni. Nie udaję weterynarza ani kynologa.
        • gazimierz Triss Gold niegdy nie powinna miec psa 05.12.03, 13:16
          napisalas to popierajac wlasnie te metode "karania" psa.
          Dalas za przyklad jak trzeba traktowac psa zeby zrozumial gdzie jest jego
          miejsce.
          Jestem pewien ze o Ciebie chodzilo, ze to ty go bilas.

          Niech sobie Forumowicze poczytaja tamten watek i sami wyciagna wnioski.
          • Gość: Triss Merigold Re: Triss Gold niegdy nie powinna miec psa IP: *.acn.waw.pl 05.12.03, 13:27
            Nie biłam swojego psa. Oczywiście nie mogę Ci tego udowodnić przez net ale
            jeśli widziałeś jak zachowują się bite psy i zobaczyłbyś jak zachowuje się mój
            to wyciągnąłbyś odpowiednie wnioski. Niech inni czytają moje wypowiedzi, proszę
            bardzo, naprawdę uważam, że nie mam się czego wstydzić.
            Nie jestem histerycznie nastawiona do zwierząt, uważam, że pies musi znać swoje
            miejsce, zwłaszcza duży bo może być niebezpieczny zamiast przyjazny. To trzeba
            wypracować spokojnie i konsekwentnie a jak ktoś nie rozumie, że miejsce psa
            jest na dole hierarchii domowej to niech kupi sobie żółwia.
            • pollka Re: Triss Gold niegdy nie powinna miec psa 05.12.03, 13:36
              ja mam rotweillera, bardzo dobrze ulozonego, w zyciu nie byl uderzony.
              Uwazam ze psa sie nie podporzdkowuje, bo nalezy mu sie szacunek.
              Z psem sie wspolpracuje, a nie poskramia.
              • zyrafa Re: Triss Gold niegdy nie powinna miec psa 05.12.03, 13:41
                moim zdaniem podporzadkowanie nie wyklucza szacunku. uwazam tez, ze wspolpraca
                na linii pies-wlasciciel bezwzglednie kierowac powinien wlasciciel.
                pozdrawiam,
                z.
            • default Re: Triss Gold niegdy nie powinna miec psa 05.12.03, 13:46
              Są różne psy, niektóre wystarczy skarcić słownie, czy groźnym spojrzeniem, inne
              trzeba trzepnąć gazetą po tyłku, ale zdarzają się też i takie, którym trzeba
              naprawdę okazać swoją siłową przewagę. Duży, silny pies z tendencją do
              dominacji będzie o nią walczył jak psim stadzie, a tam nie walczy się
              strofowaniem czy grożeniem palcem przed nosem. Oczywiście niedopuszczalne jest
              regularne katowanie psa jako metoda wychowawcza, mowa wyłącznie o sytuacjach
              skrajnych, gdzie ostatecznym wyjściem jest zastosowanie jednorazowej
              demonstracji kto tu jest silniejszy i rządzi - jak to opisała Triss. Tak czy
              owak jest to świadectwem porażki człowieka na polu wychowania psa, niemniej
              lepiej zastosować tak drastyczną metodę, kiedy inne nie skutkują, niż
              ryzykować, że pies kiedyś kogoś pogryzie (i zostanie uśpiony jako agresywny).
              • gazimierz Re: Triss Gold niegdy nie powinna miec psa 05.12.03, 13:53
                to poczekaj jak to wygladalo:

                tamten pies byl spokojny(bo musieli mu jakos nalozyc kaganiec no nie??)
                No wiec ni z tego ni z owego dorwali psa i zalozyli mu kaganiec
                smycz w reke i dalej psa prac???

                NIe dosc ze zlali, to jeszcze w taki sposob!
                • gazimierz Re: Triss Gold niegdy nie powinna miec psa 05.12.03, 13:59
                  jezeli dochodzi do tego ze psa trzeba podporzadkowywac sobie przez katowanie
                  (nawet 1 razowe!), to Ci ludzie nie powinni wogole byli miec psa. Lepiej by go
                  oddali komus, kto wie jak sie psy traktuje, by taka agresja nie pojawila sie
                  wogole od poczatku.
                • default Re: Triss Gold niegdy nie powinna miec psa 05.12.03, 14:03
                  Tak jak to opisałeś to faktycznie brzmi makabrycznie, ale chyba nie byłeś
                  świadkiem (ja zresztą też nie) więc nie twierdź, że akurat tak to wyglądało.
                  Wydaje mi się, że raczej tak : pies po raz kolejny nawarczał, a może nawet
                  nakłapał zębami swojej pani, ona go złapała, przytrzymała i wlała mu. Stoczyli
                  walkę, z której ona wyszła zwycięsko, więc zyskała dominację. Musiała
                  zastosować smycz i kaganiec, bo w przeciwieństwie do niego nie ma ostrych zębów
                  i nie wygrałaby. Gdyby była to walka pomiędzy dwoma psami o pozycję w
                  hierarchii (a widywałam takie, bo mam kilka psów) ten przegrany mógłby
                  dodatkowo ponieść poważne obrażenia i rany, tu nikt nie chciał psu zrobić
                  krzywdy, a jedynie pokazać kto jest silniejszy.
                  • gazimierz Re: Triss Gold niegdy nie powinna miec psa 05.12.03, 14:07
                    nie default - tam bylo paru na jednego bezbronnego psa
                    To ci dopiero odwaga! NIE! w zyciu nie pojme jak mozna bylo tak psa
                    potraktowac, albo popierac takie traktowanie. NIe wiecie ze agresja rodzi
                    agresje?
    • Gość: Triss Merigold Rany boskie Gadzimierz IP: *.acn.waw.pl 05.12.03, 14:01
      Gadzimierz odwal się ode mnie. Sytuację z ukaraniem psa znam z opowiadania.

      Z tym podporządkowaniem i szacunkiem wobce psów jest trochę jak z jazdą konną.
      Albo ty kierujesz koniem i wydajesz polecenia np. zmiany chodu albo koń wozi
      cię gdzie chce. Kierowanie i narzucenie własnej woli nie wyklucza szacunku,
      miłości, podziwu. Każdy koń ma inny temperament, jeden jest posłuszny i
      dokładnie odczytuje impulsy z łydki czy kolana, inny będzie się
      stawiał, "próbował" na ile może sobie pozwolić.
      • gazimierz Re: Rany boskie Gadzimierz 05.12.03, 14:08
        Gość portalu: Triss Merigold napisał(a):

        > Gadzimierz odwal się ode mnie. Sytuację z ukaraniem psa znam z opowiadania.
        >
        > Z tym podporządkowaniem i szacunkiem wobce psów jest trochę jak z jazdą
        konną.
        > Albo ty kierujesz koniem i wydajesz polecenia np. zmiany chodu albo koń wozi
        > cię gdzie chce. Kierowanie i narzucenie własnej woli nie wyklucza szacunku,
        > miłości, podziwu. Każdy koń ma inny temperament, jeden jest posłuszny i
        > dokładnie odczytuje impulsy z łydki czy kolana, inny będzie się
        > stawiał, "próbował" na ile może sobie pozwolić.

        acha i wedlug Ciebie trzeba tego jednorazowo skatowac by zrozumial gdzie jego
        miejsce? ??
        • Gość: Triss Merigold Re: Rany boskie Gadzimierz IP: *.acn.waw.pl 05.12.03, 14:14
          Jeździłeś konno? Ja jeżdżę od 5 lat. Każdy instruktor Ci powie, że palcat to
          pomoc używana NA KOŃCU, jako ostatni środek wymuszenia posłuszeństwa i nie ma
          to nic wspólnego z katowaniem. Proponuję żebyś znalazł sobie kogoś innego do
          atakowania, bo ja po pierwsze lubię zwierzęta, po drugie nie dam się
          sprowokować żeby Ci nawymyślać.
    • Gość: asik Re: Kto nie powinien mieć psa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.03, 18:30
      Niestety pies wymaga czasu i nikt mi nie powie, że siedząc sam w domu jest
      szczęśliwy. Nie omożna mieć psa dla samego faktu osiadania psa. Młodzi ludzie
      zaczynający kariery raczej nie mogą sobie pozwolić na psa. Moi rodzice
      zgodzili się na psa dopiero jak byliśmy z bratrm na tyle odpowiedzialni, aby
      wychować psa. Dopiero terez ich rozumiem.
    • gazimierz Triss Merigold, kim jestes bys otwierala watki 05.12.03, 22:01
      tego typu??? Rozsiadlas sie jak ta kwoka na tronie sedziowskim i wydajesz
      tutaj swoje opinie i osady. Naprzod popatrz na swoje podworko, podejscie do
      zweirzat, zanim zaczniesz wytykac innym co zle robia!!!

      Jezeli bys miala troche wiecej inteligencji i wyczucia - watek bys
      zatytulowala: "Jakie warunki potrzebuje pies?" czy "optymalne warunki dla psa"
      (a wiec towarzystwo itd"), ale nie win odrazu wszystkich naokolo.Nie sadz a nie
      bedziesz sadzona. A juz szczegolnie TY nie kwalifikujesz sie do otwierania
      takich watkow.
    • gazimierz Re: Kto nie powinien mieć psa? 05.12.03, 22:10
      Gość portalu: Triss Merigold napisał(a):

      > > kaprysem. Nie masz czasu biegać czy jeździć na rowerze 20 km dziennie, to
      nie
      > funduj sobie człowieku setera, wyżła, alaskana.

      BArdzo ladny pouczajacy jezyk!
      • Gość: Triss Merigold Re: Kto nie powinien mieć psa? IP: *.acn.waw.pl 05.12.03, 22:45
        Po pierwsze w tytule wątku jest znak zapytania.
        Po drugie udzieliłam odpowiedzi tylko od siebie, część rozmówców zgodziła się,
        część nie. To wolny kraj i otwarta dyskusja.
        Nie pouczam Ciebie jakich odpowiedzi udzielać czy jakie wątki zakładać, jak Ci
        się nie podoba to ignoruj.
        Uważam, że człowiek decydując się na posiadanie żywego stworzeia powinien też
        brać pod uwagę jego dobro a nie tylko swój kaprys czy marzenie. Powinien brac
        także pod uwagę swoje doświadczenie i predyspozycje.
        Udzielam się przy psach i to tylko niektórych, np. o kotach nie mam pojęcia
        więc nie zabieram głosu.
        Jesteś histeryczny i nerwowo reagujesz. Nie odpowiada Ci co piszę - ignoruj,
        nie czytaj, nie odpowiadają, nikt Cię o to nie prosi.
        Nie jestem hodowcą ani kynologiem, wypowiadam się na podstawie własnych
        doświadczeń i nie oczekuję, że wszyscy się z tym zgodzą.
        Masz jakiś problem? Ze sobą? Ze światem?
        • gazimierz Re: Kto nie powinien mieć psa? 05.12.03, 22:55
          Gość portalu: Triss Merigold napisał(a):

          > część nie. To wolny kraj i otwarta dyskusja.
          > Nie pouczam Ciebie jakich odpowiedzi udzielać czy jakie wątki zakładać, jak
          Ci
          > się nie podoba to ignoruj.

          ignoruj? Dla mnie tez wolny kraj wiec pisze co mysle o Twoich wpisach, ktore
          moga zaszkodzic a nie pomoc
          • Gość: Triss Merigold Re: Kto nie powinien mieć psa? IP: *.acn.waw.pl 05.12.03, 23:05
            Swoje podejście do zwierząt uważam za jak najbardziej ok. Żyły/żyją długie
            lata, są zadbane i kochane.
            Nikogo nie pouczam ani nie wytykam palcem. Głoszę prawdy znane powszechnie - że
            trzeba im - psom - dawać swój czas, obecność i umieć wychować tak by były
            przyjaciółmi a nie zagrożeniem czy stresem.
            Że robię to nietaktownie? Daj spokój tu są dorośli ludzie chyba nie muszę
            stosować autocenzury, jak kogoś urażę to mi zwróci uwagę.
            Zachowujesz się tak jakbym odbierała Ci miejsce na forum. Mnie to wali
            osobiście, jest tu mnóstwo osób, które o swoich zwierzętach piszą sensownie,
            ciekawie i aż chce się z nimi rozmawiać.
            • gazimierz Re: Kto nie powinien mieć psa? 05.12.03, 23:26
              Gość portalu: Triss Merigold napisał(a):


              > Mnie to wali
              > osobiście,

              niech wali! lepiej to niz zebys to Ty popierala walenie psa jako metode
              wychowawcza.
          • monia.i Re: Kto nie powinien mieć psa? 06.12.03, 02:27
            Ale może, gazimierz, powściągnij swoja agresję, bo zachowujesz sie tak, że w
            życiu żadnego psa nie dałabym ci do ręki...:-)
            • Gość: Lenka Re: Kto nie powinien mieć psa? IP: *.chello.pl 06.12.03, 18:03
              Pozwole sobie jeszcze wtracic swoje 3 grosze.
              Dziwi mnie ze ludzie ktorzy nie maja czasu i nie naleza do aktywnych biora
              sobie takie rasy jak seter,wyzel(te akurat to rzadziej),a ostatnoi takze-
              husky,malamuty,goncze,beagle.
              Znam starsza pania ktora prowadzi swoja 5 letnia seterke caly czas na smyczy!
              (te psy do pozniej starosci zachowuja temperament)
              Sunia ma smutne oczy,wyglada staro jak na swoj wiek.Widzialam ludzi
              wyprowadzajace swoje beagle tylko na smyczy.Nie sa w ogole spuszczane bo
              uciekaja.Paranoja.Zupelny brak odpowiedzialnosci.
              Tak jak ktos juz wczesniej napisal ludzie wybieraja czesto psa pod katem
              wygladu,nie wiedzac nic o potrzebach danej rasy.
              • wariadkowo Re: Kto nie powinien mieć psa? 06.12.03, 23:33
                Gość portalu: Lenka napisał(a):

                > Pozwole sobie jeszcze wtracic swoje 3 grosze.
                > Dziwi mnie ze ludzie ktorzy nie maja czasu i nie naleza do aktywnych biora
                > sobie takie rasy jak seter,wyzel(te akurat to rzadziej),a ostatnoi takze-
                > husky,malamuty,goncze,beagle.
                > Znam starsza pania ktora prowadzi swoja 5 letnia seterke caly czas na smyczy!
                > (te psy do pozniej starosci zachowuja temperament)
                > Sunia ma smutne oczy,wyglada staro jak na swoj wiek.Widzialam ludzi
                > wyprowadzajace swoje beagle tylko na smyczy.Nie sa w ogole spuszczane bo
                > uciekaja.Paranoja.Zupelny brak odpowiedzialnosci.
                > Tak jak ktos juz wczesniej napisal ludzie wybieraja czesto psa pod katem
                > wygladu,nie wiedzac nic o potrzebach danej rasy.

                A moze mi powiedz gdzie starsza Pani ma spuszczac psa??? Ja wogole sie dziwie
                ze ludziom bezkarnie uchodzi spuszczanie psa wszedzie gdzie ludziom sie zachce.
                Przeciez to nielegalne. Nie wiesz??
                • Gość: Lenka Re: Kto nie powinien mieć psa? IP: *.chello.pl 06.12.03, 23:55
                  A po co sobie takiego psa brala mozesz mi powiedziec?
                  Mogla wziac ratlerka i bylby spokoj,ale ona nie, musiala setera.
                  Spuszczanie psa nielegalne? Hahahahahaha
                  • wariadkowo Re: Kto nie powinien mieć psa? 07.12.03, 13:06
                    Gość portalu: Lenka napisał(a):

                    > A po co sobie takiego psa brala mozesz mi powiedziec?
                    > Mogla wziac ratlerka i bylby spokoj,ale ona nie, musiala setera.
                    > Spuszczanie psa nielegalne? Hahahahahaha

                    smiejesz sie jak wariatka, ale nikt sobie nie zyczy by jakis wielki czy grozny
                    pies podbiegal i sakkal czy gryzl ich.Pewnie ze ludzie spuszczaja, ale jest to
                    nielegalne! Chyba ze sobie gdzies wyjada i spuszcza go. Chyba jestes ze wsi bo
                    tam to faktycznie spuszczaja.
                    • Gość: Triss Merigold Re: Kto nie powinien mieć psa? IP: *.acn.waw.pl 07.12.03, 13:45
                      Dobrze ułożony pies nie podbiega do obcych ludzi, nie skacze ani nie gryzie
                      (chyba że na rozkaz w obronie). Oczywiście, że nikt sobie nie życzy bycia
                      obskakiwanym czy obszczekiwanym. Ja swojego psa prowadzę bez smyczy tam gdzie
                      nie ma psów. Ludzi, dzieci, rowerzystów, biegających, moj pies olewa i nie
                      zaczepia. Jeśli ktoś życzy sobie bez pytania właściciela głaskać albo zaczepiać
                      obcego owczarka to sam jest sobie winien. Cudzych psów się nie dotyka ani nie
                      woła.
                      • Gość: Kolega Re: Kto nie powinien mieć psa? IP: *.hnet.pl / *.crowley.pl 07.12.03, 16:35
                        Zgadzam sie z poprzedniczka.Kazdego psa mozna wychowac, chociaz faktycznie,
                        niektore rasy o wiekszym teperamecie trudniej jest nauczyc nie skakania,
                        laszenia sie do obcych. Jednak jak ktos wlozy w to troche czasu i serca to
                        osiagnie wspaniale rezultaty i bedzie mogl wypuszczac psa wszedzie. Widzialem
                        np. doga niemieckiego siedzacego grzecznie przed sklepem i czekajacego na pana.
                        Doskonale nauczony nawet nie probowal wstac, chociaz wcale nie wykluczone, ze
                        jesli ktos nieznajomy zaczalby go wolac tracac, nawet glaskac-zareagowalby.
    • Gość: Psowa pani Re: Kto nie powinien mieć psa? IP: *.uz.zgora.pl 09.12.03, 11:43
      Otóż mam trzyletniego nowofundlanda i wcale on się w bloku nie męczy, choć
      idziemy do pracy. Ten leniuch cały czas śpi. Sąsiedzi nigdy nie stwierdzili pod
      naszą nieobecność żadnego wycia, szczekania itp., nic nie niszczy w tym czasie,
      gdy nas nie ma - śpi. Jak się wpadnie do domu w godzinach pracy, to dobrze, jak
      oczy otworzy. Jak w sobotę lub niedzielę chce się go zabrać w tym czasie na
      spacer, to jest zdziwiony, niechętny nawet. No ale oprócz tych godzin, gdy
      jesteśmy w pracy, jest trzy razy dziennie na spacerze od pół godziny do dwóch
      godzin jednorazowo, przy czym najwyżej raz dziennie na smyczy po osiedlu,
      najczęściej w lesie i luzem. Podczas wakacji też większość doby rozwala się do
      góry brzuchem i śpi. Sami musimy pilnować, żeby się choć trochę porządnie
      wybiegał, bo inaczej to gotów zrobić się tłusty i jeszcze bardziej leniwy. Ale
      ogólnie to racja - większość psów z trudem znosi długie odosobnienie i brak
      ruchu. No, a z psami ras bojowych to już zupełnie inna sprawa - w ogóle nie
      wiem, w jakim celu się je hoduje i trzyma w mieszkaniach, zwłaszcza że dotyczy
      to najczęściej ludzi, którzy sami z sobą mają kłopoty.
      • plucha Re: Kto nie powinien mieć psa? 09.12.03, 13:28
        Głównie męczą się w bloku psy nie tyle wielkie, co sierściaste i lubiące chłód.
        Miałam w bloku sąsiadów, którzy wzięli sobie kaukaza (bardzo inteligentnie,
        nie?) i to psisko biedne nieustannie leżało na kamiennej posadzce na klatce
        schodowej pod ich drzwiami. Nie to że go wyrzucali, skąd - on sam uciekał z
        mieszkania, bo było mu za gorąco. Szczęśliwie zmądrzeli i znaleźli mu miejsce
        za miastem, gdzie sobie mógł spać w budzie i był szczęśliwy.
        Natomiast same gabaryty psa nie mają wielkiego znaczenia (no chyba że ktoś
        wilczarza chce trzymać w kawalerce 18 m2 - wtedy to "technicznie" trudne, pies
        nie może się ruszyć, żeby coś nie strącić) - odpowiednio wybiegane psy w domu
        śpią i wiele miejsca nie potrzebują.
        • piasia Re: Kto nie powinien mieć psa? 16.12.03, 11:03
          Zgadzam się z Psową Panią. Wszystkie moje psy, jak przypadkiem wracałam
          wcześniej z pracy - wyłaziły z pokoju totalnie zaspane (czasem nawet nie
          wyłaziły, tylko spały). Pierwsze psisko najnieszczęsliwsze było w wolne
          soboty, jak cała rodzina była w domu - pies chodził po mieszkaniu na
          słaniających się łapach, oczy mu się same zamykały i widac było, że czeka,
          żebyśmy sobie poszli, a on mógł spokojnie spać. Przy nas spać nie poszedł, bo
          przecież mogło sie zdarzyć coś ciekawego ;) Pamiętam, jak usnął z mordą opartą
          o stolik ;)
          Moje obecne psisko czeka na mnie po te 9 godzin dziennie. Latem wracałam i
          szłam z nim na działkę - 3 km przez pola. Potem na działce mógł też ganiać do
          woli. W domu właził pod tapczan i żadna siła nie mogła go stamtąd wydobyć -
          taki był złachany.
          A choroba? Triss pisze że boi sie, co by było z psem, gdyby zachorowała.
          Właśnie wylazłam z paskudnego przeziębienia - pies był na spacerze dwa razy
          dziennie, wychodzili z nim znajomi. Jednego dnia pies spał od 9ej rano (po
          spacerze) do 18-ej. Nie zainteresowała go nawet jego własna miska ani mój
          obiad. Spał jak noworodek!
          Nie wyobrażam sobie życia bez psa. Aha - jeszcze jedno - moje wszystkie psy to
          przygarnięte znajdy. To nie ja je wybierałam - to one mnie.
          pozdrawiam
      • mkowalczykiewicz Re: Kto nie powinien mieć psa? 16.12.03, 11:56
        no wiesz....nie generalizowałabym...mam psa-amstaffa, nie należę do
        grupy 'facetów bez karków' jak określiła ich Triss (ja ich określam
        mianem 'baobab';))...kłopotów ze sobą też nie mam, więc chyba mnie lekko
        obrażasz...mój pies jest mądry, ułożony a ja staram sie zawsze zachowywać
        zdrowy rozsądek...
        • Gość: Triss Merigold Re: Kto nie powinien mieć psa? IP: *.acn.waw.pl 17.12.03, 12:50
          Mnie moda na te psy przeraża szczerze mówiąc. Nie chciałam generalizować ale
          tacy właściciele psów bojowych jak Ty są w mniejszości. Już Ci kiedyś pisałam,
          że mój owczarek został mocno pogryziony przez amstaffa i mam trwały uraz akurat
          do tej rasy. Najgorzej jak rodzice, chcąc żeby dziecko było bezpieczne, kupują
          bojowe psy nastoletnim gówniarzom, ci czują się panami podwórka i razem ze
          swoimi nieułożonymi (ale za to agresywnymi) psami są niebezpieczni.
          • mkowalczykiewicz Re: Kto nie powinien mieć psa? 17.12.03, 13:02
            wiem, Triss, i staram sie to rozumieć (stąd pomysł na badania, o czym
            rozmawiałyśmy), co do kupowania 'młodzieży' psów tej rasy, to uważam to za
            totalny brak odpowiedzialności i świadomości zagrożenia!....ale czasami
            wyprowadza mnie z równowagi takie wkładanie wszystkiego do jednego wora i
            traktowanie mnie jako osoby nie do końca zdrowej psychicznie tylko dlatego, że
            zdecydowałam się (zupełnie świadomie) na zakup psa określonej rasy...


            pozdrawiam zimowo.M
Pełna wersja