emigrantka
08.12.03, 22:46
Zamienie swojego pana na kociarza - grrrrrr
Gra mi na nerwach (on, nie koty) - kot w lozku mu przeszkadza, kocia siersc
na ciuchach (po cosie na czarno czy granatowo ubiera jak tu przychodzi, nie?)
tez mu przeszkadza, nie da kotom podebrac sobie nic z talerza, mruczenie go
budzi (fakt ze koty zaczynaja mruczec jak sie dobrze na glowie spiacego
ludzia uloza heheh) i wogole sie do kotow nie nadaje. Nawet jak sie kapie to
mu koty przeszkadzaja - a one sobie tylko po brzegu wanny chodza i lapki
mocza ;-)
No i co takim zrobic? Rady tu rozne co zrobic z futrzatymi/pierzastymi itd
ale co z takim czlowiekiem zrobic? Mozna go gdzies oglosic ;-) moze?