kot i woda

IP: 217.97.128.* 11.12.03, 18:46
Moja kotka ma niecałe 5 miesięcy. Do tej pory chętnie piła mleko, teraz
mniej, raz dziennie trochę pochłepce.
Zawsze ma świeżą wodę (z filtra) w misce ale nigdy jej nie pije. Przesunie
miskę, umoczy łapę itp.
Za to jest wszędzie tam, gdzie leje się woda.
Zlewozmywak,umywalka,wanna. "Łapie" wodę łapą i zlizuje. Czasem tak się
zapatrzy na strumień wody lub kapiące krople, że zmoczy sobie cały łepek i
nawet tego nie zauważy. Filtr do wody Brita to przedmiot jej adoracji. Czy ta
miłość do wody i parę kropli zlizanych z łapy ma jej wystarczyć?
A może ma jej dosyć w pożywieniu ? Karmię ja różnymi rodzajami mięsa na
zmianę ( tzn. usiłuję, bo ona wolałaby whiskasa ), czasem rybą. Do tego
odrobina warzyw, makaronu z zupy lub ryżu, trochę masła dla smaku lub kropla
oleju. Od czasu do czasu trochę jajecznicy lub żółtka na miękko domieszanego
do innego pożywenia. Dawniej wcinała samo jajeczko, teraz nie. Czasem się
wypina na to moje zdrowe, świeże mięsne jedzenie, woli nie zjeść wcale.
właściwie dwa razy tego samego to już nie chce. Jak już nic jej się nie
podoba, to daję trochę utartego żółtego sera . Lubi groszek z puszki, aż
mruczy jedząc. Lubi też serek waniliowy homogenizowany. Zajada go na deser,
po daniu głównym. Późnym wieczorem dostaje suche do pochrupania.
Proszę, poradźcie mi doświadczeni kociarze.
Jak zdrowo karmić kota, nie dając karmy z puszek,poza awaryjnymi sytuacjami,
i nie narażając się przy tym na jego fochy i grymaszenie.
    • mysikluliczek Re: kot i woda 11.12.03, 19:02
      Jeśli Twoja kotka nie ma biegunki po mleku, to możesz jej dawać od czasu do
      czasu, ale raczej nie jest to zalecane. Mój wet zawsze mi o tym przypomina:)))
      Moja kotka ma 6 miesięcy, zawsze wodę w miseczce (miękką mineralną), a mimo to
      woli wodę płynącą z kranu, dokładnie tak samo jak Twoja:)) Siedzi na brzegu
      zlewu, łapie strumień, chłepce i też czasem wsadzi głowę pod kran i obserwuje
      jak ta woda spływa np. po jej uchu:))) Jak zaczynam zmywać, to zaraz mam kotka
      obok siebie. Nie zabraniam jej tego, ostatecznie lepiej taka niż żadna. Faktem
      jest, że pije też ze swojej miseczki, ale płynąca bardziej jej smakuje:) Jeśli
      dajesz jej surowe mięsko, to one też zawiera w sobie dużą ilość wody. Myślę, że
      póki co, wody ma wystarczającą ilość. Możesz na jakiś czas odstawić mleko i w
      jakiś sposób przekonać ją jednak to jej miski z wodą. Jeśli interesuje Cię
      kocia dieta, poszukaj w starszych wątkach, np. "Co jada kot", "Kotek wybrzydza
      przy jedzeniu".
      Pozdrawiam
      • Gość: ima Re: kot i woda IP: 217.97.128.* 11.12.03, 19:25
        Dzięki Mysikluliczku,
        moja kicia dobrze toleruje mleko i do tej pory duzo i chetnie piła, więc jej
        dawałam, w końcu to jeszcze dziecko. Wet zalecał dawać mleko z wodą. Teraz
        kicia chyba sama sie przestawia na mniejszą ilość mleka a więcej wody z kranu.
        Moja Puma tak samo asystuje mi przy myciu naczyń, jak Twój kotek. Przynajmniej
        mi sie nie nudzi.
        Mięsa surowego jeszcze nie dawałam. Wet poradził dawać przynajmniej sparzone,
        aby zapobiec przenoszeniu toksoplazmozy.
        Czytałam te stare watki o karmieniu i wybrzydzaniu i wydaje mi się, ze daję jej
        dość urozmaicone i zdrowe pożywienie, dlatego złości mnie, gdy jedyną jej
        reakcją na miskę jest próba jej zakopania. Wiem, ze gdyby dostała whiskasa
        rzuciłaby się na niego jak na narkotyk.
        Pozdrawiam, ima
    • aankaa Re: kot i woda 11.12.03, 19:19
      przed Tobą jeszcze ho, ho jakie obrzydlistwa - kot, z lubością, chepczący wodę
      z garnka zalanego wodą (i czekającego na umycie), nurkowanie w umywalce, na
      której krople wody (?) po myciu zębów zostały :)

      kot, niegłupi zwierz, napewno nie wypije czegoś co mu zaszkodzi
      • Gość: ima Re: kot i woda IP: 217.97.128.* 11.12.03, 19:28
        No tak aankaa, tego się obawiałam. Już przezornie zakrywam dużą tacą zlew, gdy
        czekają w nim naczynia do mycia.
    • Gość: kot Re: kot i woda IP: *.mech.pw.edu.pl 11.12.03, 19:31
      Witaj!
      Miska na wodę dla kota powinna być duża (np. 1 litr), ciężka i niewywrotna.
      Koty często nie chcą pić wody z małej miseczki, bo mała ilość szybko się psuje,
      wystarczy, że kot raz umoczy pyszczek. Nawet jeśli nie widać, że kot pije,
      czysta woda powinna stać zawsze. Ja też daję filtrowaną, wszystkie moje koty
      piją dużo i chętnie, dużo też sikają. U mnie z kranu zwykle nie cieknie, więc
      nie bawią się w ten sposób, ale czasem piją też z innych naczyń.
      Pozdrawiam, Juliusz.
      • aankaa Re: kot i woda 11.12.03, 19:43
        Gość portalu: kot napisał(a):

        > ale czasem piją też z innych naczyń

        czyli nurzanie pyszczka w pomyjach jest nie tylko specjalnością mojego
        futrzaka ?
      • Gość: kot Re: p.s. IP: *.mech.pw.edu.pl 11.12.03, 19:45
        Mięso surowe kotu nie zaszkodzi, wymrażaj tylko na wszelki wypadek, to jest
        skuteczniejsze niż sparzenie, a nawet gotowanie. A toksoplazmoza? Większość
        (ponad 90 procent) kotow oraz ludzi ma to już za sobą. Kot przechoruje ją
        praktycznie bezobjawowo, tak samo jak człowiek i ma odporność na całe życie. Po
        przechorowaniu już nie zaraża, zarazić się od kota jest bardzo trudno, cysty są
        tylko w kale chorującego kota, a zdolne do zarażania są dopiero po trzech
        dniach pobytu poza organizmem. Zarażenie jest niebezpieczne tylko dla kobiety w
        ciąży, a właściwie dla plodu. Przy przestrzeganiu podstawowych zasad higieny
        zarazenie się poprzez kocie odchody jest bardzo mało prawdopodobne. Należałoby
        nie sprzątać kocich kupek przez trzy dni, a potem, po sprzątnięciu nie umyć rąk
        i zjeść nimi coś smacznego. Znacznie łatwiej zarazić się tym np. przez ptasie
        odchody, które z kurzem fruwają wszędzie, nawet nie trzeba mieć do tego ptaków
        w mieszkaniu.
        Pozdrawiam, Juliusz.
        • Gość: kot Re: p.s. IP: *.mech.pw.edu.pl 11.12.03, 19:50
          To jeszcze raz ja. Co do picia: może nie pomyje, ale moje piją np. wodę
          odstawioną do podlewania kwiatów, albo ciepłą wodę z miski, w której rozmrażam
          dla nich mięso.
          Pozdrawiam.
      • Gość: ima Re: kot i woda IP: 217.97.128.* 11.12.03, 19:47
        Witaj kocie Juliuszu,
        U mnie tez nie cieknie z kranów, ale widząc zainteresowanie kici, specjalnie
        zostawiam jej cienki strumyczek, płynący z kranu. Jest uciecha dla niej i dla
        ludzkiej widowni.
        Wsadza łapę też pod prysznic, gdy ja się kąpię, przy tym udaje jej się czasem
        zjechać do wanny.
        Może tę miłość do wody odziedziczyła po przodkach. Jej ojciec mieszka w Helu
        (pewnie rybak), a matka była kotem okrętowym na rosyjskim kutrze rybackim:)
        Pozdrawiam, ima
    • asia.su Re: kot i woda 11.12.03, 21:55
      Mój kot pije tylko i wyłącznie świeżo nalaną wodę z kranu w świeżo umytą
      miseczkę - woda nie moze być taka np. 4 godzinna .
      Mój kot jest dosyć gaduła i potrafi głosno domagać sie nalania wody chodząc po
      krawędzi umywalki i miałcząc w niebogłosy.
      Niesamowicie smaczna jest też woda, do której wrzucam ziemniaki podczas
      obierania.
      Pozdrawiam
    • Gość: siciliana Re: kot i woda IP: 213.146.57.* 12.12.03, 08:26
      O to moje szatany są bardziej wybredne...
      oczywiscie lecąca woda to standard, moje szatanki jeszcze wydłubuja kurek z
      umywalki zeby sprawdzić gdzie ta woda znika :)
      Ich rarytasem natomiast jest woda z wazonu z kwiatkami, najlepiej kilkudniowa,
      im bardziej śmierdząca tym smaczniejsza....obrzydlistwo
      Przyłapałam ich na tym niecnym procederze jak wyciągały kwiatki zeby dobrac się
      do wody...
      • fritzek Re: kot i woda 12.12.03, 12:03
        moje koty jak jeden mąż nie korzystają z miski,a nie wychowywały się razem.w
        salonie na stole stoi specjalnie dla nich ciężki porcelanowy dzban z
        codziennie zmienianą wodą.lizanie kranów też wchodzi w rachubę.co do innych
        zainteresowań wodą to :
        1.kocur jak był mały notorycznie próbował zbadać co jest w muszli
        klozetowej,wskutek czego panowie nauczyli się opuszczać deskę.
        2.kocica jest niezmiernie zainteresowana zjawiakiem znikania wody w zlewie a w
        szczególności w brodziku.w trakcie zrzucania wody przez pralkę nie można jej
        wyciągnąć z łazienki.
    • Gość: Maryla Re: kot i woda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.03, 13:51
      Moja kicia trafiła do mnie w wieku 6 miesięcy i mleka już w ogóle nie piła.

      Wodę ma w 2 miejscach:
      1) na stole w wazoniku - odkąd zaczęła podpijac spod kwiatków; ale ta woda
      jest codziennie zmieniana. Jest z kranu.
      2) na ławie przy doniczce z dużym kwiatkiem; to jest woda mineralna, w
      mniejszej miseczce, tez codziennie zmieniana.

      Kotka nie chce pić gdy ma wodę obok misek z jedzeniem.

      Jeślii je dużo suchych chrupków, to pije więcej; jeśli więcej mięsa - to mniej.
      Rybę możesz dawać najwyżej raz w miesiącu, chyba że jest to ryba słodkowodna.
      Ryby morskie zawierają za dużo soli, i różne skladniki które moga odkładać sie
      w tkankach więc za często nie można podawać.
      Moja kotka w ogóle nie chce pokarmów puszkowych, odwraca się ze wstrętem.
      Jeśli chodzi o zaparzane mięso, to daję je czasem, ale tylko dlatego, że kot
      to lubi. Właściwie zaparzaną lubi tylko wątróbkę. Reszta surowe.

      Życzę zdrowia dla kotka!
Pełna wersja