Dodaj do ulubionych

gołąb pocztowy a miejski

01.02.10, 14:24
Cześć wszystkim! Jak odróżnić gołębia pocztowego od miejskiego? Do mnie na
parapet przylatują dwa gołębie na wyżerkę. Myślałam, że normalne miejskie, ale
ostatnio była w TV relacja z wystawy gołębi pocztowych i pokazywali jednego,
co wyglądał tak samo. Są nakrapiane,w sumie podobne do tego tu
pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Homing_pigeon.jpg
Obserwuj wątek
    • wk1957 Re: gołąb pocztowy a miejski 05.02.10, 22:02
      Gołąb pocztowy ma obrączkę, a jak jest podczas lotu konkursowego - też drugą gumową, tak jak na zdjęciu w twoim linku. Ale jeśli hodowca nie założy, rozpoznasz po woskówce (to białe na nasadzie dzioba). Na twoim zdjęciu jest samica, ma małą woskówkę, ale i tak o wiele większą i bardziej białą od woskówek gołębi miejskich, nawet samców. U samców pocztowców woskówka jest o wiele większa. Poza tym budowa gołębia pocztowego jest bardziej krępa, mięśnie silniejsze i gołąb sprawia wrażenie większego.
        • mutant12 Re: gołąb pocztowy a miejski 08.02.10, 18:42
          Dzięki za szczegółowe informacje. "Moje" gołębie nie mają obrączek. Łudziłam
          się, że mogą to być pocztowe lub hodowlane, które z jakichś powodów zostały
          wypuszczone, bo są ładne i wyglądają dość "klasycznie", ale może to dlatego, że
          się do nich przywiązałam. Pewnie to są zwykłe miejskie. Na wszelki wypadek dałam
          tu kilka zdjęć: img641.imageshack.us/g/img2953q.jpg/
          Niewyraźne, bo robione przez okno.
          Kilka obserwacji socjologicznych: parka gołębi (ta na zdjęciach) pierwsza się
          dorwała do ziarna, które zaczęłam wysypywać, i teraz przepędza drugą parkę,
          która czasem też przylatuje się tu najeść. Dzisiaj byłam świadkiem, jak jeden z
          "moich" gołębi w pojedynkę przepędził tę drugą parkę. Inna rzecz, że zdążyły się
          już najeść, więc może im nie zależało...
          • mutant12 ups 08.02.10, 18:46
            Ups, widzę, że pierwszy obrazek nie chce się otwierać w powiększeniu. Klikajcie
            na drugi lub dowolny kolejny.
          • wk1957 Re: gołąb pocztowy a miejski 11.02.10, 17:11
            Te gołębie to prawdopodobnie potomkowie gołębi pocztowych. Często gołębie pocztowe nie wracają z lotów i po prostu dołączają do innych gołębi. Mogły dołączyć do gołębi miejskich. Ich potomstwo ma woskówki większe niż u gołębi miejskich i barwę tęczówki ciemniejszą. Widać to na twoich zdjęciach. Każdy gołąb może być trenowany jako pocztowy. Jeśli się nie nadaje - po prostu nie wróci lub będzie wracał zbyt wolno.
          • w.german Re: gołąb pocztowy a miejski 11.03.10, 09:35
            Może się zdarzyć,że gołąbki już Cię nie opuszczą,wraz ze swymi odchodami i
            innymi przykrościami,co miało miejsce u mnie.
            Pomimo,że jestem hobby ptasiarzem takie sąsiedztwo nie jest przyjemne,ale co
            zrobić powiedziało się A trzeba powiedzieć B wink
            • mutant12 Re: gołąb pocztowy a miejski 11.03.10, 09:59
              He he, odkąd przestałam im sypać ziarno na parapet (sypię do karmnika na
              blokiem, ale zauważyłam, że pierwsze dobierają się doń sroki i nie wiem, czy dla
              gołąbków coś zostaje), przychodzą rzadziej i głównie wtedy, jak jest mróz,
              pewnie nie mogą sobie wydłubać żadnego żarcia z ziemi. Trochę szkoda, bo je
              polubiłam, szczególnie jeden jest śliczny. Czasem je spotykam na dworze smile
              • idyla Re: gołąb pocztowy a miejski 11.03.10, 14:16
                Widze ze natrafilam na sympatykow golebi.Otoz mam do was moi mili pytanie,nie
                zebym nie lubila golebi ,ale staly sie one uciazliwe dla mnie i innych lokatorow
                naszej klatki.Dlaczego? dlatego ze nasz blok jest dwuklatkowy.W klatce obok
                mieszka pan ktory hoduje golebie na strychu naszej klatki.Pisalismy prosbe do
                administracji z prosba o przeniesienie przez hodowce tych golebi poza
                blok.Bezskutecznie.Odmowa brzmiala ,jesli zostalo podpisane zezwolenie(50 lat
                temu)to nic nie zrobia,natomiast sanepid mowi -nie wolno trzymac golebi w bloku-
                jesli choc jeden nowy lkoator sie na to nie zgadza ot i w kolo macieju.A golebie
                sa nadal ,ze strychu nie korzystamy ze wzgledu na golebi zapach.Czy znacie moze
                jakis przepis regulujacy miejsca hodowli golebi?
                • niwela Re: gołąb pocztowy a miejski 11.03.10, 20:09
                  Widzę, że sprawa jest trochę skomplikowana i "zasiedziała", co nie znaczy, że
                  nie jest do rozwiązania.
                  Przede wszystkim jest to sprawa san-epidu, który może wydać decyzję
                  administracyjną dla administracji bloku o usunięciu/ograniczeniu hodowli gołębi
                  ze względu na zagrożenie epidemiologiczne i higieniczne.
                  Nasuwa się wiele pytań dot. stanu faktycznego, a mian. czy są jakieś pasożyty,
                  które się rozchodzą, czy zajmuje cały strych, czy zapach jest uciążliwy i
                  wyczuwalny na klatce schodowej ewentualnie w mieszkaniach i wiele innych. Czy w
                  tej miejscowości można hodować zwierzęta? Jakie jest stanowisko władz
                  samorządowych w kwestii hodowli zwierząt w tej miejscowości? nie mylić z chowem
                  zwierząt.

                  U mnie jest podobna sprawa, z tym, że w sąsiednim bloku człowiek trzyma gołębie
                  w piwnicy i przez okienko wychodzą na zewnątrz. Też niektórym mieszkańcom to się
                  nie podoba, ale nie jest to uciążliwe dla mieszkańców. Ponieważ jestem
                  miłośnikiem gołębi to mam możliwość
                  z tym sąsiadem od czasu do czasu porozmawiać i popatrzeć na gołębie.
                  Mam swoją stronę o gołębiach: www.golebie.wombat.fc.pl/
                  i zapraszam do jej przejrzenia.

                  Jeszcze ważna sprawa, czy są to gołębie pocztowe czy rasowe?

                  Pozdr.
                  • idyla Re: gołąb pocztowy a miejski 12.03.10, 13:58
                    Do nivela.Skomplikowana o tyle ze wlasciciel golebi wogole nie chce z nami
                    rozmawiac i dojsc do porozumienia.A na strychu jest nieprzyjemny zapach i lata
                    pelno pierza.Nie ma mowy o wieszaniu prania.Chcielismy tylko zeby przeniosl
                    golebie na ogrod ktory posiada niedaleko zamieszkania,albo na strych u siebie w
                    klatce.Nie wiem czy golebie sa wystawowe czy pocztowe .No nic dziekuje za odpowiedz.
                    • niwela Re: gołąb pocztowy a miejski 13.03.10, 10:46
                      idyla - z właścicielem gołębi nie ma co w ogóle rozmawiać. Ważną sprawą jest
                      jeszcze to jaka jest prawny stan mieszkań, czy to są mieszkania własnościowe i
                      wspólnota mieszkaniowa, czy mieszkania spółdzielcze.
                      Wg mnie sprawa jest prosta i od czegoś trzeba zacząć, a mian. od zebrania
                      podpisów mieszkańców tej klatki i napisać pismo do san-epidu, i zanieść lub
                      wysłać listem poleconym do dyrektora.
                      Ważne argumenty to sprawy higieniczne i epidemiologiczne, a mian. zapylenie
                      powietrza pyłem z piór /astma- może ktoś choruje/, nieprzyjemne zapachy
                      odzwierzęce w pomieszczeniach dla ludzi /klatka schodowa/, choroby odzwierzęce w
                      tym pasożyty naskórne, nagromadzenie obornika/ odchodów na strychu - jeśli usuwa
                      to którędy wynosi, pomieszczenie strychu nie jest wykorzystane zgodnie z
                      przeznaczeniem. Ogólnie można napisać, że jest to niezgodne z przeznaczeniem
                      bloku mieszkalnego i jest znaczną uciążliwością dla otoczenia. Można jeszcze
                      wiele argumentów zawrzeć w takim piśmie. San-epid ma obowiązek przeprowadzić
                      kontrolę w takim obiekcie.
                      Pozdr.
                  • idyla Re: gołąb pocztowy a miejski 12.03.10, 13:52
                    wk1957 napisał:

                    > Ludziom wszystko przeszkadza. Zaczyna się na gołębiach a kończy na czarnych, Ży
                    > dach i obcych. A problem tkwi w Was samych. Opamiętajcie się i nie bądźcie mało
                    > stkowymi.
                    Przeszkadza bo mieszkam w bloku w ktorym strych sluzy do wieszania prania a nie
                    hodowania golebi.Co do sugesti rasizmu to nie mam z tym problemu ,bardziej
                    uprzedzona jestem do ludzi ktory nie potrafia doradzic ,takich jak Ty .
                    • mutant12 Re: gołąb pocztowy a miejski 12.03.10, 16:20
                      Ej, nie kłóćcie się! (He he, założyłam ten wątek, to mogę pouczać). Nie ma co
                      wyjeżdżać zaraz z rasizmem. Fajnie, że ktoś chce sobie hodować gołąbki, ale
                      trzeba mieć jakiś wzgląd na współmieszkańców. Idyla - może napisz do gazety albo
                      co, czasem jak się prasa zainteresuje, to administracja nagle zaczyna się
                      poczuwać do zrobienia czegoś. Nie mówię, że mają gościa wywalać, ale trzeba
                      znaleźc jakieś rozwiązanie akceptowalne dla wszystkich.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka