Dodaj do ulubionych

BUDKI LĘGOWE - w lutym czyścimy i wieszamy nowe:)

03.02.10, 19:21
Już pora pomyśleć o budkach lęgowych. Te co już wiszą przygotowujemy
do sezonu ( czyścimy etc. ). Wieszamy także nowe...
Obserwuj wątek
          • smutas13 Re: BUDKI LĘGOWE - w lutym czyścimy i wieszamy no 05.02.10, 17:56
            cereusfoto napisała:

            > Jest duża szansa, że tak się staniesmile A da się im wyczyścić to
            > zeszłoroczne gniazdo?

            Sęk w tym, że moje mieszkanie jest "szczytowe". Sprytne jerzyki
            znalazły takie miejsce, aby ich nikt nie niepokoił: czwarte piętro,
            ściana boczna balkonu i pusta przestrzeń do dołu - co ułatwia im
            karmienie pisklęcia (chyba było jedno).
            Na wyczyszczenie, raczej nie mamy szans, nawet gdybyśmy bardzo
            chcieli. sad
          • deerzet Są budki i budki2 04.02.10, 11:29
            Coś klawisz był za szybki wink

            Są budki i budki, Szanowna {Smutaso_13}!
            Proszę się wokół siebie rozglądnąć i ocenić, gdzie na bloku tym, czy
            na sąsiednim, na słupie telefoniczno-elektrycznym czy w podobnie
            dziwnych, nietypowych miejscach można zwiesić budkę.

            Na wschodniej, "ślepej" ścianie willi mych rodziców zawiesiłem trzy
            klasyczne ptasie, drewniane domki, w pobliżu tam drabiny na stałe
            tkwiącej. Drabina b. przydaje się w budek czyszczeniu smile

            Co ja na widok sterty supergrubych dech, po rozebranych jakiś tam
            drewutniach, zrobiłem?
            A zakasałem rękawy - i to jeszcze w czasie, kiedy nie miałem
            elektrycznej ręcznej pilarki, nie to, co dzisiaj!

            Dwie niby-budki wbudowałem w ścianę drewnianą garażyków - jedną w
            ścianie ogrodowego tam stryszku, drugą na wysokości 1,7 metra [!] -
            obie na bazie dużych dziur po wypadniętych sękach. Same ptaki mi
            podpowiedziały, jak tam te sęki penetrowały.
            Wystarczyło trochę pomajsterkować jesienią!
            Co roku są tam, we wbudowanej przeze mnie wnęce, lęgi ptasie. Ten na
            stryszku zaopatrzyłem w ściankę lustrzaną pozwalającą mi na
            obserwacje zdalną, "peryskopową".
            Z żalem osłoniłem potem całość dodatkowo kartonem, jak tam zaczajał
            się durny mój kocur, niewiedzący, co to lustro.

            Inne budki, a właściwie platforemki [forma półotwarta], mocowałem u
            szczytu takich garaży, pod daszkiem.
            Nic nie stoi na przeszkodzie, byście takie na swym dachu, gdzieś w
            zaciszu kominów, zamontowali.

            Jeszcze inną mam nad swoim oknem, u okapu - typ z przedsionkiem,
            poziomy - łatwo ją czyszczę stojąc na parapecie. Jej obserwacje
            można też wiosną prowadzić, stawiając na parapet odpowiednio
            skierowane lustro wink

            Budkę w kształt ciasnego trójkąta , zawieszoną dla pełzaczy, też
            łatwo mi się z drabinki, na naszym podwórzowym modrzewiu, czyściło.
            Wystarczyło przy jej konstrukcji, z masywnych dech 2-calowych,
            odpowiedni odmykalny daszek wbudować. Ale pełzacze i tak nie moszczą
            wnętrza tej budki...

            Najwięcej roboty miałem z zawieszaniem giga-budki dla sów. Linami ją
            na tę wysokość 10 metrów sam wciągałem, na łańcuchach tam wisi, na
            180-letniej sośnie. Choć nie lęgną nam się tam sowy [wokół młodniki
            jeno i drągowiny sosnowe], ale się doczekam zapewne. A decha 2-
            calowa, daszek wodoodporny - powisi jeszcze kilka dziesiątek lat!

            O budce dla nietoperzy nie piszę, o tych zwykłych też - razem mam
            ich pod opieką coś, policzę ...coś z dziesięć.
            Plus te, co powyżej opisałem. Dwie były stare, sprzed mej tam
            wprowadzki, reszta to moje dzieło.
            Więc chcieć, Szanowna {Smutaso}, to móc.

            A jaskółkom, gnieżdżącym się przed moją "wprowadzką" na korytarzu,
            nad belką konstrukcji nośnej, z żalem drzwi zaczęliśmy zamykać. Jak
            znikły z sąsiedztwa muchy, wróble - to i dymówki już też się nie
            pojawiały. Przeciąg w naszym korytarzu też znikł...

            Majsterklepka więc nie mówi:
            "Byle do wiosny"
            Mówi - "byle do jesieni i zimy" ...
            • blotniak32 Re: Są budki i budki2 04.02.10, 18:51
              Jak dawno zawiesiłeś tą budkę dla sów? I w jakim terenie wisi? Wiem ,że gdzieś
              w pobliżu domu,ale napisz coś więcej...Czy mieszkasz w centrum czy gdzieś na
              obrzeżach wsi?Czy to duża miejscowość?Jakie środowisko jest w pobliżu?
              Lasy,jeziora,łąki,mokradła? Jaki region polski , województwo? I coś więcej o tej
              budce....Jakie wymiary jaki otwór wlotowy?
              Też wywiesiłem sporo budek dla sów całkiem niedawno dlatego mnie to interesuje....
              Pozdrawiam Tomek
              • deerzet budki i budki sowowe 06.02.10, 21:03
                {Blotniak}:

                "... Jak dawno? ..."
                Będzie z dziesięć, dwanaście lat.

                "... w jakim terenie wisi? ..."
                Resztka starodrzewia naokoło śródleśnej osady; kilometr, półtora od
                skrzyżowania dróg w pobliskiej wsi, gdzie teraz budują niedaleko
                autostradę [tam strzałka]:
                fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/1521464,2,13,siedziba-sadyby.html
                "... Jakie środowisko jest w pobliżu? ..."
                Lasy, a właściwie bory sosnowe, niestety młode; niedaleko o 2-3 km
                podmokłe łąki Gniłej Obry.

                "... Jakie wymiary ..."
                Prostopadłościan z daszkiem lekko pochyłym w poprzek, 70x30x40 cm.

                "... jaki otwór wlotowy? ..."
                Otwarty prostokąt z dwoma po sobie przedsionkami, każdy z mijanką do
                następnego. Wzorem była mi instrukcja z poradnika Lasów Państwowych.

                Wieszając ją miałem małe nadzieje na zasiedlenie tej budki. Bardziej
                mi była potrzebna jako pomoc dydaktyczna dla młodzieży z pobliskiej
                szkoły, którą zakazić chciałem chęcią budowy budek.
                Ale bór wokół rośnie - postarzeje się, więc kto wie?

                W borze tym znalazłem tylko jedną dziuplę, wykutą przez dzięcioły -
                i to o dziwo na wysokości 1,5 metra nad gruntem!
                Co rok w niej kwilą młode...

                Pozdrawiam
                także

                D.
                • blotniak32 Re: budki i budki sowowe 11.02.10, 21:09
                  No to nie pocieszyłeś mnie cholercia....A oprócz tej koło domu powiesiłeś jakąś
                  dużą gdzieś w lesie,parku,zadrzewieniach? Ja w jednej z moich mimo ,że
                  powieszone nie dawno widziałem już puszczyka jesienią .Nie wiem tylko czy zechce
                  się w niej zadomowić....
                  Pozdrawiam
                  • deerzet Re: budki i budki sowowe 13.02.10, 00:35
                    Nie wieszałem innych sowich budek z przyczyn a to braku tak
                    masywnych dech do ich wykonania, z braku masywnych konarów drzew w
                    okolicy, w za młodych lasach. A jak się znalazło kilka przestojów
                    przydrożnych, nasiennikami zwanych, to żadne z tych drzew nie miało
                    poziomych konarów w zasięgu moich drabin.
                    Nie właziłem z tą moją inicjatywą w starodrzew nad gniłą mą Obrą,
                    boć to rezerwat. Tam tylko widzę siedliska łąkowe, jakich brakuje w
                    mych okolicach, gdzie sowy miałyby wyżerkę mysią.

                    Będziemy musieli się skrzyknąć jednak z mym lokalnym Klubem
                    Przyrodników i poszukać gdzie w parku może jakim podworsko-miejskim
                    miejsca dla bud dla sów.
                    W celach, chyba znów, bardziej dydaktycznych...
      • deerzet Hmmm... 04.02.10, 13:12
        A nie należy mieć na taką wideo-ingerencję w czas ochronny (bo
        lęgowy), wobec ptaków - właściwie w 100% też chronionych - zezwoleń
        aby?

        Nie, żebym nie chciał, ale dura lex, sed lex?

        D.
        • cereusfoto Re: Hmmm... 04.02.10, 14:30
          Prawo prawem ale ludzka ( czyt. babska ) ciekawość większawink Ja bym
          chętnie coś takie zamontowała np. u szpaka - z pewnością nie miałby
          nic przeciwko - to bardzo towarzyskie stworzeniesmile))
        • palczak.madagaskarski Re: Hmmm... 04.02.10, 17:47
          ja sobie powiesisz budkę, to jest twoja, i chyba nikogo nie powinno obchodzić,
          co w niej zamontujesz - a ptaki jak się do takiej budki wprowadzą, to "na własną
          odpowiedzialność" wink Oczywiście moim zdaniem niedopuszczalne jest zakładanie
          kamerek już po tym, jak ptaki zajęły budkę, bo wtedy się je niepokoi. Co do
          "bezpieczności" kamerek dla ptaków, to wierzę, że obecność takiej kamery im nie
          szkodzi.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka