Dodaj do ulubionych

Bociany 2010 na zime...

24.08.10, 10:06
Dzis zauwazono okolo 20,000 bockow, przelatujac nad dolina Jordanu w regionie
Beit Szean. Kierunek Afryka...
Obserwuj wątek
          • mosze_zblisko_daleka Re: Bociany 2010 na zime... 27.08.10, 23:56
            Widoki tysiące boćków jest fascynujące. Pola i drzewa dookolna wygadają na biało i czarno, to ich nocleg.
            Oni wędrują na ciepłym powietrzu (termika) prawie bez używania sil.
            Podnoszą sie na 3.5-4 k"m do góry i później szybują na dol aż
            "złapią" nowa termikę. Tak przelatują kilkaset k"m na dzień.

            Wojskowe siły powietrzne cały czas badają gdzie znajdują sie nowe
            grupy ptaków. Przelatuje nad Izraelem podczas wędrówki około 500 milionów rożnych. Bylo już kilka tragicznych kolizji ...
            • marbor1 Re: Bociany 2010 na zime... 28.08.10, 22:03
              Witaj Mosze.
              Pozazdroszczę Ci takich widoków. U nas co najwyżej jak odbywają się sejmiki
              bocianie tuż przed odlotem, można zobaczyć większe skupiska na łąkach - tak ok.
              100-150 boćków. Mnie fascynuje jedna sprawa. W pierwszej kolejności odlatują
              młode tegoroczne bociany. Skąd one wiedzą jaką trasą mają lecieć.
              Starszyzna odlatuje w drugiej turze i one już znają trasę, ale młodzież?
              • mosze_zblisko_daleka Re: Bociany 2010 na zime... 29.08.10, 08:07
                Aha, teraz cos dostalem co nie tak rozumiemy tutaj....

                Wiec, do tej pory nie moglem zrozumiec dlaczego bocki nieraz laduja
                nad Martwe Morze. Te biednie nie wiedza ze jest to dla nich trucizna.
                Tam woda jest kleista i lepka. Oczywiscie nie ma tam nic do jedzenia
                lub napic sie. Ochrona Natury jest juz w pogotowiu i caly czas kreca
                sie nad brzegiem morza. Zbieraja jeszcze zywych i proboja slodka woda
                ratowac i wymyc ich skrzydla. Niestety tylko kilku daje sie ratowac,
                bo woda jest bardzo ostra z roznymi mineralami.
                Kilku zostaje w Zoo.

                Jest jedna bocka, ktora ma zlamane skrzydla i nie moze wiecej latac.
                Ona czuje sie dobrze w jedym kibucu w dolinie Jordan. Co rok
                przylatuje bociek, ktory wola ja zeby poleciala razem z nim. Trzyma
                galez na zrobienie gniazda, ale biedna nie moze i tak jest co rok.

                Nie wiem czy ludzie tez tak by czynili...???
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka