Dodaj do ulubionych

co tam w gniazdku piszczy?

19.05.04, 14:25
Witam, czy macie już małe pociechy? U mnie chyba już się wylęgły sikorki
bogatki. Piszę "chyba", gdyż pewności nie mam - widzę jak rodzice kursują tam
i z powrotem z prowianetem. Ciekawe jaka ilość maluchów się pojawi niebawem.
Martwię się tylko wstrętnym kocurem, który ciągle krąży po okolicy - ku
przerażeniu wszelakiego ptactwa - jak mi zje, któregoś z milusińskich to nie
ręczę za siebie ....A może znacie jakieś skuteczne sposoby na wstrętne koty
( może jakiś przeterminowany KITIKAT ? ). Moje sikorki założyły gniazdko pod
stropem dachu, więc się tam nie dostanie kot, ale jak wyfruną małe to mogą
mieć problem, a ja niestety jeszcze nie mieszkam w tym domu i nie mogę stać
ciągle na warcie.
Obserwuj wątek
    • dorre Re: co tam w gniazdku piszczy? 19.05.04, 14:36
      ja mam na pewno małe wróbelki w gniazdku pod parapetem kuchennym-strasznie
      ćwierkają ale ich ie widać z balkonu. Wbudce sikorek był wczoraj duży ruch -
      chyba coś się w końcu dzieje. Kota nie mam, ale niepokoją mnie kawki, które
      coraz częściej siadają na balkonie i łypią okiem na budkę sikorek. Czy kawki są
      groźne?
      Pozdrawiam
    • dado11 Re: co tam w gniazdku piszczy? 19.05.04, 22:39
      Nasz nieszczesny kosi wdowiec, zalozyl nowe stadlo i pani kosowa juz wysiaduje.
      Zreszta niezwykle plochliwa i chimeryczna, dopiero trzecie miejsce na gniazdo bylo wystarczajaco
      bezpieczne. Gromada mazurkow juz biega z prowiantem w jedna strone i wynosi efekty w druga.
      Niestety coraz czesciej gubia efekty na dach naszego samochodu.
      Kota albo ustrzel, albo pozycz wrednego psa od sasiadow albo zainwestuj w obroze z dzwonkiem
      (ok. 8 zl) i go zaobraczkuj.
    • dorre Re: co tam w gniazdku piszczy? 20.05.04, 08:44
      ostatnie wieści:
      1. młode wróble chyba opóściły gniazdo, bo ćwierkanie nagle umilkło a stare
      bzykają się na balkonie smile)))
      2. Sikorki modre mają jednak młode - przyuważyłam jedną jak przysiadła na
      balkonie z zieloną gąsienicą w dzióbku i zaraz zniknęła w budce.
    • cereusfoto Re: co tam w gniazdku piszczy? 25.05.04, 11:23
      A u mnie znowu cisza? Nawet nie zauważyłam kiedy się wyniosły. Jeszcze w sobotę
      kursowały z prowiantem, a wczoraj nikogusieńko nie było. Ciekawe czy już
      wyfrunęły? Nie zakładam najczarniejszego scenariusza, że wstrętny okoliczny
      kocur mi je zjadł. Ciekawe, czy jak wyfruwają z gniazdka, to od razu potrafią
      na tyle dobrze fruwać, by się uchronić przed np. kotem? Macie jakieś
      spostrzeżenia na ten temat?
      • dorre Re: co tam w gniazdku piszczy? 25.05.04, 11:41
        U mnie wróble musiały wyfrunąć od razu - ani ich widziałam. Rano w kuchni przy
        oknie słychać było świergot, a po południu jak wróciłam z pracy cisza jak
        makiem zasiał. Ale myślę, że jak się startuje z 8-go piętra, to jest dużo czasu
        żeby nauczyć się latać zanim się spadnie na ziemię. smile A żadnej półeczki pod
        parapetem nie mam, żeby mogły sobie wyjść z gniazda i posiedzieć - musiały
        startować od razu, bo straszna przepaść pod spodem.
        Pozdrawiam
    • cereusfoto Re: co tam w gniazdku piszczy? 06.06.04, 20:29
      A um mnie w ogrodzie znowu ruch; otwór zaadaptowany przez sikorki bogatki na
      gniadzdko obecnie zajęty przez wróble. Bogatki się wyniosły dokarmiają młode na
      pobliskich drzewach, a wróble szykują się do kolejnego miotu. Sikorki zresztą
      chyba też znlazły sobie nowy otwór w domu pod dachem - od strony zachodniej
      jest tam o wiele spokojniej , niż tuż nad drzwiami wejściwymi. Wróblom jednak
      najwidoczniej jest bez różnicy, gdzie maja gniadko, byle było.
        • dorre Re: co tam w gniazdku piszczy? 07.06.04, 09:02
          A ja dziś rano widziałam młode wychylające głowę z budki i drące się o
          żarcie!!!!
          Miałam je 20 cm od oczu, bo budka wisi na ścianie na wysokości mojej głowy.
          Opierzone jest już normalnie, tylko wzdłuż dzióbka ma jeszcze taką pisklęcą
          żółtą linię. Martwię się tylko czego mogą chcieć od moich sikorek szpaki. Bo
          dzisiaj znowu widziałam jak jeden przed wlotem do budki robił "koliberka".
          Czyżby szpaki dopiero szukały miejsca dla siebie??? Bo chyba nie ma innych
          złych zamiarów?
          Pozdrawiam @ll
          • dorre Re: co tam w gniazdku piszczy? 08.06.04, 08:41
            No tak, wszystko jasne. Wczoraj próbowały wyjść, a dziś rano im się udało -
            Budka pusta, buuuuuuuuu. Nie ma rano świergotu. Mam nadzieję że nic złego ich
            nie spotkało i że sobie już radośnie fruwają wsród gałęzi.
            • blotniak32 Re: co tam w gniazdku piszczy? 01.05.05, 07:31
              Cześć!
              U mnie w dwóch budkach gniazdują bogatki,w jednej modraszki,w innej był
              szpak,ale niewiem dlaczego go już tam niema,może wyprowadził się do większej
              budki (ta była dość mała jak dla szpaka),ale teraz widziałem jak zaglądała tam
              pleszka.Oprócz tego widziałem jak pleszka zagląda do otworu ,który wyciołem
              w "podsibitce" budynku.Niewiem czy była to ta sama pleszka ,czy inny samiec.
              W starej budce lęgowej u sąsiadki gniazduje pleszka napewno -już w tamtym roku
              ją widziałem w tym miejscu.Może pleszki zaglądające do moich budek to nowe
              pokolenie...? Wywiesiłem tez budkę lęgową specjalnie dla krętogłowa,bo pojawił
              się niedawno ,a wszystkie już były zajęte (duża ,z otworem 50mm),ale niestety
              nie on się do niej wprowadził.Słyszę go od czasu do czasu koło domu ,ale
              niewiem gdzie gniazduje.Za to ,do tej najnowszej budki wprowadziły się
              szpaki.Własnie znoszą budulec na gniazdo.
              Widuje też kopciuszka -w tamtym roku miałem na podwurku dwa gniazda tych
              ptaków ,a w tym niestety też niewiem gdzie gniazdują.
              Pliszka siwa również pojawia się dość często,a w tamtym roku gniazdowała w
              szczelinie pod blachą,niewiem niestety czy w tym roku ma gniazdo w tym samym
              miejscu.
              Żadnych piskląt jeszcze nie zauważyłem....Chyba na razie tyle...
              Pozdrawiam. Tomek
    • cereusfoto Re: co tam w gniazdku piszczy? 30.04.05, 18:38
      Odszperałam stary wątek - i piszę co słychać w temacie. Otóż - rok temu jeszcze
      nie mieszkałam w tym domu. Od lipca ubiegłego roku mieszkam. Teraz w jednej z
      budek modraszki z całą pewnością zakładają gniazdo. Kursują dość regularnie -
      oczywiście jeszcze nie mają młodych - coś późno zaczęły w tym roku,a ponieważ
      jeszcze sypię słonecznik ( jeszcze przez kilka dni ), to stołówkę mają pod
      nosem. Wybrały tę większą budkę ( na etykiecie był napis ..."szpak" !!! )widać
      szykują się do większej liczby potomstwa ( raz a dobrze? ).
      A co u Was w temacie j.w.???
      • atoya Re: co tam w gniazdku piszczy? 04.05.05, 14:46
        Dzień dobry wszystkim. Mamy trzy budki - dwie dla sikorek (puste) i jedną dla
        szpaków (zapełnioną, i to po dźwiękach sądząc, razem z małymi pisklaczkami smile.
        Mamy też kota sąsiada, którego się boimy (bo te biedne pisklaczki chyba jakoś
        będą się uczyły latać, i co wtedy?).
        A do tego sierpówki zaczęły sobie robić gniazdo z drugiej strony budynku, przy
        w miarę ruchliwej ulicy, w małym rozwidleniu klonu! zastanawiam się, czy nie
        powypadają, biedaczki...
        • cereusfoto Re: co tam w gniazdku piszczy? 04.05.05, 15:19
          Zaraz, zaraz czegoś to nie rozumię - Wy się boicie kota!? Żarty! U mnie koty
          sąsiada tak są zestresowane, że nawet od drugiej strony ogrodzenia boją się
          podejść, nie mówiąc o naszej stronie ogrodu. Jak się raz zapędził jeden, to
          ledwo uszedł z życiem...
          • atoya Re: co tam w gniazdku piszczy? 04.05.05, 15:32
            My mamy kota - bardzo pokojowego, leży sobie w ogródku, wącha sobie kwiatki i
            nie zwraca uwagi na takie drobnostki, jak ptaszki itd. No i jest kot sąsiada -
            wojowniczy zbój, mordujący bez pardonu sikorki i gołębie (mimo dzwoneczka na
            szyi!).
            No i boimy się go w imieniu szpaków - rodziców wink Co będzie, jak małe stworki
            powypadają z budki???
    • malzag Re: co tam w gniazdku piszczy? 05.05.05, 09:05
      W gniazdku moich kosów jest jeden pisklak i dwa jajeczka (zielone!?). Ale czy
      będzie więcej potomstwa?
      Może ktoś wie co ile dni wykluwają się piskleta kosów?
      Aha - budkę na brzozie zasiedliły sikorki modraszki, ale co tam się dzieje nie
      mam pojęcia.
      Pozdrawiam
    • cereusfoto Re: co tam w gniazdku piszczy? 12.04.06, 13:52
      Podrzucam wątek do góry , by nie rozpoczynać nowego. U mnie w wyczyszczonej
      budce gniazdko uwiły modraszki ( pewnie te zeszłoroczne ). Pasuje im metraż i
      lokalizacja. Fajnie, bo to moje ulubione ptaszki. Na drugim drzewie wisi
      również budka, ale ona jest tuż obok karmnika, więc może boją się trochę tłumu.
      Myślę, że jak zdejmę karmnik w sobotę, to znajdzie się chętny. W zeszłym roku
      wciskał się do niej mazurek, ale otwór był za mały - ledwie z niego wyszedł. W
      zimie powiększyliśmy otwór i myślę, że jest szansa na mazurka.
      A co u Was słychać?
      • woy Re: co tam w gniazdku piszczy? 12.04.06, 14:54
        Mam 5 budek na powierzchni około 1500 m kw. Jedną budkę największą /otwór
        wlotowy 6 cm/ zasiedliły szpaki. Walczyly długo o budkę między soba. W
        mniejszej budce są sikorki bogatki. Pozostałe budki puste, choć podejrzanie
        kręca się aokoło mazurki.
        Sójki kombinują gniazdo na jednym z drzew, ale chyba odpuściły sobie.
        w.
          • agaaah Re: co tam w gniazdku piszczy? 18.04.06, 12:09
            W moich 5 budkach urzędują od 3 tygodni szpaki. Zauważyłam też parę modraszek,
            wchodzą ciągle do słupka ogrodzeniowego sąsiada. Mam nadzieję że wiedzą co
            robią wink.
            Największym zaskoczeniem dla mnie był fakt, że 'moja' parka kosów uwiła sobie
            gniazdko na mojej lampie garażowej. Dziwię im się trochę bo w sumie dookoła
            pełno fajnych miejsc na gniazdo.. Lampa jest na wysokości około 2.5 metra,
            drzwi garażowe hałasują przy otwieraniu, my się kręcimy a pani kosowa nic sobie
            z tego nie robi..smile)) siedzi i patrzy z ukosa wink)) zreszta jej mąż też
            kompletnie mnie ignoruje... To fajnie że nam zaufały, chyba dzięki tym
            kilogramom jabłek w zimie smile))

            Wiosenne pozdrowienia,
            Aga
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka