Stado gołębi na balkonie, dużo pytań.

07.01.14, 04:41
Dzień dobry,
od 3 lat na moim balkonie mieszka małe stadko gołębi, dokładnie 6. Mimo iż wszystkie są podobnych rozmiarów i wyglądają na dorosłe, to część z nich wciąż jest karmiona przez rodziców. Całe stadko zawsze przylatuje na noc na balkon/ewentualnie parapet przy balkonie i tam przesypia noc. Około 27 grudnia gołąbki dość intensywnie zaczęły gruchać. W ubiegłym tygodniu zrobiło się nieco spokojniej, wyjżałam więc na balkon, a tam ku mojemu zdziwieniu pięknie zbudowane gniazdo i brązowy gołąb na nim (około 4 stycznia zostało zbudowane). I teraz mam kilka uwag i pytań, zauważyłam, że jaja wysiaduje nie tylko para gołębi, ale całe stado się włącza. Gdy jeden gołąb zostaje w gnieździe pozostałe 5 leci po jedzenie, wracają i dokarmiają gołębia siedzącego na gnieździe. Później jest kolej wysiadywania drugiego brązowego gołębia (ale ten ma niebieskawą szyję), a następnie siada gołąb szary/niebieski. Od 5 stycznia przestałam widzieć 2 z dorosłych gołębi, więc nie wiem, czy wzięły przykład z rodziców i poleciały szukać sobie pary. Chciałam zapytać, czy ktoś spotkał się z taką zespołowością gołębi i podziałem obowiązków? Druga sprawa, jest styczeń, śniegu jeszcze nie było, to chyba nie jest najlepszy okres na lęg gołębi? Widziałam w gnieździe jedno jajko, stale któryś gołąb przy nim czuwa, ostatnio nawet często dwa na raz. I teraz pytanie, czy mogę jakoś im pomóc w razie gdyby nagle przyszła zima i mróz, czy sobie poradzą? Czy mogę je jakoś odrobaczyć, jeśli tak to co polecacie i kiedy, aby im nie zaszkodzić? Mam 2 koty i czasem wychodzą na balkon nie chcę aby coś złapały od gołębi. Ponadto czy gdyby spadł śnieg, to mam je dodatkowo dokarmiać marchewką, pietruszką, orzechami, słonecznikiem, czy to przesada? No i ostatnia sprawa... szkoda mi było całego stada, którego domem jest balkon, aby je przeganiać z powodu kup, co innego ich budzenie i łupanie nóżkami o parapet o poranku... i stwierdziłam, że to jest ich dom i nie mam prawa ich go pozbawiać azylu tym bardziej na zimę. W związku z czym mam pytanie, kiedy ewentualnie na wiosnę mogłabym je eksmitować (mam zamiar ogrodzić balkon siatką)? I kiedy ich maluch z obecnego jajka będzie na tyle duży abym mogła bez szkody dla nich to zrobić? Pozdrawiam i będę bardzo wdzięczna za jakieś wskazówki smile
    • dar61 To długo nie potrwa 07.01.14, 10:01
      Gołębie to dość monogamiczne ptaki - tu chyba jest wewnątrzrodzinna usługa, może ciotki i wujkowie, może bracia i siostry pomagają.
      Choroby z gołębia na kota? Mit. Gołębie mają parazyty żerujące gł. na pierzu, nie wnikną w sierść kota - byle on nie zlizywał ich odchodów, to nie powinno być nic złego.

      6 lat?!
      Uuu, to w takim razie gołębie znalazły tam i niszę przydatną, i ludzi życzliwych, na razie.
      Osiatkowanie nie jest złym pomysłem, byle być konsekwentną.
      Zima i lęgi? U gołębi miejskich, z jako takim dostępem w mieście do pokarmu, to żadna przeszkoda, lęgną się pono właśnie nawet zimą, szczególnie ciepławą - widać to po całorocznych próbach amorów, hormony grają - i tyle.
      Będzie mały kłopot, by wstrzelić się pomiędzy wylotem tego lęgu, a następnego założeniem - ale chyba znajdziecie jakieś ze dwie godzinki czasu, by szybko rozpiąć siatkę.
      Dokarmianie?
      Ma {Wyrysujmarzenia} wybór - albo nie dokarmiać i zmniejszyć gołębiom przydatność tej niszy biocenotycznej, albo wręcz przeciwnie - pomnożyć stadko.
      Dokarmianie ziarnojadów marchewką? Wątpię w cellowość.

      Suma:
      - jeśli dotąd sobie radziły bez dokarmiania tutaj, to po co to zmieniać?
      - śnieg nieduży im nie zaszkodzi, bardziej mrozy siarczyste, bo gniazda mają gołębie zwykle przewiewne, a i moda na doszczelnianie okien ciepłe nawiewy zima zmniejsza;
      - zimowe [i nie tylko] umieranie piskląt w gnieździe to naturalna selekcja i samouczenie się młodych rodziców [i wujostwa] - nie ingerowałbym, nawet srokom nie przeszkadzałbym w wyszukiwaniu tu pokarmu;
      - siatka na razie w okno i w drzwi balkonu, dla ułatwienia wietrzenia mieszkania i przeciw zaglądaniu kotów na gołębią niszę [my mamy wklejony OD ŚRODKA framugi okna rzep i na to nałożoną *sztywniejszą siatkę - zimą jej też nie ściągamy/ gdy mieliśmy okna z wystającym okapnikiem, stosowałem siatkę *elastyczną, pończochopodobna, uwypuklaną okapnikiem okna przy jego zamykaniu.
      - nie dokarmiałbym, obserwowałbym, dzieci douczałbym wink

      ***
      Sąsiedzi nie naciskają ku [...]? Niesamowite!
    • nothing-nic Re: Stado gołębi na balkonie, dużo pytań. 21.02.14, 01:16
      Pierwsza zasada to nie ingerowac w zycie golebi, druga - to dokarmiac i trzecia -sprzatac. Siatek na balkonach nie wolno zakladac(szpecenie),za odstraszanie ,szpikulce,zaplacimy mandat(znencanie).Nie mam polskich liter- przepraszam
Pełna wersja