Dodaj do ulubionych

Boćki już przyleciały....

20.02.20, 20:18
Tysiące już znajdują się u nas od dziś...


--
"Wtedy wilk zamieszka wraz z barankiem" (IZ 11/6) Ja chce byc wilkiem...
---
Zawsze upewnij się, że pod cienką gałązką oliwkową, masz duży i ostry miecz!
"Ten kto jest litościwy dla okrutnych, pod koniec będzie okrutny dla litościwych"
Obserwuj wątek
      • mosze_zblisko_daleka Re: Boćki już są w Niemczech... 21.02.20, 07:06
        Zima w tym roku była obfita...
        Wciągu 1 godziny spadało 80-100 milimetrów... dużo powodzi i zalewów . Zginęło 15 ludzi w rożnych miejscach. Jeden młody wskoczył ratować rodzinę, która myślała przejechać wody nie myśląc ze jest bardzo silna.. i woda zabrała .

        W innym miejscu para młodych zeszła windą do parkingu pod domem i tam powódź ich zalała ...
        Jezioro Kinneret (Tyberiada) podniosło się o 3 metry i już zaczynają otwierać tamy do Jordanu i Morza Martwego po 20 lat...

        Wszystko kwitnie dookoła, i idziemy na wiosnę..
        Do Maja będą jeszcze deszcze, a później do Listopada nic.... sad

        --
        "Wtedy wilk zamieszka wraz z barankiem" (IZ 11/6) Ja chce byc wilkiem...
        ---
        Zawsze upewnij się, że pod cienką gałązką oliwkową, masz duży i ostry miecz!
        "Ten kto jest litościwy dla okrutnych, pod koniec będzie okrutny dla litościwych"
        • dar61 Re: Boćki już są w Niemczech... 25.02.20, 00:11
          Oby i Wasza awifauna też miała z tego pożytek.
          U nas jakoś nie widać zwiększonej aktywności ptasiej, chyba zajęta jest przelotami i szukaniem kwater. Choć wydaje mi się, że nasze miejskie drobne ptactwo zaczyna ćwierkać jakby na inną już, terytorialną-lęgową nutę.

          Zawsze szkoda potopionych ludzi, ale musicie się odkuć po latach posuchy.
          Mam nadzieję, że u Was, na pograniczu rzek, już nie będzie kłopotów z tymi tamami na Jordanie [i dopływach?], co pono miały sąsiednim państwom wodę podbierać i iść ku wojnie o wodę...

          Wczoraj mnie też przyszło machnąć ręką na naszą zimę-niezimę i otwarłem wrota do zbiornika na wodę, oby na zasiewy się zapełnił.
          A, i wreszcie może przytnę winorośl - ale ze szczepieniami drzew znów poczekam do konkretnych/ normalnych wiosennych czasów, bo rok temu mi zrazy się nie zrosły, tak nietypowe były (w kwietniu!) temperatury czerwcopodobne...
    • nukula4 Re: Boćki już przyleciały.... 05.03.20, 07:59
      Ja wreszcie też mogę ogłosić WIOSNĘ! dziś na moim balkonie zameldował się szpak. Chciałem pospać i nagle usłyszałem gwizd szpaka. Wyskoczyłem do okna i JEST. Już od tygodnia wyglądałem i nic. Wreszcie jest. Ulżyło mi.Do słonecznika w dalszym ciągu przylatują czyżyki a czasami wróble. Mam pytanie - na zdjęciach czyżyki są pięknie żółte - moje wyglądają jak wróble jedynie na skrzydłach, tam gdzie wróbel ma pasek biały, one mają żółty. Może to nie czyżyki? Jeszcze jedno - od sylwestra nie pojawiły się sikorki! Na dole (na parterze przy słoninie) też ich nie ma.Musiały zginąć bo nie wierzę że odleciały od jedzenia?
      • marbor1 Re: Boćki już przyleciały.... 06.03.20, 17:12
        To są na pewno dzwońce. U mnie na balkonie jest karmnik ze słonecznikiem i te hultaje między sobą się awanturują niemożebnie . Przylatuje ich co najmniej 20 sztuk jednocześnie. Sikorki też są, ale ich dzwońce nie zaczepiają.
        pl.wikipedia.org/wiki/Dzwoniec_zwyczajny

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka